Kryształy Czasu, czym nas oczarowały ???

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 16 grudnia 2009, 05:47

Słuchałem. Opinie te są na żenującym poziomie.
Możliwe, bo pewnie opierają się na pierwszym wrażeniu. Ale właśnie ono jest w tym wypadku wiodące. Większość z młodych trafia na KCety podręcznikowe, no i jeśli my twieredzimy że one są do niczego, to co oni mają powiedzieć. Do tego dochodzą powtarzające się hasła, a bo do KCetów trzeba kalkulatora, a bo jak to może być że Ostrogarze jest 100 tys wojska, czemu rada jest zrobiona dwójkowo, mury Gasty na kilometr wysokie:), postać się robi godzinę, walka trwa kilka, czemu dostajemy umiejętności na 1 i dopiero następne na 10 POZ itd.

Dla Nas mechanika może być prosta, bo w ciągu lat grania wypracowaliśmy schematy pewnych działań, nawyki, system w nas wsiąkł, kropelka po kropelce. Ale niestety mechanika jest zacofana, nawet D&D się zmieniło, ewoluowało, a KCety zostały jakie są. RPG nie stoi w miejscu, są realizowane różne pomysły, powstają różne mechaniki, są dopracowywane i dopieszczane. KCety stoją w miejscu z wiadomych przyczyn. Hauerine Twoje zarzucenie bezzasadności jest bezpodstawne w tym przypadku, tkwisz twardo w KCetach, i to się chwali. Zwróć jednak uwagę że nowoczesna mechanika może chociaż dopuszczać różne sposoby tworzenia postaci, taka próba została podjęta w podręczniku, w starych zasadach jej nie ma, sposób naliczania umiejętności też mógłby by być inny, zamiast amalgamatu ułamkowych cech np tylko jedna. Doprowadziło by to do wzmocnienia cech i uproszczenia liczenia. Wiem że Tobie i większości to nie przeszkadza, ale nowym niestety tak. W ten sposób argumentuje stwierdzenie że mechanika mogłaby być nowocześniejsza.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 16 grudnia 2009, 07:46

Możliwe, bo pewnie opierają się na pierwszym wrażeniu.
Raczej nie na pierwszym wrazeniu. Raczej na modzie na krytykowanie KC czy wyszukiwanie w nich "absurdów". Nawet tu na forum to widać. Przez jakis czas tę modę lansował MiM.
Większość z młodych trafia na KCety podręcznikowe, no i jeśli my twieredzimy że one są do niczego, to co oni mają powiedzieć.
...że sa do niczego. Ale to nie są KC-ty :)
Do tego dochodzą powtarzające się hasła, a bo do KCetów trzeba kalkulatora
Marudzą. W innych systemach tez jest troche liczenia, a kalkulator teraz kazdy ma w komórce :P
a bo jak to może być że Ostrogarze jest 100 tys wojska, czemu rada jest zrobiona dwójkowo
zwykłe czepianie się o kórym wspomniałem.
postać się robi godzinę, walka trwa kilka
Zdecydowanie nieprawda. Walka jest uproszczona i bardzo szybka.
Zwróć jednak uwagę że nowoczesna mechanika może chociaż dopuszczać różne sposoby tworzenia postaci, taka próba została podjęta w podręczniku, w starych zasadach jej nie ma
Kwestia łatki jak tworzenie postaci z puli punktów zamiast robienia rzutów. To naprawde jest drobiazg.
System losowania za to pozwałał na prosta generację NPC o bardzo indywidualnych cechach, bez głowienia sie przez MG a ile dać mu zręcznosci, a ile siły. Wieksozśc nowoczesnych RPG tego nie ma.
w starych zasadach jej nie ma, sposób naliczania umiejętności też mógłby by być inny, zamiast amalgamatu ułamkowych cech np tylko jedna
Hę? Niiektóre umiejetności prosza się by oprzec je na kilku cechach, a nie tylko na 1. Stąd te 1/2 ZR + 1/2 INT. Watpie by dla kogokolwiek były to za trudne obliczenia.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 16 grudnia 2009, 08:12

Siła mechaniki KC właśnie polega na stosunkowo dokładnym modelowaniu rzeczywistości. Wyróżnienie tylu cech ZYW, SF, ZR, SZ, oddzielenie MD od INT oraz UM, dodanie WI i ZW to właśnie jest genialne. Nie zawsze silny jest wytrzymały, mądry (posiadający wiedzę) inteligentny, itp. W KC owe różnice zostały uwzględnione, tak samo jak odporności i i ich zależności od parametrów podstawowych, doskonale odzwierciedlających różne aspekty odporności psychicznej i fizycznej. Wprowadzenie trzech typów obrażeń fizycznych w prosty sposób odzwierciedlających rzeczywiste możliwości i obrażenia zadawane przez bronie. Wyliczanie trafień nie tylko ze ZR, ale również z SF, co realnie ma znaczenie. To wszystko właśnie podowuje, że model KC jest dość dobrym modelem rzeczywistości. Wiąże się to z pewnymi trudnościami, zmuszając do policzenia (choć najczęściej bardzo prostego) niektórych współczynników. Chociaż w czasach, gdzie pełno laptopów, arkusze kalkulacyjne są znane (wystarczą ich podstawowe działania), tworzenie postaci, wyliczenie współczynników jest bardzo szybkie. Inteligentnych to nie odstraszy, zachęci nawet. Jedyne co mi mocno przeszkadzało to rundowy sposób prowadzenia walki (bardzo mało realistyczny), dlatego dokonałem modyfikacji by bardziej odzwierciedlał rzeczywistość. Stał się niby trudniejszy, ale od czego są arkusze kalkulacyjne, a dzięki temu jest nawet prostszy i szybszy w prowadzeniu niż rundowy.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 16 grudnia 2009, 08:43

A mechanika? Co tam, nie ma co specjalnie narzekac
Mnie to nie przeszkadza. Matematyka kryształowa to freblówka ;)
Moim zdaniem jedna z przyczyn. Wystarczy posłuchać opinii w środowisku, na konwentach.

Słuchałem. Opinie te są na żenującym poziomie.
Dlaczego? Spora grupa osób ze środowiska, w różnym wieku, z różnym bagażem erpegowym, twierdzi, że jest za skomplikowana. Nie uważam tego za żenujące, ani ich argumentów. Jedyne co można powiedzieć to to, że mają inne od nas oczekiwania, większe kłopoty z liczeniem.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 16 grudnia 2009, 10:38

większe kłopoty z liczeniem
nie tylko. Pytam tkaiego, czego nie mógł policzyc, a on odpowiada, ze z kumplem prowadzili sobie sesje na zmiane, umawiali sie co kto ma sobie zdobyc, w przygodzie (!) obwieslili postacie setkami przedmiotów magicznych, wzmocnili czarami i w ogóle,a póxniej chcieli zrobic walke ze smokiem. z walki nic nie wyszło bo zanim zliczyli wszystko, to rzucili tym "głupim systemem" w kąt. Tylko czy to system był głupi czy sposób gry ?
spotkałem się tez z opiniami, ze KC sa za bardzo "heroic", ale to juz kwestia gutu. Jeden lub "heroic", drugi nie. Mnie nie przeszkadza. Jak chce zagrac "heroic high fantasy" to gram w KC, a jak nie chce "heroic high fantasy" to przeciez jest tyle innych systemów :) Przeciez nie musze grać zawsze i tylko w KC? To byłoby nudne :P

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 16 grudnia 2009, 10:44

O rany, przerażająca historia :)
Ale to prawda, jest mnóstwo innych systemów, dlatego z miłą chęcią grywam też WFRP. I to wybitnie nie jest heroic :)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 16 grudnia 2009, 11:26

A'propos heroic - chciałoby się zagrać w Conan RPG :) Jednak przez to, że tak rzadko gramy - wybieramy autorkę lub KC.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 18 grudnia 2009, 12:34

Dla większości z nas był to pierwszy system, więc oczywiście jego siła była automatycznie zwielokrotniona. Poza tym myślę, że to, że wychodził "w odcinkach" dodatkowo potęgowało napięcie i oczekiwanie...
No i oczywiście bogactwo wszystkiego: magii, przedmiotów magicznych, profesji, zdolności. Najmniej zdecydowanie (zabrzmi jak herezja) podobał mi się sam świat - rada Ostrogaru, zbyt powszechna jednak magia itp.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 18 grudnia 2009, 12:42

Najmniej zdecydowanie (zabrzmi jak herezja) podobał mi się sam świat - rada Ostrogaru, zbyt powszechna jednak magia itp.
Też tak sądzę. W tej materii stukano tu mnóstwo w klawiaturę.
Z tej magii najbardziej razi nie tyle mnie jej wszechobecność co dostępność waluty magicznej - PM.

