PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 marca 2013, 15:45

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Czterej awanturnicy gnali w ślad za wycofującymi się śpiesznie draugrami, ściskając w dłoniach oręż i modląc się w myślach o to, by ich pozostawieni w głównej komorze towarzysze wciąż pozostawali żywi. Chociaż żaden z przybyszów z Cesarstwa nie znał zbyt dobrze trzech zwiadowców, poczucie honoru nakazywało im podążyć nowym druhom z pomocą bez względu na niebezpieczeństwo.

Ożywieńcy nie byli tak ociężali jak ich pobratymcy z katakumb, ale ciężkie żelazne pancerze robiły swoje i niedaleko przed wejściem do stojącej otworem cmentarnej komory śmiertelnicy dopadli pierwszego z nich, utykającego nieznacznie po konfrontacji z ogromnym pająkiem.

Biegnący w przedzie Hastur i Barr'teh uderzyli niemal jednocześnie, klingą miecza i zbroczonymi pajęczą posoką pazurami. Nieumarły okazał się tak zaprzątnięty niewidzialnym zewem czegoś lub kogoś ukrytego w grobowcu, że nawet nie zwrócił uwagi na pierwsze spadające na jego barki ciosy. Długie ostrze Redgarda i pazury muskularnego kotołaka wniknęły w szpary pancerza, ponad jego kołnierzem, pod pachy. Dźgany i cięty, draugr dosłownie rozsypał się w cmentarny proch, runął pod nogi napastników łoskocząc żelaznym napierśnikiem w kamienną podłogę korytarza.

Barr'teh przesadził zwinnie uśmiercone ostatecznie truchło, ale trzej inni nieumarli już zniknęli za progiem wielkich wrót wspinając się w górę szerokich schodów.

Na ich szczycie khajiit widział po raz ostatni Sivariaela, Tronda i bretońskiego obieżyświata.
Bd kota 16, Redgarda 15. Ponieważ atakujecie od tyłu, a draugr się nie broni, dostajecie bonus +1 do ataku (ponadto obaj macie już premię +1 do Broni jednoręcznej). Atak zasadniczo jest rzeźnią, bo wyrzuciłem odpowiednio trzy razy po cztery sukcesy dla khajiita oraz dwa razy cztery i raz trzy sukcesy dla Hastura. Jeden draugr został poćwiartowany, trzej wpadli do komory grobowej i sadzą w górę schodów!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 06 marca 2013, 16:25

Pokrzepiony łatwym sukcesem redgard postanowił iść za ciosem, doścignąć i obrócić w proch pozostałych draugrów. Obawiał się, że mogą natknąć się na kolejne grupy nieożywieńców zmierzających zewsząd do serca podziemi, wzywanych niesłyszalnym dla człowieka głosem. Miał jednak nadzieję, że inne szkielety również będą zaabsorbowane siłą nieznanego zwu, i kolejne zwycięstwa przyjdą równie łatwo. A jeśli nawet miałby się mylić, to wbrew opinii, jaką zdążył sobie wyrobić na temat Hastura młody kowal, nie był bezwzględnym mordercą, któremu całkowicie obojętne jest ludzkie życie, szczególnie zaś życie towarzyszy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 marca 2013, 16:32

Jaszczur wściekły, że nie może uderzyć swym toporem szukał okazji do zadania ciosu (dwa ataki, jeden blok tarczą). Jak rozumiem, zostałem nieco z tyłu bo się leczyłem czarem czy zatrzymało mnie coś innego?).

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 marca 2013, 21:44

Barr'teh nie zwolnił nawet po pokonaniu draugra. skoczył dalej w poscigu za umarłymi, którzy wiedzeni dziwnym zewem wracali czym prędzej do komnaty, w której buszowali teraz druhowie. Jakie to mogło nieść ze sobą skutki, tego nie trzeba było kotołakowi tłumaczyć.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 marca 2013, 08:16

Llorvas biegł za towarzyszami jak szybko mógł
Przez jego umysł przebiegały różne myśli:
-Co się dzieje, że gnam na pomoc tym dwóm Altmerowi i Bretonowi, chyba mnie za mocno uderzyli w ten łeb.
Ale nawet nie zwolnił na chwilę starając się dotrzymać kroku towarzyszom.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 marca 2013, 23:15

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Trzej draugrowie pięli się w górę kamiennych schodów z budzącą trwogę żwawością, wcale nie ułatwiając swym prześladowcom zadania. Ścigający ich śmiertelnicy wytężali wszystkie siły, ale kolejnego nieumarłego dopadli dopiero w przeciwnym wyjściu z komory grobowcowej.

Rzucając okiem ponad ramionami odwracającego się raptownie ożywieńca Hastur dostrzegł nie tyle kanciastą przestrzeń następnego grobowca, co rozświetloną niecodziennym w tym miejscu dziennym blaskiem jaskinię. Uwagę południowca przykuł rzecz jasna podnoszący zardzewiały oręż martwiak, ale kątem oka mężczyzna zdążył jeszcze zauważył dziwaczną budowlę w głębi jaskini, jednoznacznie przywodzącą na myśl prastary ołtarz.

- Nawraca! - wrzasnął ciemnoskóry wojownik wyrzucając przed siebie w geście zastawy ostrze miecza i napinając mięśnie w oczekiwaniu na nieunikniony cios.
Widzicie już jaskinię z ołtarzem, ale chociaż dwaj ożywieńcy nadal biegną w stronę potoku i mostku, trzeci znienacka zawrócił blokując drogę pościgowi. Mogą z nim walczyć na raz tylko dwaj awanturnicy, kto podniesie w górę dłoń?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 09 marca 2013, 23:27

To ja jego atakuję dwa razy toporem, jedną akcję zaś zostawiam na blok.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18