PBF - Wojna z Cieniem

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 sierpnia 2014, 00:07

Macie obóz kilka godzin od Wzgórza Kurhanów, jesteście dobrze zamaskowani. Ale jest was też sporo, i tak jest ryzyko wykrycia, waszych sił.
Płytówkę Ci teleportuje jakiś Mag na usługach księcia Amrasa, ze stolicy Waluzji.
To teraz macie jakieś szanse. 100 konnych dhampirów i 50 templariuszy Katana, nie w kij dmuchał, plus pozostałe siły.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 sierpnia 2014, 11:33

Dołączy jeszcze kaceto, jako Tristan z Waluzji Łowca Czarownic. I Avnar, jaki na razie nie odpisał, ale postać mu wysłałem.
Co działacie obecnie, uwzględniając wszystkie zmiany, dodatkowe siły zbrojne i inne takie.


Do waszego obozu wojskowego przybył znany i sławny w Waluzji Łowca czarownic Tristan i tępiciel Chaosu, w wieku około 30 lat, 175cm, 70kg (szczupły) ciemne włosy do ramion, luźno (bez kucyka), zielone oczy. Szrama na lewej ręce, przedramię, pamiątka po jednym z polowań (niedźwiedzie pazury). Przy koniu ma, łuk. Powinien się przydać jako ekspert od Chaosu i jego magii. Doprowadzono go przed oblicze Lorda Vadera.
Ostatnio zmieniony 26 sierpnia 2014, 14:59 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 26 sierpnia 2014, 17:15

Avnar powoli przechadzał się po obozie próbując usunąć natarczywy ból głowy. To była najdziwniejsza zbieranina jaką kiedykolwiek widział. Dhampiry, templariusze katana, druidzi, kastraci krasnoludcy. Chyba nawet Lucas nie wymyśliłby czegoś podobnego. Daleko było do Tolkiena, bliżej do jakiegoś szajsu klasy "B". W odróżnieniu jednak od fikcji, to była rzeczywistość w której tkwił już 10 lat. Jakoś nie wyglądało na to że wróci na Ziemię. Utknął tu na Orchii już chyba na stałe. I nie wiedząc nawet w jakim celu. Miał tylko nadzieję że nie po to aby znaleźć Kryształ Czasu, bo do paladyna Arturiusa to mu było daleko.

Powoli skierował swe kroki do namiotu głównodowodzącego. Tak jak go proszono, miał wziąć udział ostatniej naradzie przed atakiem. No cóż, pomyślał, może się do czegoś przydam.

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 26 sierpnia 2014, 18:48

Tristan widział już nie jedną wyprawę przeciwko chaosowi. Część oglądał jak wyrusza (a czasami nawet wraca), w innych sam uczestniczył. Były to przedziwne zbieraniny ras wszelakich, a motywów przeróżnych. Jedni gonili za skarbami, inni za przygodą. Dla jednych to była misja, powołanie - dla innych chłodna kalkulacja: to czy kazamaty. Jedni uciekali, licząc na nowy start, jeszcze inni chyba tylko pragnęli choć jedno z życiu zrobić dobrze. Ale tak przeciwnej zbieraniny, z taką determinacją i na taką skalę to chyba jeszcze nie było. Z rozmów ze starymi znajomymi, których niestety coraz mniej spotykał w takich miejscach, wynikało, że inni też czują tą dziwną atmosferę - tak, to będzie coś wielkiego. Tutaj jedni herosi polegną, a inni powstaną.

Po chwili odpoczynku, rozmów z przyjaciółmi i ogarnięciu się po długiej drodze, zajął się tym po co przybył - rozmową z Lordem Vaderem. Szybko zaprowadzono go do właściwego namiotu, w którym (sądząc po atmosferze) chyba zaczynała się jakaś narada.

Stanąwszy przed obliczem Lorda stwierdził, że będzie się streszczał, tu ważniejsze sprawy się dzieją, nie pora na długie przedstawienia.

- Czcigodny Lordzie Vaderze, nazywam się Tristan i pragnę oferować Tobie swoje usługi jako Łowca Czarownic. W obliczu nadchodzących wydarzeń każdy miecz się liczy, każda para rąk - nie mogło więc i mnie zabraknąć.

Ukłonił się, wyprostował i czekał na odpowiedź Lorda Vadera z zaciekawieniem zerkając na zebrane tu osoby.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 sierpnia 2014, 20:19

W chwili gdy Tristan wszedł do namiotu, zanim jeszcze opadły poły materiału, pod ramieniem łowcy czarownic śmignął szary kształt i wylądował z trzepotem na stole. W ułamku sekundy z sokoła przekształcił się w humanoidalny kształt. Był to odziany w brązową, dobrze dopasowaną do ciała, szatę człowiek, zdradzający ostrymi rysami twarzy, przerośniętymi dolnymi kłami i lekko skośnymi oczyma sporą ilość krwi orczej. Jego twarz wydała się drapieżna, a ruchy jakieś takie ptasie. Półork wstrząsnął ciałem jakby chciał się z czegoś otrzepać, po czym zwrócił się do głównodowodzącego.

- Lordzie Vaderze misja zakończona pełnym powodzeniem. Obiekt zniszczony, a posiłki sprowadzone.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 26 sierpnia 2014, 21:40

- Wygląda na to, że wszystko gotowe do bitwy - mruknął Kyrie Eleison, który stał w rogu namiotu, z założonymi rękoma. - Pozostaje rozdać rozkazy i czekać na dogodny moment. Tymczasem idę przywitać moich braci. Chcemy dziś wieczorem odprawić uroczystość ku czci Katana, by obdarzył nas łaską na nadchodzącą bitwę. Czołem! - Kyrie zasalutował i wyszedł z tymczasowej kwatery głównej. Pobrzdękując zbroją, skierował się do namiotów rozstawianych przez zakonników wysłanych przez Wielkiego Mistrza.

- Tan Kyrie Eleison, witajcie bracia w obozowisku. Jakie przynosicie wieści? - skierował swe słowa do templariusza, którego skądś kojarzył, ale nie pamiętał jego imienia.
Powitać nowych graczy!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 sierpnia 2014, 22:12

- Dziękuje Radagście. Jak zawsze można na Ciebie liczyć. Zaiste Katan nam sprzyja. Zyskaliśmy ponad trzy kopy jazdy, która mam nadzieję może zmienić losy bitwy. A tu jeszcze kolejni nieoczekiwani sojusznicy! - Vader w końcu podniósł się znad map i notatek: - Nieco słyszałem o Twych wyczynach tanie, el czy może tylko Tristanie? Jak sam widzisz będziesz miał og groma roboty na Kos. Emhyr też zdążył mi już napomknąć o Twych unikatowych zdolnościach Avnarze. Jak mniemam pochodzisz z innej sfery egzystencji, nieprawdaż? Rad jestem Was widzieć w tej kompanii. Tana Kyrie już poznaliście, pierwszego pośród katańskich templariuszy, a mój drugi druh Radagast nie wymaga specjalnego przedstawienia. Hierofant Waluzji, niezrównany czarodziej i znawca Władców.

- Kyrie jeśli modlić się udajecie, tedy i ja z Wami pójdę. Mus należną cześć boskiemu Katanowi oddać, umysł ku dalszej pracy przygotować oczyszczającą modlitwą. Chciałbym też poznać tych rycerzy. Przecież za dni kilka strzemię w strzemię staniem przeciw chaosu pladze. Skoro mamy dwóch nowych sprzymierzeńców Twoje miejsce Kyrie będzie przy swoich braciach zakonnych.

Watrk techniczny

Chodzilo mi raczej zeby armia nie czekala przy kurhanie, tylko nadeszla w odpowiednim czasie. Na miejscu wcześniej ma byc tylko grupa uderzeniowa (znaczy przy tajnym wejściu). Mniejsze ryzyko wykrycia Moje gobliny sa juz w polu, maja tropic pochod, donosic o roznych nieprzewidzianych rzeczach i likwidowac podjazdy.
Ostatnio zmieniony 26 sierpnia 2014, 22:33 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 sierpnia 2014, 22:42

Sytuacja i plany:
Wojsko będzie dalej, nadejdzie w pobliże Wzgórza Kurhanów na rozkaz.
Tristan, Avnar, Kyrie i Radagast będą w grupie uderzeniowej, rusza tunelami na sam szczyt gdzie będzie kamień ofiarny.
Emhyr i Vader zostaną z wojskiem.

Unikacie bitwy, by odciągnąć główne siły wroga od Wzgórza z kręgiem mocy.
Smok z bagien co będzie robił?

W specgrupie będą krasnoludy 4, para łowców i 8 druidów.
Około 10 druidów dotrze tam stopniowo, po wybiciu obstawy kamienia.
Radagast musi oszczędzać moc, i nie narażać się na rany.

Coś pominąłęm?[offtopic]edit Bart:
Kyrie zostanie z templariuszami. Plan nie przewidywal udzialu Tristana i Avnara. Smok pomoze w ewakuacji komanda z kurhanu. Jesli komando pozostanie niezauwazone, to ma sie nie wtracac. Jesli tak to ma oslaniac ich z powietrza. Co z ta iluzja obozu o ktora pytalem?

Ciezka jazda ma sie trzymac z tylu, okolo mile za reszta wojska.nie chce zdradzac asa w rekawie hordzie na dziendobry.[/offtopic]
Ostatnio zmieniony 26 sierpnia 2014, 22:51 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 26 sierpnia 2014, 23:26

- Lordzie Vaderze, wystarczy samo Tristan. Cieszę się, że mogę wziąć udział w tej misji, najlepiej jak potrafię wesprę ją swoimi umiejętnościami. Nowy tu jestem, więc chętnie wysłucham wszelkich przydatnych informacji. Część zapewne słyszałem jako plotki, a wolałbym usłyszeć je z pierwszej ręki.

