PBF - Los Najemnika

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 11 stycznia 2013, 20:37

Elfka, powoli opuszczając wykonany z czarnego drewna łuk, przez chwilę przypatruje się grupie, która nagle pojawiła się na jej drodze, po czym zwinnie zeskakuje z szarego wierzchowca. Klepiąc zwierzę po szyi szepcze coś do niego, a następnie podchodzi bliżej grupy.

Lekkim krokiem podchodzi do was wysoka i szczupła elfka o alabastrowej cerze niezwykle kontrastującej z jej granatowymi włosami - te są proste, siegają z przodu do ramion, natomiast z tyłu sa sporo krótsze i podgolne, odsłaniają szyje. Grzywka opada na lewe oko zasłaniając je. Tym, co rzuca się wam od razu w oczy jest strzebrzysty tatuaż pokrywajacy jej prawą skroń i policzek. Gdy przyjrzycie się bliżej, ten sam wzór widać także po wewnetrznej stronie jej rąk. Srebrne oczy z promiennym, szafirowym halo patrzą na was z zaciekawieniem.

Ubrana w wyoskie buty i ciemne skorzane spodnie oraz obcisly szary wams bez rekawow. Na rękach skórzane karawasze, a na plecach przewieszony miecz. Oczywiście w reku nadal trzyma czarny łuk.

Elfka kiwa delikatnie głową na powitanie.
- Witajcie. Niefortunne okoliczności spotkania, ale niezwykle cieszę się z niego. Czy mogę wiedzieć komu mam podziękować za pomoc w pozbyciu się tej drobnej niedogodności? - tu wskazuje koncem łuku w kierunku nietoperzych zwłok.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 stycznia 2013, 20:47

- Ta niedogodność to tylko głodne ssaczyska. Jak każde zwierze musi głód zaspokoić. Tylko niefortunnie obrały swoją ofiarę, ale pewnie już się w tym pomiarkowały. Dziękować nam nie trzeba.

- Jestem el Radagast, a to moi moi kompani. Tan Barth Vader, Tan Amras, czcigodny Siavariael oraz Arus. Z którego jesteś plemienia i co sprowadza Cię w tych niebezpiecznych czasach w te strony.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 stycznia 2013, 20:52

Przed szereg wysunał sie Uruk, zmuszajac konia do kilku krokow:

- Chociaz to las to obyczaje pewne obowiazuja i niewiastom malezy sie pierwej przedstawic. - Rycerz wskazal wpierw na Amrasa, bo nalezalo od statusu spolecznego rozpoczac prezentacje i choc Amras tez byl Tanem, to koligacje w jakie wciagnal go uruk-hai spowodowaly ze za zone mial najprawdziwsza ksiezniczke: - Oto moi wierni druhowie: ksiaze regent Waluzji Amras, a z nim el Radagast, Arus i oraz ja tan Barth Vader. A rzeknij nam z kim zaszczyt mamy.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 11 stycznia 2013, 21:09

- Jestem Caratris Arges, córka Haldora Godnego. A co mnie sprowadza w te strony... Elfka przez chwilę zwleka z odpowiedzią bacznie przyglądając się tak szacownemu towarzystwu. Co takiego robi tutaj orcza szlachta?

- Można powiedzieć, że ciekawość tego, co dzieje się w okolicy. Elfy mają w zwyczaju po lasach się błąkać. Jednakże jak widzę, chyba nie tylko mnie coś w te strony przyciągneło, tyle żę Wy musieliście znacznie dłuższą podróż odbyć, by na tym trakcie się znaleźć. Przybyliście podziwiać piękno Puszczy?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 11 stycznia 2013, 21:10

Podchodzę w stronę elfki i kłaniam się jej jak przykazuje etykieta.
-Witaj pani Caratris Arges- miło Cię poznać. Niestety obowiązki nie pozwalają aby błąkać się po lasach gdy wróg najeżdża nasze ziemie, morduje niewinnych i robi co chce na naszych ziemiach. Przykro mi ale nie skorzystamy z zaproszenia i nie będziemy zwiedzać lasu, no chyba, że w poszukiwaniu wrogów i ich tępieniu. A co do orczej szlachty to tylko dzięki nim sam znalazłem się na tej wyspie, wiele razem przeżyliśmy i zwiedziliśmy świata. A co tutaj robią? Bronią wyspy i jej mieszkańców przed pajęczakami.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2013, 21:17 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 stycznia 2013, 21:16

Kilka kruków was obserwuje, od jakiegoś czasu. Jeden nawet przysiadł na gałęzi w czasie jak rozmawiacie.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 11 stycznia 2013, 21:19

Amras zauważył te ptaszyska i od razu zerknął w stronę Radegasta:
To Twoje ptaszki? Tu elf wskazał głową na kruki.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 11 stycznia 2013, 21:33

Caratris kłania się Amrasowi z zachowaniem wszelkich konwenansów stosownych elfom wysokiego rodu.

- Księciu regencie, w błąkaniu się po lasach może być coś więcej niźli tylko chęc spacerowania. Jestem tu z nakazu mojego ojca, który przysłał mnie bym rozmówiła się ze Starszyzną plemion zamieszkujących tę część Puszczy na temat zagrożen, jakie nawiedzają kraine.

Elfka kolejno wita każdego z Was okazując należyty waszemu statusowi szacunek, po czym zwraca się do całej grupy:

Czuję, że nasze drogi nie zeszły się przypadkowo. Skoro obowiązki Was tutaj wzywają mniemam iż ochdzi o owe zagrożenia, o których Ojciec kazał mi zebrać informacje. Zmierzacie spotkać się ze Starszyzna plemion? Może nasze drogi dalej prowadzą w tą samą strone.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44