PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 04 września 2014, 08:49

Jama Uhara, noc, 2 dnia bakis-ranu

Orofar podszedł ostrożnie do nowy i zajrzał do środka. Widząc zwłoki u stóp Huskuna i spacyfikowane gobliny mruknął coś do siebie i zapytał.

- Wszystko w porządku Huskunie? Panujesz nad sytuacją?
- te proste i wydawałoby się niegroźne słowa zadudniły w jego hełmie i wzbudziły falę paniki w goblinach, które wcisnęły się jeszcze głębiej w kąt nory.

Najodważniejszy z całej gromady Burbrin zajęczał przejętym głosem.

- Ten hum-hum cośmy go ujęli to jakowyś druiduch co tu przylazł prosić cobyśmy ryb nie truli. Wtedy zły na wskroś Uhar, niechaj mu błota ciężkie będą, kazał go dręczyć i eliksiry w niego lać bez opamiętania.

Huskun odchylił rozdzielającą pomieszczenia skórę i zajrzał do prymitywnego laboratorium. Pod stołem leżał skrępowany jak wieprz i zakneblowany młody człowiek.
PM w amulecie bez zmian. Widać Uhar oszczędnie się z nim obchodził. Co do imion. Niech sprawdzę. Burbrin, Galbas, Susko, Fimbi, Lelko. Z polowania nadal nie wrócili Amrot i Hurk.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 września 2014, 09:46

Barthur spojrzał na nogawice po ktorej obficie splywala jego krew. Goblinowi kręciło się we łbie i czuł, że otarł się o śmierć. Miał ochotę po prostu położyć się i odpocząć, ale pamiętał też o stanowczej karze za naruszenie spokoju zrujnowanej świątyni. Skrócenie o głowę nie należało do rzeczy jakich olbrzym chciał doświadczyć:

- Tfu! Na psa urok! Żeśmy huncwota ubili! Ale teroz to bydymy chyba jak pieruny uchodzić kaj pieprz rośnie. Jak nas gwardzisty tu najdą to morny nasz los! Bierzta tę butelka i już nos tu ni ma.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 04 września 2014, 19:26

Rozleniwiony zbliżającą się śmiercią Bazookh, chwycił przechodzącego towarzysza za nogawkę - nie zapomnijcie, otym parszywym winie.... - wycharczał z bąbelkami krwi na ustach
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 04 września 2014, 19:31

Sorry mój błąd, nie napisałem jasno, że Balin postawił na nogi Bzookha czarem Przełamanie słabości. Tak więc stan Bazookha jest stabilny, a krwotoki zatrzymane.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 września 2014, 19:51

Panowie rycerze cosik się nie spieszyliście z pomocą, prawie nas ten kurwi wampir wybił.

- Pomóżcie z łaski swej wyprowadzić Barthura i Bazookha, którzy ciężkie rany odnieśli.

- Drayaharus ty bierz wino, wiesz jakie.

A nic nic panie rycerze, nie patrzcie z takim zdumieniem, bo po po walce z wąpierzem mamy okrutne pragnienie, jeno pomóżcie mi półolbrzyma i owego krasnoluda wyprowadzić.
Ostatnio zmieniony 04 września 2014, 20:19 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 04 września 2014, 20:17

Bazookh pilnuje zatem zabrania wina i swojego topora, poza tym ma szczerze w dupie czy rycerze go varesztują, zetną czy zerżną....no nie, na rżnięcie nie ma zgody :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 04 września 2014, 23:57

- Robi się, Stalinie! - szczęknął poddenerwowany gnom i dla pewności wziął cztery butelki mszalnego wina, po które zeszli do piwniczki. Przy okazji rzucił jeszcze okiem i pobieżnie przeszukał pomieszczenie, łudząc się, że znajdzie jakieś wartościowe skarby...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: