PBF - Znak Kobry

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 10 grudnia 2014, 13:37

Młody może wziąć walizkę dlatego, że jest w plecaku. Przy wyjściu może być gorąco i Toffi będzie potrzebował swobody w ruchu. W korytarzu wołany przez Vagę przedziera się na początek szyku. Jak dopadniemy drzwi wyjściowych to oczywiście nie wypadamy z budynku jak dzieci w szkole na przerwę. Proponuję aby pierwszy wyszedł Badass, ma trochę prochów w kieszeni, więc w ostateczności może powiedzieć, że schował się w piwnicy żeby przyćpać. Gdyby gliny już obstawiały budynek reszta się zabarykaduje, a potem się pomyśli. Walizka z młodym będzie na zewnątrz. Co Wy na to?
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 10 grudnia 2014, 14:13

Chcesz wyjść na zewnatrz i co powiedzieć policji że wszedłeś trochę przycpac? Zapomniałem ze masz prochy w takiej syruacji napewno będą chcieli otworzyć walizkę żeby sprawdzić czy nie masz ich więcej.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 10 grudnia 2014, 14:27

Watek techniczny

Chcialem tylko zauwazyc, ze prochy sa legalne:p

Spadamy kazda dostepna droga. Jesli sie wszystkie wyczerpia, to nie pozostanie nic jak sie tylko oddac w rece "sprawoedliwosci":/

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 10 grudnia 2014, 14:43

Wiem, że prochy są legalne, przynajmniej niektóre. Tak, gdyby Toffiego zatrzymały pały, powiedziałby, że jest bezdomnym ćpunem, który zamelinował w otwartej piwnicy. W końcu jeżeli jest jakaś szansa, że któregoś z drużyny nie szukają gliny w sprawie walizki to właśnie Badassa. Bo nie sądzę. że w każdym radiowozie jest rysopis czarnucha, który spierdziela przed pałami bo nie chciał zeznawać przeciwko wiejskiemu hersztowi gangu.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 grudnia 2014, 14:53

Northside, 3 listopada 2021, 02:57

Clarens naparł jeszcze mocniej na drzwi, nie bacząc wcale na dobiegające z góry okrzyki. Z pomocą Jamesa przesunął je w stronę futryny i zatrzasnął z donośnym metalicznym hukiem. Sekundę wcześniej ciśnięty z góry kształt trafił z nieludzką wręcz precyzją w malejącą coraz szczelinę między drzwiami i futryną.

W bladym świetle piwnicznego korytarza dociskający drzwi James spostrzegł odbijający się od ściany kształt w tej samej chwili, w której jego prawa dłoń spoczęła na masywnym ryglu.

- Granat! - Badass zawył na całe gardło, natychmiast rozpoznając złowieszczy przedmiot, który spadł na podłogę korytarza i poturlał się pomiędzy Clarensa i Erica.
Drzwi zatrzaśnięte przed nosami pościgu, ale tamci zdążyli wrzucić do piwnicy granat, który wylądował pod Waszymi nogami! I trzeba jeszcze przesunąć rygiel!

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 10 grudnia 2014, 15:06

Jaki to granat? Odłamkowy, hukowy, gazowy? Jeżeli dwa pierwsze to proponuję otworzyć drzwi i chodu. Jeżeli ten trzeci to proponuję zaryglować drzwi odkopnąć w przeciwną stronę i chodu. Mamy sekundy na podjęcie decyzji.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 10 grudnia 2014, 15:35

Jeśli mogliśmy dostrzec granat, to raczej też zauważymy jakiego jest rodzaju. Policja odłamkowych raczej (mam nadzieję) nie używa, stawiam raczej na flashbang, kulkowy albo dymny choć ten ostatni też jakoś mało prawdopodobny mi się wydaje. Jeśli to któryś z nich, to proponuję spieprzać ile sił w nogach w kierunku drugiego wyjścia. Czym dalej odbiegniemy tym mniej nam się oberwie. Obawiam się, że nie zdążymy odryglować drzwi i odrzucić granat. A na otwarcie drzwi oni tylko czekają. Ja bym wiał.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 10 grudnia 2014, 15:37

Ok, więc spier...amy.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 10 grudnia 2014, 15:58

-kopnij go... - Biały zamyka zasowe w drzwiach i modli się żeby to był blyskowy lub hukowy.
nie wydaje mi się orawdopodobne że mamy czas na myślenie. Jak znajdą ciała to zaczną pytać mieszkańców jeśli dziadek nie ma jajalbo jak mu wleza na chatę to po giwerze a my mamy paragraf za handel
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 10 grudnia 2014, 16:07

Dziadek i armata są teraz najmniejszym z naszych problemów. Pomyślimy o tym jak spylimy przed glinami.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 10 grudnia 2014, 16:36

No przecież mówię, nogi za pas. :) Gliniarze i gliniarze, bo powiedzieli stać policja. Sam się w to dałem wkręcić. Może to przebrani funkcjonariusze, może tajniacy, może policja na służbie. Mamy i tak przesrane, więc chodu. Czas pokaże kim są w rzeczywistości. Badass i tak już pędzi jak wariat w stronę wyjścia.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 grudnia 2014, 20:40

Northside, 3 listopada 2021, 02:57

Wrzucony do piwnicznego korytarza granat rozerwał się z oślepiającym błyskiem i porażającym zmysły hukiem, w jednej chwili odbierając uciekinierom wzrok oraz dezorientując ich błędniki.

