PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 05 listopada 2014, 17:39

Ambitniej Vega, ambitniej. Popatrz.... - Macham mu przed nosem plikiem banknotów - powąchaj, tak właśnie pachnie ambicja - po czym z uśmiechem zabieram banknoty i wprawnym ruchem rąk zaczynam je przeliczać...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 05 listopada 2014, 17:44

- Pierdol ambicję! Ambicja tylko boli, a nigdy nie pomaga. Zwalcz ją w sobie. - Vega z pamięci wyrecytował fragment ulubionego choć stareńkiego filmu i roześmiał się serdecznie.
Suriel, nie musisz do Vegi mówić po nazwisku. Jesteśmy starymi kumplami. Jimmy będzie git. :)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 05 listopada 2014, 18:03

- Wolę żeby mnie bolała ambicja niż dupa, jak toś mnie wyrucha na usługe za darmo - odpowiadam wolno z filozoficznym spokojem
Muszę to poukładać bo jeszcze nie znam ludzi z forum za dobrze, moje luźne zapiki żeby się mi nie pomyliło:
1. Namakemono - James Vega - solo? luźny strzał
2. Mr Czui - Gonzo - fisker
3. Czak - Eric - technik
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 05 listopada 2014, 18:14

Dokładnie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 listopada 2014, 22:12

"Mahjong", 2 listopada 2021, 21:42 (niedziela)

Eduardo Gonzales udał lekkie rozluźnienie, chociaż kłótnia pomiędzy panem Lao i Wongiem wprawiła fiksera w zrozumiałe zdenerwowanie. Wybuch gniewu chińskiego patriarchy mógł się odbić rykoszetem na mimowolnych świadkach całego zajścia nawet po umiejętnym zabiegu w wykonaniu Clarensa.

Wprawnie maskując swe emocje Latynos wyciągnął z kieszeni kurtki paczkę pokruszonych nachos i zaczął konsumować przekąskę spozierając jednocześnie na tłumacza Wonga.

- Potrzebujecie jakiegoś towaru? Braindance'owych pornoli z Mollywood? Egzotyczne węże z Pacific Rim czy jakieś inne przysmaki? Mam znajomych w porcie, potrafią załatwić praktycznie wszystko...

Tłumacz uniósł znacząco palec przerywając fikserowi w dość obcesowy sposób, potem przez dłuższą chwilę rozmawiał w bardzo szybki sposób z postrzelonym w nogę towarzyszem.

- Wong chce, żebyście pogadali z Razorem z Los Patatos - oznajmił po chwili angielskojęzyczny Azjata - Skurwiele nie dają nam spokojnie handlować na Promenadzie. Wpierdalają się z haraczem, zero szacunku dla rodziny pana Lao. To Razor postrzelił Wonga, w naszym sklepie, niby przez przypadek, ale za dobrze znamy tego kutasa, żeby w to uwierzyć. Mają się odwalić od nas raz na zawsze!

- I niby jak chcecie się ich pozbyć, co? - Gonzo przełknął resztki nachos i wytarł palce o rękaw kurtki - Mam ich poprosić, nastraszyć, kropnąć?

Tłumacz spojrzał na Latynosa z pełnym nadziei błyskiem w oku, bezkrytycznie kupując sarkastyczny żart fiksera.

- Najlepiej byłoby kropnąć, ale po cichu - przyznał po chwili namysłu Chińczyk, uśmiechając się na myśl o tak eleganckim rozwiązaniu - Możecie ich kropnąć?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 05 listopada 2014, 22:26

- O kurwa...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

czak
Reactions:
Posty: 72
Rejestracja: 21 października 2014, 20:01

Post autor: czak » 05 listopada 2014, 22:36

Kropnąć czyli co zabić, zamordować, wyeliminować, załatwić, zlikwidować, rąbnąć, rozwalić ? Ale jak to.... ?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 06 listopada 2014, 08:06

- Ok, już biegnę do domu po swój prywatny zapas broni i amunicji. Ale poczekajcie, niech się zastanowię. Niby jaki mielibyśmy mieć w tym interes? Mamy uciszyć Razora i ściągnąć sobie na łby wszystkich Los Patatos? Czy od razu wszystkich Patatosów rozwalić? Ej, bez żartów. Za ciężki miałem dzień, żeby wysłuchiwać takich bzdetów.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: