PBF - Narodziny legendy
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Pokoje czarodzieja, 13 dzień Ostatnich Siewów
Czarodziej uniósł dłoń dając Sivariaelowi do zrozumienia, że w obecnej chwili jego uwagę zaprząta zupełnie coś innego, po czym wskazawszy gościom głową drzwi pochylił się ponownie nad kupionym właśnie runicznym kamieniem. Pojąwszy, że spotkanie dobiegło końca, Neviers złapał altmera za rękaw i pociągnął w stronę korytarza.
Obaj mężczyźni przecięli szybkim krokiem rozbrzmiewający odgłosami kroków opustoszały hall i zeszli po schodach w dół rozległego pomieszczenia kierując się ku kuchni. Reszta najmitów skończyła akuratnie się posilać i wszyscy wstawali z ław pod czujnym okiem tęgiej ochmistrzyni.
Sivariael cisnął każdemu po kolei brzęczący trzosik, uśmiechając się z nieudawanym zadowoleniem.
- Po setce dla każdego, zgodnie z umową - oznajmił przywiązując do pasa własną sakiewkę - Co teraz, skoroście już zjedli?
Czarodziej uniósł dłoń dając Sivariaelowi do zrozumienia, że w obecnej chwili jego uwagę zaprząta zupełnie coś innego, po czym wskazawszy gościom głową drzwi pochylił się ponownie nad kupionym właśnie runicznym kamieniem. Pojąwszy, że spotkanie dobiegło końca, Neviers złapał altmera za rękaw i pociągnął w stronę korytarza.
Obaj mężczyźni przecięli szybkim krokiem rozbrzmiewający odgłosami kroków opustoszały hall i zeszli po schodach w dół rozległego pomieszczenia kierując się ku kuchni. Reszta najmitów skończyła akuratnie się posilać i wszyscy wstawali z ław pod czujnym okiem tęgiej ochmistrzyni.
Sivariael cisnął każdemu po kolei brzęczący trzosik, uśmiechając się z nieudawanym zadowoleniem.
- Po setce dla każdego, zgodnie z umową - oznajmił przywiązując do pasa własną sakiewkę - Co teraz, skoroście już zjedli?
Moi drodzy, nie uwzględniłem części konwersacji z magiem, bo wzburzony Farendal niektóre z Waszych wypowiedzi po prostu zignorował. Tak czy owak, zapłacił za kamień według umowy. Co teraz? Najlepiej byłoby chyba udać się na rynek do trzeciego wozu, zabrać z niego łupy i postarać się je jak najszybciej upłynnić - jak myślicie? A może macie inne pomysły?
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
100 ssseptimów niezła kassa. Skoro mag nie zbadał tego wielkiego magicnego mieca, moze go tez ssprzedajmy, tak będzie ucciwie. Nievierss i ty udział dosstaniess, ile myśliss za ten miecz powinniśmy zażądać?
Ostatnio zmieniony 04 kwietnia 2013, 20:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kuchnia Smoczej Przystani, 13 dzień Ostatnich Siewów
Poirytowany sprzeczką z nadwornym magiem Hastur starał się nie okazywać swych uczuć, ale jego kamienna twarz i posępne oczy i tak zdradzały wszem i wobec skrywaną złość. Ciemnoskóry wojownik pochwycił w locie nabitą złotem sakiewkę, potrząsnął nią w próbie odgadnięcia wagi, po czym schował trzosik pod płaszcz.
Podany przez ochmistrzynię posiłek okazał się nader sycący, a zapłata za zadanie radująca serce, ale niepotrzebna w mniemaniu Redgarda sprzeczka z Farendalem skutecznie popsuła Hasturowi humor.
- Pójdźmy sprzedać łupy - zaproponował szorstkim tonem - Lepsze to niźli zbędne sprzeczki, po których wyrzucą nas stąd na zbitą gębę. I nie wchodźcie z nikim po drodze w dalsze zwady, bardzo was upraszam.
Sięgając do kieszeni podróżnego płaszcza Redgard przypomniał sobie o czymś znienacka. Przez krótką chwilę macał pod odzieniem, wyciągając w końcu nawleczoną na cienki rzemyk chitynową żuwaczkę - trofeum z wyprawy do Czarnygłazu.
