PBF - Los Najemnika
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Malo nas, ale mamy mury. Kluczowa może być obrona odcinka zaatakowanego przez pająkoludzi.
Raczej będą chcieli wziaść miasto szturmem, pewni swej przewagi. Jesli pajakoludzie opanuja zaatakowany odcinek, to tamtedy wleje sie reszta i zmasakruje obroncow. Jesli mamy jakies informacje, lub przeslanki gdzie moga zaatakowac pajakoludzie to w te miejsca chce wyslac dodatkowo troche elitarnych oddzialow i lucznikow.
Oprocz tego nie zapominajmy o oku. Byc moze chca go szukac po zdobyciu miasta, ale niewykluczone, ze maja komando nietoperzy i innych wynaturzen gotowych poszukiwac artefaktu podczas bitwy.
Rozumiem, ze takie drogi jak ewentualne kanaly, podziemia itp sa odciete i nie da sie tamtedy dostac do miasta? Jesli nie niech kilku krasnali pozawala korytarze.
Raczej będą chcieli wziaść miasto szturmem, pewni swej przewagi. Jesli pajakoludzie opanuja zaatakowany odcinek, to tamtedy wleje sie reszta i zmasakruje obroncow. Jesli mamy jakies informacje, lub przeslanki gdzie moga zaatakowac pajakoludzie to w te miejsca chce wyslac dodatkowo troche elitarnych oddzialow i lucznikow.
Oprocz tego nie zapominajmy o oku. Byc moze chca go szukac po zdobyciu miasta, ale niewykluczone, ze maja komando nietoperzy i innych wynaturzen gotowych poszukiwac artefaktu podczas bitwy.
Rozumiem, ze takie drogi jak ewentualne kanaly, podziemia itp sa odciete i nie da sie tamtedy dostac do miasta? Jesli nie niech kilku krasnali pozawala korytarze.
Arus przygotowuje sie do obrony, nie jest wojownikiem liniowym więc udaje się do jednej ze swoich miejscówek, gdzie ma przygotowane runy z czarami. Jak zaatakują miasto to czeka aż zostanie określone zagrożenie ( atak pozorowany, atak z powietrza, atak nieumartych, ostrzał katapult, przełamanie lini frontu ).
1. Jeśli pojawią się nieumarli to, aktywuje run niewidzialność dla umarłych i za pomocą czaru z księgi stara się ich unicestwić ( na ten cel max PM zużywa 18 ), nie wystawia się na widok.
2. Ostrzał katapult itp. Chowa się
3. Atak z powietrza walka ma murach – łuk i ostrzał chyba że nieumarli atakują to pkt 1
4. Jeśli napastnicy znajdą się na murach/wewnątrz miasta aktywuje czar psychiczna tarcza, niewidzialność, widzenie niewidzialność, niewidzialność dla umarłych i reszta pkt 1,2,3
5. Jeśli pojawi się jakiś potężny martwiak to staje się jego celem nr 1 do unicestwienia, jeśli walczy w ręcz z obrońcami i jest bardzo silny to aby go zdekoncentrować ( ew przejąć ) rzuca czar przejęcie martwiaka ( na ten cel max PM zużywa 18 o ile nie zużył PM na pkt 1 jak zużył już to max 12 PM ale pkt 6 jest nie ważny )
6. Jeśli walczy z siłami żywymi to standardowo czarny ogień ( na ten cel max PM zużywa 12 )
7. Moc z kamienia zostaje na czarną godzinę.
1. Jeśli pojawią się nieumarli to, aktywuje run niewidzialność dla umarłych i za pomocą czaru z księgi stara się ich unicestwić ( na ten cel max PM zużywa 18 ), nie wystawia się na widok.
2. Ostrzał katapult itp. Chowa się
3. Atak z powietrza walka ma murach – łuk i ostrzał chyba że nieumarli atakują to pkt 1
4. Jeśli napastnicy znajdą się na murach/wewnątrz miasta aktywuje czar psychiczna tarcza, niewidzialność, widzenie niewidzialność, niewidzialność dla umarłych i reszta pkt 1,2,3
5. Jeśli pojawi się jakiś potężny martwiak to staje się jego celem nr 1 do unicestwienia, jeśli walczy w ręcz z obrońcami i jest bardzo silny to aby go zdekoncentrować ( ew przejąć ) rzuca czar przejęcie martwiaka ( na ten cel max PM zużywa 18 o ile nie zużył PM na pkt 1 jak zużył już to max 12 PM ale pkt 6 jest nie ważny )
6. Jeśli walczy z siłami żywymi to standardowo czarny ogień ( na ten cel max PM zużywa 12 )
7. Moc z kamienia zostaje na czarną godzinę.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Jak daleko te tarany i wieże budują? Mamy tam zasięg? Katapultami? Można by było podpalić jeśli już będą kończyć, może wtedy Radegast mógłby zrzucić trochę dzbanów z oliwą czy smołą i podpalić? A właśnie ile mamy oliwy i smoły? Trzeba zebrać wszystkie zasoby tych rzeczy aby palić wszystko co podpełznie pod mury.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Hmm, z tego co pamiętam to proponowałam wylanie oliwy przed murami i zrobienie stosików, które można by podpalić, np strzałą. Coś takiego zostało zrobione?
Krasie nie maja w zapasie jakichś materiałów wybuchowych, które przyczepione do strzały można by posłać w katapulty? Druid lata jako smok, można z niego strzelać.
Caratris zostaje ze swoimi koleżankami łuczniczkami i będzie razem z nimi prowadzić ostrzał wspierając Vadera z dystansu.
Krasie nie maja w zapasie jakichś materiałów wybuchowych, które przyczepione do strzały można by posłać w katapulty? Druid lata jako smok, można z niego strzelać.
Caratris zostaje ze swoimi koleżankami łuczniczkami i będzie razem z nimi prowadzić ostrzał wspierając Vadera z dystansu.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Stosy pod murami są przygotowane, drewno nasączone oliwą, łuczniczki są dumne, że Caratris nimi dowodzi, po tym jak widziały jak ona strzela. Noc minęła w miarę spokojnie, ale duża część obrońców czuwała obawiając się ataku w nocy. Krasnoludy maja nieco wybuchowego oleju skalnego, ale użyja tych bomb w czarnej godzinie, z pomocą eskadry Druida...
Ostatnio zmieniony 04 kwietnia 2013, 10:57 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Gdzieś na podgrodziu Eryn Dolen, poza zasięgiem machin z miasta… Pierwszy dzień oblężenia, kilka scen z podgrodzia Eryn Dolen.
W drodze do bramy przed poczet dowódcy wojsk kultu Yoga, wysunęło się kilkunastu rozradowanych, uszczęśliwionych nadchodzącą przygodą wojowników, którzy dotąd tworzyli awangardę i zdążyli już nieco odsapnąć, a nawet posilić się ćwierć mili przed rogatką, gdy czekali na nadejście sił głównych. Teraz pierwsi pokonali ciemny tunel i rozbiegli się po najbliższych zaułkach na podgrodziu, szukając ukrytych kuszników, a zresztą kogokolwiek do zabicia lub zabawy. Nie znaleźli. Nadjeżdżający wódz Yoginów słyszał pewnie wycia swojej przedniej straży, śpiewy i szydercze okrzyki, gdy nawoływali „zacnych czarnoskórych mieszczan” do wyjścia na ulice, skoro przybyli goście. Tuż przed bramą wyprzedził go następny oddział, to już była kolumna uderzeniowa, mająca nie tyle wypatrywać skrytobójców, co siłą czyścić drogę przed swym wodzem. Ale ich wróg był poza murami.
Entuzjazm wojowników armii Yoga sięgał szczytów.
Duża część wrażych wojsk to byli najemnicy, lub częściej nawet banici i rozbójnicy, walczący dla łupów nie z pzrekonania, czy religijnej żarliwości. Dzika wataha gnała ulicami, szukając przeciwnika. Wyznaczony przez wodza oficer musiał powstrzymywać podkomendnych, by nie wpadli w zasadzkę jakąś. Kolejne wchodzące na podgrodzie zgraje rozchodziły się na prawo i lewo, przetrząsając kwartały zrujnowanych, odartych z drewna domów.
Ryk od czoła przebił się przez szum wzbierającego deszczu i pogwizdywanie wiatru w szczelinach szczerbatych ścian. Pozbierane z całego miasta miejscowe grupy wyległy wreszcie na spotkanie głównych sił kultu Yoga i ich sprzymierzeńców Shakaranów. Zabić, wszystkich zabić ku czci Yoga! Takie okrzyki dominowały.
Duża część wrażych wojsk to byli najemnicy, lub częściej nawet banici i rozbójnicy, walczący dla łupów nie z pzrekonania, czy religijnej żarliwości. Dzika wataha gnała ulicami, szukając przeciwnika. Wyznaczony przez wodza oficer musiał powstrzymywać podkomendnych, by nie wpadli w zasadzkę jakąś. Kolejne wchodzące na podgrodzie zgraje rozchodziły się na prawo i lewo, przetrząsając kwartały zrujnowanych, odartych z drewna domów.
Ryk od czoła przebił się przez szum wzbierającego deszczu i pogwizdywanie wiatru w szczelinach szczerbatych ścian. Pozbierane z całego miasta miejscowe grupy wyległy wreszcie na spotkanie głównych sił kultu Yoga i ich sprzymierzeńców Shakaranów. Zabić, wszystkich zabić ku czci Yoga! Takie okrzyki dominowały.
Wódz Yoginów Kragdob Krwawy, ponoć nie był śmiertelnikiem, ale nie lekceważył miasta i zamknietyc tam sił, od Shakaranów wiedział, że w mieście są Obcy z Waluzji, ponoć sam jej książe włąsną osobą. Obcy owi byli bardzo groźnymi przeciwnikami, walnie przyczynili się do pobicia Władców w Waluzji, ale Kragdob Krwawy nie zamierzał powielac błędów Shakaranów, Yog musi powrócić, a to miasto stoi na drodze jego planów więc Kragdob je zdobędzie, wódz polecił wystawić liczne straże i kontynuować przygotowania do szturmu. Tarany były gotowe, takoż drabiny, szykowano jeszcze wieże oblężnicze kilkadziesiąt około 40.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
W okolicach popołudnia rusza szturm, zwiad Druida ustalił, że atak pająkoludzi nastąpi na południowej stronie murów, ataki w innych miejscach są być może pozorowane. Następuje obustronny ostrzał z kusz wałowych, i katapult, łucznicy i kusznicy obu stron ślą pociski we wraże szeregi.
Jakieś specjalne deklaracje? Uwzględnię poprzednie ustalenia. Sam szturm rozstrzygnę mechanicznie jutro.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Około popołudnia Kragdob Krwawy zarządził szturm, półgodzinny atak na mury został odparty, zwiad poczyniony przez Druida z powietrza, czujność pozostałych dowódców, w tym waluzyjskich awanturników spowodowała, że szturm odparto. Wygląda wam na to, ze to była tylko próba, Kragdob Krwawy chciał sprawdzić przygotowanie grodu do obrony i sprawdził. Prawdziwy szturm dopiero nastąpi.
Macie 41 zabitych i 86 rannych, wróg stracił blisko 3 razy tyle.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Uruk myslal nad wprowadzeniem chaosu w szeregach wroga w momencie ataku. Na mysl przychodzilo mu kilka, iscie demoniczne pomyslow.
Zastanawial sie jaka moca moze im przyjsc natura. Walka z takim plugastwem chyba nie bedzie dla sil natury niczym dziwnym. Gdyby tak zebrac wszystkie insekty i zwierzeta, zeby rozpraszaly uwage atakujacych? To mogloby zmniejszyc inpet uderzenia i zmniejszyc morale wroga.
Drugi pomysl byl bardziej przewrotny. A gdyby tak zagrac na czas i zechciec pertraktowac? W tym czasie mozna by sprobowac zeslac jakas chorobe w szeregi Yoginitow, lub chocby pod pozorem rozmow zwabic do miasta Kragdoba i jego podwladnych po czym jednym precyzyjnym cieciem pozbawic Yoginitow dowodcy i jego psow. Odeslac potem konno ich glowy do obozu a ciala wypalowac na murach miejskich... Wygladalyby pieknie...
Takie moje pomysly do przemyslenia przez wszystkich:)
Zastanawial sie jaka moca moze im przyjsc natura. Walka z takim plugastwem chyba nie bedzie dla sil natury niczym dziwnym. Gdyby tak zebrac wszystkie insekty i zwierzeta, zeby rozpraszaly uwage atakujacych? To mogloby zmniejszyc inpet uderzenia i zmniejszyc morale wroga.
Drugi pomysl byl bardziej przewrotny. A gdyby tak zagrac na czas i zechciec pertraktowac? W tym czasie mozna by sprobowac zeslac jakas chorobe w szeregi Yoginitow, lub chocby pod pozorem rozmow zwabic do miasta Kragdoba i jego podwladnych po czym jednym precyzyjnym cieciem pozbawic Yoginitow dowodcy i jego psow. Odeslac potem konno ich glowy do obozu a ciala wypalowac na murach miejskich... Wygladalyby pieknie...
Takie moje pomysly do przemyslenia przez wszystkich:)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times