Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Dla przypomnienia - cała akcja tutaj - https://plus.google.com/u/0/events/cieb ... a3j0qod7f4
Dzień 1. Jak zacząłem/zaczęłam przygodę z KC? http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=835
Dzień 2. Moja ulubiona edycja KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=836
Dzień 3. Mój ulubiony dodatek (autorski) do KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=837
Dzień 4. Moja ulubiona grywalna rasa w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=839
Dzień 5. Moja ulubiona profesja w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=840
Dzień 6. Moja ulubiona cecha lub odporność w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=841
Dzień 7. Moje ulubione miasto lub wyspa w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=843
Dzień 8. Moja ulubiona postać, którą grałem/łam w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=846
Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC
Znów pytanie trochę dziwne, ale postaram się odpowiedzieć. Miałem dwie takie postacie. Jedną była postać Margusa prowadzona przez leo. Wzorowana w moim mniemaniu silnie na Rastlinie (a przynajmniej ja tak sobie go porównywałem). Uwielbiałem tego czarnoksiężnika i chociaż mój kapłan często stawał po drugiej stronie barykady to jednak sama postać budziła podziw, respekt i zwyczajnie chciało się grać przy takim gościu. Druga postać to już wykreowana przez jednego z moich graczy (aktualnie nieaktywnego użytkownika portalu) - postać Rifa, zabójcy bliźniaka, która w imię własnych interesów poświęciła swojego brata (w grze) czym bardzo zdenerwowała dobrego kumpla w realu (innego gracza). W końcowym etapie otrzymała profesję półboga i dopiero wtedy zaczęło się dziać.:VVV
Dzień 1. Jak zacząłem/zaczęłam przygodę z KC? http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=835
Dzień 2. Moja ulubiona edycja KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=836
Dzień 3. Mój ulubiony dodatek (autorski) do KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=837
Dzień 4. Moja ulubiona grywalna rasa w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=839
Dzień 5. Moja ulubiona profesja w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=840
Dzień 6. Moja ulubiona cecha lub odporność w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=841
Dzień 7. Moje ulubione miasto lub wyspa w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=843
Dzień 8. Moja ulubiona postać, którą grałem/łam w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=846
Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC
Znów pytanie trochę dziwne, ale postaram się odpowiedzieć. Miałem dwie takie postacie. Jedną była postać Margusa prowadzona przez leo. Wzorowana w moim mniemaniu silnie na Rastlinie (a przynajmniej ja tak sobie go porównywałem). Uwielbiałem tego czarnoksiężnika i chociaż mój kapłan często stawał po drugiej stronie barykady to jednak sama postać budziła podziw, respekt i zwyczajnie chciało się grać przy takim gościu. Druga postać to już wykreowana przez jednego z moich graczy (aktualnie nieaktywnego użytkownika portalu) - postać Rifa, zabójcy bliźniaka, która w imię własnych interesów poświęciła swojego brata (w grze) czym bardzo zdenerwowała dobrego kumpla w realu (innego gracza). W końcowym etapie otrzymała profesję półboga i dopiero wtedy zaczęło się dziać.:VVV
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Był sobie szalony czarny rycerz, który był nie do zatrzymania jeśli wskazało mu się cel. W rękach kruszył kostki brukowe, zgubił gdzieś swój miecz a wraz z nim rozum. Był relatywnie głupi ale niesamowicie pomocny osobom które udawały jego giermków. Zginął walcząc z jakimś przepakowanym paladynem który od lat nas tropił, zabrał go ze sobą na drugą strone.
Moją ulubioną postacią , którą nie grałem i nie mógłbym zagrać (to bohater kolegi, który już daaaaaawno z nami nie zasiadł do sesji... bliski przyjaciel mojego bohatera Leobardisa) to Geralt - wiedźmin , który prowadził Leobardis'a po nieskalanych (wtedy) rubieżach Orcusa Wielkiego broniąc tego młokosa od bestii wszelakich. To dopiero był kosior
!!!.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC
Ciężko wskazać tu postać, bo to raczej sposób jej odgrywania przez gracza robił na mnie największe wrażenie. Nie pamiętam jaką postacią grał brat współtowarzysza z drużyny, jednak padłem ze śmiechu, gdy prowadziliśmy rozmowę z ojcem zaginionej księżniczki.
Gracz: Gdzie jest ta gościówka?
Ojciec (trochę zdębiały): Córka została porwana dwie noce temu i nikt nie ma pojęcia dokąd i przez kogo.
Gracz: No to jak?
Po tym dialogu miał już ksywę "No to jak?", natomiast nie pamiętam innej sesji, na której się tak uśmiałem. Niestety więcej już nie miałem z nim sposobności zagrać.
Ciężko wskazać tu postać, bo to raczej sposób jej odgrywania przez gracza robił na mnie największe wrażenie. Nie pamiętam jaką postacią grał brat współtowarzysza z drużyny, jednak padłem ze śmiechu, gdy prowadziliśmy rozmowę z ojcem zaginionej księżniczki.
Gracz: Gdzie jest ta gościówka?
Ojciec (trochę zdębiały): Córka została porwana dwie noce temu i nikt nie ma pojęcia dokąd i przez kogo.
Gracz: No to jak?
Po tym dialogu miał już ksywę "No to jak?", natomiast nie pamiętam innej sesji, na której się tak uśmiałem. Niestety więcej już nie miałem z nim sposobności zagrać.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC
Jedna z bohaterek której prowadziłem przygody. Nazywała sie Elavis i była rudowłosą elfką a dokładniej półaniołem-półelfką. Niezwykła historia postaci oraz świetna gra kobiety która odgrywała ewidentnie dobrą (nie mylić z: nieagresywną, pobłażliwą, naiwną) sprawiła że to jest moja ulubiona postać.
Jedna z bohaterek której prowadziłem przygody. Nazywała sie Elavis i była rudowłosą elfką a dokładniej półaniołem-półelfką. Niezwykła historia postaci oraz świetna gra kobiety która odgrywała ewidentnie dobrą (nie mylić z: nieagresywną, pobłażliwą, naiwną) sprawiła że to jest moja ulubiona postać.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Zawsze miałem koncept grania niemową, jednak ze względu na zbyt duże ograniczenia i zbyt duży ciężar takiej postaci dla drużyny nigdy się na to nie zdecydowałem. Był też koncept gry zwykła postacią z niemową w postaci towarzysza (w rzeczywistości ja miałem być niemową, a mówiący NPC), ale jakoś nigdy nie było MG, którego próbowałbym do tego namówić.
-
vampire1308
- Reactions:
- Posty: 435
- Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34