PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 stycznia 2013, 23:45

Strefa Walki; Sat 25/07/2020; 1132hrs

Huk wystrzalu cieżkiego Sternmeyera niemal zlał się w czasie z naciskanym spustem Colta Czarnego. Eugene nie miał czasu na celowanie. Skierował broń w strone groźnego ćpuna i zwolnił dwie kule z magazynka, które wprost przez szybe Hondy wyleciały na spotkanie boostera. Huk wybuchających ładunków prochowych niemal ogłuszył Eugenea. Ale to nie było istotne w tym momencie. Przez pękającą szybę nawet nie widział czy zdołał powstrzymać tego typa, czy może trafił swojego.

Ale Gladzio widział co się działo. Może uśmiechnąłby się szeroko, gdyby miał czas, choć w ułamku sekundy jaki oddzielał go od boostera nie było mowy aby mimiczne mięśnie twarzy zdołały wprowadzić uśmiech na twarz solo.

Kula Paula wbiła się wprost w czoło punka i zgasiła jego życie w ułamku sekundy.

Ciało zrobiło jeszcze w biegu dwa kroki i bezwładnie wpadło na Garcię, który nawet nie zdążył władować w napastnika dawki ołowiu ze swojego Vipera.

Hector upadł na ziemie, wytrącony z równiwagi trupem Brzytwiarza. Kanonada jaką wywołali, dodatkowo wzmocniona cyberaudio niemal ogłuszyła fixera. Wiedział jednak jedno. Trzeba będzie się stąd jak najszybciej się zawinąć.
Ponieważ jestem w pracy i nie mam kosteczek, posłużyłem się niecodziennym edytorem rzutu kostki. Spojrzałem na rejestrację pierwszego auta jakie mnie mijało i wziąłem cyfry z numeru za wyniki rzutu. Najpierw stare niebieskie BMW dla Jaza: rej. R616 coś tam dalej... rzut na trafienie 6, trafienie w głowe (1)!!! i 6 obrazen z jednej kostki... Wystarczająco, żebym nie musiał szukać następnego auta, bo obrażenia włeb są podwójne. I jak tu nie lubić niemieckiej techniki?

Strzał Koszala: grafitowy Vauxhall Vectra z rejestracją 04. Strzał celny w tułów. Obrażenia nieistotne, bo to i tak już trup.

Zewsząd dochądzą pokrzykiwania. Wydaje się, że tych dwóch to tylko forpoczta większej bandy, ale pewnie nie chcecie się o tym przekonywać. Gdzie jedziecie z rannym Lewym?
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2013, 10:48 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 25 stycznia 2013, 05:19

Technologicznie wykastrowana, okaleczona z pisku opon, gładko ruszająca Honda wzbudziła głęboko w sercu Eugena pewne rozczarowanie. Nanosekundowe uczucie jednak szybko ustąpiło zadowoleniu, gdy we mgle zamajaczyły kolejne sylwetki. Wciśnięty w fotel Czarny czuł się teraz jak nadmiarowy chip wepchany do zajętego już gniazda. Rzeczywistość przypominała prehistoryczną grę na konsole, w której jakiś odmóżdźony bohater musiał omijać lecące ku niemu przeszkody. I tylko zapierające dech w piersiach uderzenie wiatru nad wyraz zdecydowanym tonem sprowadzało Czarnego na ziemię. Gdy przeszkód zaczęło ubywać Eugen niesiony dziwnym skojarzeniem zaczął myśleć o końcu właśnie rozgrywanej planszy, po czym przechodząc już na stygnące tory myślenia spokojniejszym tonem oznajmił:

Hec, wklep mi proszę warsztat Spike'a do nawigasi.


"Mam tylko kurwa nadzieję, że na samym końcu nie będzie jakiegoś bossa" -pomyślał jeszcze, gdy mknęli przez neonową przestrzeń.

