PBF - Narodziny legendy
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Llorvas po wysłuchaniu słów jarla znowu ukłonił się w jego stronę po czym klęknął na jedno kolano wyciągając miecz ofiarując go jarlowi rzekł patrząc prosto w jego stronę:
-Czcigodny jarlu dziękuje za odpowiedź i z wielką chęcią wstąpimy na służbę u Waszej Miłości, oddamy życie i Nasze miecze na Twoją chwałę i potęgę Twego rodu jak i Twoich poddanych. Proszę Wasza Miłość przyjmij Nasze miecze.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
MG dostaliśmy pkt.Hero? Jeśli tak to daję do ZR sobie, co do kasy to liczyłem dwa razy i wychodzi mi: 523 septimy!
Po sprzedaniu tego napierśnika ze zbroi, karwasze i nagolenniki zostawiam sobie, i jakiś hełm bym chciał tylko nie taki z rogami może.
Po sprzedaniu tego napierśnika ze zbroi, karwasze i nagolenniki zostawiam sobie, i jakiś hełm bym chciał tylko nie taki z rogami może.
A czy Siva i Nievers też dołączają do Nas jako drużyny jarla?
Ostatnio zmieniony 13 kwietnia 2013, 14:06 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
No właśnie. Z przysięgą wstrzymajmy się aż się nie zdecyduje jeszcze Procjon. Chyba, że zrobimy to za niego, choć wolałbym żeby sam się wypowiedział.
W kwestii etyki i honoru: po złożeniu przysięgi redgard wykona każdy rozkaz jarla, poza takim, który będzie rażąco sprzeczny z jego sumieniem. I to przed złożeniem przysięgi pragnę jarlowi powiedzieć. Albo wręcz taki postawić warunek przystania do układu.
A co z Neviersem?
W kwestii etyki i honoru: po złożeniu przysięgi redgard wykona każdy rozkaz jarla, poza takim, który będzie rażąco sprzeczny z jego sumieniem. I to przed złożeniem przysięgi pragnę jarlowi powiedzieć. Albo wręcz taki postawić warunek przystania do układu.
A co z Neviersem?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Smocza Przystań, 13 dzień Ostatnich Siewów
Hastur postąpił o krok do przodu skłaniając nieznacznie głowę w geście szacunku wobec władyki Białej Grani. Słuchający deklaracji Llorvasa jarl odsunął od siebie opróżniony z jadła półmisek, po czym przeniósł spojrzenie na Redgarda.
- Mój panie, służba dla twego dworu jest niezwykłym zaszczytem - oznajmił zdecydowanym głosem pustynny wojownik - Honor nakazuje wybierać prawego suwerena, a serce i umysł podpowiadają, że taki właśnie zasiada na tronie tej krainy.
Balgruuf pokiwał wymownie głową, wymienił z rządcą spojrzenie, którego znaczenia Hastur nie zdołał odszyfrować, ale które zdawało się nie skrywać niczego podejrzanego.
- Jeśli dręczy was obawa, że zostaniecie wykorzystani do czynów stojących w sprzeczności z naukami kapłanów uznanych w królestwie bogów, nie lękajcie się dłużej - oznajmił jarl przekrzywiając nieznacznie głowę - Biała Grań przestrzega praw cesarskich i kodeksu Wielkiego Króla. Honor za honor, nagroda za wierność i kara za sprzeniewierzenie.
Hastur postąpił o krok do przodu skłaniając nieznacznie głowę w geście szacunku wobec władyki Białej Grani. Słuchający deklaracji Llorvasa jarl odsunął od siebie opróżniony z jadła półmisek, po czym przeniósł spojrzenie na Redgarda.
- Mój panie, służba dla twego dworu jest niezwykłym zaszczytem - oznajmił zdecydowanym głosem pustynny wojownik - Honor nakazuje wybierać prawego suwerena, a serce i umysł podpowiadają, że taki właśnie zasiada na tronie tej krainy.
Balgruuf pokiwał wymownie głową, wymienił z rządcą spojrzenie, którego znaczenia Hastur nie zdołał odszyfrować, ale które zdawało się nie skrywać niczego podejrzanego.
- Jeśli dręczy was obawa, że zostaniecie wykorzystani do czynów stojących w sprzeczności z naukami kapłanów uznanych w królestwie bogów, nie lękajcie się dłużej - oznajmił jarl przekrzywiając nieznacznie głowę - Biała Grań przestrzega praw cesarskich i kodeksu Wielkiego Króla. Honor za honor, nagroda za wierność i kara za sprzeniewierzenie.
Mam nadzieję, że taka odpowiedź Hasturowi wystarczy!
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
To teraz czekamy na pierwsze rzezanie bandytów, albo potworów czy innych magów:-)
Złożę przysięgę, tak i cała reszta. Co do Sivy! to jak tylko będzie wolna chwila idę do grubej kucharki i wezmę ze dwa-trzy dzbany wina (zapłacę z górką za nie) i idę do Sivy pogadać, bo trzeba kilka spraw wyjaśnić między sobą skoro będziem razem działać!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Smocza Przystań, 13 dzień Ostatnich Siewów
Słowa Sivariaela zdołały w końcu zburzyć całkiem dobry humor jarla, przywołały na jego jowialne oblicze wyraźny cień. Z miejsca zachmurzył się też rządca Avenicci, a Irileth pozwoliła sobie na ciche syknięcie mogące być zarówno przestrogą przed dalszymi słowami jak i oznaką gotowości skrócenia elfa o głowę.
- Przybyszu z dalekich wysp, racz rozważniej wyrażać swe opinie pod moim dachem - powiedział Balgruuf, mówiąc powoli i wyraźnie i w każde swe słowo wkładając ogrom zdecydowania graniczącego z nutą urazy - Jeśliś tak pewien tego, że moi poddani przestaną mi okazywać szacunek na widok altmera w mej świcie, musisz mieć o mnie niebywale niskie mniemanie. Sądzisz, że przyjęcie na służbę Białej Grani szlachetnie urodzonego elfa jest oznaką słabości?
Sivariael nawet nie mrugnął okiem, ale natychmiast podchwycił sarkazm, jakim ociekało starannie zaakcentowane słowo "szlachetnie urodzony".
- Mieszkańcy tych włości miłują mnie za wiele przymiotów i przywiązania tego i ich wierności nie podważy byle altmer mający zaszczyt pojawienia się pośród moich dworzan.
Zaniepokojony szczerze Ahraveen miewał na co dzień pewne kłopoty z odczytywaniem ludzkich emocji, ale chmurna mina jarla z miejsca podpowiedziała jaszczurowi, że atmosfera przy stole uległa raptownej zmianie.
- Wybac jarlu jak jusss mówiłem altmer za duzo wypił, właśnie gdzie mamy podpisać? - wysyczał jaszczur podnosząc się z ławy w taki sposób, by skupić na sobie czym prędzej uwagę władyki. Elastyczna gardziel gada wydęła się w jednej chwili wypełniona wciągniętym przez nozdrza rozmyślnie powietrzem, lecz chociaż doświadczenie Ahraveena dowodziło, że ludzie nader często ulegali dekoncentracji widząc ów popis jaszczurzej fizjonomii, jarl bynajmniej nie poczuł się widokiem imponującego skórnego worka oczarowany.
- Masz mnie naprawdę za sprzedawczyka Thalmoru? - wygłoszone przez jarla pytanie zawisło nad Sivariaelem niczym katowski miecz, przejmując zimnym dreszczem pozostałych najemników i uświadamiając im zarazem jak dalece obce były dla nich pewne aspekty dworskiej etykiety w północnym królestwie.
