PBF - Los Najemnika

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lutego 2013, 21:49

Hm, to nawet zabawne śmiertelnicy załatwią sprawę za nieśmiertelnych, dobrze więc, zostawię go wam, ale albo go przekonajcie do porzucenia służby Sha-karanom i oddania obręczy, albo go zabijcie.

Odpowiedziałeś mu telepatycznie, a on przesłał wam powyższy przekaz.
Walczycie, jak półbogowie, ale ostatecznie Bogami nie zostaliście, ale za to PBF trwa dalej. dwd;

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 lutego 2013, 22:03

To pytam jeszcze z kim zacz mamy, bo ja jestem tan Barth Vader, tylko polbog...:( MG nas znowu oklamal...

Jest jednak szansa na mordowanie...;)

Edit:

Tak na marginesie, orientuje sie co to kult moze byc z tym pajakiem, lub co to za bozek? albo chociaz kojarze co moze znaczyc ten pajak. Mam wiedze: teologie (religie) i tajne info wywiadu, obie na k8 a i intelektem tez nie grzesze, wbrew pozorom. Moze cos dzwoni gdzies korze mozgowej?

To moglby cenny sojusznik, choc pewno trzeba by z nim postepowac baaardzo ostroznie
Ostatnio zmieniony 07 lutego 2013, 23:53 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 08 lutego 2013, 00:20

Nazywam się Caratris. Gdybym miała złe zamiary, nie podchodziłabym ryzykując, że zrobicie ze mnie choinkę. Elfka uśmiecha się delikatnie. Mogę już opuścić ręce?

- Gdy zobaczyłam ogień i Was, pomyślałam, że może Wy też szukacie zaginionych. Na pewno wiecie, że ostatnio nie jest tutaj bezpiecznie. Zresztą, widać to po Waszym zachowaniu, mały szmer i już broń w pogotowi. Dobre odruchy bo nastały niepokojące czasy, jak mawiają dookoła, aż ciarki przechodzą.
Ale odbiegam od tematu, widzieliście może tutaj takie małe, wrednawe zwierzątko?
Elfka opisuje impa i w tym czasie sprawdza, jak na jej słowa i w ogóle na jej obecność reagują banici.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 08 lutego 2013, 00:39

Caratris stara się dowiedzieć, czy banici coś wiedzą na temat zaginięć i dlaczego w ogóle się tutaj znaleźli. Jeśli banici nie są wrodzy wobec niej i nie widać po nich, że mają coś wspólnego z zaginięciami, to podczas rozmowy elfka powie im, że robi zwiad i jej kompania pewnie niedługo też tutaj dotrze, więc będzie można wspólnie porozmawiać, o ile banici mieliby ochotę. Caratris stara się pokazać banitom, że nie interesuje jej to, co tutaj robią i jeśli mają swoje sprawy, to nie będzie się wtrącać. Ją i jej towarzyszy interesują zaginięcia i znalezienie osób, które zniknęły.
Jeśli są wrogo nastawieni, to nawet nie wspomina o drużynie.

Wątek techniczny:
podczas rozmowy używam wykrywania kłamstw.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 lutego 2013, 09:25

Vader, coś Ci świta to jakieś tajemne bractwo Wampirów, znaczy ten symbol pająka, nie pzrypomina symboli Sha-karanó, na broszy są starożytne runy poza pająkiem, gość stoi w cieniu w kapturze, jakby unikał słańca, ma jakieś tatuaże na twarzy, nieco bladej. Ale nie wiesz nic dokładnie.
Caratris.
Zwierzątko widzieliśmy, gdziesik jest tu w worku. Mieliśmy na przekąskę zjeść. Widzisz pewne zamieszanie wśród banitów, jeden z nich mówi do tego z obrożą, typ w kapturze zniknął, szef odpowiada, pzrecież widzę. Potem zwracają się do Ciebie, co Elfia pannica robi sama w niebezpiecznym lesie? To nasz dom, a pewno, że tu niebezpiecznie. Podejdź tu do nas, nic złego ci nie uczynimy, my prawi ludzie i zwierzątko ci oddamy.
Co robicie? Gość z obrożą łże co nieco.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 08 lutego 2013, 10:07

Coś mi się widzi, że mnie nabrać chcecie. Jakoś nieufna jestem wobec mężczyzn, co na pewno każdy z Was rozumie. Jeśli zwierzątko w worku jest rzeczywiście, to wypuście je, niech do mnie przyjdzie. Krzywdy mi nie chcecie zrobić, więc wypośćcie zwierzątko i już mnie nie ma. Nie wiem co tu robicie i w sumie nie mam w tym żadnego interesu, żeby wiedzieć czy się tym interesować.
Niebezpieczeństwa lasu znam i nie bardzo się ich boję, ale wolę się z daleka trzymać od tych, co noszą takie coś na szyi. Wszyscy tacy i ci co za nimi idą kończą tak samo, a mi życie miłe. Podziwiam za to odwagę Was wszystkich, że na szali stawiacie wasz rozum i duszę. Ja jako niewolnik nie chciałabym skończyć dlatego pupilka chce zabrać i się z tych lasów wynosić... jak najdalej się da.


Wątek techniczny:
Elfka chce przekonać banitów, że naprawdę boi się tego, co może się z nią stać przy obcowaniu z gościem z obrożą, a przy tym zasiać w nich niepewność, czy dobrze robią mając go w swojej kompanii - może nie do końca wiedzą co ich czeka. Oczywiście, jeśli zaczęli by atakować to używam dobywania i strzelam do opętanego przez Władców i się modle, żeby chłopaki coś wymyślili :)

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 08 lutego 2013, 11:25

Arus z niecierpliwością czeka kiedy będzie mógł rozprawić się z banitami. Jednakże musi czekać na rezultat rozmów dyplomatycznych. Jeśli nasza dyplomatka zostanie zaatakowana to czarnoksiężnik rzuca ciemność pomiędzy nią a banitów ( tak aby jej nie widzieli ), następnie ciemność na swoją pozycję i reszta wg wcześniejszej deklaracji. Kiedy elfka się ukryje przerywam ciemność osłaniającą ją.
Jeśli widzi tajemniczą postać to stara się jej przyjrzeć wypatrując nietypowych, magicznych cech ( skrzydła, aura itp. )

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 lutego 2013, 13:15

Panienko, jako rzekłem zwierzątko mamy tu, podejdź to worek będzie twój, widzisz mnie sie tam ta ozdoba podoba, rzekł herszt banitów, wskazując na obrożę kontroli umysłu, tym razem zdobną kilkoma kamieniami szlachetnymi, mam coś co Ci sie napewno spodoba, o patrz, wielki elficki łuk, może ładniejszy niż twój, jak będziesz miła to może ci go ofiaruję.

Łuk jaki on pokazuje, to piękny stary łuk Galadhrimów, mówi Wam to coś? ;) Widać, że dyskretnie, ci na skrajach zachodzą Caratris po bokach, by ją oskrzydlić, łucznicy i kusznicy banitów są w gotowości, a Caratris ma łuk na plecach, ale jak coś szybko po niego sięgnie.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 lutego 2013, 14:36

- Naiwna dziewka! Lezie prosto w pułapkę. Mówiłem rezać bandziorów i byłoby już po sprawie. - Syknął z ukrycia uruk: - Zaraz ją pojmają.

Sprawa nie szła po mysli uruka. Elfka zaraz mogła stać się łupem banitów, a nie była jakąś anonimową chłopką, którą można było poświęcić celem schwytania, pewnie niewiele wartego sługusa Władców. Należało działać błyskawicznie, zanim sytuacja jeszcze się pogorszy. Uruk nie był pewien, ale obawiał się, że Caratris może zostać przejęta przez umysły Shakaran i stanie do walki nie potej stronie co należy.
Ilu jest tych łuczników i kuszników? Damy radę ich szybko ściągnąć? Ci z bronią białą, są mniejszym problemem, ale ciężko będzie nam wyjść na polanę przy świście latających bełtów.

Akcję powinniśmy zacząć zanim drapną Caratris. Wg mnie powinniśmy teraz: Arus tak jak deklarował zabezpieczyć Caratris czarami. Ja rzucę kilka pocisków w łuczników. Amras może też da radę kogoś ustrzelić. Czy Radagast może napuścić jakiś pszczół na resztę strzelców? To powinno skutecznie zniechęcić ich od strzelania. Potem wjeżdżamy w resztę i rzezamy do skutku. Kto zajmie się schwytaniem tego mądrali w obroży?

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 08 lutego 2013, 14:45

Jak Ty będziesz miły, to nic Ci się nie stanie.- uśmiechnęła się elfka do herszta. Myślisz, że jestem taka głupia, żeby przyjść do takiej bandy bez wsparcia. Elfka mówi głośniej, żeby wszyscy ją słyszeli:
Spróbujcie zaatakować, a nawet jeśli ja zginę, z Was nie zostanie nawet wspomnienie. Jak przestaniecie słuchać tego i tak pozbawionego własnej woli sługusa, to może się jakoś dogadamy. Jak bardzo cenicie Wasze życie? Ja cenię je mocno, dlatego tu stoję. Chcecie postawić wasze życie na szali, by sprawdzić czy mówię prawdę? Wasz ruch...

Wątek techniczny:
Jakikolwiek atak w moją stronę - próbuję uniknąć i oczywiście jak się da strzelam do herszta.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 08 lutego 2013, 14:51

No to czekamy na znak sygnał i:
1.Osłona Caratris =eliminacja łuczników
2. Jeśli elfka się wycofa to kontynuuje ostrzał
3. Jesli tylko Barth rzuci się do walki wręcz to osłaniam jego
4. Arus powinien złapać tego z obrożą, a najlepiej jak wszyscy w niego władują po razie czym mają.
5. W walce dwa miecze i atakuje, staram się nie bronić tylko wykorzystywać swoją zwinność do tego aby być cały czas w ruchu i siać zamęt swoimi mieczami.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 08 lutego 2013, 15:14

Arus po rzuceniu ciemności ( raz ew dwa razy ) czarnymi wzmocnionymi pociskami będzie atakował banitę z obrożą ( jedna tura 3x wzmocniony jak straci przytomność to z ciemności atakuje za pomocą łuku zgodnie z wczesniejszymi deklaracjami). Po tym czarze agonia się nie pogłębia więc jak padnie do wyleczymy, przesłuchamy i stracimy.
Ponadto czeka cierpliwie na efekt "dyplomatycznej rozmowy", pewnie dyplomacja nic nie da więc elf w duchu cieszy się na nieuknioną walkę.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 lutego 2013, 15:29

- Hattar urbuk whe clue khurwa muthra! (o jejku! Tak widać musiało być!) - zasyczał jeszcze raz uruk wypinając ze złosci policzki. Jeszcze chwila a elfka powie im jeszcze, kto i w których krzakach się chowa. Z każdą sekundą tracili resztki mozliwości do skutecznego zaskoczenia banitów. Podniósł rękę do góry, czekając na dogodny moment aby dać znak do ataku.
Czekam tylko na najlepszy moment, do zaatakowania, oczywiście kiedy wszyscy są już gotowi, lub banici atakują elfkę. Wtedy nie ma czasu na dokładny plan. Będziemy improwizować, a każdy wie mniej więcej co robić.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 08 lutego 2013, 15:41

Tak w tym towarzystwie wszyscy wiemy co robić, rezamy wszystko i wszystkich, potem zastanawiamy się czemu nikogo przy życiu nie ostawiliśmy, druid i elfka mają pretensję, że chcemy przesłuchać trupy. No tak to ogólnie wygląda a i zapomniałem jeszcze o najważniejszej rzeczy (Araven topór zakopany więc to tylko taka wstawka=zero sugestii czy problemów) tą rzeczą jest leczenie Amrasa:-))))
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 lutego 2013, 15:52

Wiemy, że gościa z obrożą trzeba wziąść żywcem;)Reszta jest bez znaczenia.

Próbowaliśmy negocjacji i na razie Caratris jest na dobrej drodze, żeby zostać schwytaną, lub co gorsza opanowaną przez władców.
Ostatnio zmieniony 08 lutego 2013, 16:05 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