PBF - Bezsłoneczna Cytadela

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 20 czerwca 2013, 11:06

Pozostali towarzysze powstawali również. Zjedzono posiłek,oporządzono konie i rozpoczęto zwijanie obozu. Koło południa wszyscy zaczęli popatrywać w kierunku góry ze sterczącym kamiennym wierzchołkiem. Dym unosił się dalej,tym razem nawet bardziej wyrazistą wstęgą. Droga na szczyt była doskonale widoczna,co oznaczało łatwą wspinaczkę ale też odsłaniało wspinajacych się.
Jeśli to rzeczywiscie siedzba krasnoludzkiego rzemieślnika Durgeddina to czy aby na pewno nie zbudował dla siebie jakiegoś zapasowego wyjścia na wszelki wypadek. Krasnoludy i nie tylko,także inni posiadacze zamków zawsze mają ukryty tunel gdyby przyszło im uchodzić z siedziby. Kto jak kto ale szlacheckiej drużynie tego tłumaczyć nie trzeba.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 20 czerwca 2013, 11:36

Techniczny: z tym, że jak sam zauważyłeś, ukryte tunele są ukryte.

Bądźcie czujni podczas wspinaczki, towarzysze. łatwo nas będzie zobaczyć, a może i zaatakować. I trzeba by przepatrzyć poboczne ścieżki i jakieś dziury w skałach. A nuż trafimy na wyjście ewakuacyjne?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 20 czerwca 2013, 13:26

Wierny giermek Berghara,ork Gonzor oraz oblubienica Graga,go linka Gruumsha chętnie zgłosili się do przepatrzenia okolicy. Oceniając ogrom szczytu obejście go zajmie przynajmniej dzień cały zatem można by albo założyć tutaj,w zagajniku bazę wypadową albo poszukać nowego miejsca na obóz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 20 czerwca 2013, 14:54

Skoro zagajnik jest przetestowany (choć wspominałeś o zwijaniu obozu), to jeszcze bym w nim posiedział, jeśli nikt nie ma nic przeciwko
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 20 czerwca 2013, 15:35

Zwijanie obozu możemy potraktować umownie,choć pozostawianie cennego namiotu wraz z częścią dobytku nie wydaje mi się zbyt dobrym pomysłem,szczególnie że w okolicy mogą być dezerterzy których m.in szukacie

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 czerwca 2013, 12:02

Mogę pójść w straży przedniej, jak wam to nie wadzi.
Elf zgłasza się do ew. poprowadzenia grupy, a jak tu zostajemy mogę zrobić dalszy rekonesans w terenie.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 21 czerwca 2013, 16:12

Grag ubrał się w futro i wyszedł na skrzypiący ścieg. Poranek wstał prześliczny, gałęzie drzew przystroił mróz, a śnieg skrzył się jak diamenty.

- Trza nam iść na górę z tym fajfusem na szczycie. Gdziesik tam wejście musi być. Gumsha niech zostanie z przydupasem rycerza i strawę gotuje. Jak wrócimy będzie po konie i juki gorący posiłek będzie jak znalazł. My tymczasem obaczymy, kto tu mieszka i czy klepać się będziem z nimi po pyskach czy po plecach.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 21 czerwca 2013, 16:33

Zgoda
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 21 czerwca 2013, 20:52

-Panie Grag,u nas w cywilizowanym świecie nawet giermek jest szlachetnie urodzony-żachnął się tan Gonzor-nie jestem żadnym przydupasem rycerza jeno szlachcicem w służbie swego seniora,którym to jest tutaj obecny Tan Dino Berghar zwany Niezłomnym. Przydupasem to jest ta wasza goblińska kochanica albowiem ciągnię się za nami niczym smród. I nie wam mnie rozkazywać tylko memu panu. Poczekajmy co on postanowi. Jesli uzna że mam pilnować jego dobytku i waszych ufajdanych gaci pospołu z tą szpetną fafluniącą babą to spęłnię jego polecenie.-tu ork spojrzał wymownie na swego seniora,oczekując jego reakcji.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 21 czerwca 2013, 21:57

Spokojnie Goznorze, i Ty się nie miotaj Grag - rycerz zawczasu zmitygował barbarzyńcę, gotów do reakcji, gdyby sytuacja stała się gorąca - półolbrzymy z gór pewnie mają samych przydupasów, to i na cały świat swoje pojmowanie rozciągnęli. A Grag na pewno będzie wdzięczny za opiekę nad swoją damą, mimo, że czasem wydaje się jakby nie zasłużył na taką dobroć z naszej strony. Musisz mu wybaczyć nieokrzesanie, ale maniery zachowaj. I cieszę się, że wiesz kogo polecenia wykonywać.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 01 lipca 2013, 09:51

gdyby się coś działo w międzyczasie, to jestem na dwutygodniowym urlopie
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 lipca 2013, 10:55

To proponuję poczekać aż wrócisz, Deliada do 10 bodajże też nie ma.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 lipca 2013, 11:49

Grag spozierał zdziwiony to na Gonzora to na Berghara. Z nieznanych powodów wydawali się być rozdrażnieni. Zaczęli używać trudnych słów i czerwienić.
Grag od dłuższego czasu podejrzewał, że jego nauczyciel języka wspólnego, sam nie pojmował go zbyt dobrze. Dalsze nauki u boku ojca i na wyprawach łupieskich też mogły przynieść jakąś błędną interpretacje słów.
Pamiętał do dziś jak musiał obić ryja jednemu szlachetce po tym jak ten rzucił się na niego bez powodu , po tym jak Grag pochwalił urodę jego żony. Widać stwierdzenie:
- Fajną masz dziwkę! - niosło ze sobą jakąś dwuznaczność.

Grag nie miał czasu, ani ochoty wnikać w lingwistyczne niuanse.
- Robim, jak rzekłem. Sam żeś słyszał, że rycerz się zgodził - powiedział do giermka, machnął ręką urywając dalsze dyskusje i ruszył w góry.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 lipca 2013, 08:32

Górska ścieżka biegnąca na szczyt była kiedyś pieczołowicie wykuta w tutejszych skałach. Miejscami jeszcze widać kunszt krasnoludzkich kamieniarzy,jednak w znakomitej większości czas oraz pogoda zatarły ślady rzemieślniczej roboty. W miejscach gdzie na drodze zalegał śnieg widać było odciśniętę głębokie ślady.
Barbarzyńca od razu przypadł do ziemi,uważnie oglądając pokaźne wgłębienia. Sobie tylko znanymi sposobami ocenił trop po czym wstając obwieścił:
-Czterech ludzi lub coś podobnego. W wojskowych trepach,szli noga w nogę. Schodzili na dół. Pewno wcześniej niż leziem my.
Ścieżka tworzy ostatni stromy zakręt wiodąc do litej skały. Wąska smuga dymu zniknęła z pola widzenia. Zbocze po prawej stronie jest bardzo strome,po lewej zaś niebezpiecznie opada w dół. Na ostatnich metrach szlaku widać wszędzie pokruszone skały oraz różne odpadki-porzucone bukłaki,resztki kości i porozbijane beczki. Wyżej ścieżka ostro skręca wychodząc na skalną półkę. I na tej półce właśnie Grag zauważył straże. Dwóch odzianych w futrzane ubrania orków dreptających w miejscu prowadziło dość ożywioną rozmowę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 lipca 2013, 13:55

Jest szansa cokolwiek usłyszeć, wyczulonymi zmysłami elfa? Próbuję podsłuchać o czym mówią. Rozglądam się czy w okolicy, nie ma ich więcej.

ODPOWIEDZ