Skoro była taka potrzeba...Ale w sumie fajnie, ze po 7 stronach mnie oświeciłeś.
bez komentarza...Widziałeś tu gdzieś jakiegoś idiotę, któryby twierdził inaczej?
Tak samo jak cennik Mrufonajednak orientacyjna cena z MiM może się MG przydać.
Skoro była taka potrzeba...Ale w sumie fajnie, ze po 7 stronach mnie oświeciłeś.
bez komentarza...Widziałeś tu gdzieś jakiegoś idiotę, któryby twierdził inaczej?
Tak samo jak cennik Mrufonajednak orientacyjna cena z MiM może się MG przydać.
Przecież kupcy zarabiali nie tylko na różnicy pomiędzy ceną detaliczną i hurtową, ale również na dostarczaniu na odległe rynki rzadko spotykanych dóbr, co pozwalało osiągnąć znaczne zyski dzięki niedoborowi podaży.Hauerine napisał/a:
Na Oriaka! Chciałbys jeszcze do podręcnzika dodać tabele inflacyjne przez które należy przemnożyć ceny w zależności od tego gdzie i kiedy znajdują się bohaterowie?
Coś mi się wydaje że nie będzie nam pisane ich sprzedaćDobrze zrobili, że nie sprzedali, bo w niektórych miejscach kamienie szlachetne są środkiem płatniczym i być może tam będą dowartościowane.
No nie2 - za handlowanie ziołami nie będzie awansował jako wampir.
Jest zasadnicza róznica. Jak jej nie widzisz to trudno, nie będe tłumaczyć bo się obrazisz.Tak samo jak cennik Mrufona
To jest nadal zarabianie na róznicy ceny. Trzba tylko odliczyć koszt transportu.Przecież kupcy zarabiali nie tylko na różnicy pomiędzy ceną detaliczną i hurtową, ale również na dostarczaniu na odległe rynki rzadko spotykanych dóbr, co pozwalało osiągnąć znaczne zyski dzięki niedoborowi podaży.
Ale jakie to ma znaczenie przy tworzeniu orientacyjnego cennika?Gdyby Orchia nie była statyczna, ceny by się zmieniały - przykładem niech będą wojny i powodowane przez nie utrudnienia w handlu.
Pewnie nikt. I co z tego ???kto z Was wchodzi do sklepu i pytając o cenę wchodzi w dyskusję ze sprzedawcą (już niezależnie od tego czy jest kupcem na X POZ czy nie) dlaczego cena mleka to wynosi tyle i ile z niego pokrywa zarobek dojarki, ile "Obornego" (taki odpowiednik stajennego pracującego w oborze) ile pastucha?
Wyczuwasz róznice między swiatem realnym, a tworzneiem cennika w RPG?? W relanym świecie zarobek dojarki i pasterza jest siłą rzeczy ujęty w ostateczna cenę. Tworząc cennik do fikcyjnego swiata trzeba brac taie rzeczy pod uwagę, zeby głupoty nie wychodziły.Jak jest za drogo - nie kupię. Jak mi cena odpowiada - kupię. Jak muszę - kupię nawet jak jest za drogo - bo muszę.
Nie wydaje mi się, żeby Orcusowi czy inni sprzedawcy/właściciele sklepów/karczmarze mieli inne zdanie. Nie pasuje? Nie kupuj.
Dlatego mozna zrobic orientacyjny cennik dla danego miejsca na Orchii..albo nie robic wcale, skoro to taki problem się zastanowić. W końcu co za róznica czy MG sam będzie wymyslał ceny ściągnięte z sufitu, czy weźmie je z cennika (też z sufitu) ??Widać akurat w tym rejonie ceny są takie a nie inne. I kto komu zabroni sprzedawać chleb z agawy za grube złoto ? bo nikt drużynie nie powiedział, że tutaj srebro ma wartość platyny na przykład??
No i ? Wprowadzasz swoją modyfikację do swiata gry...i co z tego? Inny MG tez tak moze? No OK, mozę. Moze nawet jacys gracze będa się z nim dobrze bawić. Ale po co zabierasz głos w temacie?A u mnie na dzień dobry dostali broń i pancerze ze skutecznością i wytrzymałością o 10% niższą za tą samą cenę. I teraz szukają "normalnej" broni.
A tu, do cholery ciężkiej, normalna jest ta broń którą dostali bo JA tak zdecydowałem i wszyscy takiej używają.
Nie zgadzam sie z Twoim niezgadzaniem.I z innej beczki - nie, nie zgadzam się, że każdy wieśniak ma jakąś profesję.
Czy znasz jakiś inny sposób zarobku, gdy nie ma różnicy ceny? Ona zawsze będzie, chyba że ktoś próbuje wypchnąć z rynku konkurencję.Hauerine napisał/a:
Treant:To jest nadal zarabianie na róznicy ceny. Trzba tylko odliczyć koszt transportu.Przecież kupcy zarabiali nie tylko na różnicy pomiędzy ceną detaliczną i hurtową, ale również na dostarczaniu na odległe rynki rzadko spotykanych dóbr, co pozwalało osiągnąć znaczne zyski dzięki niedoborowi podaży.
Super, to może zamiast jednego usrednionego cennika dla Orcusa napiszesz 30 różnych, dla róznych okolicTo powinno przekładać się na zróżnicowanie cen. Podobnie ilość konkurencji.
Taka usługa to raczej drobniaki.Denver napisał/a:
Pytanie z innej beczki:
ile może kosztować wynajęcie stróża (takiego regularnego - powiedzmy nocnego) ?
I nie chodzi mi o bodyguarda tylko takiego dziada z "ochrony" co to bramy otwiera.
konkretnie pytam o stróża na cmentarzu.
O tym już była mowa. Mnie najbardziej podobał się pomysł o łamanych monetach (zwłaszcza srebrnikach krążących wśród biedoty). Ciekawe, łatwe do zastosowania i skuteczne do rozliczenia niskich stawek.Przydał by się dodatek w systemie w postaci miedziaków.