Poirytowany sprzeczką z nadwornym magiem Hastur starał się nie okazywać swych uczuć, ale jego kamienna twarz i posępne oczy i tak zdradzały wszem i wobec skrywaną złość. Ciemnoskóry wojownik pochwycił w locie nabitą złotem sakiewkę, potrząsnął nią w próbie odgadnięcia wagi, po czym schował trzosik pod płaszcz.
Podany przez ochmistrzynię posiłek okazał się nader sycący, a zapłata za zadanie radująca serce, ale niepotrzebna w mniemaniu Redgarda sprzeczka z Farendalem skutecznie popsuła Hasturowi humor.
- Pójdźmy sprzedać łupy - zaproponował szorstkim tonem - Lepsze to niźli zbędne sprzeczki, po których wyrzucą nas stąd na zbitą gębę. I nie wchodźcie z nikim po drodze w dalsze zwady, bardzo was upraszam.
Sięgając do kieszeni podróżnego płaszcza Redgard przypomniał sobie o czymś znienacka. Przez krótką chwilę macał pod odzieniem, wyciągając w końcu nawleczoną na cienki rzemyk chitynową żuwaczkę - trofeum z wyprawy do Czarnygłazu.
Aktualizacja statystyk Hastura
Bd 15, Zr 13, Per 12, Spr 10, Char 10, Moc 10
Budowa (Lekki pancerz 13, Ciężki pancerz 5, Broń jednoręczna 30 (+1), Broń dwuręczna 5, Blok/parowanie 24 (+1), Wspinaczka 5, Jazda konna 0, Pływanie 0).
Zręczność (Łucznictwo 15, Broń miotana 20 (+1), Skradanie 19, Kradzież kieszonkowa 5, Otwieranie zamków 5).
Spryt (Alchemia 5, Kowalstwo 5, Łowiectwo 5, Górnictwo 5, Leczenie 5, Postępowanie ze zwierzętami 5).
Percepcja (Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 17, Postrzeganie uczuć 6, Zauważanie pułapek 5).
Charakter (Konwersacja 24 (+1), Cechy przywódcze 12, Zastraszanie 12, Bluff 5, Odporność na ból 12).
Moc (Iluzja 5, Przywołanie 5, Przywracanie 17, Przemiana 5, Zniszczenie 15, Zaklinanie 6).
Profity
Fechtmistrz I (+4 do obrażeń zadawanych bronią jednoręczną).
Ekwipunek
Zbroja futrzana (OC 23), karwasze futrzane (OC 6), nogawice futrzane (OC 5).
Jeden stalowy miecz (OBR 28/56/84/112). Żelazny sztylet (OBR 24/48/72/96). Cztery noże do rzucania (OBR 24/48/72/96). Stan mieszka do policzenia.
Aktualizacje w grze
Za starcie z wartownikami na tarasie kurhanu +1 do Skradania, Broni jednoręcznej, Blokowania, Odporności na ból i Przywracania. Przesłuchanie więźniów przy kracie to +1 do Zastraszania. Za potyczkę z draugrami w katakumbach +2 do Broni jednoręcznej i Blokowania. Za przesłuchanie ofiary w pajęczynie +1 do Zastraszania i Konwersacji. Doświadczenie wynikłe z korzystania z amuletu chroniącego przed nieumarłymi to +1 do Zaklinania. Walka ze strażnikami grobowca +1 do Broni jednoręcznej.
Dwa noclegi w "Śpiącym Olbrzymie" połączone z pijatykami to +2 do Konwersacji.
Za noszenie przez cały czas eskapady lekkiej zbroi +1 do Lekkiego pancerza. Za wypad do Czarnygłazu i powrót do Białej Grani +1 do Orientacji w terenie.
No i jeszcze jeden nowiutki, pachnący świeżością Hero Point!
Bd 15, Zr 13, Per 12, Spr 10, Char 10, Moc 10
Budowa (Lekki pancerz 13, Ciężki pancerz 5, Broń jednoręczna 30 (+1), Broń dwuręczna 5, Blok/parowanie 24 (+1), Wspinaczka 5, Jazda konna 0, Pływanie 0).
Zręczność (Łucznictwo 15, Broń miotana 20 (+1), Skradanie 19, Kradzież kieszonkowa 5, Otwieranie zamków 5).
Spryt (Alchemia 5, Kowalstwo 5, Łowiectwo 5, Górnictwo 5, Leczenie 5, Postępowanie ze zwierzętami 5).
Percepcja (Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 17, Postrzeganie uczuć 6, Zauważanie pułapek 5).
Charakter (Konwersacja 24 (+1), Cechy przywódcze 12, Zastraszanie 12, Bluff 5, Odporność na ból 12).
Moc (Iluzja 5, Przywołanie 5, Przywracanie 17, Przemiana 5, Zniszczenie 15, Zaklinanie 6).
Profity
Fechtmistrz I (+4 do obrażeń zadawanych bronią jednoręczną).
Ekwipunek
Zbroja futrzana (OC 23), karwasze futrzane (OC 6), nogawice futrzane (OC 5).
Jeden stalowy miecz (OBR 28/56/84/112). Żelazny sztylet (OBR 24/48/72/96). Cztery noże do rzucania (OBR 24/48/72/96). Stan mieszka do policzenia.
Aktualizacje w grze
Za starcie z wartownikami na tarasie kurhanu +1 do Skradania, Broni jednoręcznej, Blokowania, Odporności na ból i Przywracania. Przesłuchanie więźniów przy kracie to +1 do Zastraszania. Za potyczkę z draugrami w katakumbach +2 do Broni jednoręcznej i Blokowania. Za przesłuchanie ofiary w pajęczynie +1 do Zastraszania i Konwersacji. Doświadczenie wynikłe z korzystania z amuletu chroniącego przed nieumarłymi to +1 do Zaklinania. Walka ze strażnikami grobowca +1 do Broni jednoręcznej.
Dwa noclegi w "Śpiącym Olbrzymie" połączone z pijatykami to +2 do Konwersacji.
Za noszenie przez cały czas eskapady lekkiej zbroi +1 do Lekkiego pancerza. Za wypad do Czarnygłazu i powrót do Białej Grani +1 do Orientacji w terenie.
No i jeszcze jeden nowiutki, pachnący świeżością Hero Point!
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Biała Grań, 13 dzień Ostatnich Siewów
Schodząc po szerokich kamiennych schodach wiodących z dworu do kwartałów mieszczańskich Hastur zerkał mimowolnie na pogodne jesienne przestworza, podświadomie spodziewając się dostrzec między chmurami cień ukrytego daleko w górze smoka. Bestia z Helgen przepadła gdzieś bez śladu, ale królestwo Skyrimu mimo swej niezaprzeczalnej dzikości było dość ludnie zamieszkane, by prędzej czy później ktoś natknął się na czarnego potwora.
Strzegący dworu jarla odprowadzili najemników spojrzeniami, pozdrawiając ich zdawkowo, ale nie próbując nawiązać rozmowy. Redgard dostrzegał w ich zachowaniu pewien dystans zrodzony zapewne z ostrożnego respektu, bo wieści o przywiezionym do miasta makabrycznym ładunku najpewniej obiegły już wszystkie zakątki Grani.
Przy posągu Talosa modliło się w milczeniu kilku miejscowych, pochylających głowy przed wykutym z kamienia Dziewiątym Bogiem. Krzykliwy kapłan, podjudzający parę dni wcześniej do wystąpienia przeciwko Thalmorowi, zniknął gdzieś, ale oddający cześć swemu bóstwu Nordowie i tak zerkali w stronę altmera z niechęcią przechodzącą na niektórych obliczach w otwartą wrogość.
- Nie wałęsaj się tutaj samopas - powiedział do Sivariaela ściszonym głosem Hastur, oglądając się w kierunku rozbrzmiewającej odgłosem kowalskich młotów Niebiańskiej Kuźni. Sąsiadująca z siedzibą Towarzyszy starożytna kuźnia tętniła życiem i hałasem, szczękiem metalu i sykiem pary.
- Spróbujemy sprzedać łupy prosto z wozu, a czego się nie uda, zaniesiemy do tutejszych kowali - zaproponował wojownik, okrążając szybkim krokiem ogromne umierające drzewo rosnące pośrodku modlitewnego placu.
Schodząc po szerokich kamiennych schodach wiodących z dworu do kwartałów mieszczańskich Hastur zerkał mimowolnie na pogodne jesienne przestworza, podświadomie spodziewając się dostrzec między chmurami cień ukrytego daleko w górze smoka. Bestia z Helgen przepadła gdzieś bez śladu, ale królestwo Skyrimu mimo swej niezaprzeczalnej dzikości było dość ludnie zamieszkane, by prędzej czy później ktoś natknął się na czarnego potwora.
Strzegący dworu jarla odprowadzili najemników spojrzeniami, pozdrawiając ich zdawkowo, ale nie próbując nawiązać rozmowy. Redgard dostrzegał w ich zachowaniu pewien dystans zrodzony zapewne z ostrożnego respektu, bo wieści o przywiezionym do miasta makabrycznym ładunku najpewniej obiegły już wszystkie zakątki Grani.
Przy posągu Talosa modliło się w milczeniu kilku miejscowych, pochylających głowy przed wykutym z kamienia Dziewiątym Bogiem. Krzykliwy kapłan, podjudzający parę dni wcześniej do wystąpienia przeciwko Thalmorowi, zniknął gdzieś, ale oddający cześć swemu bóstwu Nordowie i tak zerkali w stronę altmera z niechęcią przechodzącą na niektórych obliczach w otwartą wrogość.
- Nie wałęsaj się tutaj samopas - powiedział do Sivariaela ściszonym głosem Hastur, oglądając się w kierunku rozbrzmiewającej odgłosem kowalskich młotów Niebiańskiej Kuźni. Sąsiadująca z siedzibą Towarzyszy starożytna kuźnia tętniła życiem i hałasem, szczękiem metalu i sykiem pary.
- Spróbujemy sprzedać łupy prosto z wozu, a czego się nie uda, zaniesiemy do tutejszych kowali - zaproponował wojownik, okrążając szybkim krokiem ogromne umierające drzewo rosnące pośrodku modlitewnego placu.
Co do opcji jazdy konnej, na nieco rachitycznego i mającego już za sobą lata świetności konia trzyma wysupłać jakieś 400 septimów. Płynąca obok grodu rzeka jest zbyt wąska i rwąca, by uczyć się w niej pływać, Hastur będzie musiał szukać nauczycieli pływania w innych włościach, najbliżej we Falkrecie, gdzie jest pewne rozległe jeziorko.
- Nie próbuję, zbytnio mnie życie doświadczyło. Smutne, że Argonianin czy Orsimer jest na Summerset traktowany lepiej niż Altmer tutaj. Widocznie moja rasa sobie na to zasłużyła - westchnął elf.
Ktoś może reflektuje na zwiedzenie Niebiańskiej Kuźni? Co do łupów, rada Hastura jest jak najbardziej słuszna.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Biała Grań, 13 dzień Ostatnich Siewów
Niewielki ryneczek Grani wydawał się pękać w szwach, tak wielu mieszkańców grodu zeszło się pośpiesznie między zapomniane przez wszystkich stragany, by z wypiekami na twarzach obejrzeć wypchane martwymi ciałami zaprzęgi. Kordon posępnych hersirów w barwach jarla Balgruufa strzegł bezpośredniego przystępu do wozów, ale odległość pomiędzy zaprzęgami i gapiami była dość niewielka, by każdy chętny napatrzył się za wsze czasy na wykrzywione w agonalnych grymasach oblicza i zakrwawione rany na obnażonych ciałach. Zarąbany przez Hastura orsimer został dla lepszego efektu zrzucony z wozu i rozciągnięty na bruku, strasząc obserwatorów przerośniętą muskulaturą, grubymi kośćmi i sterczącymi z ust masywnymi kłami.
- Wiedzcie, że to dopiero początek! - w panującej na ryneczku nienaturalnej ciszy dźwięczał donośnie twardy głos jarla. Władyka Białej Grani stał na stopniach wiodących ku pobliskiej karczmie, mając u swego boku jak zwykle czujną i podejrzliwą Irileth.
- Włości Grani nie ścierpią już ani jednego dnia panowania rabusiów na gościńcach wokół miasta - przemawiał dalej jarl, przykuwając do siebie niepodzielną uwagę poddanych. Spoglądający na niego Llorvas musiał przyznać z niechęcią, że władyka prezentował się nad wyraz dostojnie w obszytym futrem płaszczu i w rodowych klejnotach, emanując siłą i pewnością siebie.
- Niechaj ten widok będzie ostrzeżeniem dla wszystkich tych, którzy się trudnią rozbojem na naszych ziemiach! Od teraz ścigani będą za dnia i nocy i karani za swe zbrodnie na gardle!
Przez zgromadzonych na ryneczku słuchaczy przebiegł cichy jeszcze pomruk aprobaty, przeradzający się tu i ówdzie w donośniejsze okrzyki poparcia.
- Dochowamy wierności obyczajom! - oznajmił Balgruuf, kiedy już przebrzmiała większość okrzyków - Zwłoki tych tu przywiezionych zostaną pobłogosławione przez kapłanów Arkaya, a następnie pochowane wedle stosownego obrządku, wszelako nasza wspaniałomyślność nie sięgnie ani kroku dalej! Śmierć zbójom i łotrom wszelakim!
- Śmierć! - podchwycili ów okrzyk pilnujący porządku na rynku hersirowie - Śmierć łotrom!
Spora część słuchaczy dołączyła do poczynionej właśnie wrzawy, wygrażając zaciśniętymi pięściami niebiosom w geście poparcia dla deklaracji jarla, przez wielu od dawna wyczekiwanej.
Niewielki ryneczek Grani wydawał się pękać w szwach, tak wielu mieszkańców grodu zeszło się pośpiesznie między zapomniane przez wszystkich stragany, by z wypiekami na twarzach obejrzeć wypchane martwymi ciałami zaprzęgi. Kordon posępnych hersirów w barwach jarla Balgruufa strzegł bezpośredniego przystępu do wozów, ale odległość pomiędzy zaprzęgami i gapiami była dość niewielka, by każdy chętny napatrzył się za wsze czasy na wykrzywione w agonalnych grymasach oblicza i zakrwawione rany na obnażonych ciałach. Zarąbany przez Hastura orsimer został dla lepszego efektu zrzucony z wozu i rozciągnięty na bruku, strasząc obserwatorów przerośniętą muskulaturą, grubymi kośćmi i sterczącymi z ust masywnymi kłami.
- Wiedzcie, że to dopiero początek! - w panującej na ryneczku nienaturalnej ciszy dźwięczał donośnie twardy głos jarla. Władyka Białej Grani stał na stopniach wiodących ku pobliskiej karczmie, mając u swego boku jak zwykle czujną i podejrzliwą Irileth.
- Włości Grani nie ścierpią już ani jednego dnia panowania rabusiów na gościńcach wokół miasta - przemawiał dalej jarl, przykuwając do siebie niepodzielną uwagę poddanych. Spoglądający na niego Llorvas musiał przyznać z niechęcią, że władyka prezentował się nad wyraz dostojnie w obszytym futrem płaszczu i w rodowych klejnotach, emanując siłą i pewnością siebie.
- Niechaj ten widok będzie ostrzeżeniem dla wszystkich tych, którzy się trudnią rozbojem na naszych ziemiach! Od teraz ścigani będą za dnia i nocy i karani za swe zbrodnie na gardle!
Przez zgromadzonych na ryneczku słuchaczy przebiegł cichy jeszcze pomruk aprobaty, przeradzający się tu i ówdzie w donośniejsze okrzyki poparcia.
- Dochowamy wierności obyczajom! - oznajmił Balgruuf, kiedy już przebrzmiała większość okrzyków - Zwłoki tych tu przywiezionych zostaną pobłogosławione przez kapłanów Arkaya, a następnie pochowane wedle stosownego obrządku, wszelako nasza wspaniałomyślność nie sięgnie ani kroku dalej! Śmierć zbójom i łotrom wszelakim!
- Śmierć! - podchwycili ów okrzyk pilnujący porządku na rynku hersirowie - Śmierć łotrom!
Spora część słuchaczy dołączyła do poczynionej właśnie wrzawy, wygrażając zaciśniętymi pięściami niebiosom w geście poparcia dla deklaracji jarla, przez wielu od dawna wyczekiwanej.
Aktualizacja statystyk Llorvasa
Bd 13, Zr 12, Per 11, Spr 9, Char 10, Moc 15
Budowa (Lekki pancerz 21 (+1), Ciężki pancerz 6, Broń jednoręczna 17, Broń dwuręczna 5, Blok/parowanie 17, Wspinaczka 5, Jazda konna 10, Pływanie 5).
Zręczność (Łucznictwo 19, Broń miotana 5, Skradanie 21 (+1), Kradzież kieszonkowa 5, Otwieranie zamków 5).
Spryt (Alchemia 5, Kowalstwo 5, Łowiectwo 5, Górnictwo 5, Leczenie 5, Postępowanie ze zwierzętami 5).
Percepcja (Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 17, Postrzeganie uczuć 5, Zauważanie pułapek 5).
Charakter (Konwersacja 12, Cechy przywódcze 5, Zastraszanie 10, Bluff 5, Odporność na ból 11).
Moc (Iluzja 20, Przywołanie 5, Przywracanie 6, Przemiana 10, Zniszczenie 29 (+1), Zaklinanie 6).
Profity
Fechtmistrz I (+4 do obrażeń zadawanych bronią jednoręczną).
Ekwipunek
Zbroja futrzana (OC 23), karwasze futrzane (OC 6), nogawice futrzane (OC 5).
Dwa stalowe miecze (OBR 28/56/84/112). Wojskowy łuk (OBR 17/34/51/68), 20 żelaznych strzał (OBR
. Żelazny sztylet (OBR 24/48/72/96). Stan mieszka do policzenia.
Ostatnie aktualizacje
Za przesłuchanie Ansgara +1 Zastraszania. Za rozprawę ze strażnikami na tarasie Czarnygłazu +1 do Zniszczenia. Eliminacja warty przy kracie to +1 do Łucznictwa i Zastraszania. Za potyczkę z draugrami w katakumbach +2 do Broni jednoręcznej, Zniszczenia i Blokowania oraz +1 do Przywracania i Odporności na ból.
Dwa noclegi w "Śpiącym Olbrzymie" połączone z pijatykami to +2 do Konwersacji.
Za noszenie przez cały czas eskapady ciężkiej zbroi +1 do Ciężkiego pancerza. Za wypad do Czarnygłazu i powrót do Białej Grani +1 do Orientacji w terenie.
Bd 13, Zr 12, Per 11, Spr 9, Char 10, Moc 15
Budowa (Lekki pancerz 21 (+1), Ciężki pancerz 6, Broń jednoręczna 17, Broń dwuręczna 5, Blok/parowanie 17, Wspinaczka 5, Jazda konna 10, Pływanie 5).
Zręczność (Łucznictwo 19, Broń miotana 5, Skradanie 21 (+1), Kradzież kieszonkowa 5, Otwieranie zamków 5).
Spryt (Alchemia 5, Kowalstwo 5, Łowiectwo 5, Górnictwo 5, Leczenie 5, Postępowanie ze zwierzętami 5).
Percepcja (Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 17, Postrzeganie uczuć 5, Zauważanie pułapek 5).
Charakter (Konwersacja 12, Cechy przywódcze 5, Zastraszanie 10, Bluff 5, Odporność na ból 11).
Moc (Iluzja 20, Przywołanie 5, Przywracanie 6, Przemiana 10, Zniszczenie 29 (+1), Zaklinanie 6).
Profity
Fechtmistrz I (+4 do obrażeń zadawanych bronią jednoręczną).
Ekwipunek
Zbroja futrzana (OC 23), karwasze futrzane (OC 6), nogawice futrzane (OC 5).
Dwa stalowe miecze (OBR 28/56/84/112). Wojskowy łuk (OBR 17/34/51/68), 20 żelaznych strzał (OBR
Ostatnie aktualizacje
Za przesłuchanie Ansgara +1 Zastraszania. Za rozprawę ze strażnikami na tarasie Czarnygłazu +1 do Zniszczenia. Eliminacja warty przy kracie to +1 do Łucznictwa i Zastraszania. Za potyczkę z draugrami w katakumbach +2 do Broni jednoręcznej, Zniszczenia i Blokowania oraz +1 do Przywracania i Odporności na ból.
Dwa noclegi w "Śpiącym Olbrzymie" połączone z pijatykami to +2 do Konwersacji.
Za noszenie przez cały czas eskapady ciężkiej zbroi +1 do Ciężkiego pancerza. Za wypad do Czarnygłazu i powrót do Białej Grani +1 do Orientacji w terenie.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Biała Grań, 13 dzień Ostatnich Siewów
Dokończywszy przemowę jarl zstąpił ze schodków karczmy udając się w górę miasta, ku bezpiecznym murom Smoczej Przystani. Uzbrojeni hersirowie otoczyli go ciasnym kręgiem rozpędzając zagradzających drogę przechodniów, ale nie było wśród nich Irileth. Posępna dunmerka odszukała już wcześniej wzrokiem Llorvasa, wypatrzyła go wśród tłumu gapiów. Przeciskając się między góralami dotarła w kilkunastu krokach do swego ziomka i kiwnęła mu głową nakazując odejść na bok, pomiędzy wzniesione ze starannie obrobionego drewna miejskie chaty.
- Jarl może chwalić wasze męstwo i biegłość w robieniu żelazem, ale jam nie jest ślepa - oznajmiła lodowatym tonem przyboczna strażniczka władyki, kiedy towarzyszący jej Llorvas oddalił się od reszty gapiów na tyle, by nikt nie podsłuchał ich rozmowy.
- Co chcesz przez to rzec? - zapytał dunmer opierając dłonie na biodrach i spoglądając na Irileth zmrużonymi oczami.
- Herosi, którzy położyli trupem dwie dziesiątki rozbójników - prychnęła elfka krzyżując ramiona na swym ornamentowanym liściastymi wzorami napierśniku - Przyjrzałam się tym trupom, a wierz mi, że wiem, gdziem winna była spoglądać. Niektórzy z nich zginęli zagryzieni przez zwierzęta, inni sprawiają wrażenie strutych jakimś jadem. Ledwie połowa ma na sobie ślady po ostrzach, tedy mniemam, że tych akuratnie położyliście własnymi rękami. Jarl jest pod wielkim wrażeniem i czuję, że już niebawem złoży wam pewną zaszczytną propozycję, ale pamiętaj, że ja będę miała na was oko.
Irileth urwała na chwilę wbijając w Llorvasa podejrzliwe spojrzenie, wydające się przebijać go wręcz na wylot.
- Wyglądacie na chytrych i podstępnych obieżyświatów - dodała ściszając nieco głos - Więc lepiej gadaj szczerze, czego tu szukacie i czego winnam się spodziewać po twych cudacznych druhach?

Dokończywszy przemowę jarl zstąpił ze schodków karczmy udając się w górę miasta, ku bezpiecznym murom Smoczej Przystani. Uzbrojeni hersirowie otoczyli go ciasnym kręgiem rozpędzając zagradzających drogę przechodniów, ale nie było wśród nich Irileth. Posępna dunmerka odszukała już wcześniej wzrokiem Llorvasa, wypatrzyła go wśród tłumu gapiów. Przeciskając się między góralami dotarła w kilkunastu krokach do swego ziomka i kiwnęła mu głową nakazując odejść na bok, pomiędzy wzniesione ze starannie obrobionego drewna miejskie chaty.
- Jarl może chwalić wasze męstwo i biegłość w robieniu żelazem, ale jam nie jest ślepa - oznajmiła lodowatym tonem przyboczna strażniczka władyki, kiedy towarzyszący jej Llorvas oddalił się od reszty gapiów na tyle, by nikt nie podsłuchał ich rozmowy.
- Co chcesz przez to rzec? - zapytał dunmer opierając dłonie na biodrach i spoglądając na Irileth zmrużonymi oczami.
- Herosi, którzy położyli trupem dwie dziesiątki rozbójników - prychnęła elfka krzyżując ramiona na swym ornamentowanym liściastymi wzorami napierśniku - Przyjrzałam się tym trupom, a wierz mi, że wiem, gdziem winna była spoglądać. Niektórzy z nich zginęli zagryzieni przez zwierzęta, inni sprawiają wrażenie strutych jakimś jadem. Ledwie połowa ma na sobie ślady po ostrzach, tedy mniemam, że tych akuratnie położyliście własnymi rękami. Jarl jest pod wielkim wrażeniem i czuję, że już niebawem złoży wam pewną zaszczytną propozycję, ale pamiętaj, że ja będę miała na was oko.
Irileth urwała na chwilę wbijając w Llorvasa podejrzliwe spojrzenie, wydające się przebijać go wręcz na wylot.
- Wyglądacie na chytrych i podstępnych obieżyświatów - dodała ściszając nieco głos - Więc lepiej gadaj szczerze, czego tu szukacie i czego winnam się spodziewać po twych cudacznych druhach?

Trafia się okazja, by zamienić kilka słów sam na sam z dość ważną w Grani postacią, bo Irileth jako przyboczna strażniczka jarla zapewne ma na niego spory wpływ. Co do wyglądu dunmera, o ile dobrze pamiętam, Mordimer deklarował pozbycie się żelaznej zbroi i powrót do lekkiego pancerza - stąd ta futrzana zbroja na obrazku. Uwaga, zarówno Llorvas jak i Hastur nie mają hełmów. Chcecie w nie zainwestować?