PBF - Mrok nad Hillcrest
- Zatem - Fowart! Poprowadzę was. Trzymajcie się blisko mnie - mruknął Ulrich, szykując się do wejścia.
Dobra, wchodzimy. Przeważył argument, że może coś z tamtąd wyjść po naszej nieobecności, więc lepiej się upewnić, czy czasem nie ma tam nic gorszego... Wchodzę pierwszy, postawa defensywna, flamberg w obu dłoniach.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Jak Mnie Bogowie pokarali taką ekipą to nie mam nic innego do zrobienia jak tylko iść za nimi i pilnować ich.
-Szaleńcy! Jeśli zginiemy będę Was prześladował po śmierci na wieki!
Shagrat zanurzył się w portal tuż za swoimi przyjaciółmi."Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Słowa Feskira skłoniły awanturników do ataku, gobliński szaman oraz Togruk i dwóch innych goblinów, postanowiło wejść za portal razem z wami. Szaman aktywował przejście
Poza portalem, pojawił się szaman Orkonów dosiadający wielkiego białego wilka. Wokół jego głowy trzaskała aureola rdzawego światła. Moc igrała na końcu jego kościanej laski, zabarwiając na krwawo twarze wszystkich wokół. Togruk wystrzelił pocisk, ale jakaś siła odrzuciła go w bok zanim zdołał uderzyć czarownika.
Po bokach szamana znajdowało się siedmiu potężnych orkonów, dzikich, odzianych w kolczugi i uzbrojonych w topory, młoty, maczugi. Za nimi stało kilkunastu nieumarłych.
Wasza grupa stanęła naprzeciw nich, orkony i nieumarli runęli ku wam.
Poza portalem, pojawił się szaman Orkonów dosiadający wielkiego białego wilka. Wokół jego głowy trzaskała aureola rdzawego światła. Moc igrała na końcu jego kościanej laski, zabarwiając na krwawo twarze wszystkich wokół. Togruk wystrzelił pocisk, ale jakaś siła odrzuciła go w bok zanim zdołał uderzyć czarownika.
Po bokach szamana znajdowało się siedmiu potężnych orkonów, dzikich, odzianych w kolczugi i uzbrojonych w topory, młoty, maczugi. Za nimi stało kilkunastu nieumarłych.
Wasza grupa stanęła naprzeciw nich, orkony i nieumarli runęli ku wam.
Co robicie?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Zapowiada się ostrzejsza rypanka. Chyba trzeba będzie zastosować podobny manewr jak wcześniej. Rzucam Śliskość na martwiaków za orkonami, co da nam chwilę aby zmierzyć się z groźniejszymi przeciwnikami, bez utraty przewagi liczebnej. Potem na siebie Przyśpieszenie i Stwardniałe Ręcę (jeśli poprzedni czar przestał działać). Potem mam zamiar sypnąć pierwszemu przeciwnikowi piaskiem w oczy i ugodzić solidnym kopniakiem w przyrodzenie, co by już nie płodził więcej pokrak. Z pewnością wykorzystam Stuntsy: Wyginam śmiało ciało i Po co coś omijać jak można przeskoczyć. Czy mogę prosić Gorlama o duchowe wsparcie (albo jeszcze lepiej fizyczne w tej walce). A dalej to zobaczymy...
- Biorę szamana - rzekł Ulrich, ściskając mocniej flamberga. - Hektor, osłaniaj mi plecy! Nie miej litości... - rycerz uśmiechnął się pod przyłbicom.
- Katanie, dopomóż swemu gorliwemu wyznawcy! - wrzasnął Ulrich, szarżując na przeciwników. - Patrz, jak ustalam nowe prawo na twą chwałę! Prawo śmierci!!! Ataken die szkieletoryyyy!!! - krzyczał Ulich, poskrzypując zbroją i szykując się do zadania pierwszego ciosu dla nieszczęśnika stającego na jego drodzę.
- Katanie, dopomóż swemu gorliwemu wyznawcy! - wrzasnął Ulrich, szarżując na przeciwników. - Patrz, jak ustalam nowe prawo na twą chwałę! Prawo śmierci!!! Ataken die szkieletoryyyy!!! - krzyczał Ulich, poskrzypując zbroją i szykując się do zadania pierwszego ciosu dla nieszczęśnika stającego na jego drodzę.
Próbuje utorować sobie drogę do szamana, uderzając pełnym zamachem od prawej do lewej, żeby trzymać przeciwników na dystans. W razie problemów, zaczekam na wsparcie. Gdy mi się uda dobiec do szamana, to cios pchnięciem w serce i próbuje go podnieść i przerzucić za siebie. Hektor niech osłania mi plecy i trzyma się za mną, i niech uderza z buławy. Dodatkowo ogarnia mnie żądza krwi i nie wyjdę, do póki nie wybijemy wszystkich przeciwników!
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Adepci wpadli do środka, przyspieszony Eithart pomodlił się przed otwarciem portalu, po modlitwie jego dłonie nasyciła magia, po otwarciu portalu mnich cisnął śliskość na nieumarłych będących za szamanem i Orkonami, trudność teraz na 4 (Magia Mnicha 3 + 1 za Wolę czyli też 4, rzut Fate na 0. Udało się minimalnie, uznaję, że nieumarli są wyłączeni na minimum dwie rundy, dopiero w III zaczną wspierać Orkony). Wyginając śmiało ciało w akrobatycznych ewolucjach walczył z Orkonami.
7 orkonów runęło ku wam (ciężkie kolczugi i ich odpowiedniki mają, broń dwuręczna, miecze, topory, młoty) ich szaman jest stary walczy z szamanem szczepu Czarnych Kaczek czyli waszym sprzymierzeńcem.
Ulrich w czarnej skrzypiącej płytówce rusza między Orkony ku szamanowi, plecy chroni mu gladiator Hektor, krasnolud Svarth splunął, wyrzekłszy coś w swym języku, zacisnął dłonie na stylisku topora i ruszył w bój. Półork Shagrat rozpoczął oszczędny i morderczy wir ostrzy swymi szablami, Feskir trzymał się nieco z tyłu ze swym morderczym Krisem szukając okazji by zadać jakiś zabójczy cios w plecy.
7 orkonów runęło ku wam (ciężkie kolczugi i ich odpowiedniki mają, broń dwuręczna, miecze, topory, młoty) ich szaman jest stary walczy z szamanem szczepu Czarnych Kaczek czyli waszym sprzymierzeńcem.
Ulrich w czarnej skrzypiącej płytówce rusza między Orkony ku szamanowi, plecy chroni mu gladiator Hektor, krasnolud Svarth splunął, wyrzekłszy coś w swym języku, zacisnął dłonie na stylisku topora i ruszył w bój. Półork Shagrat rozpoczął oszczędny i morderczy wir ostrzy swymi szablami, Feskir trzymał się nieco z tyłu ze swym morderczym Krisem szukając okazji by zadać jakiś zabójczy cios w plecy.
Starcie technicznie, pierwsze trzy rundy.
Eithart, przyspieszony mnich uderzał jak błyskawica zadałeś 3 celne ciosy za 3, 4 i znowu za trzy obrażenia, w trzeciej rundzie Orkon pada, miał 5 kratek żywotności, ostatni cios skasował mu ostanią kratkę). Niewiarygodnie szybki mnich uniknął jednego ciosu maczugi, oberwał jednak drugim za 4 rany.
Shagrat, szable półorka wirowały w tańcu, był skupiony na celu, wielkim orkonie z dw mieczem. Łowca nagród ciął z półobrotu, potem znowu i znowu, półork trafia 3 razy za 3,4 i 6 ostatni cios zabija wroga. Orkon zdołął uderzyć dwa razy nim padł. Ranił cię jednym potężnym cięciem aż za pięć ran.
Ulrich, dzierżąc flamberg oburącz olbrzymi półolbrzym w czarnej zbroi parł ku szamanowi, ale na drodze stał orkon z młotem, ciosy rycerza wzywającego imienia Katana skierowały się ku wrogowi, Ulrich chybił pierwszym ciosem, dwa kolejne powaliły wroga, za 3 i za 5. Orkon nim padł trafił rycerza za 2 i 3 rany. Potężna płytówka ocaliła półolbrzyma.
Feskir, unikał pchania się na pierwszą linię, atakował zza pleców innych lub z flanki, ciężko zranił jednego z orkonów, za 1,2 i 4. Dostał ciosem za 2 obrażenia.
Svarth, był w swoim żywiole, topór zataczał mordercze półkola, zabił orkona dwoma potężnymi ciosami topora. Orkon trafił tylko raz za 2 obrażenia.
Orkony leżą, Togruk dwa, gobliny i gladiator załatwiły tych jakich nie powaliliście.
Szaman Orkonów rozproszył śliskość Eitharta, do ataku runęli nieumarli, wstrzymywani do niedawna czarem mnicha.Eithart, przyspieszony mnich uderzał jak błyskawica zadałeś 3 celne ciosy za 3, 4 i znowu za trzy obrażenia, w trzeciej rundzie Orkon pada, miał 5 kratek żywotności, ostatni cios skasował mu ostanią kratkę). Niewiarygodnie szybki mnich uniknął jednego ciosu maczugi, oberwał jednak drugim za 4 rany.
Shagrat, szable półorka wirowały w tańcu, był skupiony na celu, wielkim orkonie z dw mieczem. Łowca nagród ciął z półobrotu, potem znowu i znowu, półork trafia 3 razy za 3,4 i 6 ostatni cios zabija wroga. Orkon zdołął uderzyć dwa razy nim padł. Ranił cię jednym potężnym cięciem aż za pięć ran.
Ulrich, dzierżąc flamberg oburącz olbrzymi półolbrzym w czarnej zbroi parł ku szamanowi, ale na drodze stał orkon z młotem, ciosy rycerza wzywającego imienia Katana skierowały się ku wrogowi, Ulrich chybił pierwszym ciosem, dwa kolejne powaliły wroga, za 3 i za 5. Orkon nim padł trafił rycerza za 2 i 3 rany. Potężna płytówka ocaliła półolbrzyma.
Feskir, unikał pchania się na pierwszą linię, atakował zza pleców innych lub z flanki, ciężko zranił jednego z orkonów, za 1,2 i 4. Dostał ciosem za 2 obrażenia.
Svarth, był w swoim żywiole, topór zataczał mordercze półkola, zabił orkona dwoma potężnymi ciosami topora. Orkon trafił tylko raz za 2 obrażenia.
Orkony leżą, Togruk dwa, gobliny i gladiator załatwiły tych jakich nie powaliliście.
Jakieś specjalne deklaracje przed dalszą walką, ? Ulrich by się przebić do szamana potrzebuje ew. pomocy waszej. Jak reszta skupi się na związaniu walką nieumarłych, Ulrich może mieć szanse go dopaść. Bez wsparcia drużyny, szamana dopadniecie dopiero po wybiciu nieumarłych
Rzucam sie na front pokazujac Hektorowi zeby zrobił to samo co ja. Wpadajac na przód staram sie sciagnac na lewo jak najwiecej kosciaków i wycofac sie do najbliższego członka drużyny. Uznajmny ze Hektor stara sie zrobic to samo. W ten spsób chce rozproszyc grupe kościaków na dwie strony co da mozliwosc zaszarżowania Urlichowi na szamana z jak najmniejszym oporem nieumarłych. Uzywam mojej sztuczki "kieł" na pierwszym kosciaku, a dalej tak jak w/w.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
- Katanie! Pozwól mi dopaść szamana i wyryć prawo wpierdolu na jego Fratze*! - wrzasnął Ulrich, odchylając głowę do tyłu i wznosząc w górę ramiona. - Eithart! Przyśpieszenie! - krzyknął chwilę później rycerz, próbując przepołowić na pół nieumarłego, skacząc na niego i uderzając mieczem z góry.
Dalej staram się dopaść szamana ze wszystkich sił, przebijając jego serce, podnosząc go na mieczu do góry i przerzucając za siebie.
*Fratze - mordzie-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Puchacz rzucił się w bok odciągając z Hektorem kilku nieumarłych, Shagrat rzucił dzięki niemu szybko zmienił miejsce odciągając kolejnych podobnie i pozostali starali się rozproszyć nieumarłych, by Ulrich dopadł szamana.
Test Trudność akcji +2, jako grupie macie bazowo +1, rzut Fate musi dać minimum +1 by Ulrich miał cień szansy przedrzeć się między nieumarłymi i załatwić szamana, udało się, ledwo ledwo. Macie przewagę sytuacji, nieumarli są chwilowo rozproszeni. Test rycerza na jego walkę na trudność 4. Walka rycerza 5, tu test służy sprawdzeniu czy się przedrze do szamana.
Rzut Fate dał +1 , walki 5 minus 4 trudność = +1 i +1 z rzutu razem akcja za +2 sukcesy, pełne powodzenie, Ulrich przed szamanem, wy nieco rozproszeni z nieumarłymi na karku.
Koniec działań przedrundowych.
Rzut Fate dał +1 , walki 5 minus 4 trudność = +1 i +1 z rzutu razem akcja za +2 sukcesy, pełne powodzenie, Ulrich przed szamanem, wy nieco rozproszeni z nieumarłymi na karku.
Koniec działań przedrundowych.
Shagrat ciska kulę ognia, trudność 4, jego magia 4, rzut Fate +1. Sukces. Trzech nieumarłych i szaman orkonów obrywają po 3 obrażenia, po odjęciu ich odporności na ogień. Potem przyspieszony Shagrat uderza w drugiej i trzeciej rundzie . Położyłeś jednego nadpalonego i jednego kościotrupa w pełni sił. Masz ranę za 5 z poprzedniej walki, dostajesz kolejną za 3. Rany 3 i 5)
Eithart powalił dwa w pełni silne kościotrupy. Masz ranę za 5 z poprzedniej walki, dostajesz kolejną za 3 i jeszcze jedną za 4. (rany 3,4 i 5).
Ulrich, zadaje cios za dwa sukcesy plus 6 ran z jego specjalnym ciosem daje to 8 minus 2 pancerza szaman czyli 6, a tyle trzeba by go powalić. Nabity na flamberg szaman został wręcz odrzucony. Kolejnym ciosem rycerz powalił kościotrupa. Masz ranę za 2 i 3 z poprzedniej walki, dostajesz kolejną za 5 (rany 2, 3 i 5).
Svarth powalił dwa kościotrupy. Miał ranę za dwa, dostał teraz za trzy i za 4. (rany 2, 3 i 4).
Feskir załatwił jednego, dostał za 4. (ma rany za 2 i 4).
Resztę wykończyli Togruk, szaman goblinów, 2 gobliny i Hektor.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Stan żywotności przed leczeniem magią:
Shagrat, rany za 3 i 5. Po walce leczy sobie Odpornością 2 punkty, obniżam rany do 2 i 4.
Eithart, rany za 3, 4 i 5. Po walce leczy sobie Odpornością 3 punkty, usuwam ranę za 3. Ma rany za 4 i 5.
Ulrich, rany za 2,3 i 5. Odporność 2 pozwala usunąć ranę za dwa. Zostają rany za 3 i 5.
Svarth rany 2, 3 i 4. Odporność ma 4, więc usuwam ranę za 4. Zostaje rana za 2 i 3.
Feskir ma rany za 2 i 4. Odporność 3, usuwa ranę za dwa i obniża tą z 4 do poziomu 3. Zostałą ci rana za 3.
Leczenie:
Eithart może wyleczyć do 6 obrażeń sobie albo innym.
Shagrat tym razem do 5 może wyleczyć sobie lub innym.
Leczący niech decydują.
Shagrat, rany za 3 i 5. Po walce leczy sobie Odpornością 2 punkty, obniżam rany do 2 i 4.
Eithart, rany za 3, 4 i 5. Po walce leczy sobie Odpornością 3 punkty, usuwam ranę za 3. Ma rany za 4 i 5.
Ulrich, rany za 2,3 i 5. Odporność 2 pozwala usunąć ranę za dwa. Zostają rany za 3 i 5.
Svarth rany 2, 3 i 4. Odporność ma 4, więc usuwam ranę za 4. Zostaje rana za 2 i 3.
Feskir ma rany za 2 i 4. Odporność 3, usuwa ranę za dwa i obniża tą z 4 do poziomu 3. Zostałą ci rana za 3.
Leczenie:
Eithart może wyleczyć do 6 obrażeń sobie albo innym.
Shagrat tym razem do 5 może wyleczyć sobie lub innym.
Leczący niech decydują.
Ostatnio zmieniony 23 lipca 2013, 07:54 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Hue, hue, hue! - zaśmiał się Ulrich, opierając opancerzoną stopę o głowę szamana. - Tak kończą frajerzy! - krzyknął z tryumfem. Czerwona mgiełka od jakiegoś czasu barwiąca obraz powoli schodziła i rycerz poczuł ukłucie wstydu swoim zachowaniem. Zaraz ściągnął nogę i powycierał flamberga o ubranie przeciwników.
- Wszyscy cali? - zapytał podniesionym głosem, lustrując okolicę. Dopiero teraz poczuł ból z miejsc, gdzie zbroja była lekko wgnieciona lub uszkodzona. Widząc, że towarzystwo jest w stanie samodzielnie chodzić na własnych nogach, Ulrich stracił zainteresowanie ich stanem zdrowia i wbiwszy miecz w ziemię, przyklęknął i opuścił głowę.
- Katanie, danke ci raz jeszcze, za twą pomoc i odganianie tych pustoczaszek ode mnie. Richtig ich bin wdzięczny.
Czarny rycerz wstał, i jakby od niechcenia zaczął przeszukiwać zwłoki.
- Wszyscy cali? - zapytał podniesionym głosem, lustrując okolicę. Dopiero teraz poczuł ból z miejsc, gdzie zbroja była lekko wgnieciona lub uszkodzona. Widząc, że towarzystwo jest w stanie samodzielnie chodzić na własnych nogach, Ulrich stracił zainteresowanie ich stanem zdrowia i wbiwszy miecz w ziemię, przyklęknął i opuścił głowę.
- Katanie, danke ci raz jeszcze, za twą pomoc i odganianie tych pustoczaszek ode mnie. Richtig ich bin wdzięczny.
Czarny rycerz wstał, i jakby od niechcenia zaczął przeszukiwać zwłoki.
Znajduję coś ciekawego?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44