PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 22 października 2013, 12:07

MG
Spoiler!
Wyglądają tak, jakby wystarczyło jedno uderzenie młota, by otworzyć przejście - wymruczał cicho półolbrzym, niby do siebie, ale zaczął go niepokoić brak towarzystwa i cisza wypełniana jedynie szumem rzeczki. Chwilę nasłuchiwał przy obu parach drzwi, po czym korzystając ze znanej od dziecka wyliczanki, zdecydował się na lewe wejście. Wziął potężny zamach i uderzył...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 22 października 2013, 12:39

Denver
Spoiler!
Techniczny:

Zakładam że masz źródło światła,więc uznajmy że trzymasz to w ręku w którym normalnie jest tarcza.
Spoiler!
Uderzenie młota wywołało donośny trzask który echem rozszedł się po całej jaskini.Drzwi pękły w miejscu w którym spadł młot. Jednak ustąpiły gdy rycerz ponownie w nie uderzył. Za nimi kryły się trzy pomieszczenia,jedno za drugim w którym panował wilgotny stęchły zapach zepsutej żywności. Lepkie kałuże wilgoci i organicznych resztek rozlane były po całej podłodze,trzeba było poświęcić sporo uwagi by nie poślizgnąć się na nich i nie oblepić się od stóp do głów.
Gdyby wszelkie te zapasy były dobre,czekała by tu niezła uczta. Rozdęte beczki z solonym mięsem,worki zbitej zielonkawej masy która była kiedyś mąką,spleśniałe ziarno walające się po podłodze a co najgorsze zalatujące solidnie octem beczułki przedniego jabłecznika-wszystko to zostało zapomniane i pozostawione na zniszczenie.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 22 października 2013, 12:52

MG
Spoiler!
Techniczny: zakładam, że pochodnia zgasła w czasie kąpieli. W plecaku mam dodatkowe, więc skoro nie mam infrawizji, musiałbym zauważyć, że jest ciemno. Liczę, że sie udało zapalić drugą.
Spoiler!
Brnąc poprzez zatęchłe pomieszczenia, pamiętając poprzednie spiżarnie, rycerz tęsknie westchnął, już po chwili żałując tej oznaki słabości, kiedy zgniły fetor wypełnił mu delikatne nozdrza. Uznając, że i tak nie znajdzie tu nic przydatnego, chyba, że przypadkiem, ale nie zamierzał w tej zgniliznie grzebać, pomyślał o ukrytych w najdziwniejszych miejscach, ukrytych przejściach. I jako, że czas ułatwił mu znacznie zadanie, zaczął demolować pomieszczenia do reszty, szukając przejścia dalej...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 22 października 2013, 13:14

Grag przyglądał się tamie. Konstrukcja była w miarę stabilna. Musiały ją wybudować jakieś prymitywne stworzenia. Po co? Trudno ustalić. Jedno jest pewne rwąca fal wody, przeczyści im nieco drogę przejścia.

Grag ochoczo zabrał się do rozwalania tamy i chyba przez to nie usłyszał nawoływania rycerza.
Półolbrzym stara się uwolnić tamę w taki sposób, żeby samemu nie odpłynąć. Rycerz poszedł z prądem czy pod prąd strumienia?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 22 października 2013, 13:19

Techniczny:
Berghar poszedł z prądem,woda wypływa zza tamy.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 października 2013, 13:28

Jak mogę próbuję jakoś pomóc Bergharowi, rzucić mu linę, jak go widzę.
Jak nie widzę to, próbuję iść za jego głosem, jak nie ma innej opcji to wskakuję do wody i próbuję go ratować.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 22 października 2013, 13:38

to było "pójście" ? :P
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 22 października 2013, 17:50

Zamierzona gra słów

Grag ochoczo zabrał się do rozwalania tamy. Posapując odwalił kawał drewna który z głośnym trzaskiem pękł. Osunęło się przy tym sporo błota,zatapiając nogi barbarzyńcy aż do kolan.
-Ej,Grag-rzekł elf,z boku przyglądający się jego pracy
Barbarzyńca odrzucił na bok spory głaz,zapomniawszy o drobnym szpiczastouchym szermierzu,który w ostatniej chwili odskoczył na bok przed toczącym się kamlotem.
-Grag!-krzyknął elf-Rycerz gdzieś przepadł!
Wielkolud przerwał pracę,oglądając się za siebie.
-Przecież mówił ze idzie się rozejrzeć,pewnikiem piwo go przypiliło,hłe hłe!!
Do elfich uszu od strony wodospadu dotarł łoskot uderzajacych o kamienie blach i nastepnie głośne plusnięcie.
-Na wszelkich Bogów,spadł-po czym drobny szermierz ruszył biegiem w stronę spadającej w dół wody.
Kiedy dobiegł do jamy,w której znikał bystry nurt dojrzał jedynie ciemność. Jednak tuż obok biegły schody,które zalewane wodą ciężko było zauważyć. Nic dziwnego że rycerz nie skorzystał z tej drogi.
Araven obejrzał się czy barbarzyńca podąża za nim po czym starając się nie poslizgnąć na mokrych stopniach zaczął schodzić w dół.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 22 października 2013, 18:18

Grag tęsknie spojrzał na tamę. Lubił pracę fizyczna, to go odprężało. Teraz jednak poniechał robót i poprosił Piana boga figli i żartów, żeby tama się nie rozpadła w chwili gdy wejdzie do groty.

- Gdzie tą cholerna puszkę poniosło
- warknął ze złością - jeszcze przez niego wszyscy się potopimy.
- Idę, już odę - skwitował słownie naganę w oczach elfa.

- Hop, hop! - barbarzyńca wrzasnął do tunelu - Berghar! Jesteś tam?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 24 października 2013, 16:03

Araven ostrożnie schodził na dół by nie przewrócić się na mokrych schodach.O dziwo,zejście było dość długie,choć z drugiej strony nie było to zaskoczeniem biorąc pod uwagę wysokość wodospadu który głośno szumiał,niemal tuż za ścianą.
Huk wody był na tyle głośny że Araven usłyszał zbliżające się niebezpieczeństwo w ostatniej chwili. Nie miał jednak wystarczająco ani czasu ani możliwości by go uniknąć.
Rozpędzony,i ku zaskoczeniu elfa,poniekąd rozradowany jak wielkie dziecko,Grag pędził z łomotem po schodach,obijajac siedzenie i plecy niemal o każdy stopień. Wielkie cielsko podcięło nogi elfa,który bolesnie wyrżnął czołem o twardą jak skała pierś półolbrzyma. Leżąc na barbarzyńcy drobny wojownik trzymał się kurczowo czego mógł by nie zostać zmiażdzonym przez ogromny rozpędzony ciężar. Dzika jazda po schodach zakończyła się w momencie kiedy wielkie stopy Graga zaryły w miękki piach na dole. Hamowanie było na tyle ostre że elf wyleciał w powietrze jak z procy i poturlał się nieco,kończąc w pozycji siedzącej w strumieniu.
Jednak obu wojom odechciało się wszelkich komentarzy. Za pobliskimi drzwiami w kamiennej scianie ktoś się bił. Dochodziły stamtąd odgłosy solidnej rozróby.
Jaskinia jest duża,w niej znajduję się ściana w której są dwie pary drzwi,jedne otwarte.
Poza tym jest jakieś przejście,sądząc po odgłosach,w stronę podziemnej rzeki.
Ślady ciężkiej osoby wiodą do otwartych drzwi.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 października 2013, 16:23

Gragu sprawdźmy co tam się dzieje, pewno Berghar wdał się w jakąś bijatykę.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 25 października 2013, 07:22

Pomieszczenia magazynowe,sądząc po resztkach walających się dookoła,przedstawiały sobą obraz pobojowiska. Wszędzie walały się splesniałe resztki zapasów,w powietrzu unosił się gęsty odór octu,bijący od kałuż rozlewających się wokół wywróconych beczułek. Dodatkowo obalone regały sterczały w powietrze pod różnym kątem połamanych półek.
W ostatniej części magazynu,toczyła się bezlitosna walka na śmierć i życie. Przeciwnicy skutecznie obrzucali się wszystkim co wpadło im w ręce,ciężko sapiąc i przeklinając.
Kiedy Araven i Grag wpadli do pomieszczenia by najszybciej jak to możliwe wspomóc towarzysza,ujrzeli zaskakujacy widok. Rycerz szalał po pomieszczeniu,odrzucając na bok wszelkie przeszkody,klnąc jak szewc i opukując zawzięcie ściany.
Nagle barbarzyńca stanął na jakiejś desce która z trzaskiem pękła. Berghar odwrocił się raptownie gotów do cisnięcia młotem gdy w świetle migoczącej pochodni,zatknietej w zaimprowizowanym chwytaku,rozpoznał towarzyszy wyprawy.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 25 października 2013, 07:42

I czego się skradasz?? Pomógłbyś lepiej! - wydyszał rycerz, powoli kończąc rozpoczętą czystkę w pomieszczeniu.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 października 2013, 07:56

Grag mruknął zniesmaczony.
- Jakbyś okazał nieco cierpliwości, to teraz nie musiał byś grzebać w tych śmieciach.Właśnie zacząłem rozwalać tamę, woda wszystko by tutaj przepłukała i przejścia pootwierała. A, co ty taki nerwowy stało się coś?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 25 października 2013, 08:56

No, pięknie. Dobrze, że się zająłem przemeblowaniem, bo mój brutalny przyjaciel chciał mnie spłukać kolejnym wodospadem w głąb jaskiń. Pogratulować pomysłu! Sprawdź lepiej drugie pomieszczenie, bo inaczej trzeba będzie wracać po tych schodach pod prąd, albo skakać z wodospadem....
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ODPOWIEDZ