Zmiany by Mrufon

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 12 stycznia 2010, 14:41

Feamor:
Liczyłem na Twoją domyślność, ale już podam konkret: robot.
Soł? Taki golem to moze byc cięzka powolna i pancerna "platforma" + silne łapska wykonujace raz na jakiś czas potężne, trudne do zatrzymania ciosy (duże TR z SF). W uproszczonej mechanice gdzie OB tworzy tez: tarcza, zbroja, zasłona bronią czy jakaś magiczna aura to uproszczenie jak najbardziej do przyjęcia. Skrajne przypadki, żeby ktoś bronił sie wyłącznie ze ZR przed golemem w zasadzie nie występują w czasie gry. Jesli taka sytuacja się pojawi to MG może ewentualnie ją nieco zmodyfikować (zmniejszyc premie do TR z SF) bez koniecznści zmiany całego systemu. Zresztą ja srednio szybką i zwinna postacia po prostu ominąłem golema i pobiegłem dalej :) Nie było kłopotu z TR i OB.
Skrajny przypadek występuje w sytemie, podałem krzepa+jakieś dodatkowe wzmocnieni i SF 350x2 będzie. A ZR 30 może mieć jako kaleka, bez oka (w trakcie bitwy traci oko i jeszcze kilka istotnych obrażeń, ale dalej świetnie trafia). Czy za każdym razem muszę dokładnie opisywać systuację w możliwie najdokładniejszym szczególe?
Skrajne sa przypadki gdzie z jednej strony wystepuje istota, które TR zalezy niemal wyłącznie od SF, a z drugiej istota, której OB zależy wyłącznie od ZR. To jest rzadkość, a mechanika żadnego systemu nie bedzie przewidywała każdej szczegółowej sytuacji jaka jakaś mądrala wymyśli.
Powoływanie się na znawcę, praktyke, artykuł, opracowanie naukowe nie jest żadnym absurdem, lecz powszechnie stosowaną praktyką i jest to bardzo logiczne.
Nie jest logiczne bezposrednie przenoszenie jakieś wypowidzi z jednego kontekstu do drugiego. "Trafienie" według tego praktyka to nie to samo co TR w KC. Te wypowiedzi dotyczą zupełnie różnych rzeczy.
To był przykład z bokserem możesz z szermierzem porozmawiać, powie to samo. A za swobodne użycie odpowiada SF uzycia.
Dzisiejsi szermierze walcza lekutkimi "wykałaczkami", które nie służa do przebijania stalowych zbroi czy miażdżenia kości. Szermierka to sport, którego nie musi przewidywac mechanika walki w KC, ani realia tego sportu nie przekładaja się na realia walki prawdziwa bronią, która służy do zabijania.
A za swobodne użycie odpowiada SF uzycia.
Powiedzmy, ze mam ta min Sf do swobodnej walki mieczem, ale jeżeli ktoś będzie 2x silniejszy ode mnie, to będzie ta broń kontrolował i manewrował nią o wiele lepiej, pewnie mniej więcej tak jak ja bym walczył jakimś mieczem 2x lżejszym. To przekłada się na + TR w mechanice KC.
Jak mam min SF uzycia to mogę walczyć szablą, a jak mam 10x większą min SF to mam dodatkowy atak, a pomiędzy tymi wartościami nic? Przepaść? Żadnej różnicy? Jest róznica: + TR za SF.
Ech, i znowu muszę dać kolejny bardzo konkretny i prosty przykład. Jak będę budował dom to najlepiej jak sam pościnam drzewa, zrobię deski, projekt budynku itp. Gratujuję pomysłowości i "wyobraźni".
Ponownie przykład chybiony. Przerabianie czyjegos sytemu to nie jest korzystanie z dostarczonych desek, półproduktów czy projektu, tylko raczej pchanie się do czyjegos domu z buldożerem, bo jest zbudowany nie tak jak trzeba. Gratuluje beszczelności.
Cały czas podaję argumenty. Z kuszą był kolejny, jako EWIDENTNY przykład to kusza. Do proc i kusz nazywasz to łatkami (Kusze rezygnacja z SF do TR i obraż), natomast rezygnację z SF do broni białej już łątką nie jest. Raz coś jest prawdą, a innym razem fałszem. To brak logiki.
Walka bezposrednia rózni się znaczac od strzelania z kuszy. W dyskusji o walce bezposredniej wszystkie Twoje argumenty padają, dlatego czepiasz się kuszy? A moze w "Vademecum walki" to jest juz rozwiązane? Kto wie?
Przerabianie mechaniki walki mieczem czy toporem "bo z kuszy można strzelać z podparciem" to dopiero byłby brak logiki.
Och, znowy Twój brak spostrzegawczości albo wyobraźni. Skoro nie znał nawet masy miecza to zakładam, że nie trzymał takowego w ręce.
Skąd przekonanie, że nie znał masy miecza? Z tabelki? A moze warto zapytac w kolejnym wywiadzie, bo skoro podana jest "w jednostkach SF" to moze chodzi o obciązenie postaci i powinna być przeliczona inaczej niz Ci sie wydaje?
W latach 93-94 dostęp do mieczy nie był zbyt łatwy. Oprocz tego skoro tak często grał to nie wydaje się, że jeszcze znajdował czas na treningi, a w wywiadzie jakoś nie wposminał o swojej działalności w tzw. bractwach.
Jeden wywiad to chyba nie cały życiorys od razu? O ile wiem to AS troche podrózował po świecie, bywał na zachodnich konwentach pełnych róznych rekonstruktorów i był zdaje się w jakims bractwie rycerskim.
A skoro niektórzy z użytkowników portalu napisali JAWNIE, że brali udział w walkach to negowanie ich wiedzy jest mądre?
Ktos neguje ich wiedzę? Ja tylko neguję sens wprowadzania ich pomysłów do mechaniki KC bo mają się nijak. Współczynniki KC opisuja walkę w 10 sekundowych rundach upraszczajac stracie do kilku rzutów. Mrufon próbuje tymi samymi uproszczonymi parametrami opisywac pojedyncze działania, a to nie bardzo da się zrobić. Smieszne jest tylko jak się burzy, że "w realu jest inaczej" :D
Przykład ponownie już bardzo prosty: SZ 120 broń op. 4 at/r=1, po ataku zostaje 8 seg do wykorzystania i w tym czasie mogę nawet sciągnąć plecak, przejśc się, itp, ale nie mogę choćby pchnąc mieczem. Bardzo to logiczne.
