PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 marca 2013, 13:01

Centrum Mejskie; Blok Zachodni; Tue 28/07/2020 1410hrs

- Weźcie się odpieprzcie ode mnie. - Garcia ostro zareagował na atak punków: - O wszystkim muszę ja mysleć. Było parę minut wcześniej powiedzieć o o broni. Kurwa obudziła się śpiąca królewna! Zresztą jak chcesz lamusie tam ze swoim gnatem wjechać? Przecież sprawdzą numery na checkpoincie i od razu będzie wiadomo, że coś jest nie tak, bo właścicielem jest Wilson z NC, a nie milioner z Westbrook.

Hector był zły, on musiał taplać się w całym gównie, a kumple zamiast go w tym wspierać tylko wyjeżdżali z pretensjami, choć sami nawet palcem nie kiwnęli aby cokolwiek spróbować załatwić. O ile Wilson miał w tym całym planie tylko udawać siostrzeńca szefa Militechu, to Czarny miał ponad tydzień, żeby zorientować się w schematach alarmu i dostosować parametry sprzętu jaki będzie mu potrzebny. Zamiast tego grzebał przy aucie i nagle obudził się z ręką w nocniku, a próbę ratowania sytuacji przez Hectora skwitował głupim, ironicznym komentarzem.

Fixer uspokoił się nieco. Zamiast się kłócić, należało skupić się i załatwić sprawę do końca. Przez chwilę pomyslał o słowach Schwarza o Borysie, ale szczerze powątpiewał, czy Rosjanin handluje tego typu zabawkami. Był to jednak pomysł, który warto było jednak sprawdzić. Pytanie jednak, co tak naprwdę technik potrzebował do złamania systemu alarmowego:

- A czy Ty wiesz w ogóle czego my potrzebujemy? Bo o co mam pytać Borysa? O przyczłapy do bulgatora?

Eugene podrapał sie po głowie z głupią miną, kogoś kto został wezwany do tablicy i nie ma zbytniego pojęcia o co został zapytany:

- No wiesz, deszyfrator... trochę narzędzi... Techskaner... może takie smartgogle jak miała Alt...

- Może to, może tamto... Ale czego deszyfrator? Włosów na dupie?! Jakie narzędzia? łopata i grabki? Kurwa Czarny, weź się kurwa ogarnij, bo na razie jesteśmy w dupie, a jak nawalimy to będziemy w tak głębokiej dupie, że nasze krzyki stamtąd o pomoc będą brzmiały jak pierdy!

- Dorba kurwa zajebałem! Wyluzuj. Zapierdaljmy do Spike'a, zlukam schematy i w godzinę będę miał dokładną specyfikację wszystkiego. Może drydnę do Billego z Weird Stuff. Ziomek może mięć trochę sprzęciwa na stanie...

- O widziecie chłopaki? Jak chcecie to potraficie pomyśleć. - Wtrącił się Wilson z głupim uśmiechem, który obnażał nowe śnieżnobiałe żeby wstawione w zakładzie.
Billy z Weird Stuff może pomóc. Borys, niewykluczone, też może mieć mieć jakieś dziwne graty na stanie.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 17 marca 2013, 13:13

Wiecie co, jednego i tak nie kumam.

-wypalił nagle Eugen, tymczasem podejrzliwie niespokojne oczy Hectora zaczęły przybierać różowawy odcień...

Niby mamy tam wjechać jako rodzinka, prawda?

..przechodzący powoli w delikatną czerwień..

To po kiego huja mam się gdziekolwiek włamywać? Przecież jak zjeżdza rodzinka, to ani łomem, ani wytrychem do drzwi się nie wkręca, tylko zwyczajnie puka.

... po czym nabierając głebokiej purpury wydawały się wypełniać nią wzrok Garcii niby czerwona ciecz szybko wlewana do okrągłego akwarium przy wtórze syku wciąganego właśnie przez latynosa powietrza.
Technicznie rzecz ujmując nigdy nie grałem technikiem i nie mam bladego pojęcia, co może być potrzebne bo dawno nie grzebałem w podręcznikach. No i taka mała wstawka, zeby uspokoić niepokoje naszego kochanego fixera.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 17 marca 2013, 13:20

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Tue 28/07/2020 1545hrs;

Czarny wreszcie podał kartkę ze spisem wszystkiego co może być potrzebne do włamu i dezaktywacji systemu alarmowego. Lista była dość obszerna, ale większość fantów była do kupienia w każdym, przyzwoicie wyposażonym sklepie technicznym. Kilka pozycji należało jednak do towarów z drugiego obiegu i mogło być nieco trudniej się w nie wyposażyć, szczególnie w tak krótkim okresie czasu.

- O ja pierdolę... Deszyfrator kodów akustycznych i security skaner. Ja Cię Czarny kiedyś zapierdolę... To nie będzie łatwe. I po co nam sześć różnych zestawów takich samych śrubowkrętów? Phillipsy, Torx, płaskie i jakieś inne... Jeden nie wystarczy?

- Hector, nie znasz się to nie pytaj głupio. Każdy producent alarmów używa swoich firmowych końcówek, żeby mogli becelować hajs nie tylko na samych alarmach, ale też na sprzęcie do nich. A ja nie wiem jakiej firmie powierzył pan Vincent powierzył instalację systemu. Chcesz żebym tam wlazł i powiedział Ci, że nie mam odpowiedniego śrubowkręta? No lekka chujnia z patatajnią by była. Aha, no i zajebiście by było jakbyśmy od Alt pożyczyli te jej smartgogle. To wyjebiście ułatwiłoby pracę. Mógłbym zrzucać wszystko do skanera przez bluetooth.

- No to zadzwoń do Alt i z nią pogadaj. W końcu laska ma ci pomóc w zabezpieczeniach.
Pchnałem nieco sprawę do przodu z narzędziami itp. Czy wysyłacie Kapuście smsa ze specyfikacją sprzętu, czy załatwiacie wszystko na własną rękę? Tak czy owak wypadałoby poinformować Johnego o Waszych krokach, bo prosił o wiadomość. Orientacyjna cena wszystkiego wyniesie około 2000 eurodolców, choc niewykluczone, że może to być więcej, jesli Techskaner i deszyfrator będą trudniejsze do zdobycia. Czekam na Wasze update'y.

Plan jest taki, że Wilson ma ID kuzyna Vincenta, do któego jest podobny w rzeczywistości. Przynajmniej tak wykazały researche Kapusty. Coś takiego + super fura, ciuchy itp ma zmylić ewentualną ochronę przy wjeździe do Westbrook i uwiarygodnić sam fakt imprezy. Johny coś wspominał o swoim człowieku, który juz podobno rozpuścił kilka plotek wśród ochrony o przyjeździe rodzinki. Jak już będziecie na dzielni, raczej będziecie mieli spokój. Alt chce pomieszać w systemie cctv, żebyście mieli wolną drogę i czas w samej rezydencji na dezaktywację alarmu.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 marca 2013, 21:56

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Tue 28/07/2020 1547hrs;

Siedzący na ławce pod ścianą ciasnego warsztatu Hector przeczytał uważnie treść podanej przez Czarnego kartki, a później przeczytał ją raz jeszcze upewniając się, że niczego nie przeoczył.

- Nie ma co walić w majty - rzucił pod adresem kumpli, raczej dla dodania pewności samemu sobie niż ziomom - Johny się wkurwił, ale nie odpuści, teraz już go na to nie stać. Za dużo władował w nas kasy i nie ma czasu na plan awaryjny. Moglibyśmy teraz zażądać dziesięciu patoli w gotówce i pewnie by dał od ręki bez kwiczenia.

- Spoko - kiwnął głową Wilson, który cały czas przeglądał się w wiszącym na ścianie zakurzonym lustrze, delektując się widokiem swej odświeżonej w salonie piękności twarzy - A forsę pewnie przywiózłby Kurani, co?

- Kurani jest zajęty innymi sprawami - wypowiedziawszy kwaśnym tonem te słowa, Garcia pomarkotniał w jednej chwili, świadomy tego, że podobająca mu się coraz bardziej Kitty siedziała teraz sama - nie licząc drętwego Lewego - z Kuranim. Hector nie obawiał się rzecz jasna, że cyngiel Kapusty zrobi jej krzywdę, martwił się natomiast o coś zupełnie przeciwnego.

- Stulcie dzioby! - sarknął wybierając na smartfonie numer Johny'ego - Mam ważną rozmowę.
Dzwonię do Kapusty i podaję mu listę. Jestem grzeczny, wręcz pokorny, bez mrugnięcia dam się zrugać... byle załatwił odpowiedni towar!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 18 marca 2013, 22:25

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Tue 28/07/2020 1547hrs;

Johny spokojnie wysłuchał jak Hector grzecznie recytuje mu litanię życzeń. Pod koniec chyba jednak nie wytrzymał:

- Garcia, czy Ty mnie masz za kretyna? Może ja kurwa nie jestem technikiem i specjalnie się na tym nie znam, ale kurwa do chuja Wacława, wiem, że śrubowkręty kupisz w sklepiku u wujka Hassana. Spoko ten skaner i deszyfrator. Jest mus to kurwa na głowie stanę i to zdobędę na jutro, ale chyba nie myslisz, że będę z siatką zapierdalał za kilkoma pierdołami, na zakup których mieliście czasu tyle, że przyszłyby do Was piechotą z zajebanych Chin.

Nastąpiła chwila nerwowej ciszy, po której Kapusta odezwał się znowu spokojniejszym tonem:

- Zresztą wiesz co? Pierdolić, załatwię nawet te Torxy, żeby potem nie było, że czegoś nie dopilnowaliście. Lekcja odrobiona. Jak cos ma byc załatwione, to trzeba to zrobić samemu. Kurwa, zaczynam się ostro obawiać o tą imprę.
Johny ma lekkiego nerwa ale nie ma wyjścia i załatawi wszystkie zabawki z listy, choć szczęśliwy to nie jest z tego powodu. Jakieś plany na resztę dnia i na jutrzejszy poranek?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 20 marca 2013, 13:38

Eugen ze skrzywioną miną niechętnie wklepał numer Alt do swojego starożytnego zdawałoby się phone'a. W sumie nie powinien krytykować Garcii, ale z drugiej strony kumpel nie dogadał tematu z nim i Wilsonem, a jednocześnie, choć na robocie feksera się nie znał, ostatni telefon wydawał mu się mocno godzącym w jego reputację. Przyznać jednak należało, że Hec załatwił sprawę, a zarazem odpowiedzialność za wpadkę spadła głównie na niego. Eugenowi było trochę głupio z tego powodu.
Ale tylko trochę, w końcu był Chupacabras, a ci goście na takie rzeczy mają przecież wyjebane. Uśmiechnął się do tej myśli, tymczasem telefon wciąż milczał.

Cholera Hec, ja nie wiem, czy ona ma mój numer. Może zadzwonię z Twojej komóry?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 20 marca 2013, 21:37

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Tue 28/07/2020 1555hrs

Alt była nawet chwilowo zaskoczona, gdy usłyszała głos Eugene'a płynący komórkową siecią 5G z telefonu Garcii. Ale trwało to tylko chwilę i gdy Schwarz zaczął przedstawiać sprawę kobieta wykazała sie iście techniczną empatią i w mig pojęła o co chodzi Schwarzowi:

- Luz Czarny i tak miałam Ci je pożyczyć na akcję. Podeślę Ci smartgogle taksówką na Charter Hill. Daj tylko znać o której Ci pasuje.

- W zasadzie siostro, to nie będzie nas już dziś na Waszej chacie. - Wymijająco zagadał technik, nie chcąc wdrażać w tej chwili Alt w zawiłe losy punków i ich podejrzenia, co do bezpieczeństwa mieszkania w apartamentowcu Concorde.

- W takim razie znajdziesz je w skrzynce depozytowej w Mallplexie za około dwie godziny. L1R4B937. Pin podeśle smsem jak tylko dostanę potwierdzenie. Ok?

- Jasne, że ok. - Potwierdził Czarny.

- Jutro jak tylko wjedziecie na teren Westbrook, to dzwoń do mnie i wchodzimy do akcji. Upewnij się, że będziesz miał dobre połączenie G5, bo będę w sieci i chce mieć z Tobą dobry kontakt. Zapętlę system kamer, żebyś mógł spokojnie rozpracować alarm. Niestety nie ma fizycznej mozliwości wrąbania się w alarmy, bo nie ma połączenia z netem, mogę tylko uziemić dyskretnie CCTV. Dasz radę Czarny, głowa do góry!

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 20 marca 2013, 22:10

Dobra, chłopaki, co robimy wieczorkiem? W końcu przed nami impreza życia! ja tylko muszę skoczyć po binokle, spakować manele i w zasadzie jestem gotów!

Eugen ucieszył się, wiedział, ze nie bedzie łatwo, ale jednocześnie czuł, że wszystko zależy od niego. Masa zaproszonych gości, cały ten bajzel obudziły w nim ekscytację, tym bardziej, że ostatnio dostawali ciągle po dupie, a o imprezie wciąż głównie gadali.
Teraz wszystko nabierało tempa i choć na jeden dzień mogli wreszcie zamienić siniaki, kule i resztki po prepackach na wygodne ciuszki, wyjebaną miejscówę i laseczki, na których nie tylko oko chcialoby się zawiesić.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 marca 2013, 08:48

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Tue 28/07/2020 1610hrs

Garcia przysłuchiwał się przez chwilę rozmowie Czarnego i Alt, potem machnął ziomkom ręką dając im do zrozumienia, że nie mają zwracać na niego uwagi i wciągnął na siebie kurtkę. Obite blachą drzwi warsztatu trzasnęły donośnie moment później, pozostawiając Wilsona i Schwarza w towarzystwie troskliwie odrestaurowanej Navarry.

Hector stanął na krawężniku rozglądając się bacznie wokół, ale nie dostrzegł niczego podejrzanego. Istniało co prawda niewielkie ryzyko, że sieciarze Rzeźni namierzyli komórkę Wilsona w trakcie pobytu paczki w warsztacie, Latynos podejrzewał jednak, że w razie kłopotów zauważyłby bez trudu zbliżającą się do kryjówki ekspedycję zadrutowanych ponad wszelką miarę cyberpsychopatów pokroju Tanka.

Ludzie przemierzający chodniki Commercial Road w niczym nie przystawali do "rzeźnickiego" wyobrażenia Hectora. Odczekawszy jeszcze chwilę fikser wskoczył na jezdnię i przemknął pomiędzy dwoma dostawczymi wozami zmierzając na przeciwną stronę drogi, do usytuowanej tam podrzędnej drogerii.
Hector zamierza odwiedzić Kitty i zastanawia się nad jakimś drobnym prezentem dla dziewczyny. Przez wzgląd na Kuraniego zabierze ją gdzieś na miasto, cyngiel niech pilnuje Lewego.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 marca 2013, 19:11

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Tue 28/07/2020 1805hrs

Schwarz bawił się odjechaną zabawką od Alt. Już zdążył sprawdzić całą strukturę garażu w jakim mieścił się warsztat Spike'a. Elektryka, hydraulika wyglądała na jako taką. Tu i uwdzie były jakieś pęknięcia w konstrukcji, ale nawet Czarny nie będący za pan brat z budowlanką wiedział, że strop na łby im się ni pozawala. Uwagę technika przykuła instalacja w kantorku z ukrytą kamerą skierowaną na brudny barłóg w rogu. Czarny prychnął i zwrócił się do leżącego tam Wilsona:

- Te Gladzio. Mam nadzieje, że nie waliłeś gruchy na tym koju?

- Ja? Co ty pierdolisz?

- No to dobrze, bo kolega Spike chyba jakieś ślizgacze kręcił z ukrycia. Tam sobie ukrył kamere chujek. - Schwarz dyskretnie pokazał koerunek skąd mogła odbywać się rejestracja obrazu przez kamerę.

Wilson momentalnie wstał z łóżka, jakby właśnie znalazł w nim, czekającego na niego, gotowego do czynów lubieżnych aktora z niezawodną implantacją Mr Studd.

- Kurwa, jebany zbok.

- Teraz mnie już nie dziwi, że dupek ma zawiasy za molestowanie. Ciekawe, czy nas palant podgląda?

- Lepiej nie kurwa, bo wtedy pewno widział jak se jajka depilowałem.

Eugene parsknął śmiechem, po pierwsze z powodu samych okoliczności przeprowadzenia zabiegu, a po drugie wyobrażając sobie filmik na Youtube, na którym Gladzio walczy pensetą z łonowcami.

- No i co taki zdziwiony? Kurwa, idziemy w zajebisty melanż, będzie pewnie kupa chętnych kaszalotów i wystartuje do nich z takimi chaszczami jak pięćdziesiąt lat temu?
Taka krótka scenka rodzajowa, żeby się Wilsonowi i Schwarzowi nie nudziło.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 marca 2013, 20:34

Południowe Śródmieście, Klinika Kitty; Tue 28/07/2020 1815hrs

Kurani wyglądał na zaskoczonego dość nagłym pojawieniem się Garcii, ale fixer wiedział, że murzyn był czujny jak pies stróżujący i gdyby zechciał, to latynos nawet nie zdołałby podejść w rejon bloku w którym mieściła się klinika. W każdym ruchu solo widać było jak maskuje nadludzki refleks pozornym flegmatyzmem.

- Jak tam siniaki po strzelaninie? - Zapytał Kurani i oboje uścisnęli sobie dłonie na powitanie.

- Teraz już śladu nie ma, jak sam widzisz. - Stwierdził z uśmiechem fixer, próbując ukryć za sobą torebkę z butelką prawdziwego wina, którą udało mu się zdobyć u Borysa. Rosjanin w zasadzie oddał butelkę za friko, w geście podziękowania za pomoc w sprawie z gnojkami. Przynajmniej obyło się tym razem od picia samogonu, a prezent Borysa wydatnie ułatwił życie Garcii, który snuł się przez ponad godzinę, próbując wymysleć jakiś prezent dla lekarki. - A Kitty jest?

- No pewnie, że jest. Ceruje jakiegoś gostka po kilku postrzałach. W sumie nic poważnego Ale widzę brachu, że idziesz na całość z Kitty. - Uwadzę Kuraniego nie umknęła skrywana przez fixera torba. Solo uśmiechnął się i puścił oko do Hectora. - Siadaj, bo to chyba jeszcze trochę potrwa...

Ostatnia wiadomość niebyt ucieszyła fixera, bo wyglądało na to, że Kitty będzie zajęta jeszcze przez dłuższą chwilę, a nawet potem pewno nie wyjdzie szybko z kliniki. Solo mylił się jednak. kitty pojawiła się w medycznym kitlu po kilku minutach, choć z tego co mówiła nie wyglądało, jakby miała dziś opuścić klinikę. Przynajmniej nie o przywoitej porze. Kurani w gentlemańskim geście stwierdził, że idzie sprawdzić perymetr i zostawił parę samą na korytarzu.
No to Garcia... Rwij lachona!!!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 marca 2013, 20:46

Klinika Kitty; Tue 28/07/2020 1820hrs

Świadomy tego, że efekty wizyty w salonie piękności wciąż jeszcze są zauważalne, Garcia uśmiechnął się półgębkiem, a potem wyciągnął zza pleców butelkę prawdziwego francuskiego wina, prawdziwego skarbu i zarazem prezentu od wdzięcznego za pomoc w sprawie Los Diablos Borysa.

- Mały prezent, kicia - oznajmił Latynos skłaniając głowę w szarmancki sposób podpatrzony kiedyś na starym filmie - Dobre wino i piękna kobieta to doskonała para, ale mam nadzieję, że lubisz trójkąciki, inaczej się między was nie wcisnę!
Co tu dużo kombinować, Kurani nam sprawy nie ułatwi, więc z seksu nici, ale przynajmniej fikser kuje żelazo! MG, machnij jakiś wyrozumiały test na ART z masą bonusów za wino, szarmancką gadkę i wypielęgnowaną w salonie gębę, żeby sprawdzić, czy romans idzie w odpowiednim kierunku! ;)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 marca 2013, 20:26

Południowe Śródmieście, Klinika Kitty; Tue 28/07/2020 1815hrs

- O w pytę Hector, ale to słodkie... Ty to jesteś niezły lovelas. - powiedziała Kitty miłym głosem, zupełnie nie pasującym do dotychczasowego wizerunku lekarki. Hector domyslał się, że butelka wina zrobiła na dziewczynie naprawdę ogromne wrażenie. Był gotowy w podzięce na kolanach iść do komisu Borysa i wypić z nim butelkę samogonu z radości. Tę radość póki co starannie maskował pod maską nonszalanckości, ale z emocji i radości serce waliło młodemu fixerowi z prędkością bliską stanowi przedzwałowemu. - Skąd to wytrzasnąłeś? Musiało kosztować fortunę.

- A długo by opowiadać. Łatwo nie było w każdym razie - Podkreślił wagę prezentu latynos: - Ale ktoś taki jak Ty, to powinien dostawać takie prezenty na codzień.

W normalnych okolicznościach dziewczyna pewnie by się zarumieniła, ale kocie futerko, pokrywające każdy skrawek ciała, maskowało wszelkie zmiany kolorów na twarzy Kitty. Fixer niewiele mógł wyczytać z twarzy Kitty. Z jednej strony miał niemal stuprocentową pewność, że zrobił na lekarce ogromne wrażenie, ale z drugiej nie miał potwierdzenia tego wypisanego w mimice kotki. Trochę to odbierało pewność Garcii. Dziewczyna rozwiała jednak jakiekolwiek wątpliwości całując Hectora delikatnie. Fixer w duszy krzyknął, w zasadzie to wydarł się na całe gardło z przypływu radości.

- To co, może gdzieś dzisiaj wyskoczymy na kolację do jakiejś fajnej restauracji?

- Wiesz co chujnia będzie dziś... - Kitty wyglądała na naprawdę strapioną, że musi odmówić chłopakowi: - Mam jeszcze kupę roboty przy paru przypadkach. W piątek dopiero będę miała trochę wolnego, bo nie biorę nikogo na weekend. Możemy iść w melanż. Jak chcesz to idę do teraz do kuchni zjeść coś szybko. Możemy pogadać chwilę...
Z romantycznego rande vous raczej nici dzisiaj, ale jak się można domysleć też jest nieźle;)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 23 marca 2013, 14:40

Watek techniczny

Cxy macie jeszcze jakies deklaracje przed pojsciem z zyciowa misja do Westbrook? Jesli nie to prawdopodobnie jutro pchne akcje do tego na co wszyscy sledzacy pbfa forumowicze czekaja, nerwowo obgryzajac paznokcie u stop;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 marca 2013, 20:21

Ja chciałbym jeszcze ustalić z szefami (czyt. Kapusta bądź Alt) jak Kitty dostanie się na imprezkę (czyt. z kim z nich może się zabrać). Innych deklaracji nie mam - zaraz po randce wracam na warsztat, walę w kimono i czekam na update otwierający wielką imprę!

ODPOWIEDZ