PBF - Los Najemnika

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 marca 2013, 20:20

Macie każdy 2 akcje w rundzie, więc dwa czary Druid użył leczenia na siebie i kamiennej skóry na Emhyra, Ty rzuciłeś przyspieszenie na wszystkich to masz jedno leczenie, kwestia czy na siebie czy na kogoś innego?. Możecie rzucać więcej czarów ale im dłużej Emhyr będzie z nim walczył sam tym gorzej może być, czujecie co się stanie jak czarnotrup przejmie Emhyra? czekam na deklaracje pozostałych BG to zbyt ważna walka.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 marca 2013, 20:55

Na siebie leczenie, bo walczę w zwarciu więc jestem bardziej narazony na ciosy. Do boju. Jak ktoś zjedzie to najwyzej będziemy improwizować.

Ciekawe czy woda święcona będzie czyniła jakieś utrudnienia czarnotrupowi? Może Arus przejmie czarnotrupa;)

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 11 marca 2013, 22:51

Caratris trzyma się na dystans, tak, by jak najmniej przeszkadzać walczącym wręcz. Jeśli ktoś rzuca czary to będzie starała się stać obok tego kogoś, żeby w razie czego przyjąć na siebie cios, by rzucanie czaru nie zostało przerwane. Stara się celować w newralgiczne miejsca czarnotropa (o ile w ogóle wie jakie to są - pewnie krzyknie do Arusa, żeby się podzielił taką wiedzą) - strzała w oku nigdy fajna nie jest. Jak skończy mi się umagicznienie strzał to rzucam kolejne.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 marca 2013, 06:57

Amras stara się zarzucić przeciwnika gradem ciosów aby dać czas reszcie drużyny, wiruję szybko wyrzucając ciosy, robi piruety, półobroty.
Czy ktoś może mnie uleczyć?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 12 marca 2013, 09:08

Arus z niedowierzaniem spogląda na czarnotrupa, martwiaka którego najpotężniejsi czarnoksiężnicy znają tylko z plugawych i zakazanych ksiąg, niedowierza że ma zaszczyt spotkać go i ma możliwość pokonania go. Wie że tak potężny nieumarły posiada bardzo dużą moc, pierwszy jego atak zapewne nie będzie fizyczny tylko psychiczny. Mówi drużunie w co i czym celować aby go zarnić.

1. Jeśli to co pomoże w obronie przed przejęciem martwiaka rzuca psychiczna tarcza na naszego wampira, następnie na siebie.
2. Jeśli jest szansa na przejecie czarnotrupa ( 10 PM ) to go stara się przejąć, a nawet jak jest minimalna ale sama próba przejęcia go trochę zdezorientuje ( walka psychiczna ) to ryzykuje.
3. Zapewne będzie tworzył nieumarłych więc jak się tylko jacyś pojawią to je przejmuje.
4. Mroczne czary ofensywne pewnie nic nie zrobią więc pozostanie atak z dystansu, pożycza umagicznione strzały od drużynowych strzelców.


Zużycie PM po akcjach wcześniejszych i 1-2

Niewidzialność dla umarłych 1x 5 PM = 5 PM
Widzenie niewidzialności 2x 1= 2 PM
Przejęcie martwiaka 2 x2 = 4PM
Psychiczna tarcza 2 x2 = 4PM
Przejęcie czarnotrupa 10 x 1 PM = 10 PM
Razem 25 PM z 30 PM dostępnych
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 11:46 przez morgliht, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 marca 2013, 11:48

WALKA z Czarnotrupem,
Przed walką Vader rzucił zaklęcie przyspieszenia na cała grupę, Emhyr otrzymał wsparcie w postaci psychicznej tarczy od Arusa i kamiennej skóry od Radagasta, Caratris zaklęła kolejny kołczan strzał, dzieląc się nimi z Arusem, jaki rzucił na siebie Psychiczną tarczę. Druid, Vader i Amras ruszyli do walki wręcz. Czarnotrup przywołał 7 zabójczych Cieni, jakie atakowały jego wrogów, cztery z nich zaatakowały Caratris i Arusa, cienie latały, więc łucznicy posyłali w nie zaklęte strzały, które raniły te istoty, pozostałe trzy ochraniały czarnotrupa. Czarnotrup próbował narzucić swą wolę Emhyrowi, prastary wampir opierał się tym próbom, oba ozy wieńce były związane w walce, to mocno ograniczało czarno trupa, ale i tak co jakiś czas rzucał silne zaklęcia na awanturników, atakując czarnym ogniem, sferą bólu i tym podobnymi czarami, przywołane cienie, atakowały półmaterialnymi szponami. Arus zdekoncentrował czarno trupa próba narzucenia mu swej woli, ale ten z łatwością odbił zaklęcie Arusa, za to Arusowi powiodła się próba przejęcia jednego z cieni. Walka trwała około minuty, wampir Assamita oraz pięciu potężnych awanturników zmagało się z nowopowstałym czarnotrupem i 7 dmioma cieniami, potem już sześcioma, wynik walki poniżej.
Caratris czuła złą moc emanująca od czarnotrupa, na szczęście tan Vader przywołał Moc Katana i obdarzył przyspieszeniem także awanturników. W ciągu 60 sekund starcia, Caratris posłała 18 strzał, 15 celnych, otrzymała od ataków fizycznych i magii czarnotrupa oraz przywołanych przez niego cienistych ożywieńców o czerwonych oczach rany za: 6, za 3 i za 4. Łącznie masz rany za 1,2,3,4,5,6 padasz z wyczerpania i bólu na ziemię z trudem zachowując przytomność. Kilka twych strzał trafiło czarno trupa, większość poszła w cienie jakie atakowały ciebie i innych.

Przyspieszony książe Amras walczył u boku Emhyra, Vadera i Radagasta wyprowadził 18 ciosów, 14 celnych. Walczył z cieniami, kilkoma ciosami dosięgając i czarnotrupa.
Otrzymujesz rany za 2 i 3, ale ponieważ masz zajęte wszystkie pola ran od 1 do 5 włącznie, to otrzymane rany sa za 6 i 7, Razem masz rany za: 1, 2, 3, 4, 5, 6 i 7 obrażeń. Tracisz przytomność za 40 sekund umrzesz bez pomocy. Padłeś w piątej rundzie walki. Więc 30 sekund do śmierci.

Vader uderzył zaatakował 24 razy, 19 razy celnie, część ciosów w cienie, reszta w czarnotrupa. Wyleczyłeś się przed walką, Otrzymałeś rany za: 2, 4, 5 i 6 jesteś ciężko ranny.

Arus, posłał 18 strzał, 12 celnych. Miałeś rany za 1,2 i 3 obrażenia z poprzedniej walki, obecnie od magii czarnotrupa i ciosów cieni dostałeś rany za: 4, 5, 6 i 7 (ponieważ rany za 1,2 i 3 miałeś już wcześniej) padasz w 6 rundzie, umrzesz za 40 sekund bez pomocy.

Radagast z imieniem Sharami na ustach uderzył 18 razy, 12 ciosów trafiło, w tym kilka w czarno trupa, reszta w półmaterialne cienie jakie przywołał.
Masz rany za: 1,2, i 4 po użyciu zaklęcia Leczenie. Odniosłeś rany od magii czarno trupa i ciosów cieni za: 6, 3, 5 i 7. Razem masz rany za 1,2,3,4,5,6 i 7. Ledwo stoisz na nogach.
Czarnotrup i cienie zostały unicestwione, Emhyr zniszczył dusze czarnotrupa specjalnym sztyletem odprawiając stosowny rytuał. Jesteście ciężko ranni, dwóch z was jest nieprzytomnych, umrze bez leczniczej magii za kilkadziesiąt sekund, co robicie?

Techniczny: Proszę przed Ew. udzieleniu pomocy rannym, obliczyć stan Mocy, kwestia czy macie moc na zaklęcie leczenia dla Arusa i Amrasa. Cień jakiego przejął Arus został zniszczony w walce. Opisy fabularne mile widziane.
Czarnotrup z jakim walczyliście:
Obrazek
I wcześniejsza walka z kościotrupami:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 12:00 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 marca 2013, 12:36

Pomocy, czy ktoś mnie uleczy?
A moja regeneracja nie poradzi sobie z tym?
Edit przez Araven, w sumie Ty i Uruk macie naturalną regenerację, bez konieczności medytacji to odzyskasz przytomność za jakieś pół minuty i masz wyleczone samoregeneracją rany od 1 do 6 włącznie, została ci do wyleczenia magią rana za 7 obrażeń, ciężka i groźna dosyć. Przez 24 godziny nie masz też samoregeneracji. Ale stoisz. Pomocy magicznej wymaga Arus.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 13:14 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 12 marca 2013, 13:29

Świadomość Arusa zbliża się do wrót pana śmierci Morglitha, jego dusza zmierza ku światłu.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 marca 2013, 13:53

Druid stawia na nogi Arusa i Amrasa za pomocą ziół leczniczych.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 marca 2013, 14:54

Amrasowi zioła pomogą dokonać samoregeneracji, bo ona mu działa nawet jak jest nieprzytomny, ale Arusowi trzeba zaklęcia leczenie i to szybko bo się wykrwawia i zaraz zejdzie na łono Morghlitha.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 marca 2013, 17:19

Na takie łono to go Druid nie puści, bo gotów się narodzić z niego pod inną postacią. Leczenie magią.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 marca 2013, 18:53

Moc leczącego zaklęcia druida zatrzymała Arusa wśród żywych, nie poszedł do dziedziny swego Boga.

Arus masz wyleczone obrażenia za 7 i za 1, zostały Ci za 2,3,4,5 i 6. Jesteś ledwo żywy podobnie jak Caratris i sam Druid, regeneracja mocno podleczyła Amrasa, ale nadal ma bardzo ciężką ranę. Uruk też mocno pocięty bez samoregeneracji. Przytomni mogą użyć samozdrowienia, każdemu zajmie to około trzech minut.
Stan Zdrowia po 3 minutach samozdrowienia i regeneracji.

Caratris ma po samozdrowieniu rany za 5 i 6 obrażeń dość ciężkie.
Książe Amras ma rany za 1 i 6, druga poważna.
Tan Vader ma rany za 2, 4,5 i 6 dość ciężkie.
Arus po leczeniu Druida i samozdrowieniu ma rany za 5 i 6, ciężkie.
Druid Radagast ma rany za 6 i 7 po samozdrowieniu, ciężkie.
Emhyr bardzo osłabiony.
Jesteście w podziemiach wyrżniętego niedawno miasteczka Emyn nu Fuin, Co dalej, leczenie magią czy liczycie że przez kilkanaście godzin nic was nie dopadnie? I tak stanowicie okazy zdrowia w porównaniu z Emhyrem, może to okazja by go unicestwić, atakujecie go?
Ostatnio zmieniony 13 marca 2013, 14:15 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 marca 2013, 19:55

-Jak tam stan mocy? Możecie uleczyć wszystkich czy nie dacie rady?
Odezwał się Amras już nieco rozweselony- Trzeba jeszcze stąd wyjść a nóż coś będzie jeszcze czaić się na Nas.

Jest tu coś wartościowego? Przeszukuję komnatę uważając na pułapki.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 marca 2013, 19:59

Druid nie chciał pamiętać tej potyczki. Przynajmniej teraz, kiedyś przy kuflu grzanego wina, to i może powspomina. Teraz jednak nafaszerowany złą emanacją odciął się od wspomnień.
Rozejrzał się za jakimś drewnem, choćby z drzwi i zabrał się za rozpalanie ogniska. Całe to miejsce powinno się wypalić do żywej skały...
Nalał wodę z bukłaka do metalowego hełm i zaczął robić napar z ziół. W ogień podrzuciła kilka takich które stłumiły martwiaczą woń otoczenia. Zapach mięty, tymianku i inne nieznane dotąd zapachy rozeszły się po podziemiach.

Radagast pomógł podejść do ognisko ciężko rannym i zawołał pozostałych.
Gdy padli wycieńczeni koło strzelających w płomieniach szczap, westchnęli z ulgą. Natomiast gdy druid podawał po kolej każdemu hełm z leczniczymi i kojącymi ból ziołami przyszedł czas na chwilę ulgi.
Po woli zaczęli rozmowy na trywialne tematy, a gdy Barth dolał do wywaru spirytusu języki się rozwiązały.

Ledwo żywy Radagast zaciągnął się aromatycznym napojem z prądem i upił kilka łyków, zaśmiał się niezbyt szczerze.

- Nikt nam w to nie uwierzy. No wiecie, jak powiemy, że u boku wąpierza zatrzaskaliśmy czarnotrupa. Wyśmieją nas.

Kręcąc z niedowierzaniem głową podał hełm z wywarem Caratris.

- Im dalej to gorzej. Ej mówię Ci Caratris Orchia to coraz niebezpieczniejsze miejsce. Choć orki dwoją się i troją, aby panował porządek i tak z mroków wyłaniają się coraz groźniejsi wrogowie.

- Hej Emhyr, a ty nie potrzebujesz z kufelka krwi? Tu podłoga lita skała, nic nie wsiąka. Jak chcesz zbiorę ci trochę i podgrzeję... Wampir jesteś, ale jak na razie zacniejszy niż niektóre elfy.
Na początek mała kuracja, później trzeba będzie wrócić bronić miasta. Przed odejściem Radagast ciska wszystkie truchła do rozpadliny wraz z kilkoma dzbanami oliwy i podpala.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 20:01 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 12 marca 2013, 20:01

-To może trza o tym nie gadać na prawo i lewo, bo faktycznie jeszcze nas spalą albo sami po kołku gdzieś oberwiemy i się narobi wtedy.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

ODPOWIEDZ