PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 kwietnia 2014, 21:40

Cmentarz, noc 1 dnia bakis-ranu

Uświadomiwszy sobie, że zakapturzony ożywieniec jest zbyt daleko, by można go było dosięgnąć zaklęciem, Huskun wślizgnął się za plecy Barthura i dosłownie zaczął pchać przerośniętego goblina przed sobą, wprost na bramę cmentarza. W górę cmentarnego wzgórza pięła się cała zgraja nieumarłych pośledniego sortu, ale uwaga goblina koncentrowała się wciąż na żabiorze i jego zakapturzonym panie.

- Dajemy drapaka! - wrzasnął na całe gardło - Żwawo, zanim nas dopadną i zeżrą! Wszyscy chodu, ale w kupie!
MG, jak to jest właściwie z szybkością naszą, a martwiaków pierwszego czy drugiego kręgu? Jesteśmy od nich faktycznie szybsi? Szarża z wysokości wzgórza daje nam szanse na przełamanie kordonu ożywieńców w drodze do bramy?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 kwietnia 2014, 22:00

- Kaj się pchosz Huskun?. Przeca ide w nich! - Barthur rozeźlił się trochę na goblina popychającego bezceremonialnie swego wielkiego pobratymca. Z drugiek strony całkowiecie się zgadzał z sugestią Huskuna że y trzyamć się razem:

- Mus nam kupą chopy, bo jak jednego wyłuskają ze stoda to jak antylopę ubijom.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 24 kwietnia 2014, 23:25

Drayaharus poczuł, że musi działać. Powolnym krokiem ruszył w stronę cmentarza, rzucając jeszcze okiem, czy dobrze zapamiętał wszystkie pułapki i rozmieszczenie ukrytych czarnych postaci. Szedł odwracając się co chwilę i rozglądając się bacznie, aż dotarł do bram cmentarza...
Brnę dalej, aż natrafię na moich kompanów. Staram się nie przerwać działania czaru. Jak kogoś spotkam to wyskakuje z niewidzialności i szybko mówię, czego byłem świadkiem. Chyba, że MG pozwoli mi osobiście przekazać to drużynie :)
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 kwietnia 2014, 07:02

Kwestia szybkości.
Póki jesteście w grupie uznaję, że poruszacie się tak szybko jak najwolniejszy osobnik czyli Urgrin noszący zbroję płaszczyznową - SZ 25.
Jeżeli nie chcenie aby dopadły was nieumarli to musicie poruszać się ponad dwa razy szybciej.
Każda z postaci może pokonać sprintem tyle metrów ile wynosi jej aktualna szybkość (czyli po modyfikacjach), ale męczy się dość szybko.
Przykład: Balin nosi zbroję łuskową ciężką ograniczającą jego szybkość do 1/3 czyli 26. Pędząc sprintem padnie ze zmęczenia już po pierwszej rundzie (no powiedxzmy 1,5 R) (wytrzymałość 36, podczas sprintu traci się 25 pkt. wytrzymałości na rundę. (Kurde ale ta wytrzymałość na zmęczenie mała... Piętnaście sekund sprintu i koniec).
Barthur ma ograniczenia SZ 1/2 i akt SZ 43 ( wytrzymałość 41)- też nie ucieknie.
Huskun szybkość 109, wytrzymałość 21 - ucieknie nawet biegnąc normalnie (51 m na rundę, zużycie pkt wytrzymałości na 1R - 5)
Bazookh - SZ 66, wytrzymałość 30.
Szkielety są dość żwawe i mają 50 akt SZ i się nie męczą. Zombi 46 SZ.

Coś autorowi KC nie wyszła ta ocena ruchu i zmęczenia. Idąc normalnie traci się 1 pkt. szybkości na 1 R, czyli np Barthur może iść zaledwie przez 41 rund czyli niecałe 7 minut i już musi odpoczywać przez k10 R. W tym czasie pokona 164 m :D. A przecież Barthur jest najwytrzymalszy z was.

Trzeba to zmienić! Pomnóżmy wytrzymałość przez 20. Wtedy Barthur będzie miał 820 wytrzymałości i będzie mógł iść przez ponad dwie godziny bez odpoczynku i przejdzie ok 3,5 km (bez zbroi zrobił by 7 km). I tak wygląda to trochę dziwnie, ale już trochę lepiej.
Podsumowując jeżeli chcecie zwiać martwiakom to Urgrima, Barthura i Balina musicie przeznaczyć na straty. (chyba, że pokonają nieumarłych, a obecnie widać ich ok. 15. Zakładając, że po drugiej stronie cmentarza jest drugie tyle to jest raczej krucho). Oczywiście jest wiele innych opcji, ale decyzję pozostawiam wam.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 27 kwietnia 2014, 14:32

Cmentarz, noc 1 dnia bakis-ranu

Niieulękli widząc swojego zapiekłego przeciwnika i przyczynę wszelkiego zła które spadło na Rodgan-kir a częściowo także na nich samych ruszyli pędem, z wypiekami na twarzy i pianą na ustach, w dół zbocza.
Krwiopijca jednak nie dążył do bezpośredniego starcia tylko haniebnie wycofał się w cień kaplicy. Jednak dla upustu narosłej w Nieulękłych wściekłości pozostawił swojego pupila, który susami przesadził płot i ruszył im na spotkanie. Nie był sam, bo obecność żyjących ściągnęła sporą grupę pośledniejszych nieumarłych.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 kwietnia 2014, 22:19

Wątek techniczny

Co czynić? Zwiać nie damy rady, a walka też nie wszystkim w smak. Rozdzielić się jeszcze gorzej, bo nas jak ryby do saka wyłapią. Pozostaje chyba się przebić do wąpierza. Jeśli paladyni i kapłani idegnają tyle martwiaków ile się da, to moze mamy szanse

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 27 kwietnia 2014, 22:21

oj, tam - ja bym te zwykłe umarlaki przeczyścił, żeby nie zawadzały i zajął się pomiotem żabolcem
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 kwietnia 2014, 15:17

Ja proponuję przebijać się całą grupą do wartowni przy bramie. Jeśli zdążymy zatrzasnąć ją za sobą, może zablokujemy część ożywieńców na cmentarzu. Co więcej, w wartowni siedzi nasz poturbowany paladyn, który może się mimo wszystko przydać, do odpędzania nieumarłych właśnie.

W dodatku w wartowni będzie nam się łatwiej bronić.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 kwietnia 2014, 15:44

tak - nie rozpraszać się to podstawa.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 kwietnia 2014, 07:01

Rezolutny Goblin, po północy 1 dnia bakis-ranu


Gusłek usiadł przy barze i skrycie zerkał na siedzącego samotnie przy stole nekromantę. Obiekt jego zainteresowań siedział spokojnie popijając wino i zakąszając plastrami pieczystego. Nie rozglądał się po sali, w ogóle nie interesując się otoczeniem.
Po pewnym czasie karczmarz spostrzegł co robi Gusłek i podsunął się do niego nalewając piwo do kufli ze stojącej obok beczki.

- Widzę Gusłku, że obserwujesz Saniusza zwanego Odludkiem. Przychodzi tu od czasu do czasu, siedzi zawsze sam, a jest w nim coś takiego, że gdy siada ludziska od razu od stołu odchodzą. Mawiają, że mag, ale kto tam wie. Posiedzi do rana i pójdzie.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 kwietnia 2014, 07:26

Cmentarz, po północy 1 dnia bakis-ranu

Widząc nacierającego żabiora, Barthur i Huskun wyhamowali czekając na ciężkozbrojnych. Już po chwili nadbiegł Balin wraz z Urgrimem.

- My się nim zajmiemy - powiedział rycerz sięgając po umocowaną na plecach krótką włócznię, wy utorujcie przejście do bramy.

Na drodze między żelazną bramą a Nieulękłymi snuło się trzy zombi i tyle samo szkieletów, jednak wyczuwszy płynącą w żyjących energię życiową, nieumarli z całego cmentarza, parli prosto na nich, ze wszystkich kierunków.
Kilka martwiaków wylazło z cmentarza i starało się wedrzeć do domu grabarza, gdzie skrył się paladyn wraz ze strażnikami.
Krwiopijcy nigdzie nie było widać.
Czekam na deklaracja, co do walki. Jakich używacie zdolności profesjonalnych i czarów.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 kwietnia 2014, 07:41

Droga na cmentarz, po północy 1 dnia bakis-ranu


Wymknąwszy się z miejsca zasadzki Drayaharus szedł wąską leśną ścieżką z sercem bijącym niczym dzwon. Jego strach spotęgowało dochodzące z mroku ryczenie. Jedno było pewne takich dźwięków nie mogło wydawać z siebie żadne znane przez gnoma stworzenie.
Nagle w ciemnościach coś zaszeleściło. Imaginerus instynktownie schował się za drzewem mimo, że skrywał go czar niewidzialności. Jednak chyba dobrze uczynił bo w zasięgu jego infrawizyjnego wzroku ukazał się wielki czarny wilk. Wilk o oczach tak inteligentnych jak u człowieka. Owe zwierze zatrzymało się i zaczęło rozglądać po okolicy i węszyć. Gnom struchlał w jednej chwili jednak zanim zdążył podjąć jakąkolwiek decyzję zwierze pomknęło dalej.

Gnom ruszył przed siebie. Po kilku minutach stanął na szczycie wzgórza z którego rozciągał się widok na dużo mniejsze płaskie wzgórze cmentarne. W promieniach pełnego księżyca Drayaharu spostrzegł rzeczy, które już do końca życia miały dręczyć go w nocnych koszmarach.

Jego towarzysze znajdowali się mniej więcej w połowie zbocza wzgórza z cmentarzem, zewsząd nadciągały sylwetki nieumarłych starając zamknąć ich w okrążeniu. Jakby tego było mało przez płot przesadził jakiś rogaty skaczący potwór, rycząc z rządzą krwi.
Przed cmentarzem grupa nieumarłych szturmowała dom o rozjaśnionych oknach...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 kwietnia 2014, 11:01

Na początku Natarcie, Walka w tłoku, trudnych warunkach. Rzucę też Zaklęcie wzroku na siebie i tych, którzy nie widzą w ciemnościach. Jeśli przyjdzie mi walczyć z większą ilością martwiaków na raz to zastosuję Powstrzymanie zamiast natarcia.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 kwietnia 2014, 11:29

Balin błogosławi broń tym którzy tego potrzebują, próbuje potem niszczyć martwiaki.
Zmuszony do walki uderza normalnie używając walki w tłoku i trudnych warunkach.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 kwietnia 2014, 13:20

Nie będę na razie korzystał z Niewidzialności dla nieumarłych, bo zaklęcie takie uniemożliwi mi poruszanie się, a nie chcę zostać na cmentarzu sam!

Trzymając się za plecami Barthura zamierzam razić Czarnymi Pociskami każdy zagrażający towarzyszom cel, dbając jednocześnie o własną skórę.

ODPOWIEDZ