PBF - Mały Chłopiec
Stwór zakwiczał i zwalił się z pojazdu na ziemię znikając z oczu Lobo. Vocal i tracker stojący z tyłu pojazdu zauważyli jak mutant wyrżnął o ziemię spadając z dachu. Desmond wymierzył karabin i strzelił nim ten wybił się z dziwnie wygiętych do tyłu nóg,skacząc w stronę dwójki ludzi.
Strzał z Mosina trafił 10/6 i zadał 9 ran.
Kula z radzieckiego karabinu przebiła bark stwora roztrzaskując kości. Mutant zwalił się na ziemię,wywalając wielki ozór. Krzywe,z przeciwstawnym kolanem,nogi wierzgały jeszcze chwilę po czym ciało dziwacznej istoty zamarło bez ruchu. Garb rozpostarł się w dziwaczne,błoniaste skrzydła które pod wpływem nagłego impulsu nerwowego wyprostowały się by po chwili opaść bezwładnie na ziemię.
Ostatnio zmieniony 26 listopada 2013, 12:57 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
- Tak kończą frajerzy - mruknął Faceman, chowając pistolet do kabury. Zbliżył się do truchła i trącił je butem. - Jedźmy dalej. Może w okolicy czai się więcej tego ścierwa.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Tracker uważnie rozejrzał się czy nic innego nie czai się w pobliżu i czy jest szansa że to nie był jedyny przedstawiciel mutantów w tej okolicy.
- OK, spierdalamy. Wskakuj, Buźka. Następnym razem trza będzie przeszukać miejsce postoju.
- Daj spokój, Buźka. To było jedyne ścierwo na tej dzielni, można spać.
Wersja na "więcej mutków"
Desmond szybko wskoczył za kółko i zapalił silnik. - OK, spierdalamy. Wskakuj, Buźka. Następnym razem trza będzie przeszukać miejsce postoju.
Wersja na "nie ma więcej mutków"
Desmond wskoczył na tył ciężarówki i legł na derce, trzymając w ręce wierny karabin.- Daj spokój, Buźka. To było jedyne ścierwo na tej dzielni, można spać.
Tracker rozglądał sie po okolicy,mimo światła księżyca niewiele dostrzegał szczegółów. Mimo to postanowił się upewnić. Ruszył żwawym krokiem w stronę kabiny. Albinosi w takich warunkach widzieli doskonale,tak samo jak w dzień. Postanowił zatem sprawdzić u źródła. Delikatnie zapukał lufą karabinu w drzwi.
-Czego,że się tak grzecznie zapytam-dobiegło ze środka.
-Wszystko gra,ojczulku czy coś się kręci po okolicy?-zapytał albinosa tracker.
-Czyżbyś lękał się Ciemności-zapytał misjonarz,wychylając się przez okno z dymiącym jeszcze potężnym rewolwerem..
Zaprawdę powiadam Ci,choćbym szedł ciemną doliną,zła się nie uleknę bo spluwa jest ze mną,powiada Pan. A jeśli Ci kul zabraknie,laska twoja i Krzyż twój mnie pocieszają.
Tracker widząc religijny obłęd rozpalający się w upiornych,czerwonych oczach ''księdza'' machnął ręką na pożegnanie.
Desmond wskoczył na tył ciężarówki i legł na derce, trzymając w ręce wierny karabin.
- Daj spokój, Buźka. To było jedyne ścierwo na tej dzielni, można spać.
-Czego,że się tak grzecznie zapytam-dobiegło ze środka.
-Wszystko gra,ojczulku czy coś się kręci po okolicy?-zapytał albinosa tracker.
-Czyżbyś lękał się Ciemności-zapytał misjonarz,wychylając się przez okno z dymiącym jeszcze potężnym rewolwerem..
Zaprawdę powiadam Ci,choćbym szedł ciemną doliną,zła się nie uleknę bo spluwa jest ze mną,powiada Pan. A jeśli Ci kul zabraknie,laska twoja i Krzyż twój mnie pocieszają.
Tracker widząc religijny obłęd rozpalający się w upiornych,czerwonych oczach ''księdza'' machnął ręką na pożegnanie.
Desmond wskoczył na tył ciężarówki i legł na derce, trzymając w ręce wierny karabin.
- Daj spokój, Buźka. To było jedyne ścierwo na tej dzielni, można spać.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
12 CZERWCA 2096 A.D Pustynia.
Następny dzień mijał podobnie,Lobo tkwił z tyłu wozu,z daleka od światła słonecznego. Faceman kręcił się między kabiną,gdzie ''doradzał'' Desmondowi w sprawie dalszej drogi a budą gdzie dyskretnie posyłał swój pełen uroku usmiech Przebisniegowi.
Desmond wlókł się na wschód,przypominając sobie szczegóły drogi do Barter Town. Koło południa słońce przysłonił tuman kurzu. Ciężarowka i okolica zniknęły pod naporem burzy piaskowej,jednak tracker uznał że stawać nie ma sensu bo nie będzie czym potem odkopywać wozu. Kiedy żywioł ustał,oczom pasażerów ukazał się niezbyt szeroki wąwóz i stary,przedwojenny,betonowy most.
Następny dzień mijał podobnie,Lobo tkwił z tyłu wozu,z daleka od światła słonecznego. Faceman kręcił się między kabiną,gdzie ''doradzał'' Desmondowi w sprawie dalszej drogi a budą gdzie dyskretnie posyłał swój pełen uroku usmiech Przebisniegowi.
Desmond wlókł się na wschód,przypominając sobie szczegóły drogi do Barter Town. Koło południa słońce przysłonił tuman kurzu. Ciężarowka i okolica zniknęły pod naporem burzy piaskowej,jednak tracker uznał że stawać nie ma sensu bo nie będzie czym potem odkopywać wozu. Kiedy żywioł ustał,oczom pasażerów ukazał się niezbyt szeroki wąwóz i stary,przedwojenny,betonowy most.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
- To panie szofer - gazu! - rzucił wesoło Faceman, podśpiewując sobie pod nosem.
Always look for the bright side of life, podgwizdując przy tym.
Always look for the bright side of life, podgwizdując przy tym.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
12 CZERWCA 2096 A.D Pustynia.
Ciężarówka wtoczyła się na skruszały betonowy most. Przed laty dołem zapewne płynęła rzeka,dziś jednak koryto było suche i pełne rozsypujacych się ze starości pordzewiałych resztek aut i innego,bliżej nieokreślonego złomu. Most zresztą też nie był w idealnym stanie. Ubytki w konstrukcji niekiedy przerażały ogromem. Ciężki pojazd dojechał niemal do środka przedwojennej konstrukcji. Desmond zatrzymał wóz. W środku mostu ziała ogromna dziura,widoczne były zardzewiałe pręty zbrojeniowe oraz stalowe przęsła. Tracker oceniał wzrokiem sytuację. Samochód bokiem przejedzie,miejsca było pod dostatkiem. Nie był w stanie stwierdzić czy sam fragment konstrukcji po którym miałby się przetoczyć ciężki pojazd wytrzyma. Jedno spojrzenie w dół wystarczało by upewnić się że jeśli most runie,czeka ich pewna śmierć. W najgorszym razie powolne dogorywanie na pustyni w zmiażdżonym wraku.
Ciężarówka wtoczyła się na skruszały betonowy most. Przed laty dołem zapewne płynęła rzeka,dziś jednak koryto było suche i pełne rozsypujacych się ze starości pordzewiałych resztek aut i innego,bliżej nieokreślonego złomu. Most zresztą też nie był w idealnym stanie. Ubytki w konstrukcji niekiedy przerażały ogromem. Ciężki pojazd dojechał niemal do środka przedwojennej konstrukcji. Desmond zatrzymał wóz. W środku mostu ziała ogromna dziura,widoczne były zardzewiałe pręty zbrojeniowe oraz stalowe przęsła. Tracker oceniał wzrokiem sytuację. Samochód bokiem przejedzie,miejsca było pod dostatkiem. Nie był w stanie stwierdzić czy sam fragment konstrukcji po którym miałby się przetoczyć ciężki pojazd wytrzyma. Jedno spojrzenie w dół wystarczało by upewnić się że jeśli most runie,czeka ich pewna śmierć. W najgorszym razie powolne dogorywanie na pustyni w zmiażdżonym wraku.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
- Kurwa jasna, nie wiem. Jak spadniemy, jesteśmy głęboko w dupie, i, sorry Rockefeller, w najlepszym razie umieramy szybko i prawie bezboleśnie. Więc mamy trzy możliwości - wyliczał na palcach tracker.
- Pierwsza: idziemy dalej z kapcia i na pewno tracimy mnóstwo czasu. Druga: szukamy innej opcji przejechania na drugą stronę i prawie na pewno tracimy mnóstwo czasu nic nie zyskując. No i trzecia, czyli narażamy nasze cenne dupy na przejazd po tej ruinie naszym wiernym gratem.
- Pierwsza: idziemy dalej z kapcia i na pewno tracimy mnóstwo czasu. Druga: szukamy innej opcji przejechania na drugą stronę i prawie na pewno tracimy mnóstwo czasu nic nie zyskując. No i trzecia, czyli narażamy nasze cenne dupy na przejazd po tej ruinie naszym wiernym gratem.
OK, edit dokonany.
Ostatnio zmieniony 28 listopada 2013, 21:24 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Wstrzymaj się, kochasiu. Musimy to objechać dookoła, nie widzi mi się wycieczka na tamten świat. Według mapy tędy to objedziemy - zaproponował Faceman, jeżdżąc paluchem po mapie.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)