Dwaj policjanci prewencji doskoczyli do Angela przyjmując do wiadomości tożsamość mężczyzny i mijając go w drodze ku wejściu do hotelu. Strzelanina umilkła w zaskakujący sposób, ucichł zarówno trzask licznych pistoletowych wystrzałów jak i terkot broni automatycznej.
Prostując się szybko Thomas obrzucił bacznym wzrokiem swe otoczenie, nie wypuszczając Avengera z dłoni. Większość gapiów zdążyła już uciec, inni uparcie tkwili rozpłaszczeni na jezdni bądź chodnikach, nie przejawiając większej ochoty do podniesienia głów. Na wysokości skrzyżowania z Piętnastą Aleją pojawił się kolejny radiowóz, zablokowany natychmiast korkiem. Stanowiący jego załogę policjanci wyskoczyli z wozu lawirując pomiędzy porzuconymi na Preston Street samochodami, powtarzając wezwania wykrzykiwane od dłuższej chwili przez ich partnerów z drugiego radiowozu.
- Chryste Panie - jęknął Andersen podnosząc się z kolan i spoglądając w stronę szerokich marmurowych schodów Hiltona - Jeden z naszych oberwał!
Podążając za wzrokiem szefa ochrony hotelu, Thomas ujrzał znienacka leżące na drugim stopniu ludzkie ciało, ubrane w ciemny strój personelu Hiltona. Lynn Carrowey tkwiła za karoserią jakiegoś sportowego samochodu kilka metrów od potencjalnych zwłok, machając uspokajająco dłonią w kierunku swego dyżurnego opiekuna.