Zamówimy tam przez neta szybkę do Hondy i Czarny ją na miejscu zmieni na cacy. Wy weźcie w trym czasie Lewego do Kitty, ale bez przesady, niech tylko stanie na nogi. Ja dojadę do Was furką. Zabierzemy go do gejowej przechowalni (czyt. gejchowalni) i tam wypytamy.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 stycznia 2013, 12:25

Południowe Śródmieście; Sat 25/07/2020 11:50

Czarny ruszył najszybciej na ile pozawalała pięćdziesięciokilku konna bestia kryjąca się pod maską Hondy. Sportowym zrywem byłoby to ciężko nazwać, bo obciążone czterema mężczyznami autko niemal na każdym najmniejszym wyboju tarło kołami o górną krawędź nadkoli.

Skręcili kilkukrotnie nawet nie wiedząc, czy są ścigani. Spalinowa część hybrydowego napędu wyłączyła się, pozwalając elektrycznym silniczkom ciągnącć auto do przodu. We mgle słyszeli tylko wrzaski i pojedyncze strzały, ale nie zobaczyli nikogo. Hałasy oddalały się, co Wilson wziął za dobry omen:

- Kurwa, chyba nam się udało.

Honda jakoś wytoczyła się ze zrujnowanej okolicy, a jej elektryczny silniczek okazał się wprost nieoceniony, bo w gęstej mgle dosłyszeć można było tylko niepokojące trzaski podwozia, szum opon. Nawet Lewy przestał jęczęć, ostatecznie tracąc przytomność. Garcia spojrzał na bladego jak dupa Szweda boostera, wyglądało że nogawka spodni znów nasiąka krwią. Hector wykręcił się na przednim siedzeniu i na tyle ile to możliwe poprawił obluzowaną opaskę uciskową:

- Eugene, zawieź nas do Kitty najpierw, bo Lewy nam się tu zaraz wypłaszczy.
Miałem piękny plan, żeby Was pozabijać, ale w zbiorczym rzucie na spostrzegawczość Waszych prześladowców wypadła 1:( tak więc Wasze Chupacabrowskie autko wytoczyło się z zaułków Strefy Walki bez szwanku, jeśli nie liczyć przedniej szyby i zawieszenia, które przygniecione kilkuset kilogramamii woła o pomstę do nieba.

Rzuciłem jeszcze 8 na pierwszą pomoc fixera. Farcik, bo jakby Wam test nie wyszedł, to szanowny kolega Lewy odszedłby z tego łez padołu. Garcia poprawił opaskę uciskową, ale widzi, że jeśli gość nie zostanie otoczony fachową opieką medyczną to zejdzie.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 23:11 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 26 stycznia 2013, 14:07

No żesz kurwa! znowu mam się bujać potrzaskaną bryką po cyrku?

-zamarudził Eugen dociskając pedał gazu do granic możliwości rozgrzanej z przeciążenia mydelniczki.

Wiecie co? Może lepiej go zjedzmy.

-burknął pod nosem spoglądając w tylne lusterko na znienawidzoną facjatę boostera.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 stycznia 2013, 23:30

Południowe Śródmieście; Sat 25/07/2020 11:55

Schwarz zerknął w tylne lusterko i choć spodziewał się zobaczyć wredny ryj Lewego, to dostrzegł tylko śmiertelnie bladą twarz młodego człowieka. Gdzieś z tej twarzy znikła cała agresja, nienawiść i uliczne cwaniactwo podkreślane kiepem na warze. To był Lewy, bez dwóch zdań, ale takim stanie go jeszcze Czarny nie widział. Przez chwilę nawet poczuł ukłucie współczucia, ale oderwał wzrok od lusterka i skupił się na drodze:

- Wiecie co? W sumie to zaraz koło lecznicy dla zwierząt, gdzie mamy zostawić Lewego jest szrot. Może tam dostanę szybę. Weno Hec zlukaj w necie czy mają taką na stanie? - Eugene przypomniał sobie o dziupli, w której czasem kupował różne drobiazgi, a która całkiem wygodnie była usytuowana kilkaset metrów od kliniki Kitty. Garcia wklepał coś w search enginie smartfona i po chwili pokazał technikowi wyniki. Eugene kiwnął głową zadowolony. Szrot był w posiadaniu potrzebnej szyby, a jej wymiany można było dokonać na miejscu za nieiwelką opłatą za użycie firmowego sprzętu, dostępnego dla domowych majsterkowiczów.

- Może by tak do niej zadzwonić wcześniej? - Nieśmiało wtrącił się Wilson, do tej pory dość cicho siedzący na tylnej kanapie obok Lewego

- No dzwoń do niej baranie, w końcu na Ciebie leci i dała Ci swój numer . - Prychnął Hector.
Po drodze do kliniki jest szrot, gdzie mają takie części, no chyba że Czarny chce funkiel nówkę szybkę od oficjalnego dilera Hondy. Cena na szrocie około 40-50eb, nówka jakieś 150eb.

Nie wiem czy Wilson dzwoni do Kitty, ale gwoli przypomnienia, kotka leci trochę na solo, vide posty 37-39.

Jaz
Reactions:
Posty: 56
Rejestracja: 19 sierpnia 2012, 21:44

Post autor: Jaz » 27 stycznia 2013, 03:30

- Dzwonie juz dzwonie.
Gladzio nie protestowal. Wyciagnal telefon i wyszukal numer.
- Hej kotku nie przeszkadzam? Mam pacjenta ktory pilnie potrzebuje pomocy. Przyjmiesz go? No i przydalby mi sie ten obiecany masaz. Troche sie ostatnio poobijalem.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 stycznia 2013, 13:21

Południowe Śródmieście, Klinika Kitty; Sat 25/07/2020 14:05

- O w pyte! Kurwa myślałam, że trzeba zioma połatać a wy mi tu zgona przywozicie. Dawać go na stół, ale już! I wypad z sali! - Kitty typowo w swoim stylu dość obscesowo potraktowała swoich klientów, ale jakby nie zachowywała się lekarka, to na jej kwalifikacje nie można było narzekać.

***

Chłopaki czekali w hallu mieszkania, które było na wyrost nazywane kliniką. Rozglądali się dla zabicia czasu. W ramce na ścianie wisiała fotka Kitty z Johny Silverhandem, zrobiona najwyraźniej w klinice. Johny musiał być pacjentem Kitty, jeśli przyjąć, że ręka gitarzysty, która na zdjęciu wisiała na temblaku, została otoczona opieką kici.

- Ty patrz, Kitty cerowała JS. Czujesz? Co on tu naskrobał pod tą focią? "Dla najlepszej lekarki w NC, Johny Silverhand". - Wilson pokiwał z uznaniem głową.

Chłopaki czekali. Dołączył do nich Czarny, któremu udało się już naprawić Hondę za całe 45 eurodolców. Minęły niemal dwie godziny i z pokoju wyszła Kitty:

- Cudem przeżył, ale noga była nie do uratowania. Martwica totalna. Ręki nie dotykałam, bo to nie mój resort. Kurwa, twardy skurwiel. Na moje oko, około dobę wytrzymal z ujebaną nogą. Słuchajcie, za free Wam tego nie robiłam, żeby była jasność. Jak dla Was to będzie dziewięćset dolców, po starej znajomości.

Hec przełknął ślinę. Spodziewał się, że to będzie odpłatna usługa, ale nie spodziewał się takiego rachunku. Przybrał jednak wyluzowany wyraz twarzy i zwrócił się do lekarki:

- Spoko siostro. Trochę sporawo, ale nie ma problemu...

- Sporawo? Koleś poleży na intensywnej z dwa dni. Powinien wylądować w kriokomorze. Dostał wiadro antybiotyków i transfuzje. Kurwa. Te parę stów ledwo pokryje moje koszta, tym bardziej w mojej wyjebanej i niegodnej pozazdroszczenia sytuacji.

- To nie możemy go dziś zabrać? - Zapytał nagle ni z gruchy, ni z pietruchy Czarny.

- Pojebało Was? Kolo stracił nogę, ledwo się trzyma życia, a Wy mu kurwa chcecie wycieczki robić. Chyba na drugi świat. Typ pewnie co najmniej dwa dni poleży pod aparaturą z ER. Ale może da się zrobić taniej...
wygląda na to, że szybko ziomala nie przesłuchacie. Biedaczysko poleży nieprzytomny kilka dni.

