Zmiany by Mrufon

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 11 stycznia 2010, 11:26

Zanim coś napiszesz to najpierw przeczytaj MiMy, nie zgaduj.
Zanim coś napiszesz to najpierw pomysl. Nie zgaduj. Nie kwestionuje tego co "jest w MiM", tylko stwierdzam dlaczego takie uproszczenie jest OK. Ty jednak wyrywasz tylko jedno zdanie i sie przymrufaniasz.
Według MiMów broni się właśnie jednocześnie. Obronę daleką stanowi bonus z akt. ZR i TARCZA. Do bliskiej daje się broń. Oznacza to ni mniej ni więcej, że tarcza aktywnie w tej obronie uczestniczy.
I bardzo dobrze! Bo to uproszczony schemat walki. W "realu" całkiem inaczej atakuje się kogos kto ma sama tarczę, a inaczej kogos kto ma tarcze i miecz. W efekcie jedno i drugie wlicza sie do "obrony" w dłuzszym odcinku czasu jakim jest runda.
Kolejny przykład na to, że szkoda czasu na konwersację z Tobą. Nie znasz się - nie wchodź w merytoryczne dyskusje.
Kolejny przykład, że szkoda czasu na konwersacje z takim Mr(b)ufonem.

Hauerine - nie obrażamy!!!
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 11:54 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 11 stycznia 2010, 11:50

No na wycieczki osobiste to sobie nie pozwalaj. "przymrufaniasz", "Mr(b )ufonem"? Co za dużo to nie zdrowo. Zatruwasz temat. Chętnie się odniosę do każdej krytyki Treanta, wasuta, ale nie dajesz szans - bo ciągle flejmujesz.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 11:50 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 11 stycznia 2010, 11:52

Panowie upominam i jak nie ochłoniecie zamknę wątek.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 11 stycznia 2010, 16:00

czegoj:
Panowie upominam i jak nie ochłoniecie zamknę wątek.
Wcześniej było zero reakcji na obraźliwe i złośliwe teksty. Bo były pod moim adresem, to można tak?

Mrufon:
Chętnie się odniosę do każdej krytyki Treanta, wasuta, ale nie dajesz szans - bo ciągle flejmujesz.
To odpowiedz merytorycznie, a nie złośliwymi, bezwartościowymi komentarzami.

A jeszcze jedno, skoro już wiadomo, zę przykład z hobbitem jest chybiony to może przestań go powtarzać? Próbujesz pokazać, ze zasady wymyslone przez AS-a sa idiotyczne, a w rzeczywistości pokazujesz coś innego.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 11 stycznia 2010, 20:51

Przykład z hobbitem nie jest chybiny tylko trochę niefortunny, ze względu na konieczność uwzględnienia jego wzrostu i modyfikatorów do trafienia przez giganta. Ale jeżeli wziąć giganta o jeszcze większej sile, to szansa trafienia zwiększa się, a to jest paradoksalne. Poza tym gigant taki i tak ma za dużą szanse trafienia. Jeżeli postacie mają mieć podobny wzrost to wystarczy akrobata (150ZR) i golem o wzroście 2m i sile 2000 SF i znów paradoks zauważony przez Mrufona. Przykłady można mnożyć: postać o biegłości 50 i SF 1000 ma 150 TR, choć ledwo potrafi posługiwać się bronią. Warto też zauważyć, że np. +150 SF zastępuje w TR szkolenie podwójny specjalista. Siła w rzeczywistości nie wpływa na trafienia (bokserzy, szermierze, itp.), a tylko na obrażenia.

Nikt nie stwierdził, że zasady wymyślone przez AS są idiotyczne, pokazano tylko, że mogą być poprawione (ulepszone). Jak coś ulepszamy to nie od razu stwierdzamy, że podsawy są idotyczne.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 20:55 przez Feamor, łącznie zmieniany 1 raz.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 11 stycznia 2010, 21:10

Dokładnie Feamor ale jest też inna sprawa , mianowicie biegłości - co z tego że ktoś ma 1/4 biegłości a tym samym 1/4 obrażeń z tejże broni i... hipotetycznie mag z 1/4 biegłości w mieczu typowym a siłą np 600 (pas archoniej siły) to obrażenie będą się równać np 30+150=180tn - kolejny paradoks - dajmy na to wojownik ,który ma zwykłe ubranie typowe i jest na 10POZ zostaje powalony przez czarodzieja , który praktycznie nie umie władać tą bronią jednym ciosem (pod warunkiem że go trafi ale to nie byłoby takie trudne z taką siłą.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 21:11 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 11 stycznia 2010, 22:39

Feamor:
Ale jeżeli wziąć giganta o jeszcze większej sile, to szansa trafienia zwiększa się, a to jest paradoksalne.
Odpowiedzcie najpierw co rozumiecie pisząc: "siłe" albo "SF"?
Jeżeli postacie mają mieć podobny wzrost to wystarczy akrobata (150ZR) i golem o wzroście 2m i sile 2000 SF i znów paradoks zauważony przez Mrufona.
Ależ dlaczego od razu "paradoks"? dlaczego fantastyczny dolem w fantastycznym świecie nie może mieć fantastycznego "trafienia"?
Warto też zauważyć, że np. +150 SF zastępuje w TR szkolenie podwójny specjalista
No bez przesady. Chyba każdy by wolał + 15 bgł niz + 15 TR. To jest róznica Feamorze.
Siła w rzeczywistości nie wpływa na trafienia (bokserzy, szermierze, itp.), a tylko na obrażenia.
W przypadku bokserów zdecydowanie się mylisz. A dzisiejsi szermierze walczą jakimiś "trzcinkami", mysle, ze mechanika KC nie musi uwzględniac takiego ewenementu z zupełnie innego świata.
Nikt nie stwierdził, że zasady wymyślone przez AS są idiotyczne
Na kazdym kroku niektórzy twierdzą, że są: "nieprzemyslane czy absurdane" więc na jedno wychodzi.
pokazano tylko, że mogą być poprawione (ulepszone).
Pokazano najwyżej, ze ten czy ów najchetniej grał by w zupełnie inny system. To nie to samo co "ulepszanie" mechaniki, która całkiem dobrze się sprawdza.
Jak coś ulepszamy to nie od razu stwierdzamy, że podsawy są idotyczne.
A co tu zostaje z "podstaw", kóre sa "absurdalne, paradoksalne i nie przemyślane" ? Nazwy ?

leobardis:
mianowicie biegłości - co z tego że ktoś ma 1/4 biegłości a tym samym 1/4 obrażeń z tejże broni
No właśnie to z tego Ma 1/4 skuteczności.
hipotetycznie mag z 1/4 biegłości w mieczu typowym a siłą np 600 (pas archoniej siły) to obrażenie będą się równać np 30+150=180tn
skoro dopuszczamy istnienie magicznych pasów siły to chyba nic strasznego? Pociesz się, że po perowadzeniu "ulepszeń" wspomniany mag miałby +300 skuteczności :D w imie "reala" oczywiście :)
kolejny paradoks - dajmy na to wojownik ,który ma zwykłe ubranie typowe i jest na 10POZ zostaje powalony przez czarodzieja , który praktycznie nie umie władać tą bronią jednym ciosem
skoro ma taką premie do siły z magii to co w tym dziwnego, że powala jednym strzałem nieopancerzonego przeciwnika? To uderzenie z wiekszą siłą niż kopniak dobrze odżywionego konia. To dopiero byłby paradoks jak by nie zrobiło na wojowniku wrażenia.
pod warunkiem że go trafi ale to nie byłoby takie trudne z taką siłą
To jedynie 60 TR do tego powiedzmy + 12 za ZR i 25 bgł daje ledwo 97 TR przeciw obronie wojownika równej lekko licząc jakies 92 pkt (z ubrania + 3 + 60 za ZR + 30 za broń).
Wychodzi na to, że szukasz paradoksów tam gdzie ich nie ma.

venar:
Runda w KC nie trwa 10s. Ile? Dowiecie się z wywiadu.
To zamieśc wreszcie ten słynny wywiad, a nie szpanuj w każdym wątku, że "nie macie racji o czym dowiecie sie z wywiadu". w dotychczas opublikowanych materiałach do KC autorstwa Szyndlera runda trwała 10 sek. Jeżeli autor to jakoś w międzyczasie zmienił to chetnie się zapoznam. Dopóki jednak nie opublikował nigdzie zmian, to wybacz, że ktoś uważa, że runda = 10 sek.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 22:53 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 11 stycznia 2010, 22:54

Po trosze masz rację Hauerine ale... z życia wzięte - nasz nieżyjący już przyjaciel (mówię tu o Leonidasie z kampanii Margusa , Taureliona , Kazara , Leonidasa i innych którzy rzadko dołączają do sesji) półolbrzym , barbarzyńca miał więcej obrażeń z pięści niż największy młot w tabeli broni (oczywiście w furii) i to chyba zalicza się do paradoxów? aha i do tego 4 ataki(tylko 4...na szczęście :) ).

P.S.
Często widać u nas na forum niepotrzebne niesnaski osób , które mają po troszkę racji jednocześnie :) hehe.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 22:57 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 11 stycznia 2010, 23:01

Nie będę wrzucał quote, za długie i mało czytelne teksty się robią.

SF pojęcia abstrakcyjne ogólnie pojętej siły (np. podniesienie ciężaru), czy mam podać wzór?

Paradoks, gdyż nie wynika to z fantastyczności golema, ale tylko i wyłącznie z siły. Siła nie daje trafienia (przykład: siłacz z nożem i słabsza postać z nożem, ale bieglejsza, każdy potrafi dobrać sobie już sam parametry, żeby zobaczyć absurd trafienia).

Napisałem +15 w TR, a nie we wszystkich aspetkach (czyli obrażeniach, opóźnieniach itp.).

Co do bokserów nie mylę się (opinia zasięgnięta od praktyka), siła nia ma znaczenia w trafieniu.

Napisałem szermierz, a nie szermierka olimpijska. Siłacz z szablą kontra szermierz, w modelu KC większą szansę ma siłacz (parametry równie łatwe do dobrania).

Mechanika nie sprawdza się, co na każdym kroku jest pokazane, tak samo jak nie sprawdza się system rundowy (przykłady absurdu podałem w innym miejscu). Wprowadzenie innego może być trudne dla MG, który nie radzie sobie z odpowiednim środowiskiem wspomagającym.

Z podstaw pozostaje sporo (ot TR z bgł i ZR, tak samo obrażenia z bgł i SF, choć wydaje mi się, że każdy sam potrafi dostrzec co jest z podstaw). A poprawy są konieczne, jeżeli chce się odzwzorować dokładniej rzeczywistość, dlatego, że mechanika bardzo od niej odbiega. Nie ma nieomylnych i tak samo jest z AS, który tworząc system miał znacznie mniejsze pojęcia na temat choćby fizyki walki, niż niektórzy użytkownicy portalu - często praktycy. Nawet pewne dane dotyczące masy broni (miecze ciężkie piechoty miały max 2.5-3kg, w KC są dużo cięższe). Czy choćby dodawanie siły do obrażeń z kuszy, czy też do trafienia z niej (a jak strzela z podpórki). Można takie przykłady mnożyć. Jeżeli to kogoś nie razi to zostaje przy prostocie. Jest jednak spora liczba osób, które udoskonalają pewne aspekty, dostrzegając ich słabości i bardzo dobrze, że to czynią.
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2010, 23:07 przez Feamor, łącznie zmieniany 1 raz.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 11 stycznia 2010, 23:51

leobardis:
półolbrzym , barbarzyńca miał więcej obrażeń z pięści niż największy młot w tabeli broni (oczywiście w furii) i to chyba zalicza się do paradoxów?
Ale ten młot to ma taka bazowa skutecznośc. Jak ktoś bedzie miał duzo SF i bgł to zada dużo wiecej obr niz jest podane w tabelce.

Feamor:
SF pojęcia abstrakcyjne ogólnie pojętej siły (np. podniesienie ciężaru), czy mam podać wzór?
Czyli zgadzamy się, ze jesto to pewne uproszczenie, prawda? Rózne aspekty "siły" towrzą "SF" w Kryształach Czasu. Jednym z elementów tego uproszczonego współczynnika może być siła dynamiczna?
Paradoks, gdyż nie wynika to z fantastyczności golema, ale tylko i wyłącznie z siły.
Ależ siła golema jest fantastyczna. W "realu" kupa gliny czy piasku wcale nie ma takiej siły.
Siła nie daje trafienia (przykład: siłacz z nożem i słabsza postać z nożem, ale bieglejsza, każdy potrafi dobrać sobie już sam parametry, żeby zobaczyć absurd trafienia
No to proponuje tak: 1 nożownik: 180 SF 60 ZR i 50 bgł, a 2 nożownik: 90 SF 90 ZR i 90 bgł. Obaj w zwykłych ubraniach. W efekcie nr 1 ma: 74 TR i 16 OB, a nr 2 ma 108 TR i 48 OB.
Jak dla mnie to system się broni dobrze.

Próbujecie na siłe szukać skrajnych przypadków gdzie po jednej stronie za obrone odpowiada wylącznie ZR, a po drugiej za TR niemal wyłącznie SF i tym usiłujecie uzasadniac wywracanie mechaniki do góry nogami. Bez sensu troche. Takie sytuacje w czasie sesji praktycnzie nie wystepują, a jesli się pojawią jakieś niesamowite skrajności to w razie czego MG moze przecież doraźnie coś zmodyfikować. Zmienianie prostej i sprawdzajacej się mechaniki, pisanie od początku całego bestiariusza powodowane chęcią przewidzenia w mechanice każdej, nawet najbardziej skrajnej sytuacji jest raczej głupie i bezcelowe.
Co do bokserów nie mylę się (opinia zasięgnięta od praktyka), siła nia ma znaczenia w trafieniu.
W trafieniu tak jak zrozumiał pytanie owy praktyk może i siła nie ma znaczenia. Ale w TR takim jak jest w KC ma jak najbardziej. Choćby dlatego, że ciosy osoby silniejszej trudniej zablokować. W uproszczonym schemacie walki, takim jak w KC to się liczy. W "realu" zresztą też.
Mechanika nie sprawdza się, co na każdym kroku jest pokazane
Przeciez nikt nikogo nie zmusza do gry w system z tak fatalną mechaniką. Zapewne jakis idiota ją ukałdał?
tak samo jak nie sprawdza się system rundowy (przykłady absurdu podałem w innym miejscu)
Sprawdza się wystarczająco dobrze, żeby się dobrze bawić :)
Wprowadzenie innego może być trudne dla MG, który nie radzie sobie z odpowiednim środowiskiem wspomagającym
Cóz za eufemizm na udział laptopa w sesji :D sorki, ale ten klimat nie dla mnie :)
A poprawy są konieczne, jeżeli chce się odzwzorować dokładniej rzeczywistość, dlatego, że mechanika bardzo od niej odbiega
Twoja subiektywna opinia. Mechanika zawsze będize pewnym kompromisem i uproszczeniem. Mechanika KC jest kompromisem do przyjęcia, a system walki jest szybki i grywalny.
Nie ma nieomylnych i tak samo jest z AS, który tworząc system miał znacznie mniejsze pojęcia na temat choćby fizyki walki, niż niektórzy użytkownicy portalu - często praktycy.
Praktycy w walce na smierć i życie na ostrą broń? Śmiem wątpić.
Czy choćby dodawanie siły do obrażeń z kuszy, czy też do trafienia z niej (a jak strzela z podpórki).
Prób podciągnięcia broni do walki bezposredniej i broni miotających pod te same zasady muszą sie tak skończyć. Znowu pewien kompromis i uproszczenie. Przy czym na razie tutajbyły poruszane kwestie zmian w walce bezposredniej. Jeżeli rozszerzac niektóre pomysły na strzelanie to dodawanie premi z SZ przy liczeniu TR z kuszy chyba byłoby jeszcze gorsze niż premia z SF, nieprawdaż?
Jest jednak spora liczba osób, które udoskonalają pewne aspekty, dostrzegając ich słabości i bardzo dobrze, że to czynią.
Patrząc na argumentacje to niektórzy mają zdolność specjalną:
"Widzenie słabości KC - widzą absurdy i niedorzeczności w kazdej zasadzie KC, którą przeczytają zanim jeszcze doczytają do końca".

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 12 stycznia 2010, 00:23

W realu kupa stali ma większą siłe. Chyba nie rozumiesz, że siłą TR golema wynika z siły a nie jego magiczności, bo jeżeli SF będzie miał mniejszą to i owe magiczne trafienie. Dlaczego od razu nie ma biegłości 300? Tylko TR uzyskuje przez SF.

Inny przykład: nóż kontra nóż
Wojownik1 SF 700 (krzepa + 350 podstawowej siły), bgł 50, ZR 30, TR+123
Wojownik2 SF 90, bgł 100, ZR 100, TR +119.
Dość dobry i zreczny szermierz, kotnra niezdarny siłacz o minimalnych umiejętnościach szermierza. Paradoks?

Szybki wzrost siły powoduje, że to praktcznie ona przy dużych wartościach SF ma wpływ na TR, a ZR jest pomijalna (przykład powyżej).

Weżmy nawet zbroję OB+100, tarcza + 60 z tego limit wychodzi nawet 200. Ale siła z TR nie daje żadnego limitu, tedy nie jest to wyłumaczeniem. Oprócz tego w boksie masz gardę (tedy kontrprzykład niezbyt udany), która daje obronę i niby można ją przełamać siłą, a jednak bokser stwierdza, że siła nie ma większego znaczenia na TR.

"Przeciez nikt nikogo nie zmusza do gry w system z tak fatalną mechaniką. Zapewne jakis idiota ją ukałdał?" Już tłumaczyłem, ale widocznie nie rozumiesz podstawowych pojęć. Może ten przykład będzie jaśniejszy: gra Wolfenstein, nikt nie powie, że pisali ją idioci w sensie informatycznym, ale Return to the castle Wolfenstein jest znacznie lepiej wykonany, gra została udoskonalona i dopracowana (można spojrzeć w górę, skakać itp.). Stwierdzenie, że Wolf1 ma braki nie obraża twórców, ot przyroda, postęp.

Wystarczy żeby się dobrze bawić, nie neguję tego. Niektórzy jednak czują niedosyt pewnymi uproszczeniami, dlatego starają się ulepszyć zasady walki (zbliżyć do rzeczywistości na tyle na ile jest to możliwe, bez zwięszkenia złożoności modelu). Mi system rundowy przeszkadzał ze względu na sporą liczbę absurdów (mieczem mogę zaatakować raz i czekać do końca rundy choć SZ pozwałaby jeszcze na 2-3 ataki). Tak samo na kilka aspektów zwrócił uwagę Mrufon. Nie wszystkie mi się podobają i uważam, że mają uzasadnienie, ale np. zmiana z SF uważam za bardzo rozsądną, co też pokazałem na przykładach.

Laptop akurat tutaj pomaga, ale równie dobrze, można sobie wyliczać na kartce (jak kto woli).

"Twoja subiektywna opinia" Oczywiście, że część jest subiektywna (dlatego to jest opinia). Choć przykład kuszy jest obiektywny (twierdzenie).
Twierdzenie: SF nie ma wpływu na trafienie i obrażenia z kuszy.
Dowód: Analogicznie jak nie ma wpływu SF osoby używającej broni palnej na stojaku.
To już nie jest opinia, tylko twierdzenie, zatem obiektywne.

"Praktycy w walce na smierć i życie na ostrą broń? Śmiem wątpić." Ale brak owej praktyki (i prawdopodobnie jakiejkolwiek praktyki w walce podczas pisania KC) nie przeszkadza u AS? Hipokryzja? Użytkownicy portalu (część) przynajmniej walczyli, stąd też ich uwagi.

Mają słabość do KC, dlatego ulepszają je jak mogą (zbiliżają do rzeczywistości). Analogia do wszelkiego rodzju gier komputerowych, gdzie możliwości sprzętowe pozwalają na dokładniejsze odzwierciedlenie rzeczywistości. W przypadku KC wiedza (doświadczenie z rzeczywistych walk, treningów, itp.) graczy i MG pozwala na to.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 00:28 przez Feamor, łącznie zmieniany 1 raz.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 12 stycznia 2010, 08:10

Ale ten młot to ma taka bazowa skutecznośc. Jak ktoś bedzie miał duzo SF i bgł to zada dużo wiecej obr niz jest podane w tabelce.
Zgadza się ale 4 ataki z pięści dają ten paradox "SF"

poza tym to są wyjątki i z większością postu 70 muszę się zgodzić , muszę?...zgadzam się :).

Feamor
Siła w walce wręcz ma ogromne znaczenie, widać "Twój bokser" nigdy nie miał do czynienia z dużo silniejszym przeciwnikiem skoro uważa że siła nie ma znaczenia przy trafieniu. Przykład z reala? Pudzian vs Najman hahaha - w tej kwestii zgadzam się z Hauerine w 100%.
SF do TR - tak...:)

P.S.
Gram w KC od tylu lat i wszystko było ok nikt nie potrzebował zmian w mechanice itp itd - ale może dla niektórych są potrzebne...
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 08:25 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 12 stycznia 2010, 08:23

Feamor napisał/a:
Mi system rundowy przeszkadzał ze względu na sporą liczbę absurdów (mieczem mogę zaatakować raz i czekać do końca rundy choć SZ pozwałaby jeszcze na 2-3 ataki).
Rozumiem, że konsekwencją tej zmiany jest rzucanie przez magów czaru magiczny pocisk co 2 segmenty. Niemało czarów i zdolności jest aktywnych przez określoną ilość rund - jak wówczas mierzysz ten czas, skoro odrzucasz jego podział na rundy?

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 12 stycznia 2010, 08:58

Jeżeli postacie mają mieć podobny wzrost to wystarczy akrobata (150ZR) i golem o wzroście 2m i sile 2000 SF i znów paradoks zauważony przez Mrufona.
Mniejsza o hobbita i giganta - ten przykład z golemem dokładnie oddaje sens tej zmiany.
SF pojęcia abstrakcyjne ogólnie pojętej siły (np. podniesienie ciężaru), czy mam podać wzór?
I znów trzeźwe spostrzeżenie, ale jak z tego wybrnąć w mechanice? Siła sile nie równa - w walce istotna jest siła dynamiczna - nawet fizyka nam podpowiada zależność F=mxa, czyli masa razy przyspieszenie. I jak tu teraz rozstrzygnąć który bohater ma większą siłę dynamiczną? Ten o SF 300 czy ten o SF 200 ( bo ten pierwszy może być mułowaty). Należałoby chyba pomyśleć (skoro mówi się tu o zmianach i propozycjach zmian) o wyliczaniu bonusa do ran z SF i SZ, a nawet - O ZGROZO! - z SF, SZ i ZR
Co do bokserów nie mylę się (opinia zasięgnięta od praktyka), siła nia ma znaczenia w trafieniu.
Pewnie, że nie - zręczność, koordynacja, zmysł walki chciałoby sięrzec (jak w Cyberpunku).
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 08:59 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 12 stycznia 2010, 09:45

Feamor:
W realu kupa stali ma większą siłe.
Tak na moje to kupa stali ma SF koło zera.
Chyba nie rozumiesz, że siłą TR golema wynika z siły a nie jego magiczności, bo jeżeli SF będzie miał mniejszą to i owe magiczne trafienie. Dlaczego od razu nie ma biegłości 300? Tylko TR uzyskuje przez SF.
To, że w ogóle ma SF wynika z magii, a jego SF daje premie do TR przeciwko obronie z tarczy, broni czy zbroi. W tym uproszczonym, szybkim i grywalnym systemie walki to działa.
Inny przykład: nóż kontra nóż
Wojownik1 SF 700 (krzepa + 350 podstawowej siły), bgł 50, ZR 30, TR+123
Wojownik2 SF 90, bgł 100, ZR 100, TR +119.
Dość dobry i zreczny szermierz, kotnra niezdarny siłacz o minimalnych umiejętnościach szermierza. Paradoks?
Znowu to samo. Na siłe wymyslasz skrajne przypadki, wręcz nie wystepujące w systemie. I po co? Żeby uzasadnic zmiane całego systemu?
Ot ten siłacz. 350 SF to jakis bardzo silny półolbrzym, który zdobył już kilka lub nawet kilkanaście POZ wojownika lub barbarzyńcy. Szanse na to, zeby miał w tym momencie ZR = 30 są wręcz żadne.
Ale popatrzmy teraz na ich obronę: 1 ma ...6. Drugi pewnie około 60. z duzym prawdopodobieństwem ten zwinniejszy wygra. Nadal paradoks?
Oprócz tego w boksie masz gardę (tedy kontrprzykład niezbyt udany), która daje obronę i niby można ją przełamać siłą, a jednak bokser stwierdza, że siła nie ma większego znaczenia na TR.
To zaczyna przypominać "a tata Marcina powiedział". Co za bokser i w jakim kontekście to powiedział? Jesli chodziło mu o trafienie ręka w kółko namalowane na worku to pewnie ma racje. Ale jesli chodzi o TR w walce na ringu lub w uproszczonej mechanice systemu RPG to nie ma racji. Co więcej w KC przeważnie walczy się bronia, a nie dołymi rękami. A w walce bronia wieksza siła oznacza lepsza kontrolę oręża co w efekcie przekłada się na "+TR".
Już tłumaczyłem, ale widocznie nie rozumiesz podstawowych pojęć. Może ten przykład będzie jaśniejszy: gra Wolfenstein, nikt nie powie, że pisali ją idioci w sensie informatycznym, ale Return to the castle Wolfenstein jest znacznie lepiej wykonany, gra została udoskonalona i dopracowana (można spojrzeć w górę, skakać itp.). Stwierdzenie, że Wolf1 ma braki nie obraża twórców, ot przyroda, postęp.
Przykład chybiony. W wolfie wszystko przeliczy ci komuter. W RPG w grupie znajomych chcemy się dobrze bawić a nie męczyc z obliczeniami, czy zamiast opisu walki wspartego rzutami kości siedzieć i wklepywac dane do komutera, albo liczyć jakieś słupki na kartce. W systemach RPG wręcz idzie sie w strone jeszcze wiekszych uproszczeń, wśród wielu graczy za dobra uchodzi mechanika, która jest prosta. Chocby i prowadziła do absurdów wiekszych niż w KC.
Mi system rundowy przeszkadzał ze względu na sporą liczbę absurdów (mieczem mogę zaatakować raz i czekać do końca rundy choć SZ pozwałaby jeszcze na 2-3 ataki). Tak samo na kilka aspektów zwrócił uwagę Mrufon.
Ale o czym to świadczy? Że lubisz robic niepotrzbne, komplikujące zmiany wymagające przerobienia całego systemu? Nie łatwiej zrobić od razu jakiś wałsny system od podstaw skoro wiesz lepiej jak to powinno byc zrobione :P ?
Twierdzenie: SF nie ma wpływu na trafienie i obrażenia z kuszy.
Dowód: Analogicznie jak nie ma wpływu SF osoby używającej broni palnej na stojaku.
Do tej pory była rozmowa o walce bezposredniej. Teraz przechodzisz do kuszy? rozumiem zatem, że kwestię mechaniki walki bronia uważamy za zamknieta z braku nowych argumentów z Twojej strony?
Zrobienie prostej mechaniki, która by w jednym schemiacie mieściła walkę bez broni i bronia oraz strzelanie z łuków, kusz i proc jest w zasadzie niewykonalne. Mechanika Szyndlera nieźle radzi sobie z walką bezposrednia i nawet z łukami (zdecydowanie uważam że przy strzelaniu z łuku SF dodaje premie do TR). Dla kusz i proc mogłyby wystarczyć małe "łatki-nakładki" nie zmieniajace systemu, ale poprawiajace te elementy. Dla proc nawet sam zaproponowałem taką "łatke".
Ale brak owej praktyki (i prawdopodobnie jakiejkolwiek praktyki w walce podczas pisania KC) nie przeszkadza u AS? Hipokryzja?
Bezpodstawne zakładanie, że AS nie miał żadnej praktyki w walce czy bronia w ręku? Madre to?
Użytkownicy portalu (część) przynajmniej walczyli, stąd też ich uwagi.

To jak powalczyli to powinii wiedzieć, że walka to nie samo zadawanie ciosów, tylu na ile szybkośc pozwoli. Np. w nieruchomy worek, który nie odda możesz wpakować masakrującą serie uderzeń i kopnięć. Jednak nie możesz zrobić tego samego w walce z kimś kto aktywnie się broni i co gorsza może oddać. Sam musisz się bronic, uważać, zeby się nie odsłonić, blokowac ciosy i ich unikać. W efekcie nie zadajesz tylu "ataków" na ile pozwala ci SZ tylko tyle na ile pozwala ci "atak na runde" wg uproszczonej mechaniki walki KC.
Mają słabość do KC, dlatego ulepszają je jak mogą (zbiliżają do rzeczywistości).
Juz to gdzies pisałem...ale wasze dązenie do realizmu wkrótce zrobi z pegazów nieloty.
Analogia do wszelkiego rodzju gier komputerowych, gdzie możliwości sprzętowe pozwalają na dokładniejsze odzwierciedlenie rzeczywistości.
Analogia jak wspomniałem nietrafiona, bop mozliwości sprzetowe graczy na sesji RPG to wciąż kartka i ołówek. Wiekszosc nie ma ochoty na mroczne przygody w starym zamczysku ze świecącym monitorem komputera na środku stołu.
W przypadku KC wiedza (doświadczenie z rzeczywistych walk, treningów, itp.) graczy i MG pozwala na to
Może troche mniej bufonady nt. własnych umiejętności i doświadczenia, a wiecej zrozumienia dla prostej, pięknej i grywalnej mechaniki KC :) ?

Mrufon:
I jak tu teraz rozstrzygnąć który bohater ma większą siłę dynamiczną? Ten o SF 300 czy ten o SF 200 ( bo ten pierwszy może być mułowaty).
Lepsza siłe dynamiczna ma ten co ma wiecej SF. "Mułowatość" oddają "zdolności tragarza" - tzn. jedna istota może mieć zdolnośc tragarza wiec więcej udzwignie, a druga ma po prostu wiecej SF, czyli w tym lepsza siłe dynamiczną, chociaż w podnoszeniu ciężarów jest słabsza. Szyndler to niegłupio wymyslił.
Pewnie, że nie - zręczność, koordynacja, zmysł walki chciałoby sięrzec (jak w Cyberpunku).
W Cyberpunku to dopiero są absurdy jeśli chodzi o mechanikę walki...
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 09:52 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