PBF - Mrok nad Delamirą

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 stycznia 2013, 22:08

Piktowie odchodzą, Tranicos się czołga za nimi, z was nikt nie deklarował tego. Oni idą w przeciwną stronę jak wy, chyba są na polowaniu, nie mają barw wojennych.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2013, 22:37 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 17 stycznia 2013, 22:34

Było zabić Daulosa i liguryjczyków... ale pomysł z kapłanem dobry. Jak po drodze zginiemy, to Druss będzie miał ciężkie życie z Zorianem w zaświatach...

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 18 stycznia 2013, 08:42

Vanko westchnął z ulgą, gdy oddział bezszelestnie opadł na ziemię. Najwyraźniej zmęczeni, poharatani towarzysze włożyli wiele wysiłku w pozostanie niezauważonymi, gdyż w tej chwili mogło być to ceną życia. Leżąc głęboko wciśnięty w murawę zamorianin przyglądał się podejrzanej trójce w nadzieji, że żaden z niepewnych sojuszników sprawy nie okaże się teraz sędzią ich losu. Zacisnął dłoń na sztylecie starając się uspokoić oddech, powoli, miarowo wciągając wilgotne powietrze.

Odniesionym wcześniej, pospiesznie opatrzonym ranom trzeba będzie się dobrze przyjrzeć po powrocie do Delamiry. To były stare, brudne i pordzewiałe ostrza. Łatwo o zakażenie.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 stycznia 2013, 09:07

Tranicos, dalej idziesz za tymi Piktami?
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2013, 11:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 18 stycznia 2013, 10:39

Nie, wracam opatrzyć rany sojuszników.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 stycznia 2013, 11:28

Odpoczeliście co nieco. Poprawili opatrunki oczyścili rany na ile to było możliwe i wracacie. Udalo wam się dotrzeć w okolice wioski wieczorem. Ktoś idzie słyszycie pdgłosy kroków i pobrzękiwania broni, co czynicie?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 18 stycznia 2013, 12:54

To z pewnością nasi, gdyby wioska padła, z daleka widzielibyśmy łunę pożaru. Dzierżąc sztandar Vanko wyjdzie im naprzeciw z pozdrowieniem.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 stycznia 2013, 13:27

W sumie to 10 tka Liguryjczyków, niepokoili się o Druida i swoich to wyszli ich poszukać. Liguryjczycy przejmą Druida i swych towarzyszy, Wam kilku pomoże dotrzec do Delamiry, oni są kilka kilometrów od niej.
Wracacie ze sztandarem do Delamiry czy nie?

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 18 stycznia 2013, 18:10

Sądzę że trzeba by najpierw rozmówić się Cadmonem, na temat tego opętania, nie znamy skali zagrożenia. Bo może być tak jak napisał Vanko czyli że szaman przyjdzie szukać zemsty z armia umarłych(jeszcze gorzej może zachował tyle z dawnego siebie że spróbuje sprzymierzyć się z piktami i wspomóc ich działania), ale równie dobrze może być tak że jego moc została wyczerpana w tamtym ataku na bagnach tudzież jest ograniczona do jakiegoś obszaru, najpewniej miejsca jego śmierci.
Wypadało by też podziękować za jego i jego ludzi udział w wyprawie, niejako przy okazji wspominając że trzeba zaplanować następne działania ;).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 stycznia 2013, 20:00

Czekam na fabularną wersję Waszych działań. dwd;

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 18 stycznia 2013, 23:13

Tranicos ciężko westchnął. Jeśli to rzeczywiście druid został opętany, pozostawienie go samemu sobie nie wróżyło dobrze. Jeśli zaś siłą zabierzemy go do Delamiry, może to wyglądać na spisek uknuty w celu osłabienia Liguryjczyków. Jedyną opcją będzie działać tu i teraz.
- Czy gwoli pewności mógłbyś udać się z nami, Daulosem i tym z wojowników który towarzyszył wam w kurhanie do Delamiry, aby przebadał was kapłan Mitry? Nie wiemy, czy duch nie opętał kogoś poza Daulosem. Nie mamy nic przeciwko twojej eskorcie, ale pod warunkiem niedziałania na szkodę Aquilonii. Czy zgadzasz się?
Jestem gotów na szeroko posuniętą współpracę, ale odmowa może wydać się podejrzana. Przecież nie mamy zamiaru go zabić, chyba że jest rzeczywiście opętany i nie będzie innego sposobu.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 19 stycznia 2013, 05:53

Ze sztandarem wracamy.
Ja jak zwykle w robocie, czas będę miał dopiero w poniedziałek rano :(, więc póki co Vanko wegetuje.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2013, 08:15

Dobrze udam się tam z Wami, wszyscy padamy z nóg odpocznijcie i przyjdźcie rano, zaraz noc się zacznie pzrespimy się a rano przyjdziecie po nas. To do zobaczenia.
Wieczór jest maszerowaliście cały dzień, padacie z nóg, po nocy kapłan i tk się tym nie zajmie, a rano jak okażecie sztandar może być łaskawszy. To co robicie?
Od 12 mnie nie ma. Wracam jutro po południu.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 09:20 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 19 stycznia 2013, 19:17

Pierwsze co Zorian zrobi, to padnie na pysk na posłanie i prześpi conajmniej dwanaście godzin. Potem, jak się obudzi, poszuka wina i dobrej strawy, a potem się zobaczy, co nam powiedzą nasi przyjaciele z Delamiry. Sztandar oczywiście bierze za pozwoleniem Vanko - uznał, że jakoś tak lepiej będzie, gdy on z Aquilońskim Lwem na tabardzie wejdzie ze sztandarem, aniżeli obcy najemnik. I bynajmniej nie ma zamiaru zebrać za to laur i pochwał od mieszkańców.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 19 stycznia 2013, 20:14

Tranicos również myśli tylko o porządnym wyspaniu się. Jutro postaramy się dotrzeć do Delamiry z całym korowodem :)

ODPOWIEDZ