Podręcznik
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Nie ma kompleksowego opracowania opierającego się w pełni tylko na MiM-ach. Jeśli zależy Ci tylko na materiałach z MiM-ów to musisz sobie powybierać te dotyczące KC-tów z wersji elektronicznych http://www.krysztalyczasu.pl/downloads.php?cat_id=3 Z tym, że pamiętaj, że są tam materiały autorstwa Szyndlera i późniejszych Jego reformatorów.Czy wersja doc udostępniona na stronie jest wersją MiMową? Z tego co pamiętam wersja z TAGa miała problem z polskimi znakami.
Ostatnio zmieniony 14 grudnia 2009, 15:42 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
czegoj napisał/a:Może inaczej: żadnych zmian, które nie są zaakceptowane przez ojca systemu. Tylko nie sądzę, że jako autor pewnych dodatkowych materiałów nadaję się na konserwatystę. Zresztą powstały one wskutek wątpliwości w to, czy Artur Szyndler zechce jeszcze fanów systemu uraczyć czymś nowym.Konserwatyści mają łatwiej - żadnych zmian!!!
Proponuje Tobie zasady, które wyszły w MiM'ach - czemu? Jak zapewne słyszałeś podręcznik oficjalny jest do pupy - bynajmniej ja tak sądzę. Oprócz MiM'ów i oficjalnego podręcznika są też zbiory zasad, które zmodyfikowane są w różne strony przez wielu autorów (najczęściej ze sobą nie powiązanych;p). Polecam MiM'y ponieważ szata graficzna zasad KC (stron w MiM'ach) jest moim zdaniem najlepsza - co tworzy klimat podczas czytania i studiowania KC'ków. Jeśli będziesz czytał je po kolei od pierwszego nr to będzie łatwiej dla Ciebie zbieranie szczątkowych informacji w odstępach czasu, które będą wypełniały przygody. To umożliwi Ci zagranie po przeczytaniu pierwszego nr MiM'a, a nie całego podręcznika. Czas jaki możesz poświęcić to podstawa decyzji. Ja trzymam się MiM'ów ponieważ nie mam czasu na analizę zasad między MiM'ami, a oficjalnym podręcznikiem, a setkami różnych modyfikacji proponowanych w różnych zbiorach/tematach na forum itp. Wole zagrać niż studiować KC'ki - nie mam na to czasu - kiedyś studiowałem je - w dosłownym tego słowa znaczeniu! Umiałem na pamięć (nie kułem tego, po prostu doświadczenie mnie wyszkoliło:)) większość tabel, postacie tworzyłem bardzo szybko, miałem w głowie ponad 80% zasad całego systemu! Lecz z czasem gdy człowiek nie gra to zapomina:)Witold napisał/a:
Wydaje mi się że jednym z największych trudności jeśli chodzi o KC jest zdobycie sensownego podręcznika. Chciałbym abyście napisali jak wyglądają wasze podręczniki. Czy są to one wydane przez MAGa, czy też zgromadziliście segregatory pełne kserówek lub własnych wydruków? A może w ogóle nie potrzebujecie podręcznika i wersja elektroniczna wam wystarcza? Jeśli tak, to jaką wersję podręcznika najlepiej używać? Tą w formacie doc, czy też dokumenty pdf (te z rapidshare).
No bo nie powiecie mi chyba że wszyscy tutaj to starzy wyjadacze posiadający czasopisma z 93r. :)
Myślę że bardzo by to pomogło mi i innym pragnącym rozpocząć grę w KC.
Trochę się rozpisałem:)
Mój browar - SPECJAL, mój linuks - PLD, moje RPG - KC.
Hauerine, wiemy że nie akceptujesz podręcznika. Jednak przeczenie wszystkiemu co w nim jest zapisane dla mnie jest niezrozumiałe. Podręcznik pomimo, iż zawiera błędy powstał na bazie materiałów przekazanych przez ASa, to jak zostały wykorzystane to już inna kwestia. Nie chce mi się wierzyć, że wszystko co się w nim zawiera nie ma pokrycia w tym co wymyślił autor.Historia KC jest taka, ze w efekcie sporu o prawa autorskie tzw. "podręcznik" pisała grupa kilkunastu osób kompletnie nie zorientowanych w realiach Orchii. W efekcie powstały opisy tak głupie jak:
- elfi uniwersytet w Gaście
- hobbity stworzone przez szaloną i nielubianą Sharami
- drzewa wystrzeliwujace wiewiórki
- demony odporne na zniszczenie martwiaka
- zakaz noszenia przez elfy broni innej niż miecz i łuk (!)
- PD więcej za szarana niż malauka, giganta antara czy smoka błotnego
- historia Katana i jego walk z jaszczurami rodem z filmu z Melem Gibsonem
- elfy do konca wiernie walczace po stronie reptilionów
- czy w koncu Morglith awansowany na boga jak to okresliłeś "po znajomści".
- oraz szereg innych bezbrzeżnych durnot.
Dla przykładu cały czas odrzucasz sojusz elfów z reptilionami pomimo iż jest to fakt który potwierdził Szyndler. Jeśli będziemy podważać również to co autor mówi o swoim systemie to do czego nas to zaprowadzi?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Weźmy tą liste która zacytowałeś:Hauerine, wiemy że nie akceptujesz podręcznika. Jednak przeczenie wszystkiemu co w nim jest zapisane dla mnie jest niezrozumiałe.
- elfi uniwersytet w Gaście, chociaż elfy sa w tym mieście tak śladową rasą, ze nawet nie wymienioną w opisie mieszkańców.
- hobbity stworzone przez szaloną i nielubianą Sharami, opis bogini jest wewnetrznie sprzeczny, raz jest szalona piromanka, a r