PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 kwietnia 2013, 18:23

Strzelam z łuku do tego porąbanego druida, potem biegnę na pomoc Gragowi, wyciągając miecz.
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2013, 19:46 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 12 kwietnia 2013, 19:43

Poproszę zatem o deklaracje wszystkich,kto co robi i z kim

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 12 kwietnia 2013, 20:19

MG
Spoiler!
kogo napotkam jak pobiegnę prosto do drzewa? I czy zużyłem już obie butelki koktajlu?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 12 kwietnia 2013, 21:59

Zatem Belaku , wiadomość o Twych eksperymentach , które tu praktykujesz oraz to iż zatruwasz mieszkańców Orcusa dotarła właśnie do rady druidów Kręgu Ognia. Twe dni są policzone.

MG
Spoiler!
Modlę się do wszechpotężnej Sharami o pozwolenie by mój przyjaciel/szczur zrozumiał to co do niego teraz powiem - Przyjacielu, zwołaj swoich by pomścili Waszych braci , którzy zginęli w strasznych męczarniach
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 12 kwietnia 2013, 22:39

MG
Spoiler!
Rzucam koktajlem w skazy i drzewo (jeżeli nie da się pogodzić , to jednak w drzewo) a z bronią ruszam na druida do zwarcia, próbując obalenia po trafieniu tarczą
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 16 kwietnia 2013, 09:19

Strzała Aravena trafiła druida w pierś. Belak zatoczył się do tyłu w połowie inkantacji.Chwilę potem w jego głowę trafił karczemny tłuk barbarzyńcy. Nad leżącym na ziemi wyklętym kapłanem natury przeleciał,wydzielajacy zielonkawy opar,dzban który roztrzaskał się o masywny pień magicznego drzewa. Drzewo zła zapłonęło jasnozielonym ogniem. Drzewne skazy skrzecząc przeraźliwie ruszyły w strone barbarzyńcy,jednocześnie dłoń młodej kobiety rozbłysła białym światłem. W szeroki tors Graga uderzyła biała energia. Obaj rycerze zaś zwarli się w smiertelnym boju. Ich magiczne bronie zderzały się krzesząc miriady iskier.Jednak Berghar zdecydowanie górował nad przeciwnikiem siłą. Mimo że krwawił z wielu pomniejszych ran w końcu ciosem buławy przetrącił kark paladyna.

Drzewo dopalało się rozsiewając dookoła zapach palącego się kompostu. Araven stojąc nad ciałem młodej magiczki wycierał zakrwawione ostrze w płaszcz trupa. Grag,rozcierając oparzone miejsce rozdeptywał resztki drewna będące niegdyś dziwnymi stworami,jakby chciał upewnić się że nie powstaną już nigdy. Leobardis natomiast rozpaczał nad cielskiem żaby która pochłonęła jego szczurzego pupila. Berghar z ponurym wyrazem twarzy klęczał przy ciele paladyna,w milczeniu oddając hołd swemu rycerskiemu,aczkolwiek upadłemu oponentowi. W pobliżu zabitego leżał jego zdobny,runiczny miecz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 16 kwietnia 2013, 09:38

Jemu już się nie przyda. A może to rodowa pamiątka. Zawijam w jakąś szmatkę i zabieram miecz.
Co robimy z ciałami przyjaciele? Rodzina pewnie chciałaby godnie pochować swoje dzieci
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 16 kwietnia 2013, 09:46

Grag podszedł do ciała druida i zaczął je przeszukiwać.

- Ten parch miał nieźle zryte pod czaszką. Nieciekawie wyszło żeście pociachali tych co ich mieliśmy uratować. Trza ich było ogłuszyć, a wy od razu na ostre - marudził rozsierdzony barbarzyńca, którego ominęła ciekawa potyczka.

Następnie Grag podszedł do żaby i zaczął przecinać jej brzuch.

- Kiedyś jednego z moich braci zeżarł smok. Stare to było bydle i prawie nie miało zębów. I do tego ślepe bo miast złota i klejnotów w leżu jego same takie czarne bryłki leżały. Tegoż Pierdka, tak się zwie brat, ojciec z żołądka gadziny wyrzezał i żyje do dziś. Jak byłem mały to lubiłem patrzeć, jak takie żaby polują. Strzelają jęzorami i to co złapią połykają w całości. Jeszcze szczurka żywego zobaczysz - pocieszył druida półolbrzym, dobierając się do żołądka żaby.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 16 kwietnia 2013, 10:00

W sumie czemu ich zabiliśmy MG?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 16 kwietnia 2013, 10:16

Odpowiem najszerzej jak to możliwe. Belak padł w pierwszej fali,dwójka zaginionych atakowała was z całą mocą.Nie reagowali na polecenia poddania się ani zaprzestania walki. Od momentu kiedy Grag podpalił drzewo starali się go dopaść za wszelką cenę. Próba ogłuszenia magiczki spełzła na niczym,normalny człowiek po takim ''głuszaku'' padłby od razu i nakrył się nogami.
Ostatnio zmieniony 16 kwietnia 2013, 10:22 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 16 kwietnia 2013, 10:39

Przykro mi Gragu, oni już zdaje się nie żyli, tylko byli niczym martwiaki połączone z drzewem i jednocześnie jego przedłużenie
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 17 kwietnia 2013, 06:36

Patrząc na ciała rzeczywiście może być trochę racji. Sączy się z nich ciemnoczerwony,o konsystencji żywicy,płyn. Ponadto ich skóra przypomina z wyglądu i dotyku jakby korę drzewną.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 18 kwietnia 2013, 10:38

Barbarzyńca zajęty patroszeniem wielkiej żaby zaklął szpetnie. Coś dziabnęło go w palec. Chwilę potem dostrzegł ruch we wnetrznościach płaza. Jakaś nieznana mu z nazwy część żabich kiszek wybrzuszyła się by pęknąć po chwili wypuszczając na wolność ogromnego upapranego flakami szczura który z radosnym piskiem podążył w stronę zaskoczonego,podobnie jak reszta towarzyszy,druida.
-A nie mówiłem-stwierdził półolbrzym wznosząc palec wskazujący w górę.
Jakby nie patrzeć można zabrać zwłoki na górę jednak targanie dwóch ciał przez cały system jaskiń i przynamniej dwukrotne ciąganie ich linami na górę znacznie opóźni powrót na powierzchnię. Może minęło kilka godzin ale bohaterowie są zdrowo poobijani i zmęczeni,dodatkowo barbarzyńca cierpi na efekty dwóch trafień krytycznych

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 kwietnia 2013, 11:28

Są tu miliony koboldów i innych radośnie uwolnionych. Na pewno chętnie się nas pozbędą i z przyjemnością przyspieszą ten proces, pomagając nam w wyniesieniu zwłok.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 18 kwietnia 2013, 12:29

Czy jakieś inne deklaracje ze strony graczy jeszcze będą?Czy mogę się streszczać z zakończeniem?

ODPOWIEDZ