PBF - Los Najemnika

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 19 stycznia 2013, 00:28

A prosiłam dajcie mi chwilę na rozmowę, to nie, trzeba było zastraszać :) nie było jasno powiedziane czy oni źli czy dobrzy. Było coś, ze część z nich poszła za tym gościem co ukradł klejnot. Na początku założyłam, że to właśnie ta grupa, ale potem stwierdziłam, że może lepiej się dokladnie wywiedzieć - Arus mi trochę przerwał to wywiadywanie się. Nic to. Zobaczymy co dalej. Też chce się wypowiedzieć na przesłuchaniu.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 19 stycznia 2013, 00:37

Może nas odbiją prawdziwi wyznawcy Yogi ? :), a takiej elfiej kobiecie pewnie ci źli czarni panowie by kłamali.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2013, 08:25

Zebrano waszą broń, ostatecznie nie zostaniecie zabici, uznano was za sprzymierzeńców Thiltarr, głównie dzięki Caratris oraz przemowom księcia Amrasa i tana Vadera z użyciem Majestatu. Musicie zapłacić pogłówne za zabitych, jak złożycie przysięgę, że odzyskacie Oko Kilquato to oddadzą wam broń.
Sugerowałem, że czarni są podzieleni, część służy Yogowi i Kilquato, większość dotrzymuje elfom sojuszu. Wiedzieliście, ze od kilkuset lat oni tu żyją i elfy ich nie atakują, jakby byli źli to by tak nie było. Pozory wskazywały, że to ci źli, ale mając waszą siłę jeden z was pokonujący kilku niezłych wojowników, zaatakowaliście bez próby negocjacji. Wrzuciliście ich do jednego worka, czarni to od razu kultyści. Składacie przysięgę, że odzyskacie Oko?
Nic nie jest takim jak się wydaje. Pamiętajcie.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 09:53 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 stycznia 2013, 08:27

No jasne druida chwilę nie ma i już jesteśmy w opłakanej sytuacji. Coś nas MG chce wykończyć. Tortury przy ognisku, spiłowane zęby, czaszki dzieci (druid odróżnił by zwierzęce czaszki od ludzkich), używał określeń dla czarnoskórych typu kanibale i to nagłe otoczenie. No i nikt nas nie poinformował o stosunkach dyplomatycznych czarnych z elfami. No, ale nic jak przyjąć to za pułapkę zastawioną na nas przez władców. Punkt dla władców.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 08:33 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2013, 08:30

Był poranek wy w pewnej odległości, nie mogliście się tak dokałdnie przyjrzeć, strzelaliście z łuków z kilkunastu metrów. Wszystko zniszczyła głośna deklaracja Arusa, że to Wy służycie Kilquato, to było jak przyznanie się do winy i Arus uczynił, to już po tym jak sam przyznał, że Czarni są raczej niewinni. To was pogrzebało. Caratris zaczęła się już dogadywać, a Arus oznajmił całemu światu, to my jesteśmy Ci źli i służymy Kilquato.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 10:29 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 19 stycznia 2013, 08:32

OK Araven rutyna nas pokonała, ale do tej pory właśnie sam jasno i konkretnie dawałeś do zrozumienia co i jak jest, więc.....
Tak zapłacimy za poległych i złożymy odpowiednie dary ich Bogom, i co to jest to Oko i gdzie mamy go szukać?
Co do Arusa-to jak w tym świecie odnoszą się mieszkańcy do magii nekromanckiej? Bo to ważne, jeśli nijak czyli tak jak w KC to spoko luz ale jeśli czarnoksiężnicy są ścigani to wtedy Arus musi trochę przystopować.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 stycznia 2013, 08:34

Druid po walce zajął się opatrywaniem ran sojuszników i torturowanego człowieka. W tłumaczenia czarnych nie wierzył.

Gdy zorientował się, że są otoczeni w momencie gdy Arus odgrywał swoją komedię, zaklął w duchu.
Nie było czasu do stracenia, szybo przemienił się błotnego smoka i chwytając Amrasa szponiastymi łapami, uniósł się w przestworza.

Należało uratować księcia i zorganizować pomoc dla reszty towarzyszy. Do usunięcia ustalone z MG - Araven.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 11:00 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2013, 08:44

Wpisy o smoku błotnym wykasowane.
Od 12 mnie nie ma, wracam jutro po południu.
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 10:59 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 stycznia 2013, 10:54

jeszcze nie widziałem, twojego wpisu, że się dogadamy z czarnymi. Wykasuję go i powrócimy do pertraktacji :).
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 11:07 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2013, 10:58

Dobra fakt, wpisy Twoje i Mordimera są prawie równoczesne, wykasuje moje wpisy o smoku i reakcji na jego pojawienie, uznaję, że się dogadujecie z Czarnymi co do Oka Kilquato, a Ty wykasuj wpis o przemianie w smoka błotnego, lub go zmień by nie zakłócił negocjacji.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 19 stycznia 2013, 11:28

- Wodzu, tylko twa madrosc przewyzsza twoja sile. - Wysilil sie na komplement uruk. Jakos udalo im sie wybrnac z tej calej niefortunnej sytuacji, gdzie trupem padlo kilkunastu wojownikow. Nie twierdzil, ze byli niewinni, bo pewno Katan swiadomie sprowadzil na nich kare poprzez swych poslancow. Niezbadane sa wyroki Pana. W glowie Vadera kielkowaly kolejne pomysly. Potrzebny byl im miejscowy przewodnik, dzieki ktoremu mogliby ominac niepotrzebne niespodzianki i jednoczesnie zyskac nowe informacje. No i pozostawala jeszcze kwestia drwala, ktory dopuscil sie czynu haniebnego. Katan byl w takich kwestiach jasny jak slonce: Tortury, kastracja i zaplata dla ofiary lub smierc. Zapytal wiec wodza:

- Co masz zamiar uczynic Panie z tymze chutliwym zloczynca? Jesli masz zamiar go ukarac chetnie wymierzymy mu sprawiedliwosc, jako czesc zadoscuczynienia za nasze pochopne czyny.

