PBF - Boskie potyczki

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 stycznia 2015, 20:32

Co się stało, myślałem że wilkołak mnie zabił. Dzięki Wam za ratunek druhowie.
Ktoś zginął, cel wyprawy na bagna osiągnięty?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 10 stycznia 2015, 18:29

Barthur jako astrolog sprawdzał nerwowo kalendarz, ustalając datę najbliższej pełni. Ranion przez zmiennokształtnego sam mógł stać się ofiarą takiej samej klątwy. Ustaliwszy kiedy ma nastąpić niebezpieczny okres, gdy stanie się jasnym czy jest, czy nie jest wilkołakiem przykazał druhom w skrytości:

- Słuchoć mnie, bo sprawa jest ważnej materia. Jakoś ten pieruński wilkołacz ucapił mnie zębiskami środki bezpieczeństwa musicie podjąć, bo jak, broń Pianie w takoż bestyje się zamienia, to z wos kulosy pourywom. Trza łańcuchów kupić czym prędzej, a takich któremi smoka by spętoł i przed pełnia mnie w nie zakuć, a czuwać przy mnie z srebrnym pyrlikiem albo inszym narzędziem co wilkołacza urani. Rozumujecie?

Wątek techniczny

Pójdę i ja zobaczyć czy klątwę zdejmiemy, chyba że pełnia dziś.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 10 stycznia 2015, 18:34

- Pianowi niech będą dzięki, jakże radują się moje oczy waszym widokiem mili przyjaciele - wykrzyknął Gusłek zobaczywszy przestępujących próg karczmy Nieulękłych. - Jakżem się niepokoił, tyle trosk i udręk wokół. Każdy dzień nowy cios przynosił, zło rośnie w siłę, dobro na duchu upada. Daleko mi do poddania się, jednakoż wasz widok tchnął we mnie nowe pokłady wiary i nadziei. Czyście misję swą wypełnili? Tak? Chwalmy Pana Uciech, że krokami waszymi pokierował i szczęśliwie do domu sprowadził. Nie mitrężmy czasu. Szybko dziękczynny puchar miodu wypijcie, posilcie się nieco i przystąpmy do decydującego starcia z siłami złego. Chwila to naprawdę ostatnia, ale dzięki waszemu poświęceniu nic jeszcze nie jest stracone. Czym prędzej chorego musimy uleczyć uprzednio eliksir przygotowawszy. Kto ze mną pójdzie Senil o leku dla ojca powiadomić i serum-remedium-panaceum cierpiącemu zaaplikować? Huskun, huncwocie, czyś z dala od mego mentorskiego oka wiarę swą jak na pianitę przystało kultywował?
Deliad dał mi znać, że tęsknicie niezmiernie i bez Gusłka taśmy na linii mety Boskich Potyczek przerwać nie chcecie. Cóż było czynić, witajcie ponownie.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 stycznia 2015, 19:06

Bazzokh pójdzie dokończyć co zaczął.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 10 stycznia 2015, 19:50

Drayaharus był zmęczony i zły. Przeszukiwania ciał nie przyniosły oczekiwanych rezultatów w postaci złotych monet albo innych kosztowności. Zamiast tego upaprał się w błocie i przez niemal godzinę był sam jak palec, z duszą na ramieniu.

Dlatego przekroczenie progu "Rezolutnego" przywitał z ulgą, zaś obecność kapłana Piana była iście błogosławieństwem. Zmęczony iluzjonista skoczył na szybko wziąć kąpiel z zimnej wodzie w beczce na zewnątrz, przebrał się i wrócił do sali. Sprawdził stan Balina i przez resztę wieczoru miał zamiar pić piwo i jeść bez umiaru, a w odpowiedniej chwili ulotnić się do pokoju, by odespać ostatnią przygodę z wilkołakiem.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 stycznia 2015, 12:12

Po pierwsze, mus nam odprawić ceremonię dziękczynną do Piana, aczkolwiek bez nadmiernego picia. Potem niech kapłan odmówi modlitwę za powodzenie realizacji ostatniego etapu misji. Potem w drogę do ojca Senil, Huskun oczywiście nie odstąpi Gusłka nawet o krok!

MG, czy Brubrin zdołał dotrzeć przed nami do miasteczka? (chyba nigdzie nie widzieliśmy jego trupa, prawda?). Czy reszta goblinów nadal czeka w karczmie pod czujnym okiem Mordila? Mordila chciałbym wysłać nad jezioro w umówione miejsce, gdzie powinni na nas czekać ostatni przekabaceni na stronę Huskuna wojownicy Turgulów, niech ich jak najszybciej sprowadzi do miasta.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 stycznia 2015, 17:54

Balin modli się do Gotam Gora dziękując za ocalenie, po wyzdrowieniu i załatwieniu tu wszelkich spraw udam się do banku o jakim to była informacja w bucie mego zmarłego dziadka.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 stycznia 2015, 12:36

Rezolutny Goblin, poranek, 6 dnia bakis-ranu

Powrót Nieulękłych szybko zwabił do loży wszystkich mieszkańców karczmy. W