Przyczółek Mojave, sztab RNK
Major Knight sięgnął do klamki drzwi, otworzył je wystawiając na zewnątrz pomieszczenia głowę.
- Sierżancie Scott, złapcie przez radio porucznika Hayesa i sierżanta Lee! - rzucił podniesionym głosem major - Ich operacja zostaje wstrzymana do odwołania, bezwzględnie! Powtarzam, mają wstrzymać operację!
Nie czekając na potwierdzenie podwładnego Knight zatrzasnął z zauważalną złością drzwiami i oparł się o nie barkiem spoglądając na wyczerpanych zwiadowców.
- Zaminowali wszystkie dojścia do Jean?
- Podobno dynamitem - przytaknął John - Skąd wzięli dynamit, nie wiem, zresztą może to ściema.
- Raczej prawda - sarknął Jackson postukując palcami w blat biurka - Tuż przed wybuchem buntu do więzienia trafiła duża partia górniczego dynamitu przeznaczonego dla kamieniołomów w Sloan. Skurwiele zdążyli ją przejąć i chyba potrafią się nią posługiwać.
Czarnoskóry oficer milczał przez dłuższą chwilę, popatrując na przynoszących złe wieści najemników.
- Bardzo przysłużyliście się dzisiaj sprawie Republiki, mówię szczerze - przerwał w końcu milczenie - Informacje o losie Nipton są dla nas krytycznie ważne, podobnie jak sprawa zabezpieczeń więzienia. Bardzo żałuję, że nie zdołaliście sprowadzić tutaj tego Kajdaniarza, ale wyślę natychmiast patrol do Nipton, żeby go przechwycić. Żywy jest dla nas bezcenny.
- Co do umówionego wynagrodzenia, nie zamierzam wyjść na skąpca. Majorze, proszę przygotować odpowiednią dokumentację. Wypłacimy tym ludziom po pięćdziesiąt dolarów na każdego, a dodatkowo dostaną dość żywności i oczyszczonej wody na dwa dni. Mamy jeszcze w zapasie jakieś wycofane z użytku M-16?
- Nie, ale jest skrzynia z Remingtonami - odparł z wyrazem zrozumienia na twarzy Knight - Mam zaprotokołować zniszczenie czterech sztuk?
- Poproszę - Jackson przeniósł wzrok z powrotem na najemników - Dostaniecie śrutowe strzelby z zapasem amunicji oraz trochę lekarstw. Wojskowe kamizelki musicie niestety oddać, nie wolno wam ich nosić. Co zamierzacie zrobić po naszej rozmowie?
Wygląda na to, że Jackson naprawdę Was polubił...