Jak na razie rachunek za pomoc Lewemu to 45eb za szybe w Hondzie i 900 paczek za oiom boostera. Chyba typ nie miał ubezpieczenia...;) Choć wygląda na to, że Kitty ma pomysł, jak zrobić to taniej, lub za darmochę.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 27 stycznia 2013, 15:08

Myśli Eugena wciąż oscylowały wokół kilku gadżetów, które wypatrzył na szrocie, a które z braku płynności finansowej musiał z bólem w trzewiach tym razem sobie odpuścić. Rozglądał się po klinice Kitty w zasadzie nie słuchając rozmowy dopóki czerwony neon z napisem 900 baksów nie wypełnił całej przestrzeni myślowej. Typowo technicznym podejściem rzucił mało myśląc, a słowa które padły z jego ust dotarły do niego w zasadzie dopiero po tymm, jak je usłyszał:

A nie dałoby rady skroić go na części? Wystarczy, że przeżyje, rączki, czy drugiej nózki, oczu też obu mieć nie musi. W sumie mówiłaś, że twardziel z niego to i towar powinien być chodliwy.

Nim szczęki Hectora i Paula wróciły do pozycji zamkniętej dodał jeszcze:

I co to za wyjebana sytuacja, w którą się wbiłaś? Może coś poradzimy?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 stycznia 2013, 21:31

Południowe Śródmieście, Klinika Kitty; Sat 25/07/2020 14:05

- Ocipiałeś? Ja jestem doktorem, a nie jakimś rzeźnikiem. - Zezłościła się Kitty sugestią Czarnego o rozebraniu Lewego na czynniki pierwsze.

- Dobra do rzeczy. Kilka dni temu paru gnojków mi wjechało na lokal. Zjebali rentgena, pomazali tu i ówdzie sprejami i władowali jakiś lód w sysa mojej komory kriotonicznej, który spierdolił trochę hardware'u na amen.

A teraz po nitce do kłębka. Alt odszukała netrunnera, który zrobił ten soft. Dupek wypaplał tych kilku frajerów co tu się wjebali. A od nich się dowiedziałam, że całość zlecił Manny, ripperdoc z "sąsiedztwa". Mogłabym zaopiekować się Waszym kumplem za friko, gdybyście nauczyli tego tajlandzkiego dupka, żeby ze mną nie zaczynał i może "pożyczyli" kilka części potrzebnych do mojej kriokomory. Wiem, że skurwiel ma taką samą.

Kitty podała Czarnemu listę zepsutych części do komory. Technik zlukał techniczny żargon. Części nie były pospolite, ale nawet gdyby Manny ich nie miał w swoim wartej wiele dolców zabawce, to Eugene wiedział, kto może je skołować w dobrej cenie. W końcu nie od parady znał Billego z Weird Stuff.

- Łatwizna kochana, jeszcze Ci te pierdółki mogę zainstalować gratisowo w ramach obsługi klienta. - puścił oko Czarny.

- Łatwizne to byście mieli jakby Manny nie miał tego wysterydowanych łysoli na bramce.
To co? Chupacabras znowu w akcji? Kremy gotowe?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 stycznia 2013, 21:48

Robótka dla Kitty kusi, że aż cholera! Ale jest druga po południu, więc najpierw inne sprawy do załatwienia. Zostawiamy Lewego w klinice, i tak nie narozrabia ani nie ucieknie. Trzeba pomyśleć o załatwieniu innego interesu do końca. Hector dzwoni do Borysa, by umówić się na szybkie spotkanie. Oddam mu jego trzy Streetmastery. Czwartego zaproponuję za pół ceny. Zaproponuję do sprzedaży rewolwer zabrany w Strefie. Będę chciał kupić dwa albo trzy magazynki do Vipera. MG, zapodaj jak to wszystko wyjdzie ogólnie kosztowo.

Różowe autko odstawiamy po naprawie w odpowiednie miejsce.

Tak sobie myślę, że nasza zdobyczna boosterska rączka z tkwiącymi w niej szponami to całkiem niezła przepustka za próg tego ripperdoca, tylko muszę pomyśleć nad szczegółami, a choroba ciągle mi nie odpuszcza...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 stycznia 2013, 22:32

Borys odkupi Streemastera i SuperChiefa. Amunicję musicie kupić w normalnym sklepie ale to żaden problem. Wróce z pracy do domu to zerknę w ceny.

Ręka rzeczywiście może być dobrą przepustką, ale chyba trzeba będzie się pośpieszyć, bo z torby zaczyna dochodzić mało przyjemny zapach.

Jak tak będę dokładał wątków to cholera nigdy nie skończę tego pbfa:o
EDIT: 100 sztuk amunicji do Vipera to koszt 40 dolców. Dostepne w każdym slepie z bronią lub online. Za StreetMastera i Superchiefa weżmiecie razem 300eb. No chyba, że rewolwer zatrzymuje Eugene. Za samego Dailunga przytulicie jakieś 125eb.
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2013, 16:45 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 28 stycznia 2013, 06:03

Kurwa, chciałem tego Super Chiefa.. na pamiątkę :(
W kwestii szponów, to Czarny może wymontować to, co wrażliwe z łapki, a resztę wrzucić do mikrofali, wszystkie zarazki powinny zdechnąć, to i rozkładu nie będzie, a resztę się wrzuci w folię strecz i do lodówki.

Taki doc to ma swoich klientów, tak łatwo to nie pójdzie. Jak poznamy jego lokalizację to Czarny obluka możliwości wyłączenia mu prądu, a potem jako technik się zgłosi do naprawy problemu. Alt mogłaby nam pomóc i przechwycić jego rozmowę, gdy mu padnie światło i zadzwoni po pomoc. To tak na szybko, bo znowu czas mnie goni i muszę dzielić go między wpisy, raz więcej tu, raz tam.
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2013, 14:58 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 stycznia 2013, 17:17

Warsztat Spike'a, Commercial Rd 25/07/20, 1530hrs

Dłubanie w fioletowej od zakrzepłej krwi, martwej ręce, nie należało do zajęć przyjemnych i Czarny nawet cieszył się przewrotnie, że nie zjadł jeszcze dziś lunchu. Mimo tego, co jakiś czas flakiem Schwarza targały wymiotne odruchy. Ciekawe, co powiedziałby Spike, gdyby wiedział przy czym majstruje tu technik. Pół godziny później szpony wraz z resztą wszczepu były dość starannie obdarte z mięsa i technikowi wydawało się, że czułe systemy logiczne, odpowiedzialne za mechanizm wysuwania broni są nienaruszone. Pocięta ręka leżała w kuble i czekała na wyrzucenie na śmienik, bo z pewnością do niczego innego się nie nadawała.

- Kurwa, nigdy więcej... - Eugene splunął na podłogę z obrzydzeniem. Zadanie jakiego się podjął było jednym z najbardziej ochydnych, a zdarzało się jeszcze niedawno, że w pracy dla agencji robili różne mało przyjemne rzeczy jak sprzątanie toytoyek czy deratyzacja. Ale obieranie ludzkiej łapy było zdecydowanie zajęciem dla ripperdoców i najebanych lapiduchów.
Zakładam, że w czasie gdy Garcia finalizuje z Wilsonem robotę od Borysa i kupują amunicję, Czarny majsterkował przy szponach. Włożenie cyberwszczepu do mikrofali nie wydaje się Czarnemu dobrym pomysłem. Impuls EMP może nieodwracalnie uszkodzić elektronikę wszczepu.

Alt zgodzi się przechwycić ewentualną rozmowę wychodzącą od Mannego. Awaria prądu nie powinna być większym problemem. Zdjęcia satelitarne pokazują, że na dachu budynku jest stacja trafo odpowiedzialna za prąd w budynku. Kto będzie chętny żeby pobawić się prądem pod wysokim napięciem?

Zapomniałem jeszcze o jednym. Zabraliście komórkę Lewego. Co teraz z nią robicie? Póki co jest wyłączony.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 28 stycznia 2013, 21:43

Komórkę odpalmy glinom, jako wyraz woli współpracy.
co do wszczepu to jak wspomniałem chodziło mi o same ostrza, a czułe elementy bym wymontował.
A przy prądzie to Czarny może pogrzebać, a co :D

Jaz
Reactions:
Posty: 56
Rejestracja: 19 sierpnia 2012, 21:44

Post autor: Jaz » 30 stycznia 2013, 09:55

Co do telefonu to bym sie wstrzymal do czasu przepytania Lewego. Co do Mannego to moze jednak nie kombinowac z pradem i po prostu wejsc jako klienci? Lub zrobic klasyczny wjazd polaczony z mordobiciem itpd. dwd;

ODPOWIEDZ