Watek techniczny

Wchodze w konfidencje z wodzem tego plemienia. Moze da nam jakiegos rozgarnietego przewodnika po tych ziemiach. Doprowadzi nas do tego artefaktu i byc moze wypepla cos ciekawego. A przedewszystkim unikniemy dzieki niemu glupich sytuacji jak atak na "kanibali".

Staram die takze dowiedziec, jak chca ukarac drwala. Jesli surowo, to pozwole Arusowi zajac sie skazanym. Jesli moze zaplacic kare ujdzie z zyciem, choc wroci do domu z kuska w torbie na pamiatke. Jesli nie to marny jego los.

Wczesniej jednak wysonduje skazanca czy naprawde zgwalcil kogos. Jesli nie to moze wskaze winnego i wtedy moze obejdzie sie tylko na surowej chloscie. Coz Katan jest bogiem zlych praw:)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2013, 11:35

Wódz Sakumbe, jest nieco nieufny wobec was,zabiliście mu kilku ludzi, udawaliście kultystów Kilquato. Jak przysięgniecie, że dołożycie starń by odzyskać Oko Kilquato, da wam przewodnika, oni nie wiedzą gdzie szaman Teyanoga zabrał klejnot Oko Kilquato, po tym ja je ukradł. Jakby wiedzieli, sami by odzykali klejnot. Drwal zostanie zabity, popełnił morderstwo i gwałt, jest zdecydowanie winny.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 stycznia 2013, 19:10

Gramy dalej, czy oburzeni na MG bojkotujecie PBF-a? :o
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2013, 21:46 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 20 stycznia 2013, 20:18

- Rozumiem wodzu Twą nieufność wobec nas. Rozumiem też, że atak na Twoich ludzi tylko tą nieufność potęguję. Nie jestem w stanie wytłumaczyć zachowania elfa, który podał się za sługę Kilquato, to chyba tylko on sam może wytłumaczyć. Co zaś tyczy się ataku - gdybyś wodzu miał informacje, że część leśnych elfów przeszła na stronę zła i oddała się we władanie plugawym mocom, po czym zobaczył byś jednego ze swoich, schwytanego przez grupę nieznanych Ci elfów, torturowanego i bliskiego śmierci. Co byś zrobił? Czy podszedłbyś pytać się, co się stało? To był nasz błąd, ale kto nie popełnia błędów? Prosimy Cie o wybaczenie, bo tylko to możemy zrobić.

Elfka przez chwile zastanawia się nad czymś.

- Pokazałeś nam swą mądrość przedkładając odnalezienie szamana i klejnotu nad zemstę za śmierć twych ludzi. Wiem, że nadal żywisz obawy i chcesz zapewnień, że będziemy szukać Oka do skutku. Mówisz, że tylko takie zapewnienie pozwoli nam ocalić życie i zyskać przewodnika. Jeśli Wodzu uważasz, że jedno słowo 'przysięgam' pozwoli Ci zaufać mi, to nie mogę go wypowiedzieć. Nie chce byś Wodzu ufał słowom, bo one są tylko słowami i zawodzą. Proszę byś zaufał mi. Spójrz na mnie, spójrz w moje oczy i oceń, czy jestem godna zaufania. Jeśli uznasz, że tak, to wówczas żadne przysięgi nie będą potrzebne. Jeśli jednak nadal zechcesz przyrzeczenia, to lepiej dokonaj zemsty na mnie. Mój honor nie pozwala mi bowiem przysięgać komuś, kto uznaje mnie za niegodną jego zaufania i pragnie słów by mnie tym zaufaniem obdarzyć. Możesz się albo w pełni do mnie przekonać, bądź uznać mnie za wyznawczynię półbożków i zabić. W obliczu zagrożeń jakie się pojawiły nie możemy się wahać i sięgać po półśrodki. Musimy zająć zdecydowane stanowisko. Wybacz mi to, co zrobiłam i obdarz zaufaniem, byśmy razem mogli przeciwstawić się szamanowi, Yogu, Kilquato i Władzcom bez zerkania sobie przez ramie i zastanawiania się, czy to dobra decyzja, bądź dokonaj zemsty. Teraz nie możemy sobie wpół ufać, bo siły, które są przeciwko nam mogą z łatwością zmącić nam umysły i podsycić tą pozostałą w nas jeszcze nieufność. Pełne zaufanie bez zbędnych przyrzeczeń, bądź jego brak. Proszę Cie Wodzu, byś z tym założeniem mnie osądził.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 20 stycznia 2013, 20:36

Harde słowa Pani Caratris z Wysokich Elfów, ale trudno im odmówić siły i prawdy, ale pozostali muszą złożyć taką przysięgę, że nie będą szkodzić mym ludziom oraz dołożą starań by odzyskać Oko Kilquato.
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2013, 20:57 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