PBF - Mrok nad Hillcrest
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Łiiii!:D
Krasnolud Svarth wpadając do karczmy został potrącony przez zataczającego się pół orka (nie przez Shagrata sorry mordimer).-Czyś kuźwa panie pizda czy debil? Tu krasnolud a nie dziwka idzie! - zakrzyknął Svarth po czym zamknął twarz gdyż zobaczył że oponent jest wyższy o ponad półtorej głowy- przepraszam szanownego wysokiego.- po czym podszedł do lady i zamówił dwa kufle piwa: jeden dla siebie a drugi dla nieznanego półorka.
Ostatnio zmieniony 28 maja 2013, 22:31 przez Svarth, łącznie zmieniany 1 raz.
- Hola hola, Herr Shagrat. Najpierw przyjemności, potem obowiązki. Nie... zaraz... na odwrót. Mniejsza... - Ulrich zamyślił się chwilę. - Ach, tak. Odprowadzimy karawanę do Hillcrest, potem ruszymy do goblinów. A póki co muszę opuścić towarzystwo...
Zanim rycerz wyszedł, zamówił porządny kufel dobrego piwa i wyszedł na zewnątrz, na mury i spojrzał w niebo.
Zanim rycerz wyszedł, zamówił porządny kufel dobrego piwa i wyszedł na zewnątrz, na mury i spojrzał w niebo.
Wychodzę na zewnątrz, obserwować gwiazdy. Widzę jakieś? Potrafię rozpoznać konstelacje? Widać same gwiazdy, czy też mgławice? Wbrew pozorom, to istotne pytania...
Krasnolud poszedł za Ulrichem i za jego przykładem spojrzał w niebo:
-Ja tam w niebie nie widze naszej zapłaty mości olbrzymie, a na nią z ogromnym jak waść wyczekiwaniem czekam. - po powiedzeniu tego co chciał wrócił do karczmy ,,poprosił'' o kolejne piwo i zapodał ludową melodię którą usłyszał w Hillcrest i bardzo mu się spodobała.
-Ja tam w niebie nie widze naszej zapłaty mości olbrzymie, a na nią z ogromnym jak waść wyczekiwaniem czekam. - po powiedzeniu tego co chciał wrócił do karczmy ,,poprosił'' o kolejne piwo i zapodał ludową melodię którą usłyszał w Hillcrest i bardzo mu się spodobała.
Wynajmuję pokój na noc i dziwkę jeśli jest. Następnego dnia chcę jechać do Hillcrest z miłymi wpomniniami z fortu:)
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
No to najpierw z karawaną do tego Hillcrest jak najszybciej trzeba jechać, pytam się porucznika czy mogą nas jakieś niespodzianki po drodze czekać, czy są jakieś niebezpieczne przejścia, miejsca itp..i czy jakąś drogę szczególnie poleca? Jeśli odpowie to potem pójdę się też kilku innych zapytać o to samo z wyszczególnieniem jaką drogę polecają.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Czarny rycerz Ulrich mógł widzieć całe konstelacje, w czym nieco pomagał mu krasnolud Svarth, ale ten się szybko znudził i zabawił się stosownie do oczekiwań, piwo i kobiety i śpiew.
Półork Shagrat ustalił, że jedyna droga to ta jaką tu przybyliście. Niebezpieczeństwa takie jak zwykle, bandyci, gobliny, gobory, nieumarli.
Półork Shagrat ustalił, że jedyna droga to ta jaką tu przybyliście. Niebezpieczeństwa takie jak zwykle, bandyci, gobliny, gobory, nieumarli.
Spoiler!
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ulrich był wściekły, że nie miał kontroli nad towarzyszami podróży, którzy robili co chcieli. Wypatrzył ich z murów, i widząc, że dosiadają wierzchowców zszedł na dół poskrzypując zbroją, budząc przy tym wszystkie psy w okolicy.
Dowiedziawszy się gdzie jadą, rzucił przekleństwo w swoim gardłowym języku i dołączył do kompanii, udając się do obozu goblinów, psiocząc całą drogę.
Dowiedziawszy się gdzie jadą, rzucił przekleństwo w swoim gardłowym języku i dołączył do kompanii, udając się do obozu goblinów, psiocząc całą drogę.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Jak radzi jestescie pieniste zlopac i murwy obamcywac, to my was do niczego nie przymuszamy! Smucicie jak baby, przed miesieczna niemoca! Albo zawrzecie wary, albo precz do karczmy! - Eitharta trawila biala goraczka za kazdym razem, gdy musial wysluchiwac pokretnych marudzen kompanow, totez jak zawsze uniosl sie slusznym gniewiem, ktory nie zawsze przyslugiwal kaplanom.
- Walił Svarth dziewki i piwo - odparł półolbrzym gniewnym tonem. - Znów zabieramy się za coś, nie dokańczając poprzedniego zadania. No i ktoś musi ratować wasze tyłki przed opresjami - dodał męczeńskim tonem, patrząc na Gwiazdozbiór Kata - jego ulubioną konstelacje, przedstawiającą gwiazdy ułożone na kształt topora i pieńka.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Oj już tak nie marudź i przecież czas mamy przed wyjazdem karawany prawda. I już nie przesadzaj z tym ratowaniem naszych tyłków mój szeleszczący inaczej przyjacielu.
Po czym Shagrat uśmiechnął się serdecznie do Ulricha.
Po czym Shagrat uśmiechnął się serdecznie do Ulricha.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Dotarliście do obozu goblinów, rzucano wam złowrogie spojrzenia, wargi szczerzyły kły i powarkiwały. Wielki Szaman Talchar Mądry, zaprosił was do swego namiotu, był tam już Togruk.
Dobrze, że przybyliście, jesteście moimi gośćmi. Czy przemówicie do ojcom miasta Hillcrest by zawarli z nami sojusz??? Ludzie nie dotrzymują z nami paktów, a was nie znam. Owszem odparliście atak nieumarłych, ale nie wiem czy mogę was uważać za przyjaciół, opatrzyliście Togruka i pomogliście go uwolnić, za to jestem wam winien przysługę, z czym przybywacie, macie jakąś propozycję? Szkoda, że kobieta władająca mocą nie przybyła z wami, nie jest częścią waszej grupy?Krasnolud nie mogąc się powstrzymać od uśmiechu powiedział:
- Gdyby mości goblinie ta czrodziejka była z nami to dawno...-i w tym miejscu Svarth wybuchł śmiechem wywołując podejżliwe spojrzenie u swoich towarzyszy.
- Gdyby mości goblinie ta czrodziejka była z nami to dawno...-i w tym miejscu Svarth wybuchł śmiechem wywołując podejżliwe spojrzenie u swoich towarzyszy.
Araven? Czy da radę opuścić to miejsce wcześniej i pojechać do Hillcrest negocjować w sprawie goblinów? Oczywiście byłbym tylko dodatkową parą rąk dla potencjalnego negocjatora:)