Strażników jest trzech, jest tylne wejście, ale na noc spuszczają psa. Ale sprytny włamywacz, albo dwóch wszędzie wejdzie, jak mawiał ojciec Feskira.
PBF - Mrok nad Hillcrest
Ulrich von Plannkuchen rozejrzał się po okolicy. Gdy upewnił się, że nikt nie patrzy, skinął reszcie drużyny i odwrócił się na powrót do strażników.
Dżinnie! Twoja kolej.
Gdy wielki demon pojawił się koło strażników stojących przy wejściu, Ulich cofnął się i wskazał drżącym palcem na istotę, która na chwilę zmieniła kształt w krwiożerczego demona z piekła rodem.
- Widzicie to co ja? - jęknął z udawanym przerażeniem Feskir, stojący tuż za Ulrichem.
Dżinnie! Twoja kolej.
Gdy wielki demon pojawił się koło strażników stojących przy wejściu, Ulich cofnął się i wskazał drżącym palcem na istotę, która na chwilę zmieniła kształt w krwiożerczego demona z piekła rodem.
- Widzicie to co ja? - jęknął z udawanym przerażeniem Feskir, stojący tuż za Ulrichem.
Gdy tylko strażnicy się odwrócą albo nie będą się na nas patrzeć, ogłuszamy ich. Ulrich uderzeniem opancerzoną pięścią w potylice, Eithart tak samo, Feskir i Svart niech przystawią im broń do gardła, Shagrat niech sam zdecyduje co robi. Jak sytuacja będzie pod naszą kontrolą, wchodzimy z nimi do środka budynku i zamykamy drzwi, a dżinn wraca do lampy.
Czarny rycerz akurat niósł jednego ze strażników, gdy ze schodów dobiegło pytanie jakiegoś zirytowanego człowieka.
- A kogo tu licho niesie?
- Scheisse! - zaklnął cicho rycerz, ale zaraz dodał głościej - Poczta Hillcrest. Ekhm... Wir haben paczkę dla Herr strażnika - rozległa się odpowiedź z dołu. Eithart, Feskir! Brać go! - dodał szeptem, wciąż trzymając przewieszonego przez ramię strażnika burmistrza.
- A kogo tu licho niesie?
- Scheisse! - zaklnął cicho rycerz, ale zaraz dodał głościej - Poczta Hillcrest. Ekhm... Wir haben paczkę dla Herr strażnika - rozległa się odpowiedź z dołu. Eithart, Feskir! Brać go! - dodał szeptem, wciąż trzymając przewieszonego przez ramię strażnika burmistrza.
Niech Eithart i Feskir zajmą się tym trzecim. Zabicie to ostateczność, ale jeśli będzie trzeba - niech tak zrobią. Tymczasem Ulrich zwiąże ogłuszoną dwójkę i zaczniemy przeszukiwanie domu. Szukamy burmistrza, albo czegokolwiek innego, podejrzanego.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Trzeci strażnik uciszony, wygląda, że w domu nie ma nikogo innego, żadnej służby nawet.
Dom burmistrza znajduje się w najzamożniejszej części miasta, pilnowanej przez silne patrole w dzień i niemniej liczne ronty nocą. Osoby wałęsające się po zmroku są indagowane przez strażników miejskich i wydalane poza obszar szykownych kamienic. Posiadłość burmistrza otoczona jest od północy i zachodu przez dwie duże posesje, od południa i wschodu przylega do szerokiej, brukowanej ulicy. Na jej drugiej stronie znajdują się wąskie, dwupiętrowe kamienice bogatszych mieszczan. Na chodniku są dość liczne miejsca, za którymi można się skryć – słupy na ogłoszenia, kamienne schodki, krzewy, drzewka, nisze budynków, które nie stoją w jednej linii. Kilka największych ulic w mieście oświetlonych jest lampami olejowymi. Ulica ta jest jedną z nich.
Mur otaczający posiadłość ma wysokość 2,5 metra. Są dwie bramy wejściowe – główna od południa i dla wozów, szersza, od wschodu. Główna brama to solidne stalowe wierzeje z małym okienkiem i kołatką. Kołatka ma kształt lwiej głowy, w pysku ma miedziane kółko.
Mur otaczający posiadłość ma wysokość 2,5 metra. Są dwie bramy wejściowe – główna od południa i dla wozów, szersza, od wschodu. Główna brama to solidne stalowe wierzeje z małym okienkiem i kołatką. Kołatka ma kształt lwiej głowy, w pysku ma miedziane kółko.
Zakładam, że sprawdzacie poszczególne pomieszczenia.
Parter, poniżej numeracja pomieszczeń :
1 pokój, w którym burmistrz przyjmuje interesantów (czy też raczej przyjmował). Pokój reprezentacyjny z makatami na ścianach, obrazami, dywanami, chodniczkami. W pokoju jest duży kominek, obok sterta równo ułożonych polan, brytfanka na popiół. Pod jedną ze ścian kredens ze srebrną zastawą, stolik na kółkach z karafką i kielichami. W rogu jest stojak ze zbroją płytową, trochę broni na ścianach. Jest kilka stołków, dwa fotele i biurko naprzeciw wejścia. Na biurku dzwonek na służbę. Są tu ukryte pieniądze i kosztowności w odkręcanej nodze masywnego biurka. Odnalezienie schowka wymagało nieco trudu od Feskira . W tym pomieszczeniu wieczorami burmistrz ustawiał balię i zażywał kąpieli popijając wino i gwarząc ze sługami, odsłuchując raporty podległych urzędników z ratusza. Z balii tej naturalnie korzystała też reszta rodziny.
2 i 3 pomieszczenia dla służby. W każdym po dwa łóżka, trochę drobiazgów, kuferki na ciuchy, amfora z wodą, półki z drobiazgami osobistymi. Niczego wartościowego tam nie ma.
4 kuchnia. Na jednej ścianie wysoka szafa z licznymi małymi szufladkami zawierającymi wszelkie przyprawy, narzędzia, sztućce. Na ścianach na hakach wiszą garnki i amfory, na podwieszonych półkach gliniane garnki i gąsiorki, talerze i kubki. Na podłodze stół, stolik, gliniane gąsiory i szklane butle z winem, tygle do ucierania przypraw. W rogu piec i polana na rozpałkę. W przeciwległym rogu pomieszczenia są schodki wiodące do piwnicy prowadzące do niewielkich drzwi. Schodków jest dość dużo, piwnica jest ze 2-3 metry poniżej poziomu kuchni. Za drzwiami krótki korytarz, prowadzący do obszernej piwnicy. Czuć tu zapach win. Dobrych win, bukiet dla konesera warty każdej zbrodni. Pod ścianami i na środku stoją półki specjalnie wykonane z leżami na wina. Spoczywają tam stare, zakurzone butle najprzeróżniejszych kształtów i rozmiarów oraz nowsze, jeszcze nie pokryte kurzem.
5 sala jadalna z długą ławą i zydelkami, oraz mniejszy okrągły stolik takoż z kilkoma krzesłami. Tu cała rodzina zwykle biesiadowała, rodzina burmistrza przy okrągłym stoliku, służba przy ławie, bo właściciel był dość towarzyski i od towarzystwa służby podczas długich wieczorów nie stronił.
6 wieszaki na ubrania, schodki na pierwsze piętro. Jest tu też ława, kuferek z butami i stolik. Za schodami leży balia kąpielowa oraz wiaderka do jej napełniania.
2 i 3 pomieszczenia dla służby. W każdym po dwa łóżka, trochę drobiazgów, kuferki na ciuchy, amfora z wodą, półki z drobiazgami osobistymi. Niczego wartościowego tam nie ma.
4 kuchnia. Na jednej ścianie wysoka szafa z licznymi małymi szufladkami zawierającymi wszelkie przyprawy, narzędzia, sztućce. Na ścianach na hakach wiszą garnki i amfory, na podwieszonych półkach gliniane garnki i gąsiorki, talerze i kubki. Na podłodze stół, stolik, gliniane gąsiory i szklane butle z winem, tygle do ucierania przypraw. W rogu piec i polana na rozpałkę. W przeciwległym rogu pomieszczenia są schodki wiodące do piwnicy prowadzące do niewielkich drzwi. Schodków jest dość dużo, piwnica jest ze 2-3 metry poniżej poziomu kuchni. Za drzwiami krótki korytarz, prowadzący do obszernej piwnicy. Czuć tu zapach win. Dobrych win, bukiet dla konesera warty każdej zbrodni. Pod ścianami i na środku stoją półki specjalnie wykonane z leżami na wina. Spoczywają tam stare, zakurzone butle najprzeróżniejszych kształtów i rozmiarów oraz nowsze, jeszcze nie pokryte kurzem.
5 sala jadalna z długą ławą i zydelkami, oraz mniejszy okrągły stolik takoż z kilkoma krzesłami. Tu cała rodzina zwykle biesiadowała, rodzina burmistrza przy okrągłym stoliku, służba przy ławie, bo właściciel był dość towarzyski i od towarzystwa służby podczas długich wieczorów nie stronił.
6 wieszaki na ubrania, schodki na pierwsze piętro. Jest tu też ława, kuferek z butami i stolik. Za schodami leży balia kąpielowa oraz wiaderka do jej napełniania.
Idziecie wyżej?