Nie "przejśc się", bo nie podlegasz zasadom "ruch i zmęczenie" tylko zasadom "ruch w walce". A jak zaczniesz robic cos tak logicznego jak sciąganie plecaka w czasie walki to przestajesz się faktycznie bronić, w efekcie szybko giniesz. Mechanika działa dobrze, tylko czasem gracze robią głupie rzeczy :)
I ponownie nie zrozumiałeś. To był przykład jak ulepsza się zasady i dlaczego ten kto wymyślał pierwotny materiał nie jest jak to określiłeś "idiotą".
Ponownie nie zrozumiałeś. Pomysły Twoje czy Mrufona to kolejne słupki obliczeń i modyfikatorów, czesto koniecznych do przeliczenia w czasie walki (wg pierwotnych zasad wszystko co potrzebne można miec wyliczone przed sesją).
To była metafora. Może ten będzie łatwiejszy. Bracia Wright stworzyli pierwszy samolot (analogia do KC), który z perspektywy wiedzy dzisiejszego człowieka (czyli gracze KC, którzy zauważają pewne niedodności) jest pełen niedociągnięć. Dlatego też poprawiono ten samolot (czytaj np. model walki KC). Jednakowoż nikt z tych którzy usprawinili pomysł braci Wright, nie uważa ich za idiotów, gdyż większość prowadzonych przez nich pomysłów jest wykorzystywana tylko w ulepszonej formie.
Przestan już z tymi analogiami bo kazda jedna to jak kula w płot. Dzisiejsze samoloty to przecie ani rusz bez komuptera pokładowego, a ja bym chciał na sesji RPG w klimatach fantasy uniknąc uzywania komputera pokładowego. Zresztą w tym kiedunku idzie wiele systeów RPG : upraszczanie mechaniki, mniej liczenia, mniej modyfikatorów. Grywalnośc często za cene realizmu.
Realizmu w sensie tego co jest podoben w naszym świecie i tam. Chyba nie rozumiałeś pownownie. Przykład: trol regeneruje bardzo szybko rany, u nas takiego przypadku nie ma. Ale walka fizyka (pomijając zagadnienia magiczne jak np. zwiększone magicznie TR), czas, są ANALOGICZNE, zatem możemy mieć porównanie do rzeczywistości.
No właśnie. Prawa fizyki są podobne i tu i tam. Istota z taką masą i areodynamiką jak pegaz nie może latać :( Skonsultuj się z jakimiś fizykami i lotnikami po czym zmień KC w imie realizmu.
Przykład EWIDENTNY: kusza, żeby już łatwo był zrozumieć.
Dla kuszy wystarczy "łatka" w postaci rozbudowanego opisu broni w "Vademecum walki". Taki może juz nawet istnieć. Rozwalanie całego systemu z powodu jednej nieszczęsnej kuszy nie ma sensu.
Dla Ciebie prostej i grywalnej innemu to przeszkadza dlatego proponuje ktoś taki własne zmiany. I bardzo dobrze, że dzieli się swymi przemyśleniami, nie każe nikomu ich używać.
Chyba nikt nawet nie ma zamiaru ich stosować. Jednak jak poddaje je pod dyskusje to niech się liczy z krytyką swojej argumentacji.
Mi spodobał się pomysł z usunięciem SF, jest dobrze uzasadniony.
Poza przypadkiem kuszy nie ma żadnego uzasadnienia. Przykąłd EWIDENNY, żeby było łatwiej zrozumieć: czy np. postulujesz usuniecie premie z SF przy ustalaniu TR z łuku ?
Zaczynasz odbiegać często od tematu i nie rozumiesz prostych metafor, bądź analogii. Tłumaczenie ich konkretne z opisaniem dokładnym zdarzenia jest męczące, ludzie na pewnym poziomie intelektualnym potrafią sobie wyobrazić niektóre zagadnienia.
Teraz zaczynasz obrażać.
Żaden podany "konkretny p[rzykład" nie jest przekonujący do zmian w mechanice. Praktycznie kazdy oparty był na niedomówieniach lub niedoczytaniu zasad. Nawet te skrajne po dokładnym przeliczeniu TR i OB działają całkiem dobrze na dotychczasowej mechanice.
Skoro twierdzisz, ze potrafisz sobie wyobrazic pewne zagadnienia to wyobraź sobie to: 2 wojowników walczy ze soba przez 30 sekund. Zastawiaja się bronią, osłaniaja tarczami przed ciosami, markuja ataki, zadają ciosy, schodza z lini ataku przeciwnika. Wszystko razem w uproszczonej mechanice rozstrzygane jest 6 rzutami k100. Czy w takim uproszczeniu nie ma miejsca na "premie z SF" czy Twój poziom intelektualny nie jest dośc wysoki by to sobie wyobrazić ?
Oprócz tego jakakolwiek krytyka pod adresem KC jest przez Ciebie uważana, za orbazę AS i niejako taka persona swym czynem sprowadza AS do roli "idioty".
Nie każda krytyka, tylko ta najgłupsza. Bo to niestety jest dośc głpie jesli zasady opisujące całą runde walki próbuje się sprowadzić do opisania jednego ciosu i krytykuje to, że "w realu jest inaczej".
Takie myślenie jest co najmniej infntylne, a na dodatek pełne hipokryzji. Ale to może wyjaśnia dlaczego innych chętnie krytykujesz, ot mówiąc, że nie przemyśleli czegoś (AS również mógł nie przemyśleć i to mając znacznie mniej lat, doświadczenia i wiedzy wtedy niż my teraz)
Pomijasz jeden istotny aspekt: argumentacje. Krytyka pomysłów AS-a jako "nieprzemyslanych" opiera się nader często na niedoczytaniu czegoś. Moja krytyka reformatorów najczęsciej sprowadza się do wskazania czego nie doczytali.
tak bardzo się oburzasz, gdy ktoś Tobie wytknie niedociągnięcia
No co Ty nie powiesz? Ktos mi wytykał jakies niedociagnięcia? Owszem Garfields, czegoj i venar przy kilku moich pomysłach dopytywali o rzne rzeczy, czasem nawet zgłaszali merytoryczne uwagi. Ba, nawet bywało, że mieli racje co przyznałem :) Może mnie oswiecisz kiedy się "obruszałem" na wytykanie moich niedociągnięć?
Część z Twoich zarzutów powtarza się cały czas w różnych tematach (odnoścnie nienaruszlności mechaniki KC, nieomylności AS, itp.)
Jejku, kto Ci takich bajek naopowiadał :) ? Toz starczy kliknąc na art "proce w KC", żeby przeczytac jak beszczelnie wytykam bład AS-a :D
I postaraj się przemyśleć różne zagadnienia, użyć wyobraźni zanim zaczniesz pisać.
To cenna uwaga ale dla "reformatorów" ...

Mrufon:
No i jeszcze nie traćmy z perspektywy jednej jeszcze kwestii - AS nie musi być specjalistą od wszystkiego - świata, czarów, mechaniki, opisów, nieszablonowych rozwiązań. Jest człowiekiem - sam tworzył system. Nie miał ekipy speców od każdego aspektu systemu. Stąd tu i ówdzie mogą być luki. Dopuszczam tą myśl i idąc dalej - modyfikuję to i owo.
Dopuśc jeszcze myśl, że mimo wszystko mógł cos dobrze przemysleć i zrobic zanim zaczniesz pisać cały system od nowa.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 14:54 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 12 stycznia 2010, 19:08

"Soł? Taki golem" O tym pisałem do na początku do Leobardis'a i Wassut'a.

"Skrajne sa przypadki" W innych owe trafinie z SF nie ma znaczenia właśnie +/-15 przy średnim TR na poziomie 100-130 (max. 20% wpływu na TR). W skrajnych przypadkach, które pojawiają się w grze SF stanowić może ponad 80% trafienia. Nie będę konkretnego przykłądu podawał, każdy już sobie sam może podstawić.

""Trafienie" według tego praktyka to nie to samo co TR w KC. Te wypowiedzi dotyczą zupełnie różnych rzeczy." Owszem, myślał o TR z KC, sam gra i mistrzuje.

"Dzisiejsi szermierze walcza lekutkimi "wykałaczkami"," Ponownie nie zrozumiałeś. Błędnie zakładasz, że szermierz wiąże się li tylko ze sportem. Otóż jest sporo klubów sportowych, gdzie walczy się normalną bronią. O takich szermierzach mówłem.

"Jak mam min SF uzycia to mogę" Jest pewna granica przy której nie ma znaczenia SF używającej broń postaci. Tutaj nie ma.

"Przerabianie czyjegos sytemu to nie jest korzystanie z dostarczonych desek, półproduktów czy projektu, tylko raczej pchanie się do czyjegos domu z buldożerem, bo jest zbudowany nie tak jak trzeba. Gratuluje beszczelności." Nie wiem czy mam to poważnie traktować, czy tylko sobie żartujesz. Jeżeli jednak mówisz poważnie to jest wypowiedz dość infantylna. Oczywiście twórcy nowoczesnych samolotów powinni wymyślać CAŁKOWICIE inną mechanikę niż były we wcześniejszych. Doprawdy bardzo niepoważne. A jak personalizujesz ustawienia systemu operacyjnego to też go sam piszesz od początku. Wszyscy ustawmy domyślne tapety łindołsowe, albo pingwinka linuxowego (w przypadku systemu operacyjnego innego niż łindołś, żeby było jasne). Inaczej Bil i Linus jeszcze się obrażą.

"Przerabianie mechaniki walki mieczem czy toporem "bo z kuszy można strzelać z podparciem" to dopiero byłby brak logiki." Widzę, że masz spore trudności w zrozumieniu tego co czytasz. Otóż jeszcze raz wyjaśnię przytoczenie przykładu z kuszą. Nie był argumentem do wprowadzania zmian do walki wręcz, lecz tylko do pokazania na dość oczywistym przykładzie pewnych niedociągnięć, których nie chcesz zauważyć. A uzasadnienie usunęcia SF podałem wcześniej. Skoro uważasz, że argument nieomylności AS, bądź grywalności wg oryginalnych zasad jest wystarczający by podważyć modufikację mechaniki, tedy nie będę ponownie kopiował i wklejał tego co już napisałem wcześniej.

"Skąd przekonanie, że nie znał masy miecza?" Z materiałów wynika, że 4SF = 1kg, zaś masa miecza DW w SF wynosi 40, zaś dł typ. 20, co daje 10kg i 5kg. Miecze cięzkie piechoty praktcznie nie przekraczały 3kg, a jednoręczne ważyły maksymalnie 1.5kg. Miecze paradne mogły ważyć do 7kg. Wnioki chyba już wyciągniesz. Chociaż możesz założyć, że w KC jest ciążenie większe, inni ludzie, itp. Wydaje mi się to niedopatrzeniem, a KC jednak odwołują się na zasadzie analogii (fizyki, pomijając magię) do świata realnego.

"O ile wiem to AS " Żródła? Chyba wtedy powinen wiedzieć ile mniej wiecej waży miecz (10kg?). To jak machać gryfem od sztangi, ktoś próbował? Olbrzymie problemy z bezwładnością.

"Mrufon próbuje" AS też próbował przybliżyć real. A część pomysłów akurat (SF) ma się dobrze, lepiej niż to co jest dotychczas.

"Nie "przejśc się", " To mefatafora była. Chodzi o wolny czas, w którym mogę robić to co się da podczas walki, albo czekać aż się runda skończy, żeby zaatakować. Dlaczego jednak nie mogę atakowac wcześniej.

I znowu nie zrozumiałeś. Wspominając o samolotach i grach, pisałem o podejści do drugiej osoby w wyrażaniu krytyki, o tym, że to nie obraża tych którzy opracowałi podstawy, absrahowałem od tematu walki.

