PBF - Znak Kobry
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
- Pierdoleni terroryści, żeby ich chuj spalił - Tofi odrzucił pilota na zawalony śmieciami stolik i skoczył do tyłu lądując na kanapę z otwartą puszką piwa. Zagazowany płyn wytrysnął przez otwór rosząc obficie sofę i moro młodziana.
- Rozumisz ten tego, przełącz na dupy kolego - Tofi przetarł dłonią zmoczone piwem klapy munduru, po czym obsuszył dłonie o tapicerkę klejącej się od brudu kanapy.
- Ciekawe jakby tak pierdolnąć tą waszą walizeczkę młotkiem, może spece od zabezpieczeń o tym nie pomyślały, powiecie mi w końcu o co tu kurwa chodzi z tym żelastwem wtaszczonym na górę i walizką, która o mało co nie zabiła rozumisz ten tego Erica jak zwał tak zwał jego szanowną osobę.
- Rozumisz ten tego, przełącz na dupy kolego - Tofi przetarł dłonią zmoczone piwem klapy munduru, po czym obsuszył dłonie o tapicerkę klejącej się od brudu kanapy.
- Ciekawe jakby tak pierdolnąć tą waszą walizeczkę młotkiem, może spece od zabezpieczeń o tym nie pomyślały, powiecie mi w końcu o co tu kurwa chodzi z tym żelastwem wtaszczonym na górę i walizką, która o mało co nie zabiła rozumisz ten tego Erica jak zwał tak zwał jego szanowną osobę.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- O kurwa... - zaklął Gonzo jak zahipnytyzowany patrząc w migające na niebiesko i czerwono światła aerodyn policji i straży. Głos w słuchawce spytał o coś zdziwony i meksykanin przypomniał sobie, że wciąż wisi na linii z Zhu. Szybko opanował się i kontynuował:
- Perdon... znaczy się sorki ziom. Nom to o czym ja mówiłem. Nom, jak chcecie z nami gadać to niech pan Lao wyskakuje z kielmany. Słuchaj Zhu, muszę kończyć, mamy psiarnie na ogonie, więc chyba nie chcesz, żebyśmy teraz do was wpadli. Manana koleś. Zamotamy frajerów i będziemy wtedy mysleć o spotkaniu ziom. W kontakcie ziomuś, narciarz.
Gonzo rozłączył się i wypuscił całe powietrze jakie miał jeszcze w płucach. to co widział w brejkin njiusach rozwaliło go na maxa. Teraz zaczęło docierać do niego jakiego mieli nieziemskiego farta, że wyszli z życiem z rozpierduchy jaka miała miejsce kilka przecznic dalej.
- Młody, dawaj tego bronxa... - rzucił do Badassa. Potem spojrzał na Erica: - Nie można tego jakimś młotkiem rozjebać? No chyba masz jakiś?
- Perdon... znaczy się sorki ziom. Nom to o czym ja mówiłem. Nom, jak chcecie z nami gadać to niech pan Lao wyskakuje z kielmany. Słuchaj Zhu, muszę kończyć, mamy psiarnie na ogonie, więc chyba nie chcesz, żebyśmy teraz do was wpadli. Manana koleś. Zamotamy frajerów i będziemy wtedy mysleć o spotkaniu ziom. W kontakcie ziomuś, narciarz.
Gonzo rozłączył się i wypuscił całe powietrze jakie miał jeszcze w płucach. to co widział w brejkin njiusach rozwaliło go na maxa. Teraz zaczęło docierać do niego jakiego mieli nieziemskiego farta, że wyszli z życiem z rozpierduchy jaka miała miejsce kilka przecznic dalej.
- Młody, dawaj tego bronxa... - rzucił do Badassa. Potem spojrzał na Erica: - Nie można tego jakimś młotkiem rozjebać? No chyba masz jakiś?
Eric siedział przed telewizorem ze świeżo opatrzonym uchem i grzmotem w ręce.
