PBF - Tańczący z maszynami

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 lipca 2013, 08:47

Ma przy sobie torbę z prowiantem i to co już opisałem, nic więcej.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 20 lipca 2013, 10:28

McNeil widząc wygraniczającego się Eba, który z zainteresowaniem wpatrywał się w rudą, szybko streścił mu jej historię.

- To jest Jesica. Zna się na elektronice. Jakiś kupiec wystawił ją i wysłał na środek pustyni. Jesica za uratowanie życia pomoże nam wygrzebać z tamtych puszek baterie słoenczne i inne cenne podzespoły. Co nie Jess?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 lipca 2013, 12:42

- Czytasz chyba w myślach - zaśmiała się Jess. - No dobra, skoro mnie ocaliliście, macie za friko wszystko co uda mi się wyciągnąć z tych maszynek.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 20 lipca 2013, 12:46

Ashka zeskoczył z cysterny.
- Dzięki ci, Czerwonowłosa. Może zyski z części przekroczą niewyobrażalne straty naszego przyjaciela jakie poniósł zużywając na unicestwienie sługów Myślącej Stali dwie ogniste kulki - powiedział Indianin, spoglądając na Iana.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 lipca 2013, 13:12

- Nie mam tutaj niezbędnych narzędzi, więc chyba najwygodniej byłoby zabrać maszynki do mojego warsztatu i tam rozmontować, nie sądzicie? Chyba że ktoś z was ma tu ręczny palnik acetylenowy?

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 20 lipca 2013, 13:28

- Dobrze, Czerwonowłosa. Ale niech Niewidzialna Blizna odda mi ognisty patyk. Colá, do mnie! - Indianin przywołał do siebie białego psa.
Spoiler!
Colá-przyjaciel

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 20 lipca 2013, 21:50

Napewno sobie poradzisz z tym draństwem? Żeby przypadkiem jacyś tego blaszaka kumple się za nim nie rozglądali, bo jak pójdą naszym tropem..

Eb rozejrzał się zląkłwszy się własnych myśli.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 20 lipca 2013, 21:53

Eb - o ciebie chodziło, oddaj rewolwer.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 lipca 2013, 22:03

- A bo to pierwszy Łowca jakiego widzę? - roześmiała się dziewczyna. - Gdybym tylko znalazła jakiegoś dobrego programistę, miałabym z dziesięć sprawnych Łowców, dwóch Obrońców i kilkadziesiąt Szczęk i Pił.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 21 lipca 2013, 08:04

- Dobra mała, skoro znasz się na tym szmelcu, to zabieramy go na twój warsztat. Zobaczymy co mają w bebechach. Może da się na tym zarobić - powiedział Ian starannie zawijając kałach w szmaty i wieszając go na plecy.
Ostatnio zmieniony 21 lipca 2013, 11:08 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 21 lipca 2013, 08:39

Oczywiście oddaję gnata, nie jest mi potrzebny (chyba, że na handel:))

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 lipca 2013, 21:40

Bez żadnych przeszkód drużyna dotarła wraz z Jess do Indian Springs. Miasteczko jak każde inne na Zasranym Zachodzie; biuro szeryfa czy innego burmistrza, kilka domów na krzyż, bar i sklep. Jess mieszka w przewróconej ciężarówce na obrzeżach. W środku jest wszystko co potrzebne do życia a sama ciężarówka jest w nawet niezłym stanie.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 lipca 2013, 07:13

Ian przyglądał się robocie Jess. Błękitny płomień palnika rżnął, aż miło popatrzeć metalowe pancerze zwiadowców. McNeil nie miał pojęcia o elektronice i choć wolałby posiedzieć i popatrzeć kobiecie na ręce, jednak zdecydował, że przejdzie się po mieście.

Ruszył prosto w stronę biura szeryfa, gdzie często znajdował dla siebie pracę. Warto było rzucić, okiem czy na drzwiach biura nie widnieje podobizna jakiegoś miejscowego rzezimieszka, z wypisaną po nią sumką.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 lipca 2013, 07:48

Udaję się z Ianem, przyjrzę się miejscowym, pytam Jess czy można u nich kupić amunicję, lub ciekawe fanty i czy u niej czy u kogoś innego można to zrobić ?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 lipca 2013, 11:13

- Gregory sprzedaje różne bajery odkąd znalazł opuszczoną bazę lotnictwa w okolicy. Amunicję i broń też ma. Ja też czasami kupuję u niego różne części których nie da się wygrzebać z maszyn. - odpowiedziała na pytanie Paula.

Gdy podeszliście do biura szeryfa, zobaczyliście że na drzwiach nie ma żadnej kartki. Szeryf siedzi na ganku i pali cygaro. Jest ubrany jak typowy kowboj, do koszuli ma przypiętą żelazną gwiazdę, a przy pasie dwie Beretty. Ma krótkie brązowe włosy i spore wąsiska. Wygląda na jakieś czterdzieści lat. Gdy was zobaczył, zagadnął:
- A skąd to przyjechaliście, panowie? Co dzieje się w świecie?
Ostatnio zmieniony 23 lipca 2013, 16:40 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