PBF - Los Najemnika
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid uśmiechnął się szeroko starając się ignorować wymierzone w jego pierś bełt.
- Szpieg. To żeś utrafił. Bo kto inny by was tak podszedł. Jestem szpiegiem, ale na wasze szczęście nie Shaka-ranów. Pracuję dla księcia Waluzji, z którym to przybyliśmy na waszą wyspę po wypędzeniu Władców od nas. Szlachetny książę Amras poprzysiągł, że z młodą księżniczką Benreną potomka nie pocznie, póki na Orchii plaga Shaka-ranów się pleni. A, że młody jest, a księżniczka piękna jak marzenie to i mu się śpieszy - druid zaśmiał się życzliwie.
- Jak na razie sporo krwi Władcą napsuliśmy tak na Waluzji jak i tutaj. O kopalni zwiedzieliśmy się całkiem niedawno. Wrzód to na dupsku jak się patrzy. Trza go wyciąć jak najszybciej, albo wycisnąć. Książę w swej wrodzonej mądrości i sprawiedliwości tak mi rzekł. "Radagaście, nie godzi się tej kopalni ruszać bez zgody i pomocy jej byłym mieszkańców. Lećże zaraz i odnajdź ich, aby pomoc w odzyskaniu jej prawowitym właścicielom zaproponować. Nam niech pozwolą ino posprzątać po tej owadziej zarazie". Jak powiedział tak się stało. Znalazłem was i pomoc proponuję, jedynie prosząc o rzeczy Shakaranów, które w imię Sharami chcemy zniszczyć jako plugawe i niezgodne z naturą.
- To co powiecie na taką propozycję?
- Szpieg. To żeś utrafił. Bo kto inny by was tak podszedł. Jestem szpiegiem, ale na wasze szczęście nie Shaka-ranów. Pracuję dla księcia Waluzji, z którym to przybyliśmy na waszą wyspę po wypędzeniu Władców od nas. Szlachetny książę Amras poprzysiągł, że z młodą księżniczką Benreną potomka nie pocznie, póki na Orchii plaga Shaka-ranów się pleni. A, że młody jest, a księżniczka piękna jak marzenie to i mu się śpieszy - druid zaśmiał się życzliwie.
- Jak na razie sporo krwi Władcą napsuliśmy tak na Waluzji jak i tutaj. O kopalni zwiedzieliśmy się całkiem niedawno. Wrzód to na dupsku jak się patrzy. Trza go wyciąć jak najszybciej, albo wycisnąć. Książę w swej wrodzonej mądrości i sprawiedliwości tak mi rzekł. "Radagaście, nie godzi się tej kopalni ruszać bez zgody i pomocy jej byłym mieszkańców. Lećże zaraz i odnajdź ich, aby pomoc w odzyskaniu jej prawowitym właścicielom zaproponować. Nam niech pozwolą ino posprzątać po tej owadziej zarazie". Jak powiedział tak się stało. Znalazłem was i pomoc proponuję, jedynie prosząc o rzeczy Shakaranów, które w imię Sharami chcemy zniszczyć jako plugawe i niezgodne z naturą.
- To co powiecie na taką propozycję?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Amras wraz z Caratris szkolą łuczników, nie pozwalam na żadne uchybienie i ociąganie się w treningu, kto się spóźnia lub nie robi postępów to zawsze może iść kopać rowy czy umacniać mury. Czas wojny to czas niepokoju a tylko silną ręką można zaprowadzić ład i porządek, więc muszą wiedzieć, że to nie przelewki!
-Wyżej te łuki!
-Nakładaj! Celuj! Strzelaj!
-Nie trzymaj długo napiętej cięciwy bo szybko z sił opadniesz!!
-Wyżej te łuki!
-Nakładaj! Celuj! Strzelaj!