- O kurwa! - dopił bronksa, rzucił puszkę i wdeptał ją w podłogę. Na szczęście nie musiał wstawać bo w drugiej ręce trzymał drugiego grzmota. Strzeliła zawleczka, syknął gaz i w nozdrza Erica uderzył wspaniały aromat syntochmielu przypominający woń palonych obwodów scalonych. Niewiedzieć czemu uwielbiał ten zapach
Netrunnera można se od razu wybić z głowy bo albo:
a ) znajdziemy kolesia totalnie niekompetentnego który zechce podłączyć się do tej walizy za parę baksów. W tym przypadku jedynym naszym problemem będzie spranie z ubrania resztek jego łba.
b ) znajdziemy kolesia kompetentnego który podłączy się do walizy. Tu pojawiają się dwa problemy: czym mu zapłacimy bo przecież nie powiesz "stary połowa tego co jest w walizce jest Twoja", a jak się pomyli i uaktywni procesor wraz z nim lokalizator to 30 sekund później opancerzona AV zaparkuje mu w dupie, a drzwiami wyjdzie cyborg, który jeżeli będzie na tyle ludzki aby mówić wypowie znamienne zdanie "drop your weapons you have 5 second to compile"
Proponuje na początek wywiercić w walizie dziurę i zajrzeć do środka. Eric zaczął przerzucać stos sprzętu.
- O kurwa! - dopił bronksa, rzucił puszkę i wdeptał ją w podłogę. Na szczęście nie musiał wstawać bo w drugiej ręce trzymał drugiego grzmota. Strzeliła zawleczka, syknął gaz i w nozdrza Erica uderzył wspaniały aromat syntochmielu przypominający woń palonych obwodów scalonych. Niewiedzieć czemu uwielbiał ten zapach
Netrunnera można se od razu wybić z głowy bo albo:
a ) znajdziemy kolesia totalnie niekompetentnego który zechce podłączyć się do tej walizy za parę baksów. W tym przypadku jedynym naszym problemem będzie spranie z ubrania resztek jego łba.
b ) znajdziemy kolesia kompetentnego który podłączy się do walizy. Tu pojawiają się dwa problemy: czym mu zapłacimy bo przecież nie powiesz "stary połowa tego co jest w walizce jest Twoja", a jak się pomyli i uaktywni procesor wraz z nim lokalizator to 30 sekund później opancerzona AV zaparkuje mu w dupie, a drzwiami wyjdzie cyborg, który jeżeli będzie na tyle ludzki aby mówić wypowie znamienne zdanie "drop your weapons you have 5 second to compile"
Proponuje na początek wywiercić w walizie dziurę i zajrzeć do środka. Eric zaczął przerzucać stos sprzętu.
Dobra Eric znajduje wiertarkę i zaczyna wiercić dziurę w walizce. Jak mi się uda, za pomocą prowizorki spróbuje zbudować prosty, działający nawet kilka tur, endoskop. Kamerka, dioda led do oświetlania a wszystko podłącze do smartfona który posłuży za ekran. W walizce szukam ewentualnego ładunku który miałby zniszczyć zawartość przy nieautoryzowanym dostępie i obejrzę rygle.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Szuka młotka... Bankowo... - stwierdził Gonzo, widząc jak Eric zaczyna buszować w pudle z narzędziami. Wziął od kuzyna Białasa Grzmota, po czym klepnął Badassa przyjacielsko: - Znam tego zioma jak własną kieszeń Młody. Żeśmy razem opierdalali synto winiacze jak żeś jeszcze bawił się własnymi gilami. Trzymaj się nas, to nie zginiesz. I słuchaj się Białasa, bo widzisz Młody, rodzina to podstawa...
Eduardo zrobił znaczącą pauzę, aby podkreslić wiekopomne znaczenie i mądrość wypowiadanych słów:
- O jareckich trzeba się troszczyć jak o własne jajka ziom, a że nie ma tu twoich starych, to Białas i my jesteśmy tu zamiast nich. Kumasz czacze Badass?
Eduardo zrobił znaczącą pauzę, aby podkreslić wiekopomne znaczenie i mądrość wypowiadanych słów:
- O jareckich trzeba się troszczyć jak o własne jajka ziom, a że nie ma tu twoich starych, to Białas i my jesteśmy tu zamiast nich. Kumasz czacze Badass?
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
- No stary ty to masz upór, normalnie szacun. Chyba w takim razie i ja pójdę po swoje narzędzia. A konkretnie mam na myśli bandaże. Junior patrz się i ucz jak uporem sie dochodzi do absolutnego mistrzostwa w swoim fachu. Lub trwalego kalectwa...
Widze że nawet postanowiłes zastosować znieczulenie za wczasu.
