W nocy zginął jeszcze jeden marynarz. Jaki zapomniał wytrząsnąć buty przed założeniem, a w nocy wpełzł tam skorpion. Noga po ukąszeniu napuchła tak szybko, że nieszczęśnik nie był w stanie zdjąć obuwia. Trzeba było rozciąć cholewę, żeby uwolnić stopę. Sporządziliście dla niego nosze, ale nagle mężczyzna zaczął bełkotać i bredzić w malignie, po czym wyzionął ducha
Macie: 27 marynarzy (obecnie 24, dwóch zginęło w nocy) i Wulfrede, lekka piechota poza Wulfrede. Najemnicy Drussa i Zoriana 12 ciężka piechota. Rany lekkie, macie wyleczone, jedynie Chen Shu ma jedną ranę lekka, bo miał dwie.
Chwilowo jesteście poza obozem, co robicie z jeńcem, za chwilę wymarsz, obóz zaczyna się budzić, słyszycie zamieszanie wokół wyżej opisanego marynarza jakiego ukąsił skorpion.
Ufilio wydaje rozkazy zwinięcia obozu i wyruszenia.
Nic mu nie powiedzieliście, n razie nie wie o Sethmesie, ale pewnie lada chwila ktoś zobaczy ludzi Sethmesa w tyle.
Jak zamierzacie tu zostawać i robić zasadzkę, to ostatnia chwila by spróbować to uczynić.
Musicie zaraz wrócić. Bo to będzie podejrzane, ze was wywiało wszystkich.
Zorian Dowodzenie 20 ze wszystkimi modyfikatorami.
Dowódca Therion Dowodzenie 18 ze wszystkimi modyfikatorami. ( W tym +3 za Przewagę liczebną i +2 za Magię Sethmesa).
Ich przewaga w WB to 1.4 do 1.
Zabicie Sethmesa zwiększyłoby wasze szanse, ale będzie to bardzo trudne i ryzykowne, duże ryzyko poważnych ran, albo nawet waszej śmierci przy dużym pechu.
Generalnie macie nieznacznie ponad 50% szans to wygrać 55% do 60%. Starty zależą od długości bitwy.
Coś mogę wam dorzucić za jakieś dobre pomysły. Jako premię w I starciu np.