-Nie trzymaj długo napiętej cięciwy bo szybko z sił opadniesz!!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
A jaką pomoc proponujesz półorku? Może i nie łgasz, tam pajęczaków siła, masa naszych zginęła w boju, część w niewoli jest. Tam traz kilkuset do tysiąca ludzi, by cosik zdziałąc, masz tylu? Elfy nam nie pomogą, Czarni pewnie też nie.
Test konwersacji wyszedł na tyle dobrze, że krasnoludy uznały, że chyba nie łgasz.
Ostatnio zmieniony 27 marca 2013, 19:54 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Radagast przykucnął aby patrzyć krasnoludom prosto w oczy.
- Tak się składa, że znamy się na walce z Władcemi. Potrafimy się chronić przed ich siłami psonicznymi. Wiemy gdzie uderzyć żeby ich zabolało. Mamy też sprzymierzeńców. Potężnych sprzymierzeńców. Ponadto elfy i czarni winni są nam kilku przysług. Powiem wam w tajemnicy, że wasza kopalnia jest teraz miejscem kluczowym. To co teraz robią Władcy może wpłynąć na wynik Wojny! Bo mamy wojnę! Nie wiem ile wiecie o tym co się na waszej wyspie dzieje wiec wam streszczę. Przebudził się kult Yoga -półboga demona wampira i Kilquato demona krokodyla. Elfy są masowo eksterminowane i brak u nich jedności. Na wioski spadają watahy krwiożerczych nietoperzy wysysających krew i duszę. Po lasach hasają kohorty wampirzego klanu Bali. Bandyci są werbowani do porwania ludzi. Inaczej mówiąc jedna wielka rozpierducha. Jednak mamy ze sobą łepskiego orka Uruk-hai, dla niego takie warunki działania to kaszka z mleczkiem. Wraz z księciem Amrasem i towarzyszami z Waluzji zdziałaliśmy już niemało. Lada dzień dojdzie do wiecu elfów na którym zjednoczymy plemiona pod dowództwem Króla Wojny, w miedzy czasie zniszczyliśmy kilka watah wampirów, kult Kilquato już nie wistnieje, zniweczyliśmy przemianę w czarnotrupa jednego z czarnoksiężnika kultu Yoga. Postanowiliśmy w stan gotowości dwa elfie szczepy, Czarnych Ludzi, plemię wilczych jeźdźców i Ludzkiego Lorda. Zniszczyliśmy parę Miejsc Krwi - wymieniał Radagast zaginając palce dłoni.
- Więc sami widzicie, że robimy co w naszej mocy. Walcząc partyzantką w Waluzji krasnoludzi byli jednymi z nasz najlepszych sprzymierzeńców. Wiele dokonali... Jak będzie z wami? Pomożecie zniszczyć Shakarańską zarazę?
- Tak się składa, że znamy się na walce z Władcemi. Potrafimy się chronić przed ich siłami psonicznymi. Wiemy gdzie uderzyć żeby ich zabolało. Mamy też sprzymierzeńców. Potężnych sprzymierzeńców. Ponadto elfy i czarni winni są nam kilku przysług. Powiem wam w tajemnicy, że wasza kopalnia jest teraz miejscem kluczowym. To co teraz robią Władcy może wpłynąć na wynik Wojny! Bo mamy wojnę! Nie wiem ile wiecie o tym co się na waszej wyspie dzieje wiec wam streszczę. Przebudził się kult Yoga -półboga demona wampira i Kilquato demona krokodyla. Elfy są masowo eksterminowane i brak u nich jedności. Na wioski spadają watahy krwiożerczych nietoperzy wysysających krew i duszę. Po lasach hasają kohorty wampirzego klanu Bali. Bandyci są werbowani do porwania ludzi. Inaczej mówiąc jedna wielka rozpierducha. Jednak mamy ze sobą łepskiego orka Uruk-hai, dla niego takie warunki działania to kaszka z mleczkiem. Wraz z księciem Amrasem i towarzyszami z Waluzji zdziałaliśmy już niemało. Lada dzień dojdzie do wiecu elfów na którym zjednoczymy plemiona pod dowództwem Króla Wojny, w miedzy czasie zniszczyliśmy kilka watah wampirów, kult Kilquato już nie wistnieje, zniweczyliśmy przemianę w czarnotrupa jednego z czarnoksiężnika kultu Yoga. Postanowiliśmy w stan gotowości dwa elfie szczepy, Czarnych Ludzi, plemię wilczych jeźdźców i Ludzkiego Lorda. Zniszczyliśmy parę Miejsc Krwi - wymieniał Radagast zaginając palce dłoni.
- Więc sami widzicie, że robimy co w naszej mocy. Walcząc partyzantką w Waluzji krasnoludzi byli jednymi z nasz najlepszych sprzymierzeńców. Wiele dokonali... Jak będzie z wami? Pomożecie zniszczyć Shakarańską zarazę?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Kurwości to takie buty, straszniste rzeczy powiadacie. Co do Sha-karanów co mamy nie pomóc, ale jako rzekliśmy tu dużych sił trzeba minimum 500 setek woja, resztę my damy. To mówicie, że Elfy i Czarni pomogą wam? Znaczy nam chciałem rzec?
Tymczasem 2 dni do rozpoczęcia oblęzenia, siły z Czarnej Twierdzy ruszyły 3000 zbrojnych z machinami, blisko 2000 idzie jako wsparcie ze strony Włądców dla Kultu Yoga.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Nadzoruję także postępy w odbudowie umocnień, ile mamy katapult, czy kusz wałowych? Jeśli ich nie mamy to trza na szybko stolarzy, cieśli, rzeźbiarzy zaprzęgnąć do tej roboty, wszystkich tych którzy znają się na obróbce drewna! Smołę szykować, zapasy strzał mamy? Po skończonym treningu udajemy się do zbrojowni razem z Caratris i oglądamy co tam mają, potem do magazynów z żywnością i do studni z wodą, wszędzie tam muszą znajdować się strażnicy pilnujący ABY nikt nie kombinował coś.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
2000 posiłków od Władców przemaszeruje obok kopalni, te siły są z dalszych rejonów Kos, z samej kopalni dołączy około 300 stu pająkoludzi a 1700 z innych rejonów, te siły połączą się z wojskami kultu Yoga, dopiero pod Eryn Dolen. Takie info ma krasnoludzki wywiad
Miasto jest dobrze przygotowane i zapopatrzone, wódz Sakubme XIV to doświadczony wojownik.
Ostatnio zmieniony 28 marca 2013, 08:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
A co w koncu mozemy zrobic z okiem? Wolalbym zeby nie bylo zbunkrowane w swiatyni. A gdyby tak utopic oko w jakims akwarium? Woda powstrzymuje magie, wiec moze artefakt nie rzucalby aury, a my bysmy stworzyli jakas sztuczna aure w innym miejscu (nie w swiatyni) i tam czekali ze specjalnym komitetem powitalnym z zasadzka na napastnikow. Moze niech Arus popracuje troche nad technikami maskowania Oka.
Niech lucznicy szkola sie takze do strzelania do latajacych celow, bo mury moze i zatrzymaja piechote, ale nietoperkow i innych juz nie.
Ja chce byc z powrotem w miescie okolo dwa dni przed planowym atakiem. Goblinow zostawiam z rozkazami nekania i grabienia wroga z zaopatrzenia wroga. No i oczywiscie maja slac raporty do miasta.
Niech lucznicy szkola sie takze do strzelania do latajacych celow, bo mury moze i zatrzymaja piechote, ale nietoperkow i innych juz nie.
Ja chce byc z powrotem w miescie okolo dwa dni przed planowym atakiem. Goblinow zostawiam z rozkazami nekania i grabienia wroga z zaopatrzenia wroga. No i oczywiscie maja slac raporty do miasta.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid widząc, że rozmowa idzie w dobrym kierunku postanowił nieco ochłodzić atmosferę.
- I elfy i czarni to nasi sprzymierzeńcy i z chęcią nam pomogą. Jak tylko uporają się ze swoim problemem. Problem ten natomiast jest dość spory. Wszystkie nasze siły są w szachu i szykują do kontrataku. Jako łepscy taktycy powiecie pewnie, że kontratak musi być poprzedzony atakiem wrażych sił? Macie racje. Ten atak jeszcze nie nastąpił, ale nastąpi i to nie długo. Za dzień, najpóźniej dwa, przemaszeruje tędy dwa tysiące żołnierzy władców. Tak, nie przesłyszeliście się. DWA TYSIĄCE chodzących, pełzających, skaczących i latających wypierdków Shaka-ranów, z nimi samymi na przedzie. Dopóki nie przejdą niema co odbijać kopalni, bo nie będziecie jej w stanie utrzymać. Jest też drugi problem. Jak już shakarańskie wojska tędy przemaszerują, to dotrą pod Eryn Dolen. Czyli właśnie tam gdzie zgromadzone są wszystkie Siły Sojuszu, w skrócie SS, i gdzie fortyfikujemy się od kilku tygodni - Radagast gestykulował rękoma i okazywał w odpowiednich miejscach przemowy, mimiką twarzy, zmartwienia.
- Widzicie więc sami, że odbicie kopalni, a jej utrzymanie to dwie różne sprawy. A, to czy po oblężeniu Eryn Daren będą jeszcze istnieć siły SS zdolne odbić waszą kopalnię zależy w dużej mierze od was. Jak już zauważyliście jestem szpiegiem. Jako szpieg działam na tyłach wroga. Moim zadaniem jest dywersja. Jeżeli chcenie pomóc, to zróbmy ile się da pułapek i zwijajmy się do Erym Daren. Krasnoludy słyną z odpierania oblężeń. Możecie wiele krwi napsuć Yoginom i Władcom, a w zamian za to SS pomoże odpić wam kopalnię i ją wysprzątać z shakarańskiego gówna. Taka jest moja propozycja, a mówię w imieniu księcia Amrasa, człowieka o nieskalana opinii i prawdomówności, który danego słowa nigdy jeszcze nie złamał. Choć księżnika Berena dawała mu ku temu okazję, jeżeli wiecie co mam na myśli - półork zaśmiał się i szturchnął porozumiewawczo rozmówcę ramieniem.
- I elfy i czarni to nasi sprzymierzeńcy i z chęcią nam pomogą. Jak tylko uporają się ze swoim problemem. Problem ten natomiast jest dość spory. Wszystkie nasze siły są w szachu i szykują do kontrataku. Jako łepscy taktycy powiecie pewnie, że kontratak musi być poprzedzony atakiem wrażych sił? Macie racje. Ten atak jeszcze nie nastąpił, ale nastąpi i to nie długo. Za dzień, najpóźniej dwa, przemaszeruje tędy dwa tysiące żołnierzy władców. Tak, nie przesłyszeliście się. DWA TYSIĄCE chodzących, pełzających, skaczących i latających wypierdków Shaka-ranów, z nimi samymi na przedzie. Dopóki nie przejdą niema co odbijać kopalni, bo nie będziecie jej w stanie utrzymać. Jest też drugi problem. Jak już shakarańskie wojska tędy przemaszerują, to dotrą pod Eryn Dolen. Czyli właśnie tam gdzie zgromadzone są wszystkie Siły Sojuszu, w skrócie SS, i gdzie fortyfikujemy się od kilku tygodni - Radagast gestykulował rękoma i okazywał w odpowiednich miejscach przemowy, mimiką twarzy, zmartwienia.