Wszyscy prócz Gonzalesa zwalili się z nóg z głośnymi okrzykami bólu, łapiąc się za skronie i ściskając je kurczowo. Upuszczona broń zaklekotała na betonowej posadzce.

Stojący z szeroko otwartymi ustami Eduardo zamrugał rozpaczliwie, próbując pozbyć się za wszelką cenę wdzierających się w jego pole widzenia mroczków.

- Kurwa mać! - wyrzucił z siebie fikser, nierównym krokiem dopadając pancernych drzwi i łapiąc za rygiel niedomknięty przez Jamesa. Kawał żelastwa zazgrzytał w obejmach zamykając wejście. Z drugiej strony do uszu Gonza dobiegły wściekłe pokrzykiwania i odgłosy nieskładnego walenia w drzwi.

- Kurwa, żyjecie? - wykrztusił Eduardo wpatrując się z przerażeniem w leżących na posadzce przyjaciół, zwijających się z bólu bądź wymiotujących żółcią.
Typowy granat hukowo-oślepiający. Każda ofiara (w tym przypadku cała paczka) musi wykonać test REF. Wynik niższy od 20 oznacza ogłuszenie i oślepienie na jakieś 30-40 sekund.

Eric i Clarens praktycznie nie mają szans ze względu na REF 6 i 7, może ich uratować wyłącznie krytyczny sukces. Rzucam 2k10, wyniki 7 i 8. Vega ma REF 10, Gonzo 8, Badass 10, ta sama sytuacja, co wcześniej (nie wiem, czemu wydawało mi się, że są w lepszej sytuacji. Rzucam 3k10, wyniki 9, 10, 4. Gonzo uzyskał krytyczny sukces, rzucam drugi raz 1k10, wynik 7, w sumie 26, brawo!

Swoją drogą dopiero teraz zorientowałem się, że niemal nikt z Was nie wyszczególnił na kartach postaci swoich cyborgizacji (o ile wszyscy je posiadają).

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 10 grudnia 2014, 20:45

Spójrzmy prawdzie w oczy: Keth, byłeś zbyt skąpy, żeby było nas stać na cokolwiek cybernetycznego, stąd też brak odpowiednich adnotacji na kartach :)
Co do fabuły - dobrze, że drzwi zamknięte, ale trzeba spadać, zanim psy obstawią drugie wyjście. Ogarniamy się i w drogę.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 grudnia 2014, 21:02

Northside, 3 listopada 2021, 02:59

- Santa Maria! - Gonzales zaczął szarpać próbujących się otrząsnąć towarzyszy za ramiona, komuś dla lepszego efektu wymierzył siarczysty policzek - Ruszcie dupska!

Jeden po drugim mężczyźni pozbierali się z betonowej posadzki, łapiąc upuszczone pistolety i torby. Przeklinając nieskładnie i pojękując na przemian, wszyscy rzucili się w stronę drugiego wyjścia z piwnicy.

James dotarł tam pierwszy, odzyskując po części trzeźwość myśli. Ściskając w dłoni Sternmeyera odciągnął niedomknięte drzwi i wystawił głowę na schodki wiodące w kierunku ciemnego placyku parkingowego, otoczonego wysokimi ścianami innych budynków mieszkalnych.

Bystre oczy mężczyzny nie dostrzegły nigdzie śladu zagrożenia, przynajmniej na razie!
Na parkingu wyłącznie kilka poobijanych wozów sąsiadów, żadnego odgłosu pracującego silnika, żadnego ruchu!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 10 grudnia 2014, 21:04

Jak ubrałem postać i wyposażyłem z medpakiety to na cyborgizacje i broń po prostu nie starczyło. Jedynie google.
Biały zaczął sie podnosić z klęczęk. Przez nieskończenie długi czas jak mu się wydawało nie mógł dojść do siebie. Powoli podniósł się przy ścianie. Hełm i google tylko nieco wytłumiły uderzenie. Nadal w głowie mu dzwoniło.

- Biegiem, kurwa! - ktoś krzyknąl obok

Clarens rozejrzał się, obok chwiejnie ale najszybciej z pozostałych wstawał Vega. Twardy był ale nie najtwardszy. Reszta za wyjątkiem Gonza wyglądała gorzej. Fikser na full regulator notorycznie słuchał takiego łomotu że Białemu w pokoju obok wszystkie chirurgiczne wiertła się prostowały. Każdy grosz Gonzo wydawał na najlepsze imprezownie w okolicy, gdzie łomot, tech skóra kupa świateł i bajerów urywał wprost głowę. Najwyraźniej teraz te hojnie wydawane pieniądze w końcu efektywnie zarobiły na siebie, pomyślał Biały.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

ODPOWIEDZ