"Przestan już z tymi analogiami bo kazda jedna to jak kula w płot. Dzisiejsze samoloty to przecie ani rusz bez komuptera pokładowego, a ja bym chciał na sesji RPG w klimatach fantasy uniknąc uzywania komputera pokładowego. Zresztą w tym kiedunku idzie wiele systeów RPG : upraszczanie mechaniki, mniej liczenia, mniej modyfikatorów. Grywalnośc często za cene realizmu. " Tyczyło się tego co wyżej napisałem. Nie rozumiesz nadal. Chodzi o rozbudowanie. Może bardziej prymitywny przykład będzie łatwiejszy. Ktoś stworzył miecz, ktoś inny uznał, że lepszy będzie miecz z innego materiału i o nieco innej budowie. Miecz taki okazał się lepszy. Czy to czyni tego kto wymyslił miecz ze słabszego zasługuje na miano idioty, skoro ktoś inny pokazał, że można lepiej. Otóż nie. Zasługuje na szacunek bo w ogole wymyslił miecz, a drugi go tylko udoskonalił. Prościej już chyba nie można. Z tego wynika, że wcale nie uważamy AS za idiotę, tylko staramy się poprawić pewne niedociągnięcia, które na 100% są, a nam przeszkadzają.

"(wg pierwotnych zasad wszystko co potrzebne można miec wyliczone przed sesją)" Bardzo liniowy to scenariusz.

"No właśnie. Prawa fizyki są podobne i tu i tam. Istota z taką masą i areodynamiką jak pegaz nie może latać Skonsultuj się z jakimiś fizykami i lotnikami po czym zmień KC w imie realizmu" Pisałem pomijając zagadnienia magiczne i takie, które nie mają nalogii w naszym świecie. Czy nie potrafisz się domyślić? Może jeszcze wymienić dokładnie o które istoty sie rozchodzi, a o które nie? Mowimy o walce takiej jak wygląda ona w tym świecie i wyglądałaby w KC (eksperyment myślowy, nie ma modelu tylko faktycznie żyjemy w świecie KC). I powinny pewne relacje być takie same, analogia.

"Dla kuszy wystarczy "łatka" w postaci rozbudowanego opisu broni w "Vademecum walki"" Pisałem już w jakim sensie pisałem o kuszy. Z łukami kolejna sprawa dotycząca obrażeń, na które siła nie ma wpływu (jeżeli jest powyżej naciągu łuku, powyżej tego łuk zwyczajnie się złamie).

"Chyba nikt nawet nie ma zamiaru ich stosować" Mów za siebie, demiurgiem nie jesteś by takie opinie wygłaszać. Bez megalomanii.

"SF przy ustalaniu TR z łuku " Przy trafieniu z łuku technika strzelania jest dużo ważniejsza niż SF. Tutaj jest granica, jeżeli masz wystarczająco siły by naciągnąć łuk i utrzymać cięcie przez klilkanaście sekund to do TR siła się nie wlicza. Jeżeli naciągnięcie jest na granicy możliwości wtedy brak siły tylko obniża TR. Siłacz (nawet niech ma 500SF) o bgł 50 jest bardzo słabym łucznikiem, ale min. +100. Czyli 50% trafienia z siły. Wykluczone w rzeczywistości.

"Wszystko razem w uproszczonej mechanice rozstrzygane jest 6 rzutami k100. Czy w takim uproszczeniu nie ma miejsca na "premie z SF" czy Twój poziom intelektualny nie jest dośc wysoki by to sobie wyobrazić ?"Właśnie mój poziom pozwala mi spojrzeć krytycznie na to. Równie dobrze można przyjąc inne uproszczenia, które sprowadzą się do jednego rzutu k100. Ot jak bardzo chcemy przybliżyć rzeczywistość.

"tylko ta najgłupsza" pokazano Tobie, że nie jest najgłupsza, gdyż ma uzasadnienie (patrz wyżej).

"wskazania czego nie doczytali" To jest inna sprawa. Jak nie doczytane to faktycznie warto zwrócić uwagę. Ale na upieranie się o nieomylności, wspaniałości wszelkich uproszczeń już nie. Nie neguję, że granie zgodnie z oryginalnymi zasadami jest złe i oczywiście jest prostsze do prowadzenia dla MG. Niektórym jednak nie wystarcza takie uproszczenie (jak AS nie wystarczyło uproszczenie 1-2 rzutów k6 w innych systemach, bądź kilka parametów, czy odporności), dlatego deliberują nad różnymi aspektami dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, wiedzą, która jest tym cenniejsza, jeżeli pochodzi z praktyki.

"No co Ty nie powiesz?" Astralny himen.

"Toz starczy kliknąc na art "proce w KC", żeby przeczytac jak beszczelnie wytykam bład AS-a" Brawo.

"To cenna uwaga ale dla "reformatorów" ... " Również.

Może założyć osobny wątek o samej idei poprawek w KC, chyba od tematy częściwo uciekamy.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 19:13 przez Feamor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 12 stycznia 2010, 20:45

oftop:
Feamorze jeśli można to jednak używaj >quotowania< bo straszne zamotanie z cytowaniem w cudzysłowach się dzieje.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 12 stycznia 2010, 21:10

Chciałem uniknąć cytowania z cytowania i rozbudowanego tekstu (dodatkowe linie). Ale skoro jest nieczytelne to następnym razem dołączę quote, teraz już nie mam siły tego edytować ;-)
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 21:12 przez Feamor, łącznie zmieniany 1 raz.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 13 stycznia 2010, 09:37