Balgruuf mógł być przyjazny cudzoziemcom, szczodry i życzliwy, ale wciąż pozostawał norskim szlachcicem, wiernym swemu ludowi i hołdującym tradycji, która w wielu przypadkach nakazywała żywić wobec elfów nieprzejednaną wrogość.
Słowa Sivariaela zdołały w końcu zburzyć całkiem dobry humor jarla, przywołały na jego jowialne oblicze wyraźny cień. Z miejsca zachmurzył się też rządca Avenicci, a Irileth pozwoliła sobie na ciche syknięcie mogące być zarówno przestrogą przed dalszymi słowami jak i oznaką gotowości skrócenia elfa o głowę.
- Przybyszu z dalekich wysp, racz rozważniej wyrażać swe opinie pod moim dachem - powiedział Balgruuf, mówiąc powoli i wyraźnie i w każde swe słowo wkładając ogrom zdecydowania graniczącego z nutą urazy - Jeśliś tak pewien tego, że moi poddani przestaną mi okazywać szacunek na widok altmera w mej świcie, musisz mieć o mnie niebywale niskie mniemanie. Sądzisz, że przyjęcie na służbę Białej Grani szlachetnie urodzonego elfa jest oznaką słabości?
Sivariael nawet nie mrugnął okiem, ale natychmiast podchwycił sarkazm, jakim ociekało starannie zaakcentowane słowo "szlachetnie urodzony".
- Mieszkańcy tych włości miłują mnie za wiele przymiotów i przywiązania tego i ich wierności nie podważy byle altmer mający zaszczyt pojawienia się pośród moich dworzan.
Zaniepokojony szczerze Ahraveen miewał na co dzień pewne kłopoty z odczytywaniem ludzkich emocji, ale chmurna mina jarla z miejsca podpowiedziała jaszczurowi, że atmosfera przy stole uległa raptownej zmianie.
- Wybac jarlu jak jusss mówiłem altmer za duzo wypił, właśnie gdzie mamy podpisać? - wysyczał jaszczur podnosząc się z ławy w taki sposób, by skupić na sobie czym prędzej uwagę władyki. Elastyczna gardziel gada wydęła się w jednej chwili wypełniona wciągniętym przez nozdrza rozmyślnie powietrzem, lecz chociaż doświadczenie Ahraveena dowodziło, że ludzie nader często ulegali dekoncentracji widząc ów popis jaszczurzej fizjonomii, jarl bynajmniej nie poczuł się widokiem imponującego skórnego worka oczarowany.
- Masz mnie naprawdę za sprzedawczyka Thalmoru? - wygłoszone przez jarla pytanie zawisło nad Sivariaelem niczym katowski miecz, przejmując zimnym dreszczem pozostałych najemników i uświadamiając im zarazem jak dalece obce były dla nich pewne aspekty dworskiej etykiety w północnym królestwie.
Balgruuf mógł być przyjazny cudzoziemcom, szczodry i życzliwy, ale wciąż pozostawał norskim szlachcicem, wiernym swemu ludowi i hołdującym tradycji, która w wielu przypadkach nakazywała żywić wobec elfów nieprzejednaną wrogość.
Ups, czasami faktycznie trzeba uważać na to, co mówi się do lepszych tego świata, na dodatek w otoczeniu ich poddanych... ups...
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- Panie, nigdy byśmy mieczy swych sługusom Thalmoru nie oddali, przeto myśl taka nigdy w głowach by nam nie stanęła. Gdyby zaś tak się stało, nie siedzielibyśmy teraz przy twym stole, a miecze nasze przeciw twoim byłyby skierowane. Nie chowaj urazy, panie, za te słowa, dowodzą one bowiem, że z ust naszych zawsze prawdę jeno usłyszysz, nawet jeśli owe słowa gorzkie będą i głowami je opłacić by nam przyszło. Dworskiego taktu zapewne uczyć nam się trzeba, ale na pewno nie brak nam honoru.