PBF - Narodziny legendy
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Żeby Was przynajmniej nieco uspokoić, podkreślę, że Dumas Neviers nie mógł zabrać Waszych pieniędzy, bo układ z Gerdur był taki, że KAŻDY dostanie 30 septimów za ostrzeżenie jarla i wyproszenie wsparcia wojskowego. Wyjątkiem jest tu niestety Sivariael, którego Gerdur niezasłużenie nie znosi.
Do tego dochodzi 500 septimów ewentualnej nagrody za odnalezienie smoczego artefaktu w kurhanie Czarnygłazu oraz 100 septimów za zaniesienie wieści o Sadii do Sioła Rorika i bazujących tam Redgardów. Wartość nagrody Sadii za wybadanie zabójców pozostaje nieznana.
Do tego dochodzi 500 septimów ewentualnej nagrody za odnalezienie smoczego artefaktu w kurhanie Czarnygłazu oraz 100 septimów za zaniesienie wieści o Sadii do Sioła Rorika i bazujących tam Redgardów. Wartość nagrody Sadii za wybadanie zabójców pozostaje nieznana.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Pogórze Jerallu, 11 dzień Ostatnich Siewów
Znając już drogę do Rzecznej Puszczy, najemnicy pokonali śpiesznie równinę otaczającą gród jarla Balgruufa, odprowadzani spojrzeniami pracujących na farmach rolników i zmierzających w stronę miasta myśliwych. Słońce stało wysoko na niebie, odbijając się promieniami w lodowych czapach przykrywających najwyższe szczyty okolicznych gór. Szumiąca na głazach rzeka, spadająca wartko z wysokości Kaskad, wypełniała uszy mężczyzn jednostajnym hukiem, stłumionym i głuchym.
- Miejcie oczy otwarte wśród drzew - powiedział Hastur, kiedy grupka wędrowców zaczęła się zbliżać pogórza - Środek dnia, ale nigdy nic nie wiadomo. Jak nie bandyci, to może smok...
- Barr'teh przodem pójdzie - zaoferował się kotołak - Barr'teh wyborny węszyciel, smoka na pewno wyniucha.
- Byle nie tak jak tych łuczników za przejściem granicnzym - burknął cierpko Llorvas, sprawdzając mimowolnie czy bez trudu sięgnie tkwiącego w sajdaku łuku - Dobrze oczy wytrzeszczajcie.
Gęste zagajniki porastały strome wzniesienia, pogrążając szlak w półcieniu rzucanym przez korony drzew i gąszcz wysokich krzewów naznaczonym mrowiem wielobarwnych kwiatów.

Znając już drogę do Rzecznej Puszczy, najemnicy pokonali śpiesznie równinę otaczającą gród jarla Balgruufa, odprowadzani spojrzeniami pracujących na farmach rolników i zmierzających w stronę miasta myśliwych. Słońce stało wysoko na niebie, odbijając się promieniami w lodowych czapach przykrywających najwyższe szczyty okolicznych gór. Szumiąca na głazach rzeka, spadająca wartko z wysokości Kaskad, wypełniała uszy mężczyzn jednostajnym hukiem, stłumionym i głuchym.
- Miejcie oczy otwarte wśród drzew - powiedział Hastur, kiedy grupka wędrowców zaczęła się zbliżać pogórza - Środek dnia, ale nigdy nic nie wiadomo. Jak nie bandyci, to może smok...
- Barr'teh przodem pójdzie - zaoferował się kotołak - Barr'teh wyborny węszyciel, smoka na pewno wyniucha.
- Byle nie tak jak tych łuczników za przejściem granicnzym - burknął cierpko Llorvas, sprawdzając mimowolnie czy bez trudu sięgnie tkwiącego w sajdaku łuku - Dobrze oczy wytrzeszczajcie.
Gęste zagajniki porastały strome wzniesienia, pogrążając szlak w półcieniu rzucanym przez korony drzew i gąszcz wysokich krzewów naznaczonym mrowiem wielobarwnych kwiatów.

Na obrazku ostatni rzut okiem na odległą Białą Grań. Pokonaliście w miarę bezpieczny odkryty teren, gdzie nie sposób Was było zaskoczyć, weszliście na wijący się w górę lesistych zboczy szlak. Jakieś specjalne środki ostrożności, jakiś przemyślny szyk?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Khajit mówi, że pokorne ciele dwie matki ssa. Barr'teh mówi, żeby samica uratować, ale też wziąść złote krążki od czarnych człowieków. - Wtrącił jeszcze kotołak zanim udał się na szpicę. Tym razem nie chciał najeść się wstydu, toteż rozglądał się bacznie po okolicy, aby historia nie powtórzyła się znowu.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Idę w środku ze strzałą nałożoną na cięciwie, rozglądam się i jestem w gotowości.
-Można i tak, kasa zawsze się przyda, ale ta kobieta i jej "przyjaciele" tu coś za bardzo śmierdzi, można się po drodze wywiedzieć co i jak.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-To zróbmy tak Hasturze, jeśli natkniemy się na Twoich ziomków to wypytasz ich na osobności i sam postanowisz co zrobisz, może być? Wtedy Twój honor na niczym nie ucierpi i sam zdecydujesz co mamy dalej czynić. A teraz ruszcie te zadki i w drogę bo korzenie już tu zaczynam puszczać, kiciak gdzie się włóczysz wracaj tu!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Sprawa dotyczy wyłącznie redgardów, dlatego mam szczególny stosunek do tej sprawy. Jeśli natkniemy się na tych łowców, umożliwicie mi rozmowę na osobności i nie będziecie przeszkadzać - zrobię tak, jak mówisz: porozmawiam i podejmę decyzję. Jeśli uszanujecie osobisty charakter sprawy i jeśli oczywiście ich spotkamy. Ale jeśli ktoś spróbuje kombinować po swojemu - wycofuję się. Jeśli ktoś spróbuje pokrzyżować moje plany - cóż, wtedy będę zły. Stawiam sprawę jasno. Akceptujecie? Nie musicie się na to godzić, ale tylko pod takim warunkiem jestem skłonny wmieszać się w tą sprawę.