Feamor:
Owszem, myślał o TR z KC, sam gra i mistrzuje.
to trzeba było od razu mówić, że to wypowiedź osoby nie rozumiejącej mechaniki KC. To wiele wyjaśnia.
Ponownie nie zrozumiałeś. Błędnie zakładasz, że szermierz wiąże się li tylko ze sportem. Otóż jest sporo klubów sportowych, gdzie walczy się normalną bronią. O takich szermierzach mówłem.
Nie zaznaczyłeś o jakich mówiłeś. Napisałeś tylko, ze "szermierze" i że "siła nie ma znaczenia". A to pasuje tylko do szermierki antenkami. W walce normalną bronią siła ma juz znaczenie, chociaż niektórym może byc trudno rozdzielic na ile to umiejętności, a na ile siła, szczególnie gdy szermierze maja podobną "SF" bo wszyscy są ludzmi wychowanymi w podobnych warunkach i nie maja okazji pofechtować z orkami, półolbrzymami czy elfami. Przekąłdając tona KC róznica 20 ZR i 20 bgł zupelnie zaciera róznicę 20 SF. I to się zgadza jak najbardziej z mitycznym "realem".
Jest pewna granica przy której nie ma znaczenia SF używającej broń postaci. Tutaj nie ma.
Absurdalne rzeczy piszesz. Nie odniosłeś się do przykładu: uważasz, że między efektami min SF, a 10x min SF uzycia broni jest przepaść ? Pomiędzy nie ma zadnej różnicy?
Oczywiście twórcy nowoczesnych samolotów powinni wymyślać CAŁKOWICIE inną mechanikę niż były we wcześniejszych. Doprawdy bardzo niepoważne.
Sam jestes niepoważny. Możesz pisac nowy system mysląć dotychczasowymi rozwiazaniami i np. opierać go na rzutach k6, k10, k100, k20, k8, albo wprowadzac parametry siły, inteligencji czy charyzmy, żaden problem.
A jak personalizujesz ustawienia systemu operacyjnego to też go sam piszesz od początku. Wszyscy ustawmy domyślne tapety łindołsowe, albo pingwinka linuxowego
Juz Cie prosiłem, zebys nie uzywał analogii bo to ci nie wychodzi. Ustawianie tapetek mozna porównac do ukąldania własnych scenariuszy. A głębokie zmiany jakie proponujecie to jest pisanie systemu od nowa przy jednoczenym podszywaniu się pod znaną markę.
Otóż jeszcze raz wyjaśnię przytoczenie przykładu z kuszą. Nie był argumentem do wprowadzania zmian do walki wręcz, lecz tylko do pokazania na dość oczywistym przykładzie pewnych niedociągnięć, których nie chcesz zauważyć.
Sam nie rozumiesz co czytasz. Przecież zauwazam niedociągnięcia w przypadku kuszy. Tyle, ze Ty to wyciągasz gdy brakuje ci argumentów za tym, zeby zmieniac mechanike walki wręcz.
A uzasadnienie usunęcia SF podałem wcześniej.
Tak, wiem. w kółko powtarzacie, ze "SF nie ma wpływu na trafienie" i olewacie wszystko co przeczy waszemu dogmatowi. Nieomylni jacyś?
To jak machać gryfem od sztangi, ktoś próbował? Olbrzymie problemy z bezwładnością.
Słusznie zauwazyłeś. Chyba trudno byłoby Ci trafić w kogos takim gryfem? A gdyby władał nim ktos 10x silniejszy? Czyzby premia do TR z SF ?
Skoro uważasz, że argument nieomylności AS, bądź grywalności wg oryginalnych zasad jest wystarczający by podważyć modufikację mechaniki, tedy nie będę ponownie kopiował i wklejał tego co już napisałem wcześniej.
Przede wszystkim mechanika w RPG powinna byc grywalna. Po drugie modelowi oryginalnemu zmiana nie jest potrzebna.
Z materiałów wynika, że 4SF = 1kg, zaś masa miecza DW w SF wynosi 40, zaś dł typ. 20, co daje 10kg i 5kg. Miecze cięzkie piechoty praktcznie nie przekraczały 3kg, a jednoręczne ważyły maksymalnie 1.5kg. Miecze paradne mogły ważyć do 7kg. Wnioki chyba już wyciągniesz.
Dzięki za słowa mądrości. Tylko może zmiast się produkowac przeczytaj najpierw co ja napisałem, ok? Masa podana jest w dośc enigmatycznych "jednostkach SF". Mówię, że warto dopytać w wywiadzie o to. Jeżeli chodzi tu o obciązenie postaci w "jednostkach SF" takim ekwipunkiem to wszystko moze być OK. Waga przecież wadze nie równa. Jeden rzeczy dzwiga sie wygodniej, inne mniej wygodnie. 50 kg wolerk kartofli wydaje sie cieższy niż 50 kg sztanga, a na "maszynie" 50 kg jest jeszcze "lżejsze". Wystarczy wziąć poprawkę na to, że KC były publikowane w odcinach i ze skrótami, a nie zakałdać zaraz, że "autor nie wiedział oczywistych rzeczy". Bardzo łatwo moge nawet sobie wyobrazić jak osoba z firmy zajmującej się składem gdy miała za zadanie upakowac wielką table broni do opóźnionego o ponad miesiac numeru zmienia słowo "obciążenie" na "waga" (przeciez to to samo, nie?), żeby troche ścieśnić tabelkę i zaoszczędzić pare milimetrów. Mogło być nawet tak. W kazdym razie kontakt z AS-em jest i przecież można zapytać skąd taka "waga miecza"?
Żródła? Chyba wtedy powinen wiedzieć ile mniej wiecej waży miecz (10kg?).
Mogę się mylić, ale cos mnie się obiło, że był / jest w Lidze Baronów. Stad mógłby wiedzieć, ze miecz przytroczony do pasa przez cały dzień obciaża bardziej niz 1,5 litra wody w butelce w plecaku w tym samym czasie.
A część pomysłów akurat (SF) ma się dobrze, lepiej niż to co jest dotychczas.
Właśnie nie jest. TR z SF odzwierciedla przełamywanie obrony z broni, tarczy, zbroi czy magicznej aury oraz odzwierciedla lepsze panowanie nad bronią przez osoby silniejsze. Skreślanie tego bo komus sie zdaje, ze "w realu jest inaczej" jest nielogiczne.
To mefatafora była. Chodzi o wolny czas, w którym mogę robić to co się da podczas walki, albo czekać aż się runda skończy, żeby zaatakować. Dlaczego jednak nie mogę atakowac wcześniej
Dlatego, ze cały czas wtedy walczysz. Próbując "przejść się" też walczysz podlegając zasadom "Ruch podczas walki".
I znowu nie zrozumiałeś. Wspominając o samolotach i grach, pisałem o podejści do drugiej osoby w wyrażaniu krytyki, o tym, że to nie obraża tych którzy opracowałi podstawy, absrahowałem od tematu walki.
Zrozumiałem. Tylko przy okazji wyjaśniłem ci czym różni się postep w lotnictwie od rozwoju mechaniki w RPG, ale tego nie zrozumiałeś.
Ktoś stworzył miecz, ktoś inny uznał, że lepszy będzie miecz z innego materiału i o nieco innej budowie. Miecz taki okazał się lepszy. Czy to czyni tego kto wymyslił miecz ze słabszego zasługuje na miano idioty, skoro ktoś inny pokazał, że można lepiej. Otóż nie. Zasługuje na szacunek bo w ogole wymyslił miecz, a drugi go tylko udoskonalił. Prościej już chyba nie można.
W tym przypadku ktos zrobił dobrą mechanike RPG, przyszło paru mądrali, którzy jej nie doczytali i zaczeli zmieniac. Wyszło im gorzej niz w pierwotnej wersji, ale w swej bufonadzie i tak twierdzą, ze zrobili to lepie, bo wczesniejsza wersja była "nieprzemyślana" a jej autor był "nie wiedzącym". Tak to wygląda Feamorze. Wasze propozycje nie ulepszają, tylko psują.
Z tego wynika, że wcale nie uważamy AS za idiotę, tylko staramy się poprawić pewne niedociągnięcia, które na 100% są, a nam przeszkadzają.
Powtarzam: to co robicie to nie poprawki, tylko pisanie systemu od poczatku. Chyba, że po prostu nie zdajesz sobie sprawy, ze musiałbys przerobic cąły bestiariusz, opisy praktycznie wszystkich czarów i wielu przedmiotów magicznych, a te wszystkie zmiany wpłynełyby też z pewnościa na kształt świata gry bo to czy tamto działałoby już inaczej.
"(wg pierwotnych zasad wszystko co potrzebne można miec wyliczone przed sesją)" Bardzo liniowy to scenariusz.
Zdaje ci się. Kwestia dobrego przygotowania dobrego MG. Jesli to Cie przerasta to moze sie nie bierz za dodatkowe komplikacje mechaniki ?
Pisałem pomijając zagadnienia magiczne i takie, które nie mają nalogii w naszym świecie. Czy nie potrafisz się domyślić? Może jeszcze wymienić dokładnie o które istoty sie rozchodzi, a o które nie?
Przeciez pegaz nie jest magiczny i ma analogie w naszym swiecie bo wszak wystepuja tu i konie i istoty uskrzydlone, oraz podobne prawa fizyki i areodynamiki. Ot taki koniowaty ze skrzydałmi o rozpietości 8 m. Zgodnie ze wspomnianymi prawami to coś nie może latać.
Mowimy o walce takiej jak wygląda ona w tym świecie i wyglądałaby w KC
Zdecyduj się albo wyraźnie zaznaczaj o czym piszesz. Bo raz Twoje wymyślne analogie nie mają nic wspólnego z walką tylko "chciałes powiedzieć coś całkiem innego", a raz "przecież piszemy o walce a nie czyms tam innym...".
Pisałem już w jakim sensie pisałem o kuszy.
A ja Ci odpowiedziałem jakiego rodzaju mogłaby byc ewentualna poprawka bez pisania systemu od poczatku.
Z łukami kolejna sprawa dotycząca obrażeń, na które siła nie ma wpływu (jeżeli jest powyżej naciągu łuku, powyżej tego łuk zwyczajnie się złamie).
Konkretnie pytałem o TR, a nie o obrazenia.
Przy trafieniu z łuku technika strzelania jest dużo ważniejsza niż SF.
W KC też. Elf łucznik moze miec np + 100 TR z bgł i + 10 z SF. I wszystko gra.
Tutaj jest granica, jeżeli masz wystarczająco siły by naciągnąć łuk i utrzymać cięcie przez klilkanaście sekund to do TR siła się nie wlicza.
"kilkanaście" to dośc nieostre pojęcie. Moment, w którym nie możesz utrzymac cięciwy tez nie przychodzi nagle, tylko stopniowo: coraz trudniej jest ją utrzymać.
Jeżeli naciągnięcie jest na granicy możliwości wtedy brak siły tylko obniża TR.

Względnie, w zalezności od punktu odniesienia to wieksza SF podnosi TR.
Siłacz (nawet niech ma 500SF) o bgł 50 jest bardzo słabym łucznikiem, ale min. +100. Czyli 50% trafienia z siły. Wykluczone w rzeczywistości.

A skad wziałęś w "rzeczywistosci" siłacza z 500 SF, żeby to sprawdzić? Osoba silniejsza lepiej kontroluje napiety łuk, broń nie drży jej w rekach w efekcie strzela celniej.
Właśnie mój poziom pozwala mi spojrzeć krytycznie na to.
To w takim razie nie chcesz "poprawek" tylko chcesz pisać system od nowa.
Niektórym jednak nie wystarcza takie uproszczenie (jak AS nie wystarczyło uproszczenie 1-2 rzutów k6 w innych systemach, bądź kilka parametów, czy odporności)
I właśnie AS napisał własny system, do czego i was namawiam. Czym innym jest zrobienie własnego RPG, a czym innym przerobienie całego systemu, "bo autor wielu rzeczy nie wiedział, nie przemyślał lub zrobił absurdalne rozwiazania". Wyczuwasz róznicę w podejsciu?
Astralny himen.
Prosze bardzo, jeżeli masz jakies uwagi i przemyslenia odnośnie Astralnego Wojownika lub chcesz mi wytknąc nieścisłości to zapraszam do merytorycznej dyskusji w komentarzach pod tekstem lub w wątku o nowych profesjach. Chętnie zapoznam się z Twoimi uwagami, odpowiem na pytania lub wyjąsnię ewentualne wątpliwości. Hasełka jak wyzej nie mieszczą się jednak w pojęciu merytorycznej dyskusji.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2010, 10:03 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 13 stycznia 2010, 10:23

Tak, wiem. w kółko powtarzacie, ze "SF nie ma wpływu na trafienie" i olewacie wszystko co przeczy waszemu dogmatowi. Nieomylni jacyś?
Ma znaczenie, niedobrze tylko gdy bywa ono większe niż sama umiejętność posługiwania się bronią czyli tzw. biegłość.
W kazdym razie kontakt z AS-em jest i przecież można zapytać skąd taka "waga miecza"?
Tak ale co chwilę wypytywanie go o jakieś kwestie może być męczące więc chcę i mam nadzieję namówić go do uczestnictwa w życiu portalu najlepiej na IRCu np u nospe.

Już wcześniej mówiłem, że pewnych aspektów mechaniki w KC nie należy ruszać bo tu zgadzam się z Hauerine, że cały system należałoby pisac od nowa lub w dużej części go przerabiać. Tak stało się chociażby z WFRP 2ed. gdzie zmieniono trochę historię, walkę i magię. To dużo pracy a z punktu widzenia ewentualnego wydawcy pytanie czy opłacalne. Natomiast można wprowadzić pewne modyfikacje "kosmetyczne" do istniejących już zasad. Jakie? Chociażby wprowadzenie możliwości uniku ciosu, czy wprowadzenie limitu owego bonusu do TR wynikającego z SF. Nie najlepszy pomysł? Być może, ale z doświadczenia wiem, że siła niekoniecznie zawsze wpływa na zwiększenie możliwości trafienia przeciwnika. Bronie J czy JL gdzie istotnym parametrem jest szybkość nie potrzebują wysokiej siły by operująca nimi postać trafiła przeciwnika. Moim zdaniem najbardziej istotnym parametrem wpływającym na możliwość trafienia przeciwnika jest umiejętność posługiwania się daną bronią a nie siła jaką dysponuje postać. Absurdem jest, że bonus do trafienia z siły może nawet kilkukrotnie przekroczyć biegłość i ma istotny wpływ w tej kwestii. Dla przykładu maksymalny bonus mógłby nie przekraczać wysokości biegłości w posługiwaniu się daną bronią i nie miałby większego wpływu na jakiekolwiek zmiany. Jedynie bardzo silne istoty wymagałyby modyfikacji w bestiariuszu.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 13 stycznia 2010, 11:17

Ale przecież nieczęsto się zdarza aby bonus do TR z SF przekraczał bonus do TR z bgł. Zakładając biegłość postaci w rejonach 100+ to bonus przeciętnej postaci rzadko przekroczy 20+. Więc tak naprawdę decydujący wpływ na trafienie w 99,9% przypadków ma umiejętność w posługiwaniu się bronią, bo czymże innym jest biegłość? Skrajne przypadki tak naprawdę potwierdzają tylko prawdziwość takiego działania.
Bo niech ten wasz golem ma 2000SF. Wioskowy kowal - chłop jak dąb ma powiedzmy 200SF i jest najsilniejszy we wsi i okolicy. Więc siła wzmiankowanego golema jest tak abstrakcyjnie wysoka że nie potrzebuje ów finezyjnie trafiać w nieosłonięty punkt - jemu wystarczy że trafi w tarcze aby postać się nią chroniąca odczuła cały miażdżący impet takiego uderzania. Nie, golem nie jest wyrafinowanym fechmistrzem - jest brutalną siłą. Tak samo smok nie potrzebuje celności aby zamiatając ogonem swoje przedpole powalić k5+ postaci. Brutalna siła! Tak samo spadając z urwiska i zasłaniając się tarczą nie uniknie się skutków uderzenia. Więc tak - masakryczny przerost siły ma wpływ na trafienie de facto nie musząc trafiać.
ALE.
Ale to wszystko zależy od tego co się rozumie pod postacią trafienia. Te osoby które zarzucają logikę obrony ze zbroi mogą się krzywić na ów wpływ SF na trafienie. Skuteczne trafienie to takie które wyrządza szkody. Natomiast nie trafienie to nie jest li tylko machniecie się gdzieś poza obrys przeciwnika - to suma zdarzeń: parowań, bloków, zbić, zbyt słabego ciosu (nie nie chodzi o wyparowania jeszcze) itd. Brutalna siła po prostu część z tych zdarzeń przełamuje i własnie dlatego ma swoją rolę w trafieniu.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2010, 11:24 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 13 stycznia 2010, 11:28

Brutalna siła! Tak samo spadając z urwiska i zasłaniając się tarczą nie uniknie się skutków uderzenia. Więc tak - masakryczny przerost siły ma wpływ na trafienie de facto nie musząc trafiać.
Dałeś przykład skrajny - istoty o sile 2000. Niepraktyczny bo jak często spotyka się takie monstra? Najbardziej potrzebny jest modus dla przedziału 100-300. A tu eliminacja siły z bonusa do TR jest IMO zasadna.
Poza tym mecha KC nie uwzględnia takich sytuacji - bądź co bądź zdroworozsądkowych - gdzie wysoka SF znosi rzut obronny. Przełamanie zasłony, zniszczenie tarczy - któż z naszych bohaterów by przeżył takie starcie?
Brutalna siła po prostu część z tych zdarzeń przełamuje i własnie dlatego ma swoją rolę w trafieniu.
Nie ma jednak algorytmu, który z całej tej puli wysupłuje te zdarzenia, kiedy cios trafia w postać (czy to zasłonę czy pancerz).

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 13 stycznia 2010, 11:51

Mrufon:
Dałeś przykład skrajny - istoty o sile 2000. Niepraktyczny bo jak często spotyka się takie monstra?
Hah, sami takie skrajen monstra wyciagacie jako przykłady. Sam zaczęłaes od giganta, a póxniej przyznałeś, ze golem to lepszy przykład. Skoro pojawił sie mocny kontrargument
to nagle golem jest złym przykładem? :D
Najbardziej potrzebny jest modus dla przedziału 100-300. A tu eliminacja siły z bonusa do TR jest IMO zasadna.
W tym przedziale TR z SF stanowi tylko dodatek. Jego eliminacja nie jest zasadna.
Nie ma jednak algorytmu, który z całej tej puli wysupłuje te zdarzenia, kiedy cios trafia w postać (czy to zasłonę czy pancerz).
Bo taki algorytm jest zbędny przy przyjętych uproszczonych i bardzo grywalnych zasadach. Mechanika rozstrzyga to co najwazniejsze: trafił / nie trafił. Reszta to ewentualnie inwencja dobrego MG w odpowiednim opisaniu zdarzenia. Nie potrzebne są kolejne tabelki i rzuty.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 13 stycznia 2010, 12:01

