PBF - Boskie potyczki
- Hmmm... - Drayaharus chrząknął głośno, pokazując wszystkim wokoło, że się Zamyślił. - Taaaak... wiecie, kojarzę te oko... - postukał palcem wymalowane na czerwono oko - kojarzy mi się to z klerykalnymi figurkami magicznymi... niech no sobie spróbuje więcej przypomnieć... hm...
Mistrzu, próbuje sobie przypomnieć coś więcej na ten temat (ale nie wiem, czy mam taką umiejętność jak PRZYPOMINANIE)
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Poprawione.
Jeżeli idzie o te symbole to najlepiej się może o nich wypowiedzieć kapłan - czytaj Balin i Barthur
Jeżeli idzie o te symbole to najlepiej się może o nich wypowiedzieć kapłan - czytaj Balin i Barthur
Spoiler!
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2014, 10:13 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Barthur podrapał się po głowie przywdziewając jedną ze swoich głupich min. Skoro gnom nie potrafił rozszyfrować magii czającej się w lochu, tedy może z pomocą przyjdą pianicke moce i olbrzym nie miał tu na myśli zdolności wypijania wielkich ilości alkoholu. Astrolog wyszeptał słowa modlitwy i zaczął ostrożnie oglądać symbol na wrotach.
Skoro jest to magia kaplanska, to Barthur może sprobowac to zidentyfikowac. Zdaje sie ze jako astrolog mam odpowiednie zdolnosci. (Sprawdzilem może, jeśli znak jest kapłański...).
Skoro jest to magia kaplanska, to Barthur może sprobowac to zidentyfikowac. Zdaje sie ze jako astrolog mam odpowiednie zdolnosci. (Sprawdzilem może, jeśli znak jest kapłański...).
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2014, 09:37 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Po słowach gnoma przy dziwnych skamieniałych drzwiach pojawili się dwaj klerycy Nieulękłych.
Balin omacał delikatnie drzwi, ale podobnie jak i gnom nie wykrył w nich żadnej magii. Drayaharus miał racje wyrysowany symbol oka w rzeczy samej był figurą magiczną.
Widać komuś bardzo zależało na tym, aby te drzwi zostały zamknięte. Zamieścił przed wejściem znak ostrzegawczy. Zamienił drewniane drzwi w kamień, założył zasuwę i podparł dwoma sztabami. Jednak nie uznał tych zabezpieczeń za wystarczające i zapieczętował je figurą magiczną.
Figura była dość prosta, zawierała jedynie dwie linie. Jednak każda z linii zawierała jakiś czar. Tylko jaki?
Balin wysunął przed siebie dłoń wystudiowanym ruchem i zmrużył oczy wpatrując się linie. Barthur powtórzył ten ruch, ale działał bardziej instynktownie. On nigdy nie przeszedł dogłębnego i kilkuletniego szkolenia i opierał się raczej na samorodnym talencie.
Po słowach gnoma przy dziwnych skamieniałych drzwiach pojawili się dwaj klerycy Nieulękłych.
Balin omacał delikatnie drzwi, ale podobnie jak i gnom nie wykrył w nich żadnej magii. Drayaharus miał racje wyrysowany symbol oka w rzeczy samej był figurą magiczną.
Widać komuś bardzo zależało na tym, aby te drzwi zostały zamknięte. Zamieścił przed wejściem znak ostrzegawczy. Zamienił drewniane drzwi w kamień, założył zasuwę i podparł dwoma sztabami. Jednak nie uznał tych zabezpieczeń za wystarczające i zapieczętował je figurą magiczną.
Figura była dość prosta, zawierała jedynie dwie linie. Jednak każda z linii zawierała jakiś czar. Tylko jaki?
Balin wysunął przed siebie dłoń wystudiowanym ruchem i zmrużył oczy wpatrując się linie. Barthur powtórzył ten ruch, ale działał bardziej instynktownie. On nigdy nie przeszedł dogłębnego i kilkuletniego szkolenia i opierał się raczej na samorodnym talencie.
Spoiler!
Spoiler!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Huskun obejrzał tajemniczy znak fachowym okiem, wystawiając pod wpływem przemożnego umysłowego jęzor i mrużąc swe ślepki. Nie potrafiąc zgłębić sekretu kamiennych drzwi szaman przywołał do siebie Brubrina, po czym wycofał się do połowy schodów sprawdzając jednocześnie, czy oba sztylety wychodzą lekko z pochew.
- Może by kijem zmacać te odrzwia? - zaproponował po chwili - Wiecie, teoria o kozie i bezrozumnej magii. Weźmie się wielgchny kijaszek i podrapie po znaku... albo jeszcze lepiej, porzucajmy w niego kamieniami, jakim wiegchnym głazem, coby znak uszkodził?
Huskun obejrzał tajemniczy znak fachowym okiem, wystawiając pod wpływem przemożnego umysłowego jęzor i mrużąc swe ślepki. Nie potrafiąc zgłębić sekretu kamiennych drzwi szaman przywołał do siebie Brubrina, po czym wycofał się do połowy schodów sprawdzając jednocześnie, czy oba sztylety wychodzą lekko z pochew.
- Może by kijem zmacać te odrzwia? - zaproponował po chwili - Wiecie, teoria o kozie i bezrozumnej magii. Weźmie się wielgchny kijaszek i podrapie po znaku... albo jeszcze lepiej, porzucajmy w niego kamieniami, jakim wiegchnym głazem, coby znak uszkodził?
Proponuję zniszczyć znak z dystansu i zobaczyć, co się następnie wydarzy!
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
W owym magicznym oku są zaklęcia druidyczne, jedno przywołuje jakieś zwierzęta a drugie z żywiołem ziemi się wiąże. Nie znam tych czarów ale są strażnicze raczej. Mogę spróbować wytrzeć te linie, ale jak mi się nie uda, to aktywuję czary.
Jak nie macie innych pomysłów, to biorę się za ścieranie linii Magicznego oka, zaczynam od przywołania zwierząt.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Jak rozumiem pozostali Nieulękli ewakuują się z podziemi na czas zmazywania linii
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2014, 16:29 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Żmijowe Bagniska, południe, 5 dnia bakis-ranu
Deszcz siekł z całą zaciętością żywiołu, a Nieulękli zgromadzili się przy krzewie berberysu wpatrując się w mroczne wejście. Na dole pozostał Balin, który miał zająć się wymazywaniu znaków magicznych zawierających druidyczne zaklęcia.
- Coś go długo nie widać - zagadnął trzymający nad głową płaszcz Drayaharus - czarodziejskie znaki magiczne już dawno byłyby wymazane.
- Nie marudź. Nie ma go zaledwie chwili - odciął Bazookh wyżynając brodę - cni ci się bo z niema siąpi.
- Hus.... Szamanie - cicho krzykną Burbrin - nie ruszaj się. Wąż tuż przy twoim uchem!
Huskun stężał i zerknął kontem oka na zwisającego z gałęzi węża.
- O na Morglitha - sapnął Bazookh strącając z buta ogon kolejnej gadziny.
- Węże! - krzyknął Barthur - pełzną z wszystkich kierunków. Na Wielkiego Piana! Są ich setki!
Barthr miał rację podłoże wyspy jakby ożyło i zaczęło poruszać się jak żywa istota. Z chaszczy, krzaków, zielsk, spośród gruzów i drzew spełzały węże. Wszystkich rozmiarów i barw. Wszystkie pełzły w stronę Nieulękłych.
Deszcz siekł z całą zaciętością żywiołu, a Nieulękli zgromadzili się przy krzewie berberysu wpatrując się w mroczne wejście. Na dole pozostał Balin, który miał zająć się wymazywaniu znaków magicznych zawierających druidyczne zaklęcia.
- Coś go długo nie widać - zagadnął trzymający nad głową płaszcz Drayaharus - czarodziejskie znaki magiczne już dawno byłyby wymazane.
- Nie marudź. Nie ma go zaledwie chwili - odciął Bazookh wyżynając brodę - cni ci się bo z niema siąpi.
Spoiler!
Huskun zatrzepał nerwowo głową gdy spora struga wody dostała się pod kołnierz i popłynęła wzdłuż kręgosłupa powodują diabelnie nieprzyjemne uczucie wędrującego zimna. - Hus.... Szamanie - cicho krzykną Burbrin - nie ruszaj się. Wąż tuż przy twoim uchem!
Huskun stężał i zerknął kontem oka na zwisającego z gałęzi węża.
- O na Morglitha - sapnął Bazookh strącając z buta ogon kolejnej gadziny.
- Węże! - krzyknął Barthur - pełzną z wszystkich kierunków. Na Wielkiego Piana! Są ich setki!
Barthr miał rację podłoże wyspy jakby ożyło i zaczęło poruszać się jak żywa istota. Z chaszczy, krzaków, zielsk, spośród gruzów i drzew spełzały węże. Wszystkich rozmiarów i barw. Wszystkie pełzły w stronę Nieulękłych.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2014, 16:57 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
Czy na węże zadziała mój czar Hipnotyczna kula? Niby są to istoty żywe, ale opis czaru nie precyzuje, czy działa to też na zwierzęta...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)