PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 października 2014, 20:07

Wjazd na I-15

Częściowo zawalony wiadukt okazał się podobnie opustoszały jak dwa dni wcześniej, kiedy odpoczywała w nim trójka wędrujących od strony Primm ofiar bandy Cathy. Siadający na plecaku John pociemniał na wspomnienie niedawnych wydarzeń, w szczególności zaś gwałtownej śmierci białoskórego Venkmana zastrzelonego przez towarzysza Cathy na progu policyjnego posterunku. Dziwaczna forma amnezji nie pozwalała Flanaganowi oszacować długości znajomości ze Śnieżkiem, ale przeczucie podpowiadało mężczyźnie, że znali się od bardzo dawna.

Przepędzony z posterunku lufami broni, John nie miał nawet pewności, że zabójcy pogrzebali ciało albinosa; czy nie porzucili jego na pastwę kretoszczurów bądź innych pustynnych padlinożerców.

- Odpoczniemy pół godziny, na dłużej nas nie stać, robi się późno - powiedział posępnym tonem blondyn, odkręcając kurek butelki i pijąc łapczywie ciepłą wodę.

Neill wyszukał sobie najbardziej zacienione miejsce pod wiaduktem, przysiadł na kupie gruzu pocierając kciukami skronie. Przełożywszy M-16 przez kolana mężczyzna wyciągnął z kieszeni spodni znalezionego w Nipton batonika i zaczął go rytmicznie żuć popatrując jednocześnie na resztę zwiadowców.

- Sue, może dobrze by było strzelić sobie po Antyradzie? - zapytał po chwili, zezując na batonik - Jedliśmy w Nipton i pijemy tamtejszą wodę. Dawno już nie mierzyłem poziomu napromieniowania, a nie chcę złapać białaczki.

- Mierzycie sobie napromieniowanie? - zainteresował się leżący w cieniu chudzielec - Jak, miernikiem? Macie jakiś miernik?

- Miałem, ale się spalił, jeszcze w Arroyo - odparł Neill - Zbieram kasę na nowy, ale trudno dostać dobry sprzęt, podobno w Vegas mają kupę sklepów z elektroniką.

- Podobno w Vegas mają wszystko, wypasione żarcie, wódkę sprzed wojny, dziwki jak marzenie, a nawet podobno seksroboty tam mają, takie cyborgi z wypustkami... - Bart podekscytował się w jednej sekundzie, nie mogąc usiedzieć w miejscu pod wpływem własnej opowieści.

- Wstrząsające! Niezwykłe! - roześmiała się wbrew samej sobie Sue - Pewnie chciałbyś, żeby cię dorwał taki seksi cyborg, najlepiej od strony tyłka.
Wrak samolotu okazał się pusty. Odpoczywacie teraz milę dalej, przy głównej drodze między Primm i Przyczółkiem. Tak sobie pomyślałem, że najemnicy z Kalifornii nie mają pojęcia o przypadku zagadkowej amnezji Johna i Barta (bo chyba wcześniej nie opowiadaliście im swojej historii, prawda?). Będziecie chcieli wciągnąć tę trójkę w Wasze tajemnicze przeżycia?

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 21 października 2014, 21:50

- Też bym zarzucił antyrada, zawsze mnie swędzi tyłek jak wchodzi mi gajger, w szczególności swędzi mnie wtedy blizna po ugryzieniu kretoszczura... chcecie zobaczyć tę bliznę?? - spytał Jim rozpinając pasek.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 października 2014, 22:14

- No dupe będziesz nam pokazywał? - zdzwiony zapytał Bart: - no wiesz Jim, jakbyś miał taki jędrny kobiecy tyłeczek, to co innego, ale Twój owłosiony zad... A tak w ogóle to mam na dupie portet mistrza supermutantów na rowerze...

- Co ty pieprzysz? - spytał Flanagan, który miał już "nie"przyjemność zobaczenia dupy Simpsona w kilku sytuacjach i żadnego obrazka sobie nie przypominał

- No powaga, nie żartuje, jak babcie kocham, portet rowerowy mistrza supermutków. Pokazać?

Watek techniczny

Simpson się zwierzał ze wszystkiego w poście 667, ale słuchano go jak zepsutego radia;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 października 2014, 22:21

Wjazd na I-15

Sue ściągnęła swe ładne oblicze w grymasie udawanej odrazy, najwyraźniej znając już opowieść o bliźnie po ugryzieniu padlinożercy. Jim roześmiał się głośno, po czym usiadł ponownie pod ścianą wiaduktu, klepiąc się po kieszeniach w poszukiwaniu papierosa.

Neill otarł czoło z potu, po czym znieruchomiał w nieco zabawnej pozycji, zapewne czegoś nasłuchując. Simpson przekręcił się z pomrukiem zadowolenia na bok, dzięki swej zdobycznej kamizelce nie czując wbijających się w ciało drobnych kamyczków.

- Wyglądasz jakby ci kolec w dupę wlazł - chudzielec wystawił koniuszek języka w stronę Jacksona, siedzącego z dziwnie zmarszczonym czołem.

- Bo coś poczułem... - odpowiedział Kalifornijczyk, przenosząc spojrzenie na swoje stopy. Służąca mu za siedzisko kupa gruzu zapadła się w ułamku chwili. Kompletnie zaskoczony mężczyzna zdążył wydać z siebie zaledwie zduszone jęknięcie, kiedy znikał pośród chmury betonowego pyłu i kurzu.

- Kurwa! - zawył oniemiały Bart, próbując nieporadnie zerwać się na nogi - Kurwa mać!

Kakofonia głośnych okrzyków wypełniła przestrzeń pod wiaduktem pospołu z metalicznym szczękiem broni i stukotem wpadających do wielkiej dziury kamyczków.

- Gdzie on kurwa jest? - wrzasnął Jim doskakując do krawędzi otworu - Neill, słyszysz mnie?!
Dziura o średnicy około metra, sięgająca gdzieś w głąb ziemi pod wiaduktem! Jackson zniknął w jednej chwili, iście niczym wessany do środka!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 października 2014, 22:26

Wątek techniczny

Mam czym poświecić w dziurę?

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 21 października 2014, 22:30

- co to kurwa było - Neeeilll -
Jim, skacze w dziure
Ostatnio zmieniony 21 października 2014, 22:33 przez _stone_, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 października 2014, 22:32

Możemy przyjąć, że wśród rzeczy znalezionych w Nipton były też sprawne latarki, więc to tylko kwestia wyciągnięcia urządzenia z plecaka!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 21 października 2014, 22:33

- Kurwa tylko nie to - jęknęła Sue upuszczając wyjętego z paczki papierosa i rzucając się w kierunku swojego plecaka - A było tak blisko !

Opadłszy na kolana dziewczyna szarpnęła za sprzączki plecaka i sięgnęła do bocznej kieszeni w poszukiwaniu latarki. Wygrzebawszy ją błyskawicznie
skoczyła w kierunku otworu rzucając się na ziemię i omiatając wnętrze zapaloną w biegu latarką.
Wciąż nie wiem Mistrzu jakie wyposażenie posiadam ;) Może i mam noktowizor, ale o tym nie wiem - zakładam, że latarkę mam :)
Na razie się nie drę bo nie wiem co jest na dole - świecę by sprawdzić jak głęboko i jako stromo jest w tej dziurze

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 października 2014, 22:35

Neil jesteś tam? Żyjesz kurwa?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 22 października 2014, 20:00

Wiadukt na I-15

Sue włączyła latarkę w tej samej chwili, kiedy gdzieś z głębi dziury buchnął bez ostrzeżenia przerażający ludzki krzyk, tak przepojony nutą szaleństwa i ewidentnym bólem, że wszystkich zgromadzonych wokół zapadliska zwiadowców oblał w jednej sekundzie lodowaty pot, nie mający nic wspólnego ze słonecznym skwarem.

- Jezu, Neill! - wrzasnęła szczerze wstrząśnięta Sue, mierząc w wylot głębokiej dziury lufą Colta i snopem światła padającego z włączonej naprędce latarki - Neill!

Upiorny wrzask, dobiegający albo z zatrważającej głębokości albo stłumiony grubą warstwą starego betonu, urwał się w jednej chwili, by już się więcej nie powtórzyć.

- Co to kurwa było?! Gdzie on jest?! - krzyknął roztrzęsiony Bart próbując bezskutecznie odbezpieczyć swój małokalibrowy karabinek.

Przytrzymywana przez Jima Sue przechyliła się nad otworem, w którym zniknął Jackson próbując spenetrować snopem światła zalegającą tam ciemność. Coś poruszyło się w niej znienacka, wciąż pozostając zbyt głęboko, by dziewczyna zdołała dostrzec jakieś szczegóły, ale dając nadzieję na to, że Neill wciąż jeszcze żyje.
Ratujecie biedaka?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 października 2014, 20:09

Ratujemy go. Oby się odezwał. W co on wpadł?
To jakaś pułapka czy jakieś bydlę wykopało tu tunel?

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 22 października 2014, 20:19

Ocena sytuacji: czy da się tam bezpiecznie zejść/zsunąć ? Czy trzeba skakać ? Widzę dno w świetle latarki ? Jak tam jest głęboko ? Jak szeroki jest otwór ? dwie osoby dają radę zejść na dół osłaniając się ?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 22 października 2014, 20:22

Wiadukt na I-15

Jim puścił trzymającą się mocno na nogach Sue i wcisnął mocniej za pasek spodni odbezpieczony automat chcąc wskoczyć bez wahania do ziejącego czernią dołu. Neill nie odezwał się ani słowem, ale zdradzające jego obecność szmery i szelesty tylko wzmogły determinację Doe'a.

Hałas przybrał znienacka na sile, a mgnienie oka później od betonowych wsporników wiaduktu odbił się stłumiony okrzyk Sue. Wstrząśnięta jeszcze bardziej dziewczyna cofnęła się od krawędzi dołu w tej samej chwili, kiedy z otworu wysunęła się nagle ogromna owadzia głowa, obła i zaopatrzona w ruchliwe chitynowe żuwaczki poruszające się ustawicznie w drapieżnym rytmie.

Gigantyczna mrówka, pokłosie wzmożonego promieniowania utrzymującego się przez dziesiątki lat na pustkowiach Pustyni Mojave, dosłownie wystrzeliła z otworu w betonie przebierając swymi wielkimi odnóżami i kierując w stronę najbliższych ludzi równie wielkie czułki. Jej oczy, przypominające gładki czarny kamień i pozornie zupełnie pozbawione życia, dosłownie hipnotyzowały potencjalną ofiarę.

Na żuwaczkach lśniła świeża krew, czerwona i lepka, rozmazana gęstymi smugami.

Szelesty w głębi otworu przybrały na sile, zdradzając obecność następnych drapieżnych owadów.
Smacznego!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 października 2014, 20:25

Neil do cholery żyjesz? odezwij się.
Strzelam do mrówek.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 października 2014, 20:28

Cosik mi się zdaje, że ratować to powinniśmy dupska. W dole chyba do uratowania zostały z Neilla tylko ewentualne resztki po obiedzie:/ strzelam i w nogi!

ODPOWIEDZ