Widze że nawet postanowiłes zastosować znieczulenie za wczasu.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kwatera w Northside, 2 listopada 2021, 23:40
Nie bacząc na ból promieniujący ze zranionego ucha, Temperstone wyciągnął z jakiejś szuflady ultraszybką wiertarkę do metalu i podpiąwszy ją do prądu zaczął wiercić w walizce niewielką dziurę mającą posłużyć za punkt wejścia dla prowizorycznej kamerki.
Spod wiertła niemal natychmiast zaczął się unosił dym, a nozdrza mężczyzn uderzył swąd spalenizny.
- Ale twarda! - zasyczał Eric - Jakby lity kompozyt...
Clarens i Jimmy cofnęli się mimowolnie w stronę wejścia do pokoju, pamiętni smutnego losu skanera. Temper nie podzielał ich niepokoju, zawzięty ponad wszelką miarę i mający zamiar przewiercić neseser na wylot.
Nie bacząc na ból promieniujący ze zranionego ucha, Temperstone wyciągnął z jakiejś szuflady ultraszybką wiertarkę do metalu i podpiąwszy ją do prądu zaczął wiercić w walizce niewielką dziurę mającą posłużyć za punkt wejścia dla prowizorycznej kamerki.
Spod wiertła niemal natychmiast zaczął się unosił dym, a nozdrza mężczyzn uderzył swąd spalenizny.
- Ale twarda! - zasyczał Eric - Jakby lity kompozyt...
Clarens i Jimmy cofnęli się mimowolnie w stronę wejścia do pokoju, pamiętni smutnego losu skanera. Temper nie podzielał ich niepokoju, zawzięty ponad wszelką miarę i mający zamiar przewiercić neseser na wylot.
Czaku, w którym konkretnie miejscu wiercisz? W Rogach, pośrodku, od góry czy z boku?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kwatera w Northside, 2 listopada 2021, 23:40
Stękając z wysiłku Temper docisnął wiertarkę i nie bacząc na jej jękliwy lament przewiercił srebrzystą walizkę na wylot. Odczekawszy chwilę na ostygnięcie metalu przedmuchał odwiert puszką sprężonego powietrza i sięgnął po giętki kabel zakończony małą kamerką.
Kiedy włożył prowizoryczne narzędzie do wnętrza walizki, na jego twarzy pojawił się komiczny grymas.
- Co jest? - burknął tonem niezrozumienia i wcisnął kamerkę jeszcze głębiej - Nie ma... ona jest lita!
- Że co lita? - nie wytrzymał Jimmy, podchodząc z powrotem do biurka Erica - O co chodzi?
- Ona nie jest pusta! - wyrzucił z siebie technik - Patrz sam, odwiert przechodzi na wylot! Nie ma środka!
- Znaczy się, to jest jeden kawał metalu? - Vega uniósł wysoko brwi, próbując nadążyć za wyjaśnieniami towarzysza - Nie da się jej otworzyć?
- Nie, bo to nie jest walizka! - Eric uderzył się znienacka dłonią w czoło, otwierając jednocześnie szeroko oczy - Słyszałem o czymś takim! To walizkowy terminal roboczy, przenośny komputer, którego nie da się otworzyć. Tak, to musi być to! Twarde dyski i płytę główną zalewa się na ostatnim etapie produkcji ceramiczną wyściółką, a potem zatapia w formie mającej kształt walizki.
- To co to właściwie jest? - spytał Clarens - Nośnik danych?
- Pancerny dysk twardy - odparł Temperstone - Wyposażony w kilka układów zabezpieczających. Można się do niego dostać tylko przez interfejs neuralny... kurwa, mogłem go uszkodzić w czasie wiercenia! Gdyby wiertło przeszło przez elektronikę, wszystko by siadło!
Stękając z wysiłku Temper docisnął wiertarkę i nie bacząc na jej jękliwy lament przewiercił srebrzystą walizkę na wylot. Odczekawszy chwilę na ostygnięcie metalu przedmuchał odwiert puszką sprężonego powietrza i sięgnął po giętki kabel zakończony małą kamerką.
Kiedy włożył prowizoryczne narzędzie do wnętrza walizki, na jego twarzy pojawił się komiczny grymas.
- Co jest? - burknął tonem niezrozumienia i wcisnął kamerkę jeszcze głębiej - Nie ma... ona jest lita!
- Że co lita? - nie wytrzymał Jimmy, podchodząc z powrotem do biurka Erica - O co chodzi?
- Ona nie jest pusta! - wyrzucił z siebie technik - Patrz sam, odwiert przechodzi na wylot! Nie ma środka!
- Znaczy się, to jest jeden kawał metalu? - Vega uniósł wysoko brwi, próbując nadążyć za wyjaśnieniami towarzysza - Nie da się jej otworzyć?
- Nie, bo to nie jest walizka! - Eric uderzył się znienacka dłonią w czoło, otwierając jednocześnie szeroko oczy - Słyszałem o czymś takim! To walizkowy terminal roboczy, przenośny komputer, którego nie da się otworzyć. Tak, to musi być to! Twarde dyski i płytę główną zalewa się na ostatnim etapie produkcji ceramiczną wyściółką, a potem zatapia w formie mającej kształt walizki.
- To co to właściwie jest? - spytał Clarens - Nośnik danych?
- Pancerny dysk twardy - odparł Temperstone - Wyposażony w kilka układów zabezpieczających. Można się do niego dostać tylko przez interfejs neuralny... kurwa, mogłem go uszkodzić w czasie wiercenia! Gdyby wiertło przeszło przez elektronikę, wszystko by siadło!
Pierwsza tajemnica walizki odkryta!
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Jak tu jest z siecią? Muszę pilnie pogrzebać w necie i poszukać jaka to firma straciła dwie avki u Razora. Jeżeli nie będzie wprost podane to może ba zdjęciach gdzieś pojawi się logo. Może jest jakiś komunikat ze strony którejś z korporacji. To powinno doprowadzić nas na to co jest na twardym w tej walizce. Brawo Czaku!
Poprawiłem literówki sorry dziecko bujałem i pisałem teraz widzę że albo jedno albo drugie.
Poprawiłem literówki sorry dziecko bujałem i pisałem teraz widzę że albo jedno albo drugie.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2014, 20:17 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kwatera w Northside, 2 listopada 2021, 23:42
Podekscytowany zaistniałą sytuacją, Gonzales wpadł do saloniku wyrywając z dłoni Badassa pilot do telewizora. Tofi zmarszczył czoło, bo akuratnie udało mu się wyszukać niekodowany program pornograficzny i już się mościł na starej sofie żądny licznych wrażeń.
- Takie dupcie, a ty przełączasz? - krzyknął zdumiony młodzian, niemal wypuszczając z dłoni napoczętego Grzmota - Zobacz tylko te cycki!
- Czekaj chwilkę, napaleńcu! - sarknął fikser wyszukując kanał NT54 - Wiadomości chcę obejrzeć!
- ...tematu dzisiejszego ataku na pojazdy Orbital Air wracające z kosmodromu w Oakland do siedziby korporacji w Night City. Zarząd Orbital Air wydał w tej sprawie oświadczenie potępiając akt terroru i domagając się od policji zdecydowanych działań mających zmniejszyć poziomu przestępczości w metropolii.
Spiker NT54 zniknął z ekranu zastąpiony postacią elegancko ubranego mężczyzny przemawiającego do zgromadzonych w loży prasowej dziennikarzy. Gonzo wbił wzrok w twarz przemawiającego zdecydowanym tonem człowieka, z miejsca ją rozpoznając.
- Z wielkim smutkiem potwierdzamy śmierć dwóch naszych pracowników, pilotów prowadzących zestrzelone aerodyny. Na pokładach obu maszyn znajdowali się technicy obsługujący instalacje orbitalne korporacji. Wszyscy lecieli na dwutygodniowy urlop. Poszkodowanym w kraksach udzielono wszelkiej pomocy medycznej i psychologicznej.
Na ekranie telewizora pojawił się pasek informujący, że mężczyzna nazywa się Roger Sutherland i jest członkiem zarządu OA, ale Gonzo nie odrywał wzroku od jego twarzy.
Ostatni raz widział ją w strzępach, kiedy płomienie trawiły powłokę RealSkinu, a sam człowiek wisiał na kokpicie drugiej aerodyny tłukąc w szybę zaciśniętą pięścią.
Podekscytowany zaistniałą sytuacją, Gonzales wpadł do saloniku wyrywając z dłoni Badassa pilot do telewizora. Tofi zmarszczył czoło, bo akuratnie udało mu się wyszukać niekodowany program pornograficzny i już się mościł na starej sofie żądny licznych wrażeń.
- Takie dupcie, a ty przełączasz? - krzyknął zdumiony młodzian, niemal wypuszczając z dłoni napoczętego Grzmota - Zobacz tylko te cycki!