[offtopic]Wątek Techniczny: Dajcie mi czas do nadrobienia 17 stron zaległości, postaram się zorientować o co chodzi i co to za tunele, którymi mam iść... :)[/offtopic]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 sierpnia 2014, 09:11

@Tristan
Tunele są pod tamtejszymi wzgórzami, jeden z tuneli ma was doprowadzić na sam szczyt wzgórza, 20 z Was, pójdzie tunelami by zaskoczyć mutanty.
Wcześniej wasze wojska mają wywabić ich główne siły jak najdalej od wzgórza.
Poprowadzi was, ni to żebrak, ni pustelnik, jaki zna te tunele.

@Vader
Tak iluzję dużego wojskowego obozu można stworzyć.
Zaktualizowałem Postaci Tristana i Avnara do postu nr 1.

Spójrzcie obaj do postu nr 1, zwłaszcza Avnar, są spore zmiany w Umiejętnościach.
Ostatnio zmieniony 27 sierpnia 2014, 10:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 sierpnia 2014, 21:53

Ok, a jak tam panowie Templariusze? Co o nich wiem?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 sierpnia 2014, 22:01

Templariusze nie są z Twojej komturii, to karna i ciężka jazda.
Macie odzyskać wiadome Ci przedmioty. Templariusze są pod twoją komendą, ale musisz starać się odzyskać, to co utracono.
Ostatnio zmieniony 27 sierpnia 2014, 22:06 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 sierpnia 2014, 22:08

Zdolności Avnara, wzbudziły duże uznanie, takie skoki zaimponowały nawet półelfom wchodzącym w skład specgrupy.

Zarówno Avnar, jak i Tristan zaczęli szkolenie ze specgrupą związane z czekającą ich za kilka dni misją.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 27 sierpnia 2014, 23:43

Wysiłek fizyczny był miłą odskocznią od nudy oczekiwania na bitwę. Avnar zmierzył się z kilkoma półelfami ze spec grupy. Mimo ze przewyższali go co niektórzy wyszkoleniem. To żaden z nich nie dorównywał mu wyobraźnią i żywiołowością. Przyjemnie było też powalczyć z Tristanem. Z nim walka była już bardziej wyrównana. Avnar wiedział że idą śmierć, więc nie oszczędzał się ani nie ukrywał swoich zdolności. Chciał żeby jego towarzysze poznali go i potrafili mu zaufać i sam też oceniał innych.

W międzyczasie rozmyślał nad tymi informacjami które do tej pory mu udzielono. Zastanawiał się czym są te tajemnicze Iglice Władców lądujących z nieba. Trochę mu to śmierdziało Mass Efectem i jakąś inwazją obcych. Chciałby zobaczyć menhir, bo może on powiedziałby mu coś więcej. Jeśli kamień był tworem wysokiej technologii, to była szansa że mógłby to rozpoznać.

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 28 sierpnia 2014, 01:03

Tristan chętnie wziął udział w szkoleniu - po długiej drodze trochę ćwiczeń się bardzo przyda przed tym co ma nadejść. Szczególnie ćwiczeń w tak doborowym towarzystwie. Każdy wiedział na co się pisali, więc nikt się nie oszczędzał. Każdy chciał być pewien zarówno swoich umiejętności, jak i innych, bo kiedy nadejdzie decydująca chwila to już nie będzie czasu na zabawę. Wszyscy wiedzieli, że nasze życie zależy tak samo od nas, jak i od reszty specgrupy. Będziemy musieli sobie nawzajem zaufać i nie będzie tam miejsca na drugie podejście, jeśli ktoś zawali sprawę. Widywał już sytuacje, gdzie zbyt pewni siebie wojownicy przez swoją pychę sprowadzili zgubę nie tylko na siebie, ale na cały oddział. Kiedyś sam raz o mało tak nie uczynił, ale miał wtedy przy sobie mądrzejszych od siebie... To była cenna lekcja, z gatunku tych, których się nie zapomina.

Trening zleciał bardzo szybko. Jak zawsze w takich sytuacjach powagę nadchodzących wydarzeń rozładowywały liczne żarty i opowieści. A, że ekipa była doborowa, to i opowieści nie brakowało. Tristan z zaciekawieniem przyglądał się Anvarowi. Skąd on pochodził? Gdzie się nauczył tego wszystkiego? Skąd ma taką wiedzę i zdolności? Najważniejsze jednak, że jego umiejętności i miecz będą nas wspierać. Ćwicząc z nim Tristan jedno już wiedział: to jest człowiek, którego chciało by się mieć przy sobie, kiedy sprawy obiorą zły obrót.

ODPOWIEDZ