PBF - Czas wichrów, czas ognia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var. Osada. Magazyny.
Walka na dworze była brutalna i szybka, celne ciosy miecza Margolasa gasiły kolejnych przeciwników a wspierający go krasnale kąsali wartowników uniemożliwiając im skuteczną obronę przed straszliwymi cięciami półolbrzyma.
Amras z krasnoludem znajdowali się w środku magazynu na jednym z podestów umieszczonych pod sufitem, zbiegając po schodkach zauważyli jak na dole dwóch ludzi w oszklonym pomieszczeniu wrzuca jakieś papiery do ognia, a będący z nimi krasnolud ładuje do worka kosztowności.
Aalmangar właśnie zeskoczył z dach do środka, i zobaczył jak Amras zbiega po schodkach w dół z jakimś krasnoludem będącym tuż za nim.
W tym momencie słychać rozkazy poddania się, rzucone przez jednego z krasnoludów i w tym samym momencie odgłosy walki ucichły.
Walka na dworze była brutalna i szybka, celne ciosy miecza Margolasa gasiły kolejnych przeciwników a wspierający go krasnale kąsali wartowników uniemożliwiając im skuteczną obronę przed straszliwymi cięciami półolbrzyma.
Amras z krasnoludem znajdowali się w środku magazynu na jednym z podestów umieszczonych pod sufitem, zbiegając po schodkach zauważyli jak na dole dwóch ludzi w oszklonym pomieszczeniu wrzuca jakieś papiery do ognia, a będący z nimi krasnolud ładuje do worka kosztowności.
Aalmangar właśnie zeskoczył z dach do środka, i zobaczył jak Amras zbiega po schodkach w dół z jakimś krasnoludem będącym tuż za nim.
W tym momencie słychać rozkazy poddania się, rzucone przez jednego z krasnoludów i w tym samym momencie odgłosy walki ucichły.
Na dworze poległo 6-7 wartowników w niecałe 2 rundy) reszta jest mniej lub bardziej ranna, z Waszej grupy nikt nie ma prawie zadraśnięcia oprócz ugryzienia które zaliczył Margolas.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
damianxaron
- Reactions:
- Posty: 30
- Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59
Kto i dlaczego postanowił się poddać? Jeśli to nic poważnego Margolas kontynuuje walkę. Jeśli coś ważnego poddaje się.
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2013, 19:20 przez damianxaron, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Amrasie, nie znasz mnie ale musisz mi zaufać, zejdźmy do pozostałych, ja biegnę ratować te papiery wrzucane do ognia, to napewno jakieś dowody. Zbiegając krzyczę zaprzestać walki w imieniu Gotam-Gora. Działam w imieniu Rady Kapłanów jestem tan Balin.
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2013, 20:03 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
damianxaron
- Reactions:
- Posty: 30
- Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var. Osada. Magazyny.
Amras Balin i Aalmangar zbiegali ze schodów chcąc ocalić resztę papierów.
Przed magazynem walka ustała a WSZYSCY zdolni do walki przeciwnicy się poddali. Krasnale Gahantora szybko zajęli się zdolnymi do walki więźniami, każąc im wnieść poległych i rannych do środka magazynu. Po czym Ghavriss i Gihros (dwaj bliźniacy) razem z Margolasem, który był rządny dalszej walki, poszli zakładać wyważone wrota.
W tym samym czasie do pomieszczenia na piętrze w którym palone były papiery wpadła trójka napastników - dwa elfy i krasnolud, krzycząc i złorzecząc co nie miara na ludzi wrzucających papiery do ognia.
W tym samym momencie do Waszych uszu dobiegł dźwięk dzwonu alarmowego.
Amras Balin i Aalmangar zbiegali ze schodów chcąc ocalić resztę papierów.
Przed magazynem walka ustała a WSZYSCY zdolni do walki przeciwnicy się poddali. Krasnale Gahantora szybko zajęli się zdolnymi do walki więźniami, każąc im wnieść poległych i rannych do środka magazynu. Po czym Ghavriss i Gihros (dwaj bliźniacy) razem z Margolasem, który był rządny dalszej walki, poszli zakładać wyważone wrota.
W tym samym czasie do pomieszczenia na piętrze w którym palone były papiery wpadła trójka napastników - dwa elfy i krasnolud, krzycząc i złorzecząc co nie miara na ludzi wrzucających papiery do ognia.
W tym samym momencie do Waszych uszu dobiegł dźwięk dzwonu alarmowego.
Ludzie palący papiery powstrzymani, napastnicy wnieśli poległych i rannych do środka magazynu, wrota jako tako wstawione na swoje miejsce. Co teraz? Macie około 11 więźniów w tym jednego krasnala (to ten który pakował klejnoty do worka) i 7 zabitych strażników, a w wiosce odezwał się dzwon alarmowy.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
damianxaron
- Reactions:
- Posty: 30
- Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
damianxaron
- Reactions:
- Posty: 30
- Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59