PBF - Mrok nad Hillcrest

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 sierpnia 2013, 23:10

Używam zastraszania podczas poniżej przemowy.
- Słuchajże, Herr Płaczliwy-burmistrzu. Utrata rodziny to rzecz straszna, ale strata miasta, którym się rządzi - jeszcze gorsza! Hillcrest się wali, nikt nie wie co robić, a wy płaczecie niczym mała dziewczynka we mgle! Nie wstyd wam?! Smutki niech odejdą na bok, póki są problemy! Rada miejska nie kiwnie palcem, komendant to samo. Wszyscy zwalą wine na was, a to już krótka droga do stryczka! Jak nie chcecie piastować urzędu, dajcie go mnie! Zaraz zaprowadzę tu porządek, a wy sobie możecie płakać dalej w poduszkę! - rzekł ostrym tonem Ulrich, gestami podkreślając wagę słów. Starał się jak najmniej używać własnej gwary, by uzyskać lepszy efekt na burmistrzu.
Kości w dłoń, Mistrzu! Czekam na efekty :)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 sierpnia 2013, 23:37

Ulrich użył swego najstraszniejszego spojrzenia ale zasmucony burmistrz je wytrzymał, mimo, że nawet niektórzy z towarzyszy rycerza poczuli strach i siłę woli Ulricha. Nie należysz do rady miejskiej opuść mój dom nim każe cię aresztować za bezprawne groźby.
Spoiler!
Test wyszedł Ci dobrze, on nie miał prawa tego wytrzymać, a wytrzymał. a powinien narobić w spodnie, a to zwykły burmistrz, teraz podłamany, nie powinien mieć tak silnej Woli, wnioski wyciągnij sam.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 24 sierpnia 2013, 00:18

Spoiler!
A więc magia! Musiał zostać opętany, albo to nie burmistrz Dobrze myślę?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 sierpnia 2013, 00:25

Ulrichu, nie potwierdzam i nie zaprzeczam. :/dymek

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 24 sierpnia 2013, 17:30

Ulrich dłuższą chwilę mierzył wzrokiem burmistrza. Gdy ten już otwierał usta, by wołać straż, rycerz uprzedził go.

- Achtung towarzystwo, opuszczamy ten lokal.

*gdy wyjdziemy na zewnątrz, poza zasięg słuchu kogokolwiek oprócz nas*

- Pamiętacie strażników dróg w Czarnym Młynie? Widzę, że mamy tutaj to samo. Herr burmistrz jest z pewnością opętany. Widziałem, jak trzęśliście gaciami ze strachu. A on? Ani drgnął, nawet się nie spocił. To nie jest normalne, towarzyszen, po prostu das ich nicht. Proponuje tam wrócić i go odczarować. Najlepiej mieczem. Co myślicie?
Mistrzu, zaczekaj nieco z akcją, przynajmniej na dwie opinie :)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 sierpnia 2013, 22:20

- Można by mu spuścić wpierdol... - mnich wzruszył ramionami: - tylko dyskretnie, żeby się straż nie połapała.
Weźmiemy tego burmistrza pod lupę. Chyba czas żeby wykorzystać naszych strażników dróg do zbierania informacji. W końcu obiecali pomóc. Gdzie można ich znaleźć?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 sierpnia 2013, 22:25

Jak zostawicie wiadomość w oberży poza miastem, gdzie ich spotkaliście pierwszy raz to się zgłoszą do was. Chcecie zabić burmistrza? B)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 sierpnia 2013, 22:27

Od razu zabić... Ot stwierdzić łopatologicznie, czy można z niego jakoś opętanie wygnać;) Może jako mnich ewentulanie jakieś bardziej pokojowe metody.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 sierpnia 2013, 23:02

Na razie nie wiecie co się stało burmistrzowi, dla innych obywateli on zachowuje się racjonalnie, niedawno stracił rodzinę żonę i dwoje dzieci. Oparł się próbie zastraszenia i sile woli Ulricha, jako mnich czułeś potęgę woli rycerza, ale burmistrz wytrzymał, tyle wiecie.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 25 sierpnia 2013, 00:18

Ot tylko wyjaśnić parę kwestii... to znajdźmy tych strażników dróg, pogadamy sobie z nimi. Przy okazji biorę lampę z dżinem i odkrywam szmate, by znów mieć kontakt z tą istotą.
- Słuchaj no, dżinnie. Wyczuwałeś magię od tego gostka, którego przed chwilą chciałem nastraszyć? Odpowiesz mi zgodnie z prawdą, to o wiele przyśpieszysz moment uwolnienia cię z tej lampy.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 25 sierpnia 2013, 10:53

Siemka, wróciłem.
- No ale czy wpierdolenie burmistrzowi da nam cokolwiek? Może on jest zwykłym człowiekiem... nie żebym nie cieszył się na myśl o odrobinie rozrywki w tym nudnym jak stara kurwa mieście.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 sierpnia 2013, 14:50

Dżinn rzekł może i wyczułem coś od tego człowieka, a może i nie wszak mnie lekceważycie, i nie wierzycie w moje moce. i zniknął w lampie, milczy.
Mamy wieczór, jeśli idziecie spać to już następnego dnia rano przybył do waszej karczmy sierżant strażników dróg, witajcie, co się w tym Hillcrest wyprawia, zwykle to było spokojne miasteczko, a tera wrze ja w ulu.
Jeśli robicie coś w nocy sierżant takoż przybędzie, o ile po tej nocy będzie ktoś z was żył, to jak spędzacie noc?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 25 sierpnia 2013, 17:04

- Lekceważymy?! HĘ?! - wrzasnął Ulrich, potrząsając lampą jak zawodowy barman miksujący drinki w shakerze. - Mam nadzieję, że się obijałeś się o ściany - mruknął, gdy już się uspokoił i oddał lampę mnichowi.

- Ano wrze - zwrócił się po chwili do strażnika, który ledwo co wszedł do karczmy i skończył mówić. - A przypomnijcie mi, jak to było z tym waszym opętaniem, hm? Jak się wtedy czuliście? Pamiętacie coś?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 sierpnia 2013, 17:12

Cosik w nas jakby wstąpiło, byliśmy sobą ale robiliśmy rzeczy jakich normalnie byśmy nie uczynili, ale to sprawa ducha była, zawładnął zwłaszcza mną, a moi ludzie mnie słuchają. A wy panie rycerz znowu do tego wracacie, po to mnie zawezwaliście? Jak tak to wybaczcie czasu na błahostki nie mam. Pora mi w drogę, do obowiązków wrócić trzeba.
Nieco zirytowany sierżanta zbiera się do wyjścia.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 25 sierpnia 2013, 18:50

Chwytam go za ramię i przemocom usadawiam na stołku.
- Nie czas na żarty. Zdaję się, że nie tylko was opętało, więc potrzebujemy wiedzieć, jak to cholerstwo wypędzić. Możecie okazać się bardzo pomocni, Herr sierżancie. Czy to coś szeptało wam do umysłów? Sterowało wami samo, czy wy sami coś robiliście pod wpływem impulsu?

ODPOWIEDZ