- Czekaj chwilkę, napaleńcu! - sarknął fikser wyszukując kanał NT54 - Wiadomości chcę obejrzeć!
- ...tematu dzisiejszego ataku na pojazdy Orbital Air wracające z kosmodromu w Oakland do siedziby korporacji w Night City. Zarząd Orbital Air wydał w tej sprawie oświadczenie potępiając akt terroru i domagając się od policji zdecydowanych działań mających zmniejszyć poziomu przestępczości w metropolii.
Spiker NT54 zniknął z ekranu zastąpiony postacią elegancko ubranego mężczyzny przemawiającego do zgromadzonych w loży prasowej dziennikarzy. Gonzo wbił wzrok w twarz przemawiającego zdecydowanym tonem człowieka, z miejsca ją rozpoznając.
- Z wielkim smutkiem potwierdzamy śmierć dwóch naszych pracowników, pilotów prowadzących zestrzelone aerodyny. Na pokładach obu maszyn znajdowali się technicy obsługujący instalacje orbitalne korporacji. Wszyscy lecieli na dwutygodniowy urlop. Poszkodowanym w kraksach udzielono wszelkiej pomocy medycznej i psychologicznej.
Na ekranie telewizora pojawił się pasek informujący, że mężczyzna nazywa się Roger Sutherland i jest członkiem zarządu OA, ale Gonzo nie odrywał wzroku od jego twarzy.
Ostatni raz widział ją w strzępach, kiedy płomienie trawiły powłokę RealSkinu, a sam człowiek wisiał na kokpicie drugiej aerodyny tłukąc w szybę zaciśniętą pięścią.
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Czekam niecierpliwie na kolejne deklaracje, już prawie północ, a Wy nadal w lesie! Chińczycy czekają w "Mahjongu" i musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy przedłużające się ignorowanie pana Lao nie ściągnie na Was jego wielkiego niezadowolenia!
Co do komunikatów prasowych, korporacja Orbital Air - zajmująca się transportem orbitalnym oraz obsługą platform i stacji kosmicznych - straciła obie avki w wyniku niczym niesprowokowanego ataku boosterów. Zdobyczne działko leży sobie spokojnie w pokoju Vegi, na razie nie ruszone.
Eric odkrył, że neseser jest tak naprawdę opancerzonym komputerowym terminalem służącym za nośnik danych, najpewniej zawierającym jakieś szalenie poufne informacje związane z Orbital Air.
Co zamierzacie teraz zrobić? Siąść przed telewizor i popijając Grzmota gapić się na pornole?
Co do komunikatów prasowych, korporacja Orbital Air - zajmująca się transportem orbitalnym oraz obsługą platform i stacji kosmicznych - straciła obie avki w wyniku niczym niesprowokowanego ataku boosterów. Zdobyczne działko leży sobie spokojnie w pokoju Vegi, na razie nie ruszone.
Eric odkrył, że neseser jest tak naprawdę opancerzonym komputerowym terminalem służącym za nośnik danych, najpewniej zawierającym jakieś szalenie poufne informacje związane z Orbital Air.
Co zamierzacie teraz zrobić? Siąść przed telewizor i popijając Grzmota gapić się na pornole?
Ostatnio zmieniony 24 listopada 2014, 22:39 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.
Eric usiadł na fotelu i otworzył kolejnego Grzmota
- kurwa ale się zmęczyłem tym wierceniem - otarł pot z czoła
- Badass na którym kanale był ten film? Gonzo przesuń się, zasłaniasz, nie będziesz cały wieczór oglądał wiadomości telewizor jest wspólny.
- kurwa ale się zmęczyłem tym wierceniem - otarł pot z czoła
- Badass na którym kanale był ten film? Gonzo przesuń się, zasłaniasz, nie będziesz cały wieczór oglądał wiadomości telewizor jest wspólny.
Jak ten pornol jest naprawde dobry to może warto obejrzeć
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Trzeba teraz pogmerać w sieci i się zorientować nad czym ostatnio pracowali. Jaki jest tutejszy oddział i czym się zajmuje. Kto z konkurencji nie jest z tego zadowolony. Innymi słowy potrzeba pogrzebać w necie żeby pospekulować co może być w tej wspaniałej walizce.. Zółtych bym chwilowo olał, coś im się śpieszno zrobiło żeby się rozliczyć, trochę to dziwne. Ale to nie ja mam fona z Lao na linii tylko fikser.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein