PBF - Tańczący z maszynami

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 października 2013, 22:05

Dobra, nie ma co czasu tracić wracamy tam z palnikiem, trzeba zajrzeć pod tą pokrywę.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 13 października 2013, 22:47

- Dobra, macie ten cholerny palnik, ale potem mi go oddajcie, OK? Nie chcę po raz kolejny sprzedawać rocznego zapasu części z puszeczek Wielkiego Brata za butlę acetylenu. A, zapomniałabym! - Jess jakby doznała olśnienia.
- Dwóch Łowców grzecznie leży w kawałeczkach, trzeci jeszcze w drodze. Dwie godzinki roboty i będzie po wszystkim.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 października 2013, 14:13

To panowie bierzemy ten cholerny palnik i ruszajmy sprawdzić co tam jest, pod tą pokrywą.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 października 2013, 19:07

Jakieś deklaracje czy od razu skaczemy do Pilamayaye? Czekam do jutra.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 21 października 2013, 10:40

Skoro już tu jesteśmy przekąśmy coś, uzupełnijmy zapasy wody zanim wrócimy.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 21 października 2013, 22:48

Po niewielkim posiłku wyruszyliście pod Pilamayaye. Jest około 14-15.
Gdy drużyna dotarła na szczyt góry Pilamayaye, zastała klapę otwartą.
- Kurwa! Co tu się dzieje, do cholery?! - zaklął Eb.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 października 2013, 22:52

Broń w pogotowiu rzekł Paul Wilson, sam zaś pochylił się by poszukać śladów.

Badam ślady w okolicy.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 22 października 2013, 03:49

Pluję do środka i słucham czy głęboko spada. Lukam też na samą klapę i zastosowany w niej zamek.

Ktokolwiek tam siedział właśnie poszedł na rybki. -zdając sobie sprawę z własnych słów Eb rozejrzał się nerwowo. Miał nieodparte wrażenie, że ktoś go obserwuje.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 października 2013, 18:02

Echo odpowiedziało po kilku sekundach, a Eb obyty z takimi rzeczami ocenił odległość na sto metrów. Patrząc na klapę od spodu, zobaczył pokrętło przypominające właz ciśnieniowy. Tą teorię zdawały się potwierdzać rozmieszczone na obwodzie mechanizmy zamka i uszczelki.
Myszkujący w tym czasie w okolicy Paul znalazł widziane już wcześniej okrągłe otworki i ślady krów, tym razem normalnej głębokości, prowadzące od włazu na zachód.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times