Ceny w KC

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 29 lipca 2010, 22:07

Ale w sumie fajnie, ze po 7 stronach mnie oświeciłeś.
Skoro była taka potrzeba...
...Widziałeś tu gdzieś jakiegoś idiotę, któryby twierdził inaczej?
bez komentarza
jednak orientacyjna cena z MiM może się MG przydać.
Tak samo jak cennik Mrufona
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 29 lipca 2010, 23:23

Hauerine napisał/a:
Na Oriaka! Chciałbys jeszcze do podręcnzika dodać tabele inflacyjne przez które należy przemnożyć ceny w zależności od tego gdzie i kiedy znajdują się bohaterowie :P ?
Przecież kupcy zarabiali nie tylko na różnicy pomiędzy ceną detaliczną i hurtową, ale również na dostarczaniu na odległe rynki rzadko spotykanych dóbr, co pozwalało osiągnąć znaczne zyski dzięki niedoborowi podaży.
Gdyby Orchia nie była statyczna, ceny by się zmieniały - przykładem niech będą wojny i powodowane przez nie utrudnienia w handlu.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Algernon
Reactions:
Posty: 29
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 14:11

Post autor: Algernon » 30 lipca 2010, 14:16

Dobrze zrobili, że nie sprzedali, bo w niektórych miejscach kamienie szlachetne są środkiem płatniczym i być może tam będą dowartościowane.
Coś mi się wydaje że nie będzie nam pisane ich sprzedać ;)



2 - za handlowanie ziołami nie będzie awansował jako wampir.
No nie ;)
Będzie to o wiele prostsze chociaż dłużej będzie trwało...



Co do cen, jak każdy wie im przedmiot cenniejszy tym więcej można na nim zyskać/stracić, wszystko zależy od sytuacji- inna cena będzie gdy kupiec opływający cwaniactwem będzie sprzedawał towar kasiastemu lecz leszczowatemu szlachcicowi, a inna gdy to kupiec będzie leszczem, a szlachcic cwany ;)
Wtedy wszystko zależeć będzie od MG i jego rzutów...
Wydaje mi się że nie da się określić maksymalnych i minimalnych cen przedmiotów...

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 30 lipca 2010, 23:23

venar:
Tak samo jak cennik Mrufona
Jest zasadnicza róznica. Jak jej nie widzisz to trudno, nie będe tłumaczyć bo się obrazisz.

Treant:
Przecież kupcy zarabiali nie tylko na różnicy pomiędzy ceną detaliczną i hurtową, ale również na dostarczaniu na odległe rynki rzadko spotykanych dóbr, co pozwalało osiągnąć znaczne zyski dzięki niedoborowi podaży.
To jest nadal zarabianie na róznicy ceny. Trzba tylko odliczyć koszt transportu.
Gdyby Orchia nie była statyczna, ceny by się zmieniały - przykładem niech będą wojny i powodowane przez nie utrudnienia w handlu.
Ale jakie to ma znaczenie przy tworzeniu orientacyjnego cennika?


Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 02 sierpnia 2010, 14:29

Tak sobie czytam te 7 stron batalii I pyskówek I tak sobie myślę : wracając do oryginalnego tematu: kto z Was wchodzi do sklepu i pytając o cenę wchodzi w dyskusję ze sprzedawcą (już niezależnie od tego czy jest kupcem na X POZ czy nie) dlaczego cena mleka to wynosi tyle i ile z niego pokrywa zarobek dojarki, ile "Obornego" (taki odpowiednik stajennego pracującego w oborze) ile pastucha? Bo znakomita większość, brzydko rzecz ujmując, ma to w poważaniu. Jak jest za drogo - nie kupię. Jak mi cena odpowiada - kupię. Jak muszę - kupię nawet jak jest za drogo - bo muszę.

Nie wydaje mi się, żeby Orcusowi czy inni sprzedawcy/właściciele sklepów/karczmarze mieli inne zdanie. Nie pasuje? Nie kupuj.
Widać akurat w tym rejonie ceny są takie a nie inne. I kto komu zabroni sprzedawać chleb z agawy za grube złoto ? bo nikt drużynie nie powiedział, że tutaj srebro ma wartość platyny na przykład??

I potem właśnie z takich zatwardziałych i niereformowalnych trzeba wykuwać na nowo graczy, którzy przyjmują KC podręcznik za standard.
A u mnie na dzień dobry dostali broń i pancerze ze skutecznością i wytrzymałością o 10% niższą za tą samą cenę. I teraz szukają "normalnej" broni.
A tu, do cholery ciężkiej, normalna jest ta broń którą dostali bo JA tak zdecydowałem i wszyscy takiej używają.

I to samo jest z cenami.


I z innej beczki - nie, nie zgadzam się, że każdy wieśniak ma jakąś profesję.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 02 sierpnia 2010, 18:04

Denver, tak sobie czytam Twój wpis i ...nie napisze bo administracja zareaguje.
kto z Was wchodzi do sklepu i pytając o cenę wchodzi w dyskusję ze sprzedawcą (już niezależnie od tego czy jest kupcem na X POZ czy nie) dlaczego cena mleka to wynosi tyle i ile z niego pokrywa zarobek dojarki, ile "Obornego" (taki odpowiednik stajennego pracującego w oborze) ile pastucha?
Pewnie nikt. I co z tego ???
Jak jest za drogo - nie kupię. Jak mi cena odpowiada - kupię. Jak muszę - kupię nawet jak jest za drogo - bo muszę.

Nie wydaje mi się, żeby Orcusowi czy inni sprzedawcy/właściciele sklepów/karczmarze mieli inne zdanie. Nie pasuje? Nie kupuj.
Wyczuwasz róznice między swiatem realnym, a tworzneiem cennika w RPG?? W relanym świecie zarobek dojarki i pasterza jest siłą rzeczy ujęty w ostateczna cenę. Tworząc cennik do fikcyjnego swiata trzeba brac taie rzeczy pod uwagę, zeby głupoty nie wychodziły.
Widać akurat w tym rejonie ceny są takie a nie inne. I kto komu zabroni sprzedawać chleb z agawy za grube złoto ? bo nikt drużynie nie powiedział, że tutaj srebro ma wartość platyny na przykład??
Dlatego mozna zrobic orientacyjny cennik dla danego miejsca na Orchii..albo nie robic wcale, skoro to taki problem się zastanowić. W końcu co za róznica czy MG sam będzie wymyslał ceny ściągnięte z sufitu, czy weźmie je z cennika (też z sufitu) ??
A u mnie na dzień dobry dostali broń i pancerze ze skutecznością i wytrzymałością o 10% niższą za tą samą cenę. I teraz szukają "normalnej" broni.
A tu, do cholery ciężkiej, normalna jest ta broń którą dostali bo JA tak zdecydowałem i wszyscy takiej używają.
No i ? Wprowadzasz swoją modyfikację do swiata gry...i co z tego? Inny MG tez tak moze? No OK, mozę. Moze nawet jacys gracze będa się z nim dobrze bawić. Ale po co zabierasz głos w temacie?
I z innej beczki - nie, nie zgadzam się, że każdy wieśniak ma jakąś profesję.
Nie zgadzam sie z Twoim niezgadzaniem.


Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 02 sierpnia 2010, 19:49

Hauerine napisał/a:
Treant:
Przecież kupcy zarabiali nie tylko na różnicy pomiędzy ceną detaliczną i hurtową, ale również na dostarczaniu na odległe rynki rzadko spotykanych dóbr, co pozwalało osiągnąć znaczne zyski dzięki niedoborowi podaży.
To jest nadal zarabianie na róznicy ceny. Trzba tylko odliczyć koszt transportu.
Czy znasz jakiś inny sposób zarobku, gdy nie ma różnicy ceny? Ona zawsze będzie, chyba że ktoś próbuje wypchnąć z rynku konkurencję.
Moim zdaniem nie może być tak, że podane w MiM nr 3 ceny są jednolite dla całego Orcusa Wielkiego. Są regiony, gdzie surowców do wyrobu pewnych dóbr jest mniej niż średnia statystyczna i są również takie, gdzie jest dokładnie odwrotnie. To powinno przekładać się na zróżnicowanie cen. Podobnie ilość konkurencji.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 02 sierpnia 2010, 22:37

To powinno przekładać się na zróżnicowanie cen. Podobnie ilość konkurencji.
Super, to może zamiast jednego usrednionego cennika dla Orcusa napiszesz 30 różnych, dla róznych okolic :D ?

Poza tym istnienie "konkurencji" jest problematyczne. Zadaniem kupców przeciez jest podporządkowywanie sobie innych kupców poprzez np. gildie, a przy odpowiednim POZ powinni miec juz jakis własny monopol. To swiadczy o ograniczeniach konkurencji. Pewnie utrudnia gre kupcem, ale za to ułatwia tworzenie "umownego cennika".

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 03 sierpnia 2010, 08:07

Hauerine, a gdzie jest Twoj cennik?
Podasz linka?

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 03 sierpnia 2010, 11:15

Nie odwracaj smoka ogonem.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 19 października 2010, 07:55

Pytanie z innej beczki:
ile może kosztować wynajęcie stróża (takiego regularnego - powiedzmy nocnego) ?
I nie chodzi mi o bodyguarda tylko takiego dziada z "ochrony" co to bramy otwiera.
konkretnie pytam o stróża na cmentarzu.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 19 października 2010, 10:01

Denver napisał/a:
Pytanie z innej beczki:
ile może kosztować wynajęcie stróża (takiego regularnego - powiedzmy nocnego) ?
I nie chodzi mi o bodyguarda tylko takiego dziada z "ochrony" co to bramy otwiera.
konkretnie pytam o stróża na cmentarzu.
Taka usługa to raczej drobniaki.
Jakieś 2 sr nocka to max. Przydał by się dodatek w systemie w postaci miedziaków. Wtedy takie rzeczy łatwiej by się rozliczało (i chleb czy inne podstawowe produkty nie byłyby tak dziwnie drogie)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 19 października 2010, 10:29

tak myślałem biorąc pod uwagę inne usługi (z naszego forumowego cennika usług)
Wynika z tego, ze ów stróż za 1 zlt pójdzie pilnować innej części cmentarza z pocałowaniem reki czy innej części ciała.

Dzięki
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 19 października 2010, 11:08

Przydał by się dodatek w systemie w postaci miedziaków.
O tym już była mowa. Mnie najbardziej podobał się pomysł o łamanych monetach (zwłaszcza srebrnikach krążących wśród biedoty). Ciekawe, łatwe do zastosowania i skuteczne do rozliczenia niskich stawek.
Ostatnio zmieniony 19 października 2010, 11:08 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2626
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 19 października 2010, 11:24

Coś takiego realnie istniało w Polsce średniowiecznej - takie łamane monety nazywały się "siekańcami".

ODPOWIEDZ