PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 maja 2014, 12:34

Cmentarz, po północy 2 dnia bakis-ranu

I zaczęło się. W bladym świetle miesiąca cmentarz całkowicie stracił swój z trudem wypielęgnowany status miejsca wiecznego spoczynku. Z niemal każdego zakątka cmentarza, zza grobów, spośród żywopłotów, z monumentalnych starożytnych grobowców, spod marmurowych płyt parłli ożywione mroczną magią nieumarli. Jedni biegli pochyleni rozcapierzywszy palce dłoni inni szli zataczając się, jeszcze inni pełzli jak węże. W powietrzy rozszedł się smród butwiejących kości i gnijącego mięsa.

Nieulękli brneli po zboczu w stronę bramy przeciskając się między grobami lub skacząc po nich. Wszyscy skupili się wokół ciężko opancerzonego Urgrima. Rycerz mimo, że szedł przed siebie tak szybko jak potrafił to i tak był o wiele wolniejszy od nieumarłych.

Wysforowawszy się nieco do przodu Barthur wraz z Bazookhiem zaatakowali pierwszego nieumarłego. Był nim szkielet jakiegoś człowieka, obleczony jeszcze strzępami skóry o kościach połączonych ścięgnami i więzadłami. Kilka sprawnych ciosów rozbiło go na drzazgi. Balin wezwawszy moce swego boga odesłał w zaświaty kościotrupa idącego w jednym bucie. Huskun cisnął niewidzialnym w nocy pociskiem.

Im bliżej bramy byli Nieulękli tym więcej nadciągało ożywieńców.
Kilka kroków dalej wyjąc i kłapiąc zębiskami zaatakowały zombi. Niegdyś byli ludźmi czystej lub półkrwi teraz obrzmiali, w niekompletnym zbutwiałym odzieniu zmienili się w łaknące krwi bestie.
Rozgorzała walka tak na oręż jak na magię. Jednak na miejsce jednego trupa nadciągało dwa następne. W mig Nieulękli zostali otoczeni zacięcie atakowani z każdej strony.
Taktycznie:
Zastosuję opis skrótowy.
Wasza grupka jest dość wolna, więc co chwilę dopędzając was ciągnące z całego cmentarza żywe trupy.Są to szkielety i zombie.
Rozegrałem na razie dwie rundy.
W pierwszej rundzie było jeszcze dość "luźno". Barthur, wraz z Bazookhiem i Urgrimem poszatkowali jeden szkielet. W tym czasie Huskun potraktował jednego ze szkieletów czarnym pociskiem, a Balinowi udało się "zniszczyć" kolejnego.
W drugiej rundzie dopadło was trzy zombi i jeden szkielet (ten potraktowany przez Huskuna pociskiem). Balin z powodzeniem zniszczył zombie. Urgrim pociął kolejne. Barthur z Huskunem zaatakowali zombi, ale nie udało się go zniszczyć w tej rundzie.
Trzecia runda (poświęcając pozostałą szybkość, cały czas brniecie w stronę bramy, aż do teraz kiedy to zostajecie okrążeni) Jesteście w połowie drogi. W sumie atakuje was 4 zombi, dwa szkielety, a na Urgrima skacze Żabior. Barthur przechodzi do powstrzymania, Balin musi sięgnąć po broń. Barthur dostał 43 obrażeń, a Bazookh 40.
W następnej rundzie dobrnie do was około 11 nieumarłych. A to jeszcze nie wszystkie. Jakieś deklaracje co do dalszych zmagań?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 02 maja 2014, 12:41

Chyba tylko nasz iluzjonista nas moze uratowac rzucajac kolejno na nas niewidzialnosc dla umarlych. Wody swieconej nie mamy. Ziemi tez nie uswiecimy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 maja 2014, 13:47

Niewidzialność dla umarłych raczej nam nie pomoże w przypadku tak inteligentnych ożywieńców jak ten w kapturze, a poza tym zaklęcie to działa tylko w przypadku bezruchu, a to może się dla nas bardzo źle skończyć!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 maja 2014, 14:07

Niewidzialność dla umarłych wymaga bezruchu w przypadku posiadania przez martwiaka wzroku. Wampiropodobne go posiadają, ale zombie i szkielety nie. Co do żabiora to sprawa nie jest pewna. Czyli przy zombi i szkieletach można chodzić niezauważonym - w sposób ostrożny (wolny), odpada też rzucanie czarów (zakładam, że gestykulacja jest energiczna). No i trzeba się powstrzymać przed czynnościami agresywnymi.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 maja 2014, 18:38

Cmentarz, po północy 2 dnia bakis-ranu

Rozgorączkowany Huskun kręcił głową na wszystkie strony niczym spłoszony ptak, ściskając z całych sił swój amulet i próbując za wszelką cenę nie ulec pogłębiającej się panice. Widok nadciągających zewsząd nieumarłych mroził mu krew w żyłach, wieszcząc bardzo srogie kłopoty.

- Pilnujcie Urgrima! - wrzasnął na całe gardło oglądając się ponad ramieniem na idącego nader ospale rycerza, poruszony jakimś rzadko u siebie postrzeganym uczuciem solidarności, na co dzień zazwyczaj przez zaklinacza wyśmiewanym - Nie dajcie mu paść!
Musimy przebić się do bramy, zatrzasnąć ją, a następnie odbić wartownię wraz ze strażnikami i paladynem. Potem wszyscy razem zaczniemy się wycofywać w stronę miasta. Trzymajmy się cały czas w grupie, nie porzucając na pastwę losu Urgrima.

Rozważmy jeszcze błyskawicznie opcję rzucenia na ekipę Niewidzialności dla nieumarłych, bo nawet jeśli ochronimy się w ten sposób przed szkieletami i zombi, to jedna próba obrony przed wampirem albo (być może) żabiorem znowu nas zdemaskuje!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 maja 2014, 23:17

Balin sięga po broń, ale używa jej tylko do obrony, akcje używam na niszczenie martwiaków zdolnością kapłana.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad