PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 kwietnia 2013, 19:56

Grag rozejrzał się po okolicy i z zainteresowaniem mierzył rozmówcę oraz pozostałe osoby. W końcu nieco zniecierpliwiony przedłużającym się monologiem druida podszedł do rycerza i szepnął.

- Bić już?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 11 kwietnia 2013, 20:34

-trzeba uwolnić szlachtę, podpytaj leśnika o tego guza i drzewo. Ja się popiszę elokwencją - odszepnął Berghar

a głośniej dodał - A zatem druidzie, opowiedz nam o swoich badaniach. Czemu to drzewo wydaje się połączone z tymi nieszczęśnikami?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 kwietnia 2013, 05:39

Barbarzyńca nie był kontent z tej odpowiedzi. Druid mu się nie podobał i wolał by załatwić tę sprawę szybko i siłowo.
Podczas gdy rycerz rozmawiał z wyrzutkiem, barbarzyńca niby to nudząc się, zaczął się przechadzać. Ruszył wolno w stronę "drzewiaków" i schorzałego drzewa. Przyglądając się parchom i wrzodom drzewa zmienił zamiar i podszedł do "skamieniałej" pary stojącej koło druida.
Zapragnął trzasnąć druida w czaszkę ale się powstrzymał. Za to szturchnął lekko trzonkiem korbacza panią Hucrele.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 kwietnia 2013, 08:48

Araven ubezpiecza Graga stojąc nieco z tyłu z łukiem gotowym do strzału.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 kwietnia 2013, 12:09

Atmosfera była względnie spokojna mimo iż wasze nadejście poprzedziły chmury dymu i ogień. Jednak gdy tylko znudzony,szwendający się barbarzyńca niby to przypadkiem zanadto zbliżył się do Belaka,naprzód wystapił rycerz i dobywając swego miecza wymierzył klingę w pierś półolbrzyma. Znaki wyryte na ostrzu zalsniły czerwonym blaskiem.
-Sir Bradford nie przepada za obcymi,doradzam się cofnąć,wielkoludzie-rzekł druid.
-A i ja,dopóki nie poromawiamy,wolałbym patrzeć na Ciebie z bezpiecznej odległości.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 12 kwietnia 2013, 12:17

rozpoczynam manewr krążenia w przeciwną do Graga stronę - parę kroczków na raz.
Skoro taki ten pan druid rozmowny, to może odpowiedział by łaskawie na pytanie?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 kwietnia 2013, 12:25

-Badam tajemnice życia zawarte w Drzewie Gulthiasa. Jest piękne,nieprawdaż. Żyje choć wygląda na martwe.Onegdaj ktoś w tych ruinach przybił do ziemi wampira. Kołek był jeszcze zielony i zapuścił korzenie w miejscu gdzie wsiąkła krew nieumarłego. W ten sposób wyrosło Drzewo,rozbrzmiewające mroczną,pierwotną mocą.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 kwietnia 2013, 12:34

Grag cofnął się o krok, mierząc rycerza przez przymrużone oczy.

- Ty mnie tu rożnem nie strasz, bo ja niestrachliwy. Coś taki niegadatliwy hę?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 12 kwietnia 2013, 12:44

A te mały knypki druidzie - Berghar wskazał na nieduże istoty - z szyszek? Czy skąd się wzięły? Bo mało przyjazne są. Bić nas chciały... I ta żaba jakaś wielgachna...

Rzucam okiem na drzewo Gulthiasa. Ma kolejne przypominające wrzód narośle, czy tylko tamtą jedną, póki co?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 kwietnia 2013, 15:50

Belak powiódł wzrokiem w stronę skaz.
-Drzewne skazy wyrastają z nasion owoców które wydaje drzewo. Celowo dawałem goblinom owoc by sprzedawały go ludziom na górze. Gobliny się wzbogaciły,a ja osiągnąłem swój cel by nasiona dotarły w różne rejony Orkusa. Mój plan skolonizowania powierzchni Dziećmi Gulthiasa jest cały czas wprowadzany w życie. A żaba,podobnie jak szczur waszego żałosnego wyznawcy Sharami,jest moim towarzyszem

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 kwietnia 2013, 16:03

Grag stał zniecierpliwiony zgrzytając zębami.
W końcu rzekł.

- Ten, jak go nazwałeś żałosny kapłan Sharami, puścił te twoje drewniaki z dymem, zanim zdążyły choćby pierdnąć. Gadaj co zrobiłeś z tymi tu - półolbrzym wskazał na dwie postacie stojące przy spaczonym druidzie.

- Babranie się w takim gównie, jakie wypływa z tego drzewa, wyżarło ci mózg. W zasadzie mam Twoje plany gdzieś, ale powinieneś wyjść z tej jamy bo ci odbija. Te próchno trzeba spalić i tyle.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 kwietnia 2013, 16:11

-Oni-pokazał na dziwnie wyglądającą dwójkę awanturników-zostali przyjęci przez Drzewo i zostali jego suplikantami. Choć takiemu klocowatemu dzikusowi jak ty zapewne to słowo nic nie mówi-uśmiechnął się Belak.
-Ale nie martwcie się,Was też czeka ten zaszczyt.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 kwietnia 2013, 16:22

Spraw by na powrót stali się normalni,albo pogadamy inaczej, czynisz rzeczy wbrew naturze.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 kwietnia 2013, 16:30

-To nieodwracalne ale pożyteczne. Dzięki Drzewu żyją teraz dla niego i są posłuszni mej woli...jak i wy niedługo. Nie rozumiecie? Przetrwanie to bardzo ważna rzecz. W tym wypadku żeby Drzewo Gulthiasa przetrwało potrzebni jesteście wy,dlatego gobliny nie miały was zabić..ani nikogo innego,jednakże jeden więzień był krnąbrny. A teraz dotarliście tu wy. Te dwa okazy-wskazał na Graga i Berghara-będą doskonałe. Wy dwaj jesteście zbędni. Odejdzcie albo zasilicie mój kompostownik

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 kwietnia 2013, 18:19

Barbarzyńca uśmiechnął się serdecznie. Nareszcie widział co należy czynić. Mrugną okiem do elfów, dając znać, że to najlepsza pora na rozpoczęcie ostrzału, sam zaś cisnął noszona przy sobie krótką pałką w druida. Broń ta przypominała małą maczugę, a półolbrzym zwykł jej używać w karczemnych bójkach, gdzie nie lubiano rozlewu krwi.
Zaraz potem rzucił się na druida.

-Zetnij drzewo rycerz. Tnij drzewo - warknął wiążąc walka całe trio.

ODPOWIEDZ