Hans696
Reactions:
Posty: 210
Rejestracja: 10 stycznia 2009, 11:05

Post autor: Hans696 » 18 grudnia 2009, 13:00

KC były pierwsze i dla mnie. Sentyment oczywiście jest, niemniej wydaje mi się że zawsze szukałem systemu nietypowo fantastycznego ze skomplikowaną mechaniką - ot KC właśnie.

Co do mankamentów to jest ich parę i dotyczą głównie magii.

Z jednej strony bogactwo i powszechność magii, magiczne, wiecznie działające przedmioty, które czerpią energię nie wiadomo skąd, a z drugiej trudność uzyskiwania PM (sądząc po umiejkach, a nie targowiskach) lub skostniałe efekty magiczne i listy czarów (czyli mówiąc WOD'owo - wiejska magia).
Windswept landscape, desolated mountain plateaus..

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 18 grudnia 2009, 13:03

a z drugiej trudność uzyskiwania PM (sądząc po umiejkach, a nie targowiskach
Zauważyliście pewną niekonsekwencję związaną z PM? Podaż jest dużo wyższa niż możliwości uzyskania.

Hans696
Reactions:
Posty: 210
Rejestracja: 10 stycznia 2009, 11:05

Post autor: Hans696 » 18 grudnia 2009, 13:28

Ten temat już się przewijał. Były argumenty jakoby specjalne gildie magiczne się tym zajmują (w znaczeniu - uzyskiwaniem PM). Trzymając się jednak ściśle MiM'a możliwości uzyskania PM mają:

- druidzi od 10 POZ - wyciągają PM z nieożywionej natury, która narusza naturalny porządek (np. ruiny w środku puszczy)

- półbóg od 1 POZ - przemiana półboska "pobranie mocy" z ryzykiem 50% - możliwości spore - tak samo jak ryzyko.

- czarnoksiężnik od 10 POZ - wyciąga PM z martwego ciała (1 PM na 100 ŻYW)

- iluzjonista od 10 POZ - wyciąga PM z niezabezpieczonej blokadą iluzji która po takim zabiegu znika

Pomijam wyciąganie PM z odbezpieczonych magicznych przedmiotów (zakładam że w jakiś inny sposób musiały być wcześniej naładowane).

Wychodzi, że profesja "najbardziej magiczna" czyli mag musi zawsze kupować PM.
Gildie czarodziejskie zatrudniają druidów do usuwania ruin po lasach, nekromantów do poszukiwania masowych grobów, iluzjonistów wysyłają w miejsca gdzie są naturalnie powstałe iluzje (?) oraz półbogów-samobójców.

To co, szukamy alternatyw?
Windswept landscape, desolated mountain plateaus..

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 18 grudnia 2009, 13:37

Hehe. No rzeczywiście. Wygląda na to, że Katan się tym zajmuje osobiście.
Jasne, że szukamy. Pomysły?

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 18 grudnia 2009, 14:53

Eeech, miałem pomysła, którego mi chopy storpedowały :D Mianowicie generowanie potencjału z własnej ŻYW i sfery mentalnej. Nie pamiętam jak to było, ale można to doszlifować, np.:
-1/20ŻYW + 1/20 IQ i 1/20 UM. Wyjdzie z tego około 10-15 punktów na początkującego. Te punkty regenerowałyby się z szybkością (np.) 1/4 h snu, albo na drodze medytacji (1 h - 1 punkt, ale na dobę nie > niż 4h, bo to psychicznie wysysa, po 4h medytacji do końca dnia mag ma IQ z<do1/2.)
Oczywiście ten PM można magazynować w amulecie by mieć większe kwoty na drogie czary.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 18 grudnia 2009, 15:20

Podobne podejście stosuję, choć nieco większy ten własny potencjał: (UM+INT+MD)/2. Regeneracja jest niewielka (maksymalnie klikanaście PM podczas snu, a podczas aktywnego działania jeszcze mniej), tedy trzeba dbać o własne PM. Konkretniejsze czary i tak wymagają medalionu. W podstawowych działaniach mniej zależny taki mag od kupowanych PM.
Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2009, 15:22 przez Feamor, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