PBF - Bezsłoneczna Cytadela
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-trzeba uwolnić szlachtę, podpytaj leśnika o tego guza i drzewo. Ja się popiszę elokwencją - odszepnął Berghar
a głośniej dodał - A zatem druidzie, opowiedz nam o swoich badaniach. Czemu to drzewo wydaje się połączone z tymi nieszczęśnikami?
a głośniej dodał - A zatem druidzie, opowiedz nam o swoich badaniach. Czemu to drzewo wydaje się połączone z tymi nieszczęśnikami?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Barbarzyńca nie był kontent z tej odpowiedzi. Druid mu się nie podobał i wolał by załatwić tę sprawę szybko i siłowo.
Podczas gdy rycerz rozmawiał z wyrzutkiem, barbarzyńca niby to nudząc się, zaczął się przechadzać. Ruszył wolno w stronę "drzewiaków" i schorzałego drzewa. Przyglądając się parchom i wrzodom drzewa zmienił zamiar i podszedł do "skamieniałej" pary stojącej koło druida.
Zapragnął trzasnąć druida w czaszkę ale się powstrzymał. Za to szturchnął lekko trzonkiem korbacza panią Hucrele.
Podczas gdy rycerz rozmawiał z wyrzutkiem, barbarzyńca niby to nudząc się, zaczął się przechadzać. Ruszył wolno w stronę "drzewiaków" i schorzałego drzewa. Przyglądając się parchom i wrzodom drzewa zmienił zamiar i podszedł do "skamieniałej" pary stojącej koło druida.
Zapragnął trzasnąć druida w czaszkę ale się powstrzymał. Za to szturchnął lekko trzonkiem korbacza panią Hucrele.
Atmosfera była względnie spokojna mimo iż wasze nadejście poprzedziły chmury dymu i ogień. Jednak gdy tylko znudzony,szwendający się barbarzyńca niby to przypadkiem zanadto zbliżył się do Belaka,naprzód wystapił rycerz i dobywając swego miecza wymierzył klingę w pierś półolbrzyma. Znaki wyryte na ostrzu zalsniły czerwonym blaskiem.
-Sir Bradford nie przepada za obcymi,doradzam się cofnąć,wielkoludzie-rzekł druid.
-A i ja,dopóki nie poromawiamy,wolałbym patrzeć na Ciebie z bezpiecznej odległości.
-Sir Bradford nie przepada za obcymi,doradzam się cofnąć,wielkoludzie-rzekł druid.
-A i ja,dopóki nie poromawiamy,wolałbym patrzeć na Ciebie z bezpiecznej odległości.
-Badam tajemnice życia zawarte w Drzewie Gulthiasa. Jest piękne,nieprawdaż. Żyje choć wygląda na martwe.Onegdaj ktoś w tych ruinach przybił do ziemi wampira. Kołek był jeszcze zielony i zapuścił korzenie w miejscu gdzie wsiąkła krew nieumarłego. W ten sposób wyrosło Drzewo,rozbrzmiewające mroczną,pierwotną mocą.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
A te mały knypki druidzie - Berghar wskazał na nieduże istoty - z szyszek? Czy skąd się wzięły? Bo mało przyjazne są. Bić nas chciały... I ta żaba jakaś wielgachna...
Rzucam okiem na drzewo Gulthiasa. Ma kolejne przypominające wrzód narośle, czy tylko tamtą jedną, póki co?
Rzucam okiem na drzewo Gulthiasa. Ma kolejne przypominające wrzód narośle, czy tylko tamtą jedną, póki co?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Belak powiódł wzrokiem w stronę skaz.
-Drzewne skazy wyrastają z nasion owoców które wydaje drzewo. Celowo dawałem goblinom owoc by sprzedawały go ludziom na górze. Gobliny się wzbogaciły,a ja osiągnąłem swój cel by nasiona dotarły w różne rejony Orkusa. Mój plan skolonizowania powierzchni Dziećmi Gulthiasa jest cały czas wprowadzany w życie. A żaba,podobnie jak szczur waszego żałosnego wyznawcy Sharami,jest moim towarzyszem
-Drzewne skazy wyrastają z nasion owoców które wydaje drzewo. Celowo dawałem goblinom owoc by sprzedawały go ludziom na górze. Gobliny się wzbogaciły,a ja osiągnąłem swój cel by nasiona dotarły w różne rejony Orkusa. Mój plan skolonizowania powierzchni Dziećmi Gulthiasa jest cały czas wprowadzany w życie. A żaba,podobnie jak szczur waszego żałosnego wyznawcy Sharami,jest moim towarzyszem
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Grag stał zniecierpliwiony zgrzytając zębami.
W końcu rzekł.
- Ten, jak go nazwałeś żałosny kapłan Sharami, puścił te twoje drewniaki z dymem, zanim zdążyły choćby pierdnąć. Gadaj co zrobiłeś z tymi tu - półolbrzym wskazał na dwie postacie stojące przy spaczonym druidzie.
- Babranie się w takim gównie, jakie wypływa z tego drzewa, wyżarło ci mózg. W zasadzie mam Twoje plany gdzieś, ale powinieneś wyjść z tej jamy bo ci odbija. Te próchno trzeba spalić i tyle.
W końcu rzekł.
- Ten, jak go nazwałeś żałosny kapłan Sharami, puścił te twoje drewniaki z dymem, zanim zdążyły choćby pierdnąć. Gadaj co zrobiłeś z tymi tu - półolbrzym wskazał na dwie postacie stojące przy spaczonym druidzie.
- Babranie się w takim gównie, jakie wypływa z tego drzewa, wyżarło ci mózg. W zasadzie mam Twoje plany gdzieś, ale powinieneś wyjść z tej jamy bo ci odbija. Te próchno trzeba spalić i tyle.
-To nieodwracalne ale pożyteczne. Dzięki Drzewu żyją teraz dla niego i są posłuszni mej woli...jak i wy niedługo. Nie rozumiecie? Przetrwanie to bardzo ważna rzecz. W tym wypadku żeby Drzewo Gulthiasa przetrwało potrzebni jesteście wy,dlatego gobliny nie miały was zabić..ani nikogo innego,jednakże jeden więzień był krnąbrny. A teraz dotarliście tu wy. Te dwa okazy-wskazał na Graga i Berghara-będą doskonałe. Wy dwaj jesteście zbędni. Odejdzcie albo zasilicie mój kompostownik
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Barbarzyńca uśmiechnął się serdecznie. Nareszcie widział co należy czynić. Mrugną okiem do elfów, dając znać, że to najlepsza pora na rozpoczęcie ostrzału, sam zaś cisnął noszona przy sobie krótką pałką w druida. Broń ta przypominała małą maczugę, a półolbrzym zwykł jej używać w karczemnych bójkach, gdzie nie lubiano rozlewu krwi.
Zaraz potem rzucił się na druida.
-Zetnij drzewo rycerz. Tnij drzewo - warknął wiążąc walka całe trio.
Zaraz potem rzucił się na druida.
-Zetnij drzewo rycerz. Tnij drzewo - warknął wiążąc walka całe trio.