Najbardziej potrzebny jest modus dla przedziału 100-300. A tu eliminacja siły z bonusa do TR jest IMO zasadna.
Wspomniałem i o tym Mrufonie, acz raczyłeś nie zauważyć:
Zakładając biegłość postaci w rejonach 100+ to bonus przeciętnej postaci rzadko przekroczy 20+. Więc tak naprawdę decydujący wpływ na trafienie w 99,9% przypadków ma umiejętność w posługiwaniu się bronią, bo czymże innym jest biegłość? Skrajne przypadki tak naprawdę potwierdzają tylko prawdziwość takiego działania.
Na tych rejonach o które prosisz proporcje są skalowane. Tak samo jak i ewentualne przerosty siły.
A jak wspomniał Hauerine golem to jest wasz argument, ja tylko zapożyczyłem.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 13 stycznia 2010, 12:01

Zgadzam się wasut, jednak małe "ale" o czym już pisałem. System nie pozwala nam unikać takich ciosów golema czy giganta. Musimy przyjąć ten cios na naszą OB wynikającą ze zbroi, ZR i tarcz/broni. A to oznaczać może masakrę. Czy przed spadającym głazem też mamy się bronić tarczą i liczyć RTR głazu wobec postaci? Zd.prof. "Unik" nie daje nam możliwości uchylenia się przed "brutalną siłą" o ile nie wynika ona z ograniczeń opisanych w przytoczonej zdolności.
Jeżeli "brutalna siła" ma tak istotne znaczenie dla trafienia, to dajmy jakąś alternatywę żeby się przed nią obronić.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 13 stycznia 2010, 12:17

venar napisał/a:
Jeżeli "brutalna siła" ma tak istotne znaczenie dla trafienia, to dajmy jakąś alternatywę żeby się przed nią obronić.
Pozostają zdolności podnoszące OB kosztem TR, czy wolniejszych ataków. Gdyby pozwolić na unik w takiej sytuacji, to i tak mogliby go zrobić tylko wojownik, barbarzyńca i złodziej.
Golem zazwyczaj walczy tylko wręcz - nie używa magii, czy broni strzeleckiej. I te właśnie niedostatki rekompensuje mu to, że jest bardzo niebezpieczny w bezpośrednim starciu.
Pozostaje jeszcze kwestia, na którą uwagę zwrócił Mrufon przy liczeniu obrażeń - postać o małej SF nie czuje respektu przed znacznie silniejszym. Jeśli usunąć SF ze wzoru na szansę TR, to tego respektu tym bardziej nie ma. Postacie graczy wcale nie muszą być jakimiś arcyherosami - niewłaściwym by było, gdyby już nikogo się nie obawiali.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 743
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 13 stycznia 2010, 12:21

Jeżeli "brutalna siła" ma tak istotne znaczenie dla trafienia, to dajmy jakąś alternatywę żeby się przed nią obronić.
Dlaczego piszesz że tak istotne. Równie istotne co zręczność i dużo mniej istotne co biegłość - to biegłość jest głównym motorem trafienia - ta umiejętność jest dla trafienia transponowana w stosunku 1:1 - zarzucanie sile że jest tu bardziej ważna jest dość powiedzieć gafą dla takich KCtowych speców jakim jest nasze grono.
Unik przed golemem? - jako MG wziąłbym pod uwagę zasięg skuteczny rażenia golema i ewentualnie pozwalał na test reakcji podczas wchodzenia w zasięg w celu ujścia przed takim spotkaniem. Usuwanie się jest dobrym rozwiązaniem.
Pamiętajmy że standardowe zasady walki odpowiadają za starcie wręcz twarzą w twarz, bezpośrednio. I one opisują ciąg zdarzeń nie skupiając się na detalach a jedynie wskazując wynik. Toteż jeśli ktoś już się w taką walkę wdał to musi ją niestety przyjąć z pełnią inwentarza.

Pod uwagę też warto brać ze raczej szannujący się MG nie wywali tak skrajnego przypadku jakim ów golem jest na drożynę ułomków a raczej dla zaprawionych w boju i różnych dziwnych sytuacjach awanturników. Przed głazem jak i przed golemem możemy próbować się usunąć, chyba że będzie to skrajnie skrajny przypadek golema supersilnego i superszybkiego :P
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2010, 12:24 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 13 stycznia 2010, 12:40

Jeśli usunąć SF ze wzoru na szansę TR, to tego respektu tym bardziej nie ma.
Ależ go poczuje jak tylko dostanie pierwszego bęcka :)

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 13 stycznia 2010, 12:46

venar:
System nie pozwala nam unikać takich ciosów golema czy giganta.
a dlaczego miałby pozwalać? Gigant nie ustępuje SZ i ZR półolbrzymowi. Jest szybszy od człowieka, krasnoluda czy gnoma. Przy odpowiednich dorzutach do ZR może mieć jej więcej niz niejeden człowiek, krasnolud czy półork. Co czyni ciosy giganta tak wyjątkowymi by stosowac przed nim unik, a przed krasnoludem czy półolbrzymem juz nie? Chodzi o jakies wyobrażenia nt. giganta wyniesione przez niektórych graczy z innych systemów czy o co?

wasut:
Unik przed golemem? - jako MG wziąłbym pod uwagę zasięg skuteczny rażenia golema i ewentualnie pozwalał na test reakcji podczas wchodzenia w zasięg w celu ujścia przed takim spotkaniem. Usuwanie się jest dobrym rozwiązaniem.
Dokładnie tak :) Golem jest na tyle powolny, że szybka i zwinna postać może po prostu wychodzić poza jego zasięg, zanim ten zada cios. To jest ten "unik". Żeby golem zmiażdżył brutalną siłą zwinnego niziołka ten drugi musi najpierw dać się zagonić do naroznika. Wtedy nie bardzo ma gdzie uciec i zostaje z niego papka.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2010, 12:49 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