Soł? Taki golem to moze byc cięzka powolna i pancerna "platforma" + silne łapska wykonujace raz na jakiś czas potężne, trudne do zatrzymania ciosy (duże TR z SF). W uproszczonej mechanice gdzie OB tworzy tez: tarcza, zbroja, zasłona bronią czy jakaś magiczna aura to uproszczenie jak najbardziej do przyjęcia. Skrajne przypadki, żeby ktoś bronił sie wyłącznie ze ZR przed golemem w zasadzie nie występują w czasie gry. Jesli taka sytuacja się pojawi to MG może ewentualnie ją nieco zmodyfikować (zmniejszyc premie do TR z SF) bez koniecznści zmiany całego systemu. Zresztą ja srednio szybką i zwinna postacia po prostu ominąłem golema i pobiegłem dalejLiczyłem na Twoją domyślność, ale już podam konkret: robot.
Skrajne sa przypadki gdzie z jednej strony wystepuje istota, które TR zalezy niemal wyłącznie od SF, a z drugiej istota, której OB zależy wyłącznie od ZR. To jest rzadkość, a mechanika żadnego systemu nie bedzie przewidywała każdej szczegółowej sytuacji jaka jakaś mądrala wymyśli.Skrajny przypadek występuje w sytemie, podałem krzepa+jakieś dodatkowe wzmocnieni i SF 350x2 będzie. A ZR 30 może mieć jako kaleka, bez oka (w trakcie bitwy traci oko i jeszcze kilka istotnych obrażeń, ale dalej świetnie trafia). Czy za każdym razem muszę dokładnie opisywać systuację w możliwie najdokładniejszym szczególe?
Nie jest logiczne bezposrednie przenoszenie jakieś wypowidzi z jednego kontekstu do drugiego. "Trafienie" według tego praktyka to nie to samo co TR w KC. Te wypowiedzi dotyczą zupełnie różnych rzeczy.Powoływanie się na znawcę, praktyke, artykuł, opracowanie naukowe nie jest żadnym absurdem, lecz powszechnie stosowaną praktyką i jest to bardzo logiczne.
Dzisiejsi szermierze walcza lekutkimi "wykałaczkami", które nie służa do przebijania stalowych zbroi czy miażdżenia kości. Szermierka to sport, którego nie musi przewidywac mechanika walki w KC, ani realia tego sportu nie przekładaja się na realia walki prawdziwa bronią, która służy do zabijania.To był przykład z bokserem możesz z szermierzem porozmawiać, powie to samo. A za swobodne użycie odpowiada SF uzycia.
Powiedzmy, ze mam ta min Sf do swobodnej walki mieczem, ale jeżeli ktoś będzie 2x silniejszy ode mnie, to będzie ta broń kontrolował i manewrował nią o wiele lepiej, pewnie mniej więcej tak jak ja bym walczył jakimś mieczem 2x lżejszym. To przekłada się na + TR w mechanice KC.A za swobodne użycie odpowiada SF uzycia.
Jak mam min SF uzycia to mogę walczyć szablą, a jak mam 10x większą min SF to mam dodatkowy atak, a pomiędzy tymi wartościami nic? Przepaść? Żadnej różnicy? Jest róznica: + TR za SF.
Ponownie przykład chybiony. Przerabianie czyjegos sytemu to nie jest korzystanie z dostarczonych desek, półproduktów czy projektu, tylko raczej pchanie się do czyjegos domu z buldożerem, bo jest zbudowany nie tak jak trzeba. Gratuluje beszczelności.Ech, i znowu muszę dać kolejny bardzo konkretny i prosty przykład. Jak będę budował dom to najlepiej jak sam pościnam drzewa, zrobię deski, projekt budynku itp. Gratujuję pomysłowości i "wyobraźni".
Walka bezposrednia rózni się znaczac od strzelania z kuszy. W dyskusji o walce bezposredniej wszystkie Twoje argumenty padają, dlatego czepiasz się kuszy? A moze w "Vademecum walki" to jest juz rozwiązane? Kto wie?Cały czas podaję argumenty. Z kuszą był kolejny, jako EWIDENTNY przykład to kusza. Do proc i kusz nazywasz to łatkami (Kusze rezygnacja z SF do TR i obraż), natomast rezygnację z SF do broni białej już łątką nie jest. Raz coś jest prawdą, a innym razem fałszem. To brak logiki.
Przerabianie mechaniki walki mieczem czy toporem "bo z kuszy można strzelać z podparciem" to dopiero byłby brak logiki.
Skąd przekonanie, że nie znał masy miecza? Z tabelki? A moze warto zapytac w kolejnym wywiadzie, bo skoro podana jest "w jednostkach SF" to moze chodzi o obciązenie postaci i powinna być przeliczona inaczej niz Ci sie wydaje?Och, znowy Twój brak spostrzegawczości albo wyobraźni. Skoro nie znał nawet masy miecza to zakładam, że nie trzymał takowego w ręce.
Jeden wywiad to chyba nie cały życiorys od razu? O ile wiem to AS troche podrózował po świecie, bywał na zachodnich konwentach pełnych róznych rekonstruktorów i był zdaje się w jakims bractwie rycerskim.W latach 93-94 dostęp do mieczy nie był zbyt łatwy. Oprocz tego skoro tak często grał to nie wydaje się, że jeszcze znajdował czas na treningi, a w wywiadzie jakoś nie wposminał o swojej działalności w tzw. bractwach.
Ktos neguje ich wiedzę? Ja tylko neguję sens wprowadzania ich pomysłów do mechaniki KC bo mają się nijak. Współczynniki KC opisuja walkę w 10 sekundowych rundach upraszczajac stracie do kilku rzutów. Mrufon próbuje tymi samymi uproszczonymi parametrami opisywac pojedyncze działania, a to nie bardzo da się zrobić. Smieszne jest tylko jak się burzy, że "w realu jest inaczej"A skoro niektórzy z użytkowników portalu napisali JAWNIE, że brali udział w walkach to negowanie ich wiedzy jest mądre?
Nie "przejśc się", bo nie podlegasz zasadom "ruch i zmęczenie" tylko zasadom "ruch w walce". A jak zaczniesz robic cos tak logicznego jak sciąganie plecaka w czasie walki to przestajesz się faktycznie bronić, w efekcie szybko giniesz. Mechanika działa dobrze, tylko czasem gracze robią głupie rzeczyPrzykład ponownie już bardzo prosty: SZ 120 broń op. 4 at/r=1, po ataku zostaje 8 seg do wykorzystania i w tym czasie mogę nawet sciągnąć plecak, przejśc się, itp, ale nie mogę choćby pchnąc mieczem. Bardzo to logiczne.
Ponownie nie zrozumiałeś. Pomysły Twoje czy Mrufona to kolejne słupki obliczeń i modyfikatorów, czesto koniecznych do przeliczenia w czasie walki (wg pierwotnych zasad wszystko co potrzebne można miec wyliczone przed sesją).I ponownie nie zrozumiałeś. To był przykład jak ulepsza się zasady i dlaczego ten kto wymyślał pierwotny materiał nie jest jak to określiłeś "idiotą".
Przestan już z tymi analogiami bo kazda jedna to jak kula w płot. Dzisiejsze samoloty to przecie ani rusz bez komuptera pokładowego, a ja bym chciał na sesji RPG w klimatach fantasy uniknąc uzywania komputera pokładowego. Zresztą w tym kiedunku idzie wiele systeów RPG : upraszczanie mechaniki, mniej liczenia, mniej modyfikatorów. Grywalnośc często za cene realizmu.To była metafora. Może ten będzie łatwiejszy. Bracia Wright stworzyli pierwszy samolot (analogia do KC), który z perspektywy wiedzy dzisiejszego człowieka (czyli gracze KC, którzy zauważają pewne niedodności) jest pełen niedociągnięć. Dlatego też poprawiono ten samolot (czytaj np. model walki KC). Jednakowoż nikt z tych którzy usprawinili pomysł braci Wright, nie uważa ich za idiotów, gdyż większość prowadzonych przez nich pomysłów jest wykorzystywana tylko w ulepszonej formie.
No właśnie. Prawa fizyki są podobne i tu i tam. Istota z taką masą i areodynamiką jak pegaz nie może lataćRealizmu w sensie tego co jest podoben w naszym świecie i tam. Chyba nie rozumiałeś pownownie. Przykład: trol regeneruje bardzo szybko rany, u nas takiego przypadku nie ma. Ale walka fizyka (pomijając zagadnienia magiczne jak np. zwiększone magicznie TR), czas, są ANALOGICZNE, zatem możemy mieć porównanie do rzeczywistości.
Dla kuszy wystarczy "łatka" w postaci rozbudowanego opisu broni w "Vademecum walki". Taki może juz nawet istnieć. Rozwalanie całego systemu z powodu jednej nieszczęsnej kuszy nie ma sensu.Przykład EWIDENTNY: kusza, żeby już łatwo był zrozumieć.
Chyba nikt nawet nie ma zamiaru ich stosować. Jednak jak poddaje je pod dyskusje to niech się liczy z krytyką swojej argumentacji.Dla Ciebie prostej i grywalnej innemu to przeszkadza dlatego proponuje ktoś taki własne zmiany. I bardzo dobrze, że dzieli się swymi przemyśleniami, nie każe nikomu ich używać.
Poza przypadkiem kuszy nie ma żadnego uzasadnienia. Przykąłd EWIDENNY, żeby było łatwiej zrozumieć: czy np. postulujesz usuniecie premie z SF przy ustalaniu TR z łuku ?Mi spodobał się pomysł z usunięciem SF, jest dobrze uzasadniony.
Teraz zaczynasz obrażać.Zaczynasz odbiegać często od tematu i nie rozumiesz prostych metafor, bądź analogii. Tłumaczenie ich konkretne z opisaniem dokładnym zdarzenia jest męczące, ludzie na pewnym poziomie intelektualnym potrafią sobie wyobrazić niektóre zagadnienia.
Żaden podany "konkretny p[rzykład" nie jest przekonujący do zmian w mechanice. Praktycznie kazdy oparty był na niedomówieniach lub niedoczytaniu zasad. Nawet te skrajne po dokładnym przeliczeniu TR i OB działają całkiem dobrze na dotychczasowej mechanice.
Skoro twierdzisz, ze potrafisz sobie wyobrazic pewne zagadnienia to wyobraź sobie to: 2 wojowników walczy ze soba przez 30 sekund. Zastawiaja się bronią, osłaniaja tarczami przed ciosami, markuja ataki, zadają ciosy, schodza z lini ataku przeciwnika. Wszystko razem w uproszczonej mechanice rozstrzygane jest 6 rzutami k100. Czy w takim uproszczeniu nie ma miejsca na "premie z SF" czy Twój poziom intelektualny nie jest dośc wysoki by to sobie wyobrazić ?
Nie każda krytyka, tylko ta najgłupsza. Bo to niestety jest dośc głpie jesli zasady opisujące całą runde walki próbuje się sprowadzić do opisania jednego ciosu i krytykuje to, że "w realu jest inaczej".Oprócz tego jakakolwiek krytyka pod adresem KC jest przez Ciebie uważana, za orbazę AS i niejako taka persona swym czynem sprowadza AS do roli "idioty".
Pomijasz jeden istotny aspekt: argumentacje. Krytyka pomysłów AS-a jako "nieprzemyslanych" opiera się nader często na niedoczytaniu czegoś. Moja krytyka reformatorów najczęsciej sprowadza się do wskazania czego nie doczytali.Takie myślenie jest co najmniej infntylne, a na dodatek pełne hipokryzji. Ale to może wyjaśnia dlaczego innych chętnie krytykujesz, ot mówiąc, że nie przemyśleli czegoś (AS również mógł nie przemyśleć i to mając znacznie mniej lat, doświadczenia i wiedzy wtedy niż my teraz)
No co Ty nie powiesz? Ktos mi wytykał jakies niedociagnięcia? Owszem Garfields, czegoj i venar przy kilku moich pomysłach dopytywali o rzne rzeczy, czasem nawet zgłaszali merytoryczne uwagi. Ba, nawet bywało, że mieli racje co przyznałemtak bardzo się oburzasz, gdy ktoś Tobie wytknie niedociągnięcia
Jejku, kto Ci takich bajek naopowiadałCzęść z Twoich zarzutów powtarza się cały czas w różnych tematach (odnoścnie nienaruszlności mechaniki KC, nieomylności AS, itp.)
To cenna uwaga ale dla "reformatorów" ...I postaraj się przemyśleć różne zagadnienia, użyć wyobraźni zanim zaczniesz pisać.
Mrufon:
Dopuśc jeszcze myśl, że mimo wszystko mógł cos dobrze przemysleć i zrobic zanim zaczniesz pisać cały system od nowa.No i jeszcze nie traćmy z perspektywy jednej jeszcze kwestii - AS nie musi być specjalistą od wszystkiego - świata, czarów, mechaniki, opisów, nieszablonowych rozwiązań. Jest człowiekiem - sam tworzył system. Nie miał ekipy speców od każdego aspektu systemu. Stąd tu i ówdzie mogą być luki. Dopuszczam tą myśl i idąc dalej - modyfikuję to i owo.