- Widzicie więc sami, że odbicie kopalni, a jej utrzymanie to dwie różne sprawy. A, to czy po oblężeniu Eryn Daren będą jeszcze istnieć siły SS zdolne odbić waszą kopalnię zależy w dużej mierze od was. Jak już zauważyliście jestem szpiegiem. Jako szpieg działam na tyłach wroga. Moim zadaniem jest dywersja. Jeżeli chcenie pomóc, to zróbmy ile się da pułapek i zwijajmy się do Erym Daren. Krasnoludy słyną z odpierania oblężeń. Możecie wiele krwi napsuć Yoginom i Władcom, a w zamian za to SS pomoże odpić wam kopalnię i ją wysprzątać z shakarańskiego gówna. Taka jest moja propozycja, a mówię w imieniu księcia Amrasa, człowieka o nieskalana opinii i prawdomówności, który danego słowa nigdy jeszcze nie złamał. Choć księżnika Berena dawała mu ku temu okazję, jeżeli wiecie co mam na myśli - półork zaśmiał się i szturchnął porozumiewawczo rozmówcę ramieniem.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
MG ile mamy tych katapult? I czy są kusze wałowe jakieś?
Jeśli tak to określamy na przedpolu zasięg skuteczny i dla katapult i dla kusz tak samo jak dla łuczników np.od 1000 metrów co 100m zaznaczamy tak aby było wiadomo na jaką odległość mają strzelać, łuczników także uczymy strzelania do latających obiektów.
Można by też ustawić drugi rząd łuczników za murem i jak podejdą blisko to przepuścić jakiś oddział wtedy ci z murów strzelali by do tych atakujących a ci za murami słali by ogień na odpowiednią odległość nie dopuszczając przeciwnika.
Jeśli tak to określamy na przedpolu zasięg skuteczny i dla katapult i dla kusz tak samo jak dla łuczników np.od 1000 metrów co 100m zaznaczamy tak aby było wiadomo na jaką odległość mają strzelać, łuczników także uczymy strzelania do latających obiektów.
Można by też ustawić drugi rząd łuczników za murem i jak podejdą blisko to przepuścić jakiś oddział wtedy ci z murów strzelali by do tych atakujących a ci za murami słali by ogień na odpowiednią odległość nie dopuszczając przeciwnika.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
No i tak oto zostalismy 1 panzerbrigade SS das reich. Nic tylko uruk musi wasik zapuscic, przywdziac brazowa koszuline, zaczac maszerowac tupiac buciorami i kazac sie mianowac jakims obersturmbamfuhrerem;). Az sie boje myslec co dalej: plecenie bzdur o czystosci rasy uruk hai, osteteczne rozwiazanie kwestii goblinskiej, obozy, bunkry w ostrogarze...
Edit: dobry pomysl z ta pomiarka dla strzelcow.
Edit: dobry pomysl z ta pomiarka dla strzelcow.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
8 katapult 32 kusze wałowe, podobnie jak Balian Z Ibeliny z innej bajki przygotowujecie w terenie oznaczenia skutecznego ognia dla machin i łuczników oraz balist za które robią kusze wałowe.
Arus dogadał się z Mumiami opiekującymi się Eryn Dolen pomogą stworzyć Fałszywe Oko Kilquato emanujące silną magią, będą ce wabikiem. Prawdziwe Oko zostanie zamaskowane w wymyślny sposób. Komnata z fałszywym Okiem Kilquato zostanie zabezpieczona pułapkami także magicznymi.
Kwestia czy wasza cała grupa pilnuje fałszwego Oka?
Tan Vader w mieście pospołu z księciem Amrasem i Caratris ustawiacie machiny i stanowiska dla balist i łuczników.
Druid Radagast, krasnoludy patrzą na Ciebie, sugerujesz, ze mamy iść bronic czarnych a jak przeżyjemy atak kultu Yoga i Włądcó na Eryn Dolen to potem Czarni i Elfy nam pomogą? Jedeny plus w tym planie to to, że będziemy mogli zabijać Sha-karanó, ale tutaj też to robimy? Niby czemu mielibyśmy tak zaryzykować? Jak Eryn Dolen upadnie nigdy nie odzyskamy kopalni, bo większość z nas zginie broniąc miasta czarnych...
Ostatnio zmieniony 28 marca 2013, 16:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.