PBF - Mrok nad Hillcrest

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 września 2013, 22:47

Panie rycerz, my już gadali co burmistrza nie ma.
Strażników jest trzech, jest tylne wejście, ale na noc spuszczają psa. Ale sprytny włamywacz, albo dwóch wszędzie wejdzie, jak mawiał ojciec Feskira.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 12 września 2013, 23:30

Ulrich von Plannkuchen rozejrzał się po okolicy. Gdy upewnił się, że nikt nie patrzy, skinął reszcie drużyny i odwrócił się na powrót do strażników.

Dżinnie! Twoja kolej.

Gdy wielki demon pojawił się koło strażników stojących przy wejściu, Ulich cofnął się i wskazał drżącym palcem na istotę, która na chwilę zmieniła kształt w krwiożerczego demona z piekła rodem.

- Widzicie to co ja? - jęknął z udawanym przerażeniem Feskir, stojący tuż za Ulrichem.
Gdy tylko strażnicy się odwrócą albo nie będą się na nas patrzeć, ogłuszamy ich. Ulrich uderzeniem opancerzoną pięścią w potylice, Eithart tak samo, Feskir i Svart niech przystawią im broń do gardła, Shagrat niech sam zdecyduje co robi. Jak sytuacja będzie pod naszą kontrolą, wchodzimy z nimi do środka budynku i zamykamy drzwi, a dżinn wraca do lampy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 września 2013, 23:32

Dobra, ogłuszyliście strażników i zabrali ich do środka, na schodach słychać trzeciego strażnika schodzi z pytaniem a kogo tu licho niesie?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 12 września 2013, 23:46

Czarny rycerz akurat niósł jednego ze strażników, gdy ze schodów dobiegło pytanie jakiegoś zirytowanego człowieka.

- A kogo tu licho niesie?

- Scheisse! - zaklnął cicho rycerz, ale zaraz dodał głościej - Poczta Hillcrest. Ekhm... Wir haben paczkę dla Herr strażnika - rozległa się odpowiedź z dołu. Eithart, Feskir! Brać go! - dodał szeptem, wciąż trzymając przewieszonego przez ramię strażnika burmistrza.
Niech Eithart i Feskir zajmą się tym trzecim. Zabicie to ostateczność, ale jeśli będzie trzeba - niech tak zrobią. Tymczasem Ulrich zwiąże ogłuszoną dwójkę i zaczniemy przeszukiwanie domu. Szukamy burmistrza, albo czegokolwiek innego, podejrzanego.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 września 2013, 07:10

Shagrat jak tylko będzie mógł to stara się obezwładnić strażników gwiazdki i sztylety do rzucania będą w sam raz na to, nie chcę zabić ale uniemożliwić walkę im.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 września 2013, 09:28

Trzeci strażnik uciszony, wygląda, że w domu nie ma nikogo innego, żadnej służby nawet.
Dom burmistrza znajduje się w najzamożniejszej części miasta, pilnowanej przez silne patrole w dzień i niemniej liczne ronty nocą. Osoby wałęsające się po zmroku są indagowane przez strażników miejskich i wydalane poza obszar szykownych kamienic. Posiadłość burmistrza otoczona jest od północy i zachodu przez dwie duże posesje, od południa i wschodu przylega do szerokiej, brukowanej ulicy. Na jej drugiej stronie znajdują się wąskie, dwupiętrowe kamienice bogatszych mieszczan. Na chodniku są dość liczne miejsca, za którymi można się skryć – słupy na ogłoszenia, kamienne schodki, krzewy, drzewka, nisze budynków, które nie stoją w jednej linii. Kilka największych ulic w mieście oświetlonych jest lampami olejowymi. Ulica ta jest jedną z nich.
Mur otaczający posiadłość ma wysokość 2,5 metra. Są dwie bramy wejściowe – główna od południa i dla wozów, szersza, od wschodu. Główna brama to solidne stalowe wierzeje z małym okienkiem i kołatką. Kołatka ma kształt lwiej głowy, w pysku ma miedziane kółko.
Zakładam, że sprawdzacie poszczególne pomieszczenia.
Parter, poniżej numeracja pomieszczeń :
1 pokój, w którym burmistrz przyjmuje interesantów (czy też raczej przyjmował). Pokój reprezentacyjny z makatami na ścianach, obrazami, dywanami, chodniczkami. W pokoju jest duży kominek, obok sterta równo ułożonych polan, brytfanka na popiół. Pod jedną ze ścian kredens ze srebrną zastawą, stolik na kółkach z karafką i kielichami. W rogu jest stojak ze zbroją płytową, trochę broni na ścianach. Jest kilka stołków, dwa fotele i biurko naprzeciw wejścia. Na biurku dzwonek na służbę. Są tu ukryte pieniądze i kosztowności w odkręcanej nodze masywnego biurka. Odnalezienie schowka wymagało nieco trudu od Feskira . W tym pomieszczeniu wieczorami burmistrz ustawiał balię i zażywał kąpieli popijając wino i gwarząc ze sługami, odsłuchując raporty podległych urzędników z ratusza. Z balii tej naturalnie korzystała też reszta rodziny.

2 i 3 pomieszczenia dla służby. W każdym po dwa łóżka, trochę drobiazgów, kuferki na ciuchy, amfora z wodą, półki z drobiazgami osobistymi. Niczego wartościowego tam nie ma.

4 kuchnia. Na jednej ścianie wysoka szafa z licznymi małymi szufladkami zawierającymi wszelkie przyprawy, narzędzia, sztućce. Na ścianach na hakach wiszą garnki i amfory, na podwieszonych półkach gliniane garnki i gąsiorki, talerze i kubki. Na podłodze stół, stolik, gliniane gąsiory i szklane butle z winem, tygle do ucierania przypraw. W rogu piec i polana na rozpałkę. W przeciwległym rogu pomieszczenia są schodki wiodące do piwnicy prowadzące do niewielkich drzwi. Schodków jest dość dużo, piwnica jest ze 2-3 metry poniżej poziomu kuchni. Za drzwiami krótki korytarz, prowadzący do obszernej piwnicy. Czuć tu zapach win. Dobrych win, bukiet dla konesera warty każdej zbrodni. Pod ścianami i na środku stoją półki specjalnie wykonane z leżami na wina. Spoczywają tam stare, zakurzone butle najprzeróżniejszych kształtów i rozmiarów oraz nowsze, jeszcze nie pokryte kurzem.

5 sala jadalna z długą ławą i zydelkami, oraz mniejszy okrągły stolik takoż z kilkoma krzesłami. Tu cała rodzina zwykle biesiadowała, rodzina burmistrza przy okrągłym stoliku, służba przy ławie, bo właściciel był dość towarzyski i od towarzystwa służby podczas długich wieczorów nie stronił.

6 wieszaki na ubrania, schodki na pierwsze piętro. Jest tu też ława, kuferek z butami i stolik. Za schodami leży balia kąpielowa oraz wiaderka do jej napełniania.
Idziecie wyżej?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 września 2013, 18:49

- Hej Hektor, ty się przebierasz za strażnika i stoisz na zewnątrz, jako czujka. Ja idę wyżej z Feskirem. Sprawdźcie piwnice, co? - Ulrich odwrócił się do mnicha i Shagrata. - A ty Svarth... postaraj się niczego nie rozjeben, ja?
Przeszukuje wyższe piętro. W łapie katzbalger.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22