PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 marca 2013, 20:50

-Te Neviers nie chuchaj tak na mnie bo jeszcze się czegoś nabawię! Idź szukaj tej płytki czy co tam macie znaleźć. I nie zawracaj mi głowy swoimi pomysłami dobra?
Llorvas spojrzał w górę na stojącego nad nim Bretona.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 marca 2013, 20:56

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Nie zwracając większej uwagi na rozpruwających pas draugra towarzyszy, Sivariael podszedł do sarkofagu przesuwając czubkami palców po krawędzi kamiennego łoża. Wnętrze sarkofagu okazało się puste, z niewielkim wyjątkiem. Na wysokości głowy złożonego w nim człowieka znajdował się niewielki pakunek, zawinięty w rozsypujące się ze starości płótno. Przechylając się nad brzegiem sarkofagu elf sięgnął dłonią do środka i z leciutkim wahaniem ujął paczuszkę w swe długie smukłe palce.

Rozwiązany ostrożnie materiał spadł pod nogi altmera ukazując jego oczom niewielką tabliczkę z kamienia, pokrytą runicznymi znakami, których wyżłobienia wypełniono cieniutką warstewką złota.

Czujący wzbierającą fascynację Sivariael wstrzymał oddech, ściskając znalezisko w palcach i obracając płytkę z zamiarem przyjrzenia się jej przeciwnej stronie.

- Co elf tam ma? - zapytał khajiit, który wyrósł znienacka u boku altmera, nim jednak elf otworzył usta, uciszył go nagły głośny skrzek Ahraveena.


Obrazek

Obrazek
Przepraszam za tę strzałkę na pierwszym obrazku, nie zwróciłem na nią uwagi podczas robienia screenshoota. Tak wygląda kamienna płytka znaleziona w sarkofagu kapłana Czarnygłazu!

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 13 marca 2013, 20:59

- Saedeth eiran shash... Wspaniałe! Zerknijcie na to, czyż nie jest interesująca?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 marca 2013, 21:07

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Pozostawiając plądrowanie truchła draugra Llorvasowi, Ahraveen podniósł się z kucek i podszedł do upuszczonego przez strażnika ołtarza dwuręcznego miecza, odlanego z ciemnego żelaza i sprawiającego wrażenie bardzo nieporęcznej broni. Unosząc nieco ogon dla wyważenia środka ciężkości swego ciała jaszczur schylił się ku broni i podniósł ją ściskając oburącz podwójną rękojeść.

W tej samej chwili, kiedy długie obosieczne ostrze miecza uniosło się w powietrze, ramieniem argonianina targnął silny spazm, a do umysłu rozumnego gada wdarło się ukłucie przeraźliwego chłodu, które niemal natychmiast się rozpłynęło zastąpione wrażeniem dziwnego odrętwienia w kończynach.

Ahraveen zaskrzeczał bezwiednie, ale nie wypuścił starożytnego miecza z uścisku zdrętwiałych palców, porażony widokiem niewielkich runów rozpalających się bladoniebieską poświatą po obu bokach ostrej jak brzytwa mimo upływu wieków klingi.

- Co jest?! - Hastur i Llorvas odwrócili się w stronę argonianina zaalarmowani jego skrzekiem, mimowolnie łapiąc za rękojeści swych mieczy.

- Nie puszczaj go! - krzyknął Neviers dostrzegając grymas na pysku jaszczura i gorzejący w jego rękach runami miecz - Zaufaj mi! Nie odrzucaj go!
Dzieje się coś ciekawego...

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 13 marca 2013, 21:12

Elf oderwawszy wzrok od tablicy zobaczył mocującego się z prawdopodobnie magicznym orężem Ahraveena. - Pozwól mocy przepływać przez ciebie, tak, jakby ten miecz był częścią twojego ciała! - krzyknął obeznany w magii Altmer.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 marca 2013, 21:17

Co to za ossstrze, dziwne ucucie....

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 marca 2013, 21:19

Llorvas na skrzeczenie swojego przyjaciela od razu wstał na nogi porzucając łupienie kości. Szybko zlustrował wzrokiem okolicę i zobaczył gadzinę dzierżącą wielkie mieczysko, wyciągnął swój miecz z pochwy rozglądając się dookoła i szukając kolejnych nadchodzących strażników, ale w tym samym czasie z ust Bretona padły słowa:
- Nie puszczaj go! Zaufaj mi! Nie odrzucaj go!
I te słowa wstrząsnęły Dunmerem. Llorvas krzyknął:
-Gadzino co się dzieję? Neviers co mu się dzieje mów szybko co to za sztuczki znowu! Jeśli coś mu się stanie to....
Llorvas nie dokończył, gdyż w tym momencie dzierżący miecz Ahraven wyprężył się gwałtownie, skrzecząc jeszcze głośniej.
-... to zatłukę Cię!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38