PBF - Los Najemnika

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 lutego 2013, 18:40

Walka Caratris.
I starcie
Caratris, stojąca z innymi łucznikami w ochronnym Kręgu narysowanym przez Emrysa, zamoczyła kilka strzała w wampirze krwi przekazanej przez Emrysa, jesteś szybsza, posyłasz dwie strzały jeden z wampirów Baali trafiony dwa razy zwalnia poważnie ranny. Ktoś z obstawy Baali posyła w Ciebie strzałę, wampir rzuca zaś długim sztyletem, zostałaś trafiona za 4 obrażenia.
II starcie
Elfia łuczniczka po raz kolejny posyła dwie strzały, kolejne dwie strzały z krwią Emrysa eliminują wampira Baali. Strzela do Ciebie mroczny elf z kultu Yoga i jeden człowiek Baali, obrywasz bełtem Druchii za 3 obrażenia.
III starcie
Caratris bierze za cel druchii, trafiony dwoma magicznymi strzałami pada. Niewolnik Baali strzela trafia bardzo dotkliwie, aż za 6 obrażeń, masz dwie znaczące rany.
IV starcie
Ciężko ranna Caratris zaciska zęby i strzela antywampirycznymi strzałami do człowieka Baali, jedna strzała chybia druga trafia, ale nie powala go, Baali strzela, rani cię lekko za 1 obrażenie.
V starcie
Caratris posyła dwie kolejne antywampiryczne strzały, oberwał ale o dziwo nie padł. Jego strzał, rani cię mocno za 5 obrażeń.
VI starcie
Poważnie ranna i wściekła Caratris, posyłasz go do piekła.
W ciągu około trzech minut zregenerujesz samozdrowieniem rany. Została ci jedna rana wymaga Leczenia za 6 punktów mocy (lub mniej przy udanym rzuceniu czaru).
Walka Amrasa
I starcie,
Jesteś szybszy walczysz z wampirem Baali, człowiekiem Baali i jednym kultystą Yoga. Traktuje Cię jak pobłogosławionego przez Druida, ranisz mocno wampira. Kontrataki, dostajesz ranę za 5 obrażeń.
II starcie,
Twoje miecze wirują w tańcu stali, rozsiekałeś wampira Baali. Atakują cię kultysta Yoga i wojownik Baali, otrzymujesz ranę za 4 obrażenia, dość mocny cios kultysty.
III starcie,
Książe Amras atakuje, mszcząc się za zabite tu Elfy, ścinasz głowę wojownikowi Baali. Atak kultysty, trafia ale lekko tylko za jedno obrażenie.
IV starcie,
Eliminujesz kultystę.
V starcie,
Dopada cię kolejny wampir Baali, atakujesz pierwszy, mocno go ranisz, kontratakuje, odbijasz jego ostrza swymi mieczami.
VI starcie,
Sztych w serce zabija go, miecz pokryty krwią Emhyra działa jak drewniany kołek, wampir się rozsypał w proch.
W ciągu około trzech minut zregenerujesz samozdrowieniem rany. Zostanie ci część mocy samozdrowienia.

Walka Vadera
I starcie,
Przyspieszony Uruk był nieziemsko szybki, jego szable zataczały mordercze kręgi, runął ku wrogom, walczysz z jednym wampirem, dwoma ludźmi Baali, i jednym zabójcą druchii. Trzema cięciami zamieniłeś wampira w pył, czwarte chybiło. Kontratak 2 ludzi i jednego elfa. Odnosisz ranę za 4 obrażenia, od ciosu miecza druchii.

II starcie,
Ściąłeś człowieka Baali i zraniłeś druchickiego zabójcę. Kontratak, otrzymujesz ranę za 3 obrażenia.
III starcie,
Powaliś kolejnego człowieka Baali, raniąc ponownie elfa, ten zranił cie za jedno obrażenie.
IV starcie
Powaliłeś druchii, ruszyłeś na pomoc Emhyrowi, bo jeden Baali zachodził go z kołkiem od tyłu, a kilku innych próbowało rozsiekać Emhyra.
V starcie
Wampir Baali, ruszył na Ciebie, ciężko go pociąłes, ale przetrwał, atakuje, zranił cie za dwa punkty,
VI starcie
Zamieniłeś wampira Baali w pył.
W ciągu około trzech minut zregenerujesz samozdrowieniem rany. Zostanie ci część mocy regeneracji.

Walka Arusa
I starcie:
Arus rzucił czarny ogień w kilku kultystów, jeden padł dwóch osłabiło. Walczysz z jednym wampirem Baali i dwoma kultystami Yoga, nie udało ci się przejąć nad nim władzy ale zablokowałeś jego ataki w tym starciu, są silne, masz niewielkie szanse na skuteczne przejęcie, ale jest to możliwe. Ataki dwóch kultystów, udało ci się odbić ich ostrza.
II starcie
Zaryzykowałeś i dzięki dużemu szczęściu zawładnąłeś jednym z wampirów Baali, jednakże nie zaatakuje on w tej rundzie. Dwaj kultyści, jeden zranił cię, za dwa obrażenia.
III starcie
Dopada cię kolejny wampir Baali, ale ten jakiego przejąłeś walczy z nim. Atakujesz kultystów, cięciem jednego miecza i sztychem drugiego powalasz go. Pozostały kultysta zranił cię za jedno obrażenie. Twój wampir chybił wroga, Baali niezależny zranił zaś twego sługę ale lekko.
IV starcie,
Atakujesz elfa kultystę, ranisz go ciężko. On odpowiada podobnie silnym ciosem, dostajesz ranę za 4 obrażenia. Atak twego wampira, mocno chlasnął tamtego, wrogi wampir lekko zranił twego.
V starcie,
Eliminujesz kultystę. Atak twego wampira, rani mocno wroga, wrogi wampir kontratak rani twego,
VI starcie,
Twoje ataki na wrażego wampira, zadajesz mu bardzo silny cios, twój wampir trafił wroga i go zniszczył, ale sam oberwał jeszcze ostatnim ciosem.
W ciągu około trzech minut zregenerujesz samozdrowieniem rany. Zostanie ci część mocy regeneracji.
Walka Radagasta.
I starcie,
Sługa Bogini Wichrów i Ognia cisnął Ognista Kulę spopieliło jednego kultystę, mocno przypaliło dwóch innych. Druga kula ognia poszła w stronę Wampira Baali i jego dwóch ludzkich sługusów, osłabiło wszystkich trzech. Atak wampira i wojowników Baali, otrzymałeś ranę za 3 obrażenia od człowieka, wampir przysmażony chybił.
II starcie,
Runiczny topór uderzył w imię Sharami, ale wampir się wywinął, zraniłeś jednego z ludzi. Odbiłeś jeden cios tarczą, drugi zablokowałeś toporem, wampir cię lekko zranił swym zakrzywionym sejmitarem, za jedno obrażenie.
III starcie,
Ranisz wampira mocno toporem, kontraataki, dostajesz ranę za 4 obrażenia od wojownika Baali.
IV starcie,
Powalasz wampira odcinając mu głowę, otrzymujesz pchnięcie mieczem za 2 obrażenia.
V starcie
Uderzasz toporem, masz dwóch poranionych wojowników Baali przeciwko sobie, ranisz jednego ciosem za 4 obrażenia. Kontratakują, ale unikasz i blokujesz tarczą ich ciosy.
VI starcie,
Dwa ciosy twego topora powalają poranionych wojowników Baali.
W ciągu około trzech minut zregenerujesz samozdrowieniem rany. Zostanie ci część mocy regeneracji.
Walka Radagasta.
I starcie,
Sługa Bogini Wichrów i Ognia cisnął Ognista Kulę spopieliło jednego kultystę, mocno przypaliło dwóch innych. Druga kula ognia poszła w stronę Wampira Baali i jego dwóch ludzkich sługusów, osłabiło wszystkich trzech. Atak wampira i wojowników Baali, otrzymałeś ranę za 3 obrażenia od człowieka, wampir przysmażony chybił.
II starcie,
Runiczny topór uderzył w imię Sharami, ale wampir się wywinął, zraniłeś jednego z ludzi. Odbiłeś jeden cios tarczą, drugi zablokowałeś toporem, wampir cię lekko zranił swym zakrzywionym sejmitarem, za jedno obrażenie.
III starcie,
Ranisz wampira mocno toporem, kontraataki, dostajesz ranę za 4 obrażenia od wojownika Baali.
IV starcie,
Powalasz wampira odcinając mu głowę, otrzymujesz pchnięcie mieczem za 2 obrażenia.
V starcie
Uderzasz toporem, masz dwóch poranionych wojowników Baali przeciwko sobie, ranisz jednego ciosem za 4 obrażenia. Kontratakują, ale unikasz i blokujesz tarczą ich ciosy.
VI starcie,
Dwa ciosy twego topora powalają poranionych wojowników Baali.
W ciągu około trzech minut zregenerujesz samozdrowieniem rany. Zostanie ci część mocy regeneracji.
Po minucie, wspierani dowódczymi przewagami tana Vadera, wzmocnieni magią Druida, Vadera oraz Emhyra i Caratris. Używając mieczy, szabel, topora i łuku, walcząc ramię w ramię z potężnym Emhyrem, zniszczyliście grupę łowiecką Baali oraz kilkunastu kultystów Yoga. Blisko 50 waszych wrogów padło. Po walce się regenerujecie mocą samozdrowienia, Emhyr czyni to samo wysysając krew jednego z wampirów Baali jakiego zachował na tę okoliczność. Starciliście dwóch elfich strażników. Trzeba 11 punktów Mocy leczenia dla nich by ich wyleczyć, oraz 6 punktów Mocy leczenia dla Caratris. Straciliście większość swych mocy regeneracyjnych, Caratris zaś wszystkie. Ich odnowienie za 24 godziny.
Proszę o podliczenie Mocy i fabularne opisy.
Wizualizacja pokonanych Wojowników Baali i kultystów Yoga (Proszę kliknąć w celu powiększenia).

Obrazek
Ostatnio zmieniony 24 lutego 2013, 19:12 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 lutego 2013, 19:58

Druid stał za drzewem przyciskając do piersi dwusieczne ostrze topora. W takich chwilach jak ta, doceniał pracę bezimiennego artysty i płatnerza, który zrobił tę broń. Służyła mu wiernie od wielu lat, nigdy nie zawodząc

Półork wyjrzał z kryjówki, pnia niskiego i rozłożystego, wiekowego dębu. Droga była pusta. Więc miał jeszcze trochę czasu.
Czuł narastającą w trzewiach niecierpliwość, ale także i trwogę. Z ciarkami na plecach wspominał poprzednią walkę z wampirami.To był koszmar. Były tak nieludzko szybkie i niewrażliwe na ciosy. Co noc widział ich wykrzywione furią demoniczne twarze.

Jeszcze ten Emhyr, gdy Radagast go widział czuł stukanie pod czaszką. Ten nieumarły coś knuła, grał nie odkrywając wszystkich kart. Oni byli natomiast jak jego pionki. Wykorzystywał ich do zabicia własnych wrogów. Tylko co będzie, jak usuną wszystkich, czy nie zapragnie władzy, pieniędzy, krwi?

Druid odpędził te myśli, matuzalem mógł je słyszeć.

Zajrzał ponownie. Nadal cisza. Skupił uwagę na dwóch sójkach śmiesznie skaczących na gałęziach. Nie wiedziały, że zaraz rozpęta się tu prawdziwe piekło.

Rozejrzał się po okolicy. Wszyscy stali na wyznaczonych pozycjach.
Vader widząc jego wzrok na sobie, mrugną zawadiacko okiem i zrobił gest wyrywania górnych kłów. Tego nigdy nie opuszczał dobry humor, a już na pewno nie przed bitwą.

Caratris szukała jak najlepszej pozycji strzeleckiej, rozstawiając pozostałych elfów, w ochronnym kręgu tak, aby nikt nie zasłaniał jej pola bitwy.

Arus skryty w mroku swego kaptura kalkulował coś w myślach. Ten sprzymierzeniec okazał się niezastąpiony w obecnym zadaniu.

Amrasa nie widział, bo stal po drugiej stronie pnia, ale podejrzewał, że już szykuje bandaże.

Druid zerknął na drogę. Wychynęli z za drzew jak mary. Blade, posępne, pozbawione życia i emocji twarze. Maszyny do zabijania. Byli też Yoginici. To dobrze. Można się im zrewanżować za zasadzkę.
Półork zaśpiewał jak skowronek, dając znać reszcie żeby się szykowali.

Gdy wampircza kawalkada była bliżej, wyszedł na środek drogi.
Wampiry stanęły zaskoczone.
Radagast wyszukał wzrokiem dowódcę zabójców.

- Mam dla was posłanie od mojej Pani - krzyknął.
- Nie skorzystaliście z ultimatum więc... - półork wyrzucił gwałtownie przed siebie ręcę z których pomknęła z wibrującym hukiem płomienna łza Sharami.

- Smażcie się skur...syny, smażcie!!!

Rzucił jeszcze jedną kule ognia, gdy strzały zaczęły świstać w powietrzu.. Ledwo zdążył ująć topór i tarczę gdy doszło do zwarcia.
Te wampiry nie były ani tak szybkie, ani tak niewrażliwe na broń jak poprzednie. Może to zasługa krwi Emhyra, a może naprawdę były to wampirze młokosy. Nie ważne. Ważny jest fakt, że do królestwa Seta wróciło kilka zagubionych duszyczek, aby cierpieć tam, aż się nie skończy czas.

Po walce druid chodził wśród walczących i opatrywał ich rany. Ciężej rannym podawał zioła. Magię oszczędzał, obawiał się, że dzisiejszego dnia jeszcze będzie mu potrzebna.

-Zuchy z nas, daliśmy popalić tym monstrom. Bez obrazy Emhyr. Poszło nieźle. Teraz jednak musimy znaleźć tego nekromantę i jego demona - rzekł do druhów.

- Wampirze pomogliśmy ci, rewanżując się za twą pomoc. Teraz jednak znów chcemy zaciągnąć u ciebie dług. Pomóż nam zabić, rzeźnika elfów. Zajmij się tylko demonem, a nekromantę zostaw nam. Tylko gdzie ich szukać. Ty wiesz Emhyrze, prawda?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 lutego 2013, 21:39

Może i mógłbym wam pomóc, ale musiałbym wiedzieć co to za rytuał, jestem w stanie stwierdzić co tu robił czarnoksięznik i jakie ofiary złozył, ale bez księgi kultu Yoga, nie odkryje rytuału jakim chce sie posłuzyc do przemiany w sami wiecie kogo. A ta ksiega zaginąła kilkaset lat temu, gdy Elfy obaliły kult Yoga w swojej Puszczy. Co do Ciebie Arusie, to widzę, że zawładnąłeś jednym z Baali, strzeż się, jak się wyrwie spod Twej kontroli to was przemieni, albo pozabija. Spróbuje ustalic gdzie jest nekromanta, znajdę was. Jakieś pytania macie do mnie? Bo zamierzam znikać za moment.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 24 lutego 2013, 22:02

Arus z niecierpliwością czekał aż wróg wpadnie w przygotowaną zasadzkę. Kiedy pojawiły się pierwsze sylwetki kultystów, bez zastanowienia obdarował je czarnym ogniem. Wiedział że jego zaklęcie na nieumartych nie zrobi większego wrażenia ale dla żywych może być śmiertelne. W chwili gdy moc go opuściła, aby siać spustoszenie w szeregach wroga zauważył księcia ciemności który z wściekłością zaatakował go. Czarnoksiężnik bez zastanowienia starał zawładnąć umysłem nieumarłego, walka psychiczna trwała kilka sekund, ale elf nie zdołał się wedrzeć w umysł wampira. W chwili największego skupienia dwóch z kultystów nieskutecznie go zaatakowało..