E no, przecież się nie rzuciła jak głupia, tylko poszła sprawdzić co się dzieje. Skoro jednak tam jest cała banda to atak to samobójstwo, a tak szalona to Caratris nie jest. Myślałam, że drużyna wie, że rozsądku elfce nie brakuje a tu patrz... stereotypy o leśnych elfach zwyciężyły.
Caratris spojrzała ze smutkiem w stronę swojego wierzchowca, a potem przeniosła wzrok na Vadera:- Wiem o tym. Niestety, nie umiem na odległość powiedzieć mu, żeby uciekał... ale jest mądrym zwierzęciem, może sam sobie poradzi... - elfka zawiesiła na chwilę głos - Wycofajmy się, bo jak nas zauważą to będzie źle. Mamy dużo ważniejsze sprawy do załatwienia.
Elfka powoli zaczęła się wycofywać, a gdy odeszła na tyle daleko, by nikt jej nie zauważył rzuciła Przejście bez Śladu na siebie i swych towarzyszy.
- Jeśli pozostaniecie skupieni nie powinniście zostawiać widocznych śladów. Trudniej będzie